| Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów | Strona: 1 2 ... 1475 1476 1477 ... 3464 3465 Wyślij wiadomość do admina |
| Przewiń wpisy ↓ | OBRÓBKA SNÓW (moderator tematu: krzysiekwa) |
2016-07-14 (11:17) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 010 032 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Dziekuje Krzysiu 🙂 Dopiszę jeszcze sen syna On 19+38=57 głaszcze czarnego kota o imieniu Tika 🙂 |
2016-07-14 (11:26) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 010 034 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Aga fontanna-22,14,kobiety-67,rozowy-4,magik-43,talerz-45,9,żaba-18,maz-63,remont-55,schody-26,płytki-29,corka-21,42,spadac-41,pudełko-30,bol-56,gardło-30,dzwonek-16,pantofle-73 lub buty-43,samochod-42,A-39,D-69,ławka-60,koncert-13,79,muzyka-27,wieczor-7,70,butelka-4,wodza-33 |
2016-07-14 (11:34) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 010 035 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ircia-mama sklep-33,dziewczyna-20,sweter-60,29,pasek-28,guzik-22,metal-51,mały-17,długi-45 Krysia Antos-15,maz-51 Stokrotka mama-23,Ika-72,7 Jula-syn syn-57,kot-11,29,Tika-14 |
2016-07-14 (11:34) ewa102Data rejestracji: 2015-09-29 Ilość postów: 1210 | wpis nr 1 010 036 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam, gratulacje dla wygranych i dla pięknie typującej Stokrotki- BRAWO. u mnie dzisiaj tylko migawki- spotkałam Ewę-11. K-27=38 i mi mówi że wyszła za mąż ja się pytam kiedy ona mi opowiada mi że spotkała swojego kolegę z podstawówki -Michała-28,S-18=46 który jej się oświadczył i wzięli ślub pytam się kiedy był ten ślub a ona ze od tygodnia jest mężatką bo Michał chce pobić rekord Ginesa - Guinessa w braniu ślubów czy też w zawieraniu związków i jest to jego 700 ślub. Ewa jest z Katowic. Widziałam jeszcze talerz z resztkami jedzenia i korytarz cały wyłożony czarnym granitem zarówno podłoga czy też posadzka i ściany.Miałam coś komuś zapisać jakas darowizna. --- wpis edytowano 2016-07-14 11:36 --- |
2016-07-14 (12:00) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 010 043 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ewa EK-38,Ms-46,rozmowa-27,slub-7,11,Guinness-36,700-7 lub 70,Katowice-33,talerz- 45,9,kotytarz-42,czarny-75,granit-33,pisac-64,dary-30 |
2016-07-14 (12:04) jociaData rejestracji: 2011-05-29 Ilość postów: 4546 | wpis nr 1 010 044 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Gratuluję wszystkim, Stokrotko U mnie dwie torebki-saszetki , w każdej saszetce były dwie liczby 6 i 66 . Saszetki były razem spięte |
2016-07-14 (12:24) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 010 046 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Jocia saszetka-20n lub torebka-42,liczby-19,74 i te 6,66 |
2016-07-14 (12:27) jociaData rejestracji: 2011-05-29 Ilość postów: 4546 | wpis nr 1 010 047 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Krzysiu, dziękuję |
2016-07-14 (14:46) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 010 065 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Gratuluję wygranym Patrzę , co ten mój mąż mi powiedział , złote wesele ??? zamiast złote gody No ale ten Ryszard Rembiszewski ... powinien już wyjść ... Nie wyszło OTK jako 10 to może tak O-33 T -24 K -43 lub potocznie 16 --- wpis edytowano 2016-07-14 14:50 --- |
2016-07-14 (15:33) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 010 073 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Po losowaniu człowiek madry,praca w kopalni -48,zawsze wchodzi,ubrania-48,zielen,trawa-64 ,ksiazka-14,Tika-14,fontanna-14,całowac-65,noz-36,Guinness -36 ,buty-43,Ika -72 wchodzi najczesciej,wodka-41,spadac-41 to były mocne znaki Zawiodły butelki-4,rozowy-4,Warszawa-30,autobus,zaba-18,łysy-15,lampa-15,diabeł-15,talerz-45,9 |
2016-07-14 (15:53) krzysiekwaData rejestracji: 2011-07-06 Ilość postów: 18308 | wpis nr 1 010 076 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Ryszard Rembiszewski wszedł wczoraj jako 6 |
2016-07-14 (16:24) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 010 081 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Tak Krzysiu , ale ja jeszcze wszystko rozbieram na czynniki pierwsze Wszedł jeszcze jako 96 czyli odwrotnosc 69 , zostało jeszcze 15 ,37,59 Zauważyłam jeszcze coś , w moim przypadku bardzo często ze jeżeli jesteśmy razem z mężem , oprócz 36 ,wpadają jeszcze liczby z końcówki roku urodzenia dzisiaj wpadły obydwie ,wczoraj też ,przedwczoraj 2×męża ...wcześnie to już nie wiem , ale zwróciłam na to uwagę już kiedyś Sprawdźcie czy u Was też się to sprawdza I zaległe ... pamiętajmy ,wczorajsza szyba 5 |
2016-07-14 (22:36) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11336 | wpis nr 1 010 148 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Hej Gratulacje dla wszystkich za: Krzysiu, ślicznie dziękuję za analizę Jesteś prawdziwym śmiałkiem i za obrobienie tak koszmarnie długiego i tak koszmarnie koszmarnego snu mam wobec Ciebie dług wdzięczności Będę usilnie prosić Opiekuna Snów, by podrzucił Ci kilka cyferek - ale dopiero po urlopie, po Twoim urlopie, bo poza obróbką Opiekun Snów ponoć nie sprawuje się zbyt solidnie Stokrotko, to ja szczęśliwa, że otwarłaś wrota swojego snu przede mną szukam jakiegokolwiek opisu tego, jak ważnego dla mnie zdarzenia, a tu nic, kompletnie nic Ani, że byłam miła, ani że nieznośna, ani że rozczochrana, ani że schludna, ani ..... Bezlitośnie samotne "ika" i nic Toż mogłaś dopisać chociaż "phi, ika", co nie byłoby głupie, bo phi - 24 - też weszło Uciekam, mam nadzieję, że dzisiejszej nocy sny będą dla mnie łaskawsze Dobrej nocki, wysokocyferkowych snów i słonecznego poranka paa |
2016-07-14 (22:49) stokrotka24Data rejestracji: 2011-01-08 Ilość postów: 3401 | wpis nr 1 010 150 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam. Gratulacje dla wygranych. A ja oczy ze zdumienia przecieram! Nie śniłam o Ice (wielka szkoda, może wkrótce), to były liczby dla Iki o horrorze z grobami. Przepraszam, że napisałam nieprecyzyjnie, ale chociaż -72- jako Ika nie będąc we śnie weszła w zestaw liczb wygrywających. A ja popisałam się samymi pudłami!!! Choć ewidentnie teraz widzę ( ha, ha po losowaniu), że 53-43 to były liczby wiodące. Pozdrawiam. |
2016-07-14 (23:23) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11336 | wpis nr 1 010 153 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Heh, szkoda, Stokrotko Nawet byłam zdolna łyknąć to "phi", lecz cóż A liczbami do mojego snu się nie trap - jestem pewna, że gdybym opisała ten sen, to Twoje liczby ujarzmiłyby go. Niestety naprawdę był straszny - nie tylko, jako horror, ale też, jako swego rodzaju prawidło istnienia. I choć ostatecznie okazał się bardzo pozytywny w wymowie, jednak dojście do tej puenty mogło wywołać dreszcz i to taki solidny. Myślę, że na taką prawdę z dreszczykiem każdy z nas ma swój czas i lepiej własny dreszcz pozostawić na własnej skórze |
2016-07-15 (04:33) krasnalekData rejestracji: 2014-05-03 Ilość postów: 206 | wpis nr 1 010 161 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam w deszczowy poranek syn wraca z pracy i ma całkiem porwany but (lewy) pytam czy jego pantofle w pracy są całe a on po chwili mi pokazuje a tam cała podeszwa odpada Powodzenia w losowaniach |
2016-07-15 (05:52) krysieńkaData rejestracji: 2011-05-30 Ilość postów: 62971 | wpis nr 1 010 163 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam Dzisiaj niestety nic nie pamiętam Po wczrajszej inwenturze 10 godzinnej jestem padnieta... Dzisiaj tez taki dzień...i jutro wyjasnienia i wolne Pozdrawiam |
2016-07-15 (08:00) MapeterkaData rejestracji: 2016-03-20 Ilość postów: 404 | wpis nr 1 010 177 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam! Dzisiaj tylko urywki snów, kupowałam u jakiegoś mężczyzny 6 worków ziemi jednego rodzaju i 2 worki ziemi innej, odbywałam z mężem rejs statkiem, strasznie bujało, syn ubrany w poplamiony kombinezon. Pozdrawiam |
2016-07-15 (08:29) ikaData rejestracji: 2012-12-05 Ilość postów: 11336 | wpis nr 1 010 182 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Z mężem - 25 -/ - 76 - i chyba !!! siostrą Terenią - 36 - idę gdzieś, przechadzamy się. Stajemy przy ogrodzeniu za którym jest znajoma UK - 40 -, która widząc nas podchodzi i mówi siostrze, że mają teraz dwa ople, bo całkiem niedawno na drugiego OPLA uparł się których z synów. Znajoma rozwodzi się nad tymi oplami i wszyscy jesteśmy już dość zmęczeni jej opowieścią. Siostra słucha uprzejmie, mąż przemieszcza się bez ładu, a ja czuję, jak coraz bardziej opadam z sił, tak mnie to nudzi. Mąż znajomej MK - 57 - widząc ogólne znudzenie wyszedł do nas i dał mi trzy (3 ) truskawki. Dwie truskawki były zrośnięte razem, a jedna naturalnie oddzielna, dałam więc tę jedną Tereni, a zrośnięte rozdzieliłam i bardzo dużą dałam mężowi, a mniejszą zjadłam sama. Zrobiło się trochę weselej i MK - 57 - podszedł znów do mnie, objął mnie żartobliwie i tak przytuleni chodziliśmy i strasznie wygłupialiśmy się żartobliwie obgadując wszystkich napotkanych. W pewnym momencie szybko, jak smuga mgły czmychnęła przed nami Ela - 9 - ( EP - 14 - ), która wsiadła do swojego samochodu i czym prędzej odjechała. Stało się to tak nagle, że stanęliśmy oboje, jak wryci w przekonaniu, że wzięła nasze obgadywanie na serio i pewno nie chciała, byśmy się jej uczepili. Drugim szokiem był fakt, że stał tam samochód, gdyż wcześniej nie było go w ogóle widać. A było tak dlatego, że samochód stał na kawałku bardzo suchej ziemi i ziemia ta jakby rozpyliła się na całym samochodzie sprawiając, że był zupełnie zamaskowany i tworzył jednolitą płaszczyznę z podłożem. Budzę się i pamiętam sen, który natychmiast chcę zapisać, bo to jedyny sen, który zapamiętałam. Cieszę się, że choć tylko jeden, to całkiem fajny, bo jest to sen o tym, jak MK - 57 - dał mi trzy truskawki. już chcę to zapisać, ale uświadamiam sobie, że śpię i tylko śniłam, że się obudziłam. Słyszę : dwa ( 2 ) trzy ( 3 ) dziewięć ( 9 ) Czarna - Grota - Niedzika i brzmi to, jak hasło łączniczki, która jest DH - 38 - ( ona ze swoją liczbą jest bardzo chimeryczna ) Cztery osoby z obróbki - jesteśmy umówieni na spotkanie. Ktoś zamówił cztery pizze i wyszedł, a ja czekałam i to bardzo długo. W końcu przyszło dwóch dość aroganckich piekarzy, którzy na drewnianej łopatce przynieśli tylko dwie pizze do pieczenia. Mężczyźni nałożyli jakiś sos, właściwie kapnęli dwie nędzne porcje jakiegoś ścierwa ( dosłownie), w którym pływały ziarenka ryżu i włożyli, heh, przyprawione pizze do pieca. Za moment wyciągnęli, wymacali ciasto paluchami, a że im coś nie pasowało rozerwali kawałek, po czym jeden z nich oświadczył, że ciasto jest nie upieczone i za jakiś czas trzeba będzie dopiec, po czym wyszli wraz z zakalcowatymi pizzami. Wróciłam do stołu, przy którym mieliśmy się spotkać. Przy stole siedział jakiś nieznany mi mężczyzna, który narobił trochę bałaganu podczas przeglądania, co tam mamy. Byłam głodna, nie chciało mi się nawet reagować, odeszłam od stołu i patrzyłam, czy ktoś już idzie. bardzo szybko przyszła Królowamonet ( chyba !!! ), która jadła hamburgera. Wiedząc, że czekam długo i jestem bardzo głodna, Królowa rozerwała swojego hamburgera i dala mi połowę.Nie miałam zbytnio ochoty, ale zobaczyłam, że z bułki wystaje sałata, więc ściskając mocno, by nie widzieć, co jeszcze w środku znajdę zabrałam się do jedzenia. Przy pierwszym kęsie na stół spadła wielka kropla majonezu. Do stołu podszedł kolega z liceum JK - 53 - , który wracał od dentysty. Narzekał, że strasznie boli go ząb, mimo iż dostał tabletkę przeciwbólową. Nie przeszkadzało mu to jednak zauważyć Królowejmonet i natarczywie jej podrywać. Nie lubiłam JK - 57 - i pamiętając, że był on próżnym bawidamkiem nie chciałam narażać Królowej na jego zaloty, nie wiedziałam jednak, jak jej to powiedzieć. Na szczęście Królowamonet sama dostrzegła, próżną naturę kolegi i oświadczając mi, że obróbkowicze jeszcze się spóźnią, bo wszyscy oglądają mecz, odeszła od stołu i stanęła tyłem do mnie patrząc w przestrzeń. Bardzo chciałam zapytać, jak długo ten mecz będzie jeszcze trwał, ale okazało się, że Królowa ma w uszach słuchawki i sama słucha meczu podrygując adekwatnie do przeżywanych emocji i zajadając się połówką hamburgera. Widząc, że Królową mecz całkiem pochłonął zwróciłam się do JK - 53 - i zaproponowałam mu, by wziął sobie jakieś zioła przeciwbólowe, skoro tabletka nie pomaga. Na stole zobaczyłam srebrna saszetkę z ekstraktem zielnego proszku, saszetka była rozerwana. Nieznany mężczyzna, który cały czas siedział nudził się trochę i porozrywał torebki z ziołowymi lekami. Objaśniałam JK - 53 -, że powinien tu być " corydalis " , ale w związku z rozszarpaniem saszetek może dosypał się też " cordyceps ". Początkowo jakby w Niemczech, a potem w Indiach jakaś Niemka pilnuje, czuwa nad zwierzętami i ( Lub ) ptakami w niby sklepie, niby jakiejś świątyni ( trudno ująć ). Na parterze ogromnego budynku, w wysoko powieszonej, otwartej klatce siedzi jakaś wyjątkowa papuga. Ktoś, jakby opiekunowie papugi wychodzą, za chwilę mają przyjść kolejni. W międzyczasie ja mam zająć się ta damą. Mężczyzna wychodząc zostawił otwarte drzwi i obróciwszy się do mnie wyjaśnił, bym się nie przejmowała, bo papuga nie ucieknie, gdyż papuga jest mędrcem, który wie, że jego dom jest tu, a jednocześnie wszędzie, bo "tu " jest "wszędzie". Stałam struchlała pod klatką, tak na wszelki wypadek, gdyby jednak uciekła, żeby we "wszędzie" nie zgubić "tu" ( uff). Nagle z wielkim ożywieniem weszły jakieś bardzo młodziutkie osoby. jedna z nich dała mi trzy małe kluczyki, każdy kluczyk był do klatki, w której był gołąb, miałam je nakarmić. Wszystkie klatki wisiały bardzo wysoko i okazało się, że papuga jest już jednym z trzech gołębi. Ponieważ znałam ją najlepiej, od niej zaczęłam karmienie. Wspięłam się najwyżej, jak mogłam i włożyłam kluczyk do dziurki. Klatka, jak wszystkie klatki była cały czas otwarta i gołąb poprzez kluczyk jakby uświadomiwszy sobie istotę nieznanej mu dotąd niewoli wyfrunął.. Przerażona pobiegłam za nim, by go przeprosić. Dotarłam na pierwsze piętro, na którym było mnóstwo zwierząt i przepięknych ptaków, wszystkie wolne. Ktoś powiedział, że jeden bardzo cenny ptak został ukradziony, na co zajmująca się stworzeniami Niemka powiedziała, że te ptaki często ktoś kradnie i bez stresu powróciła do zajęcia. Zobaczyłam dwóch mnichów tybetańskich idących z naprzeciwka, z jakiegoś powodu wiedziałam, że oni ukradli ptaka. Mnisi idąc rozmawiali i bynajmniej nie czuli się winni kradzieży. Okazało się, że są oni święci, a rzeczywista świętość jest czym innym, niż sugerowałyby nasze obyczaje i skala ludzkiej moralności. Mnisi tak mnie zaciekawili, że poszłam za nimi. Chciałam zrozumieć rzeczywistą świętość, która najwyraźniej nijak się miała do tego, co sobie wyobrażałam, gdyż mnisi obrazowali raczej "grzeszność" wedle naszej mentalności - nie dość, że ukradli ptaka, to w dodatku wyraźnie lubili pofolgować zmysłom, gdyż zwłaszcza jeden był dość grubiutki, miał z przejadania się niezdrową skórę i w ogóle wyglądał, jak co prawda sympatyczny, ale parchatek. Idąc za mnichami dotarłam do dziwnego miejsca, który było jakby przepięknym targowiskiem, a jednocześnie świątynią. Zrozumiałam teraz , co znaczy filozofia papugi, że wszędzie jest tu. Na posadzce zobaczyłam wielką kroplę złocistej oliwy lub złocistej wody do której niechcący wszedł pająk. Kropla najwyraźniej była gorąca, bo pająk podskakiwał na odnóżach, jak poparzony popiskując zabawnie "ałć", ałć'. Był bardzo śmieszny - podłużny w szerz i płaski, szybciutko przesunął wszystkie odnóża za jedną, dłuższą stronę i w podskokach wymaszerował z kropli. Zobaczyłam innego, nie poparzonego pająka i widząc, że ten pierwszy nieszczęśnik idzie równie sprawnie, co zdrowy ucieszyłam się i poszłam dale. Spotkałam chłopca, był to mały Hindus. Chłopiec zapytał, czy chcę zobaczyć coś bardzo dla ludzi dobrego, zgodziłam się i poszłam za nim. dotarliśmy do czegoś w rodzaju amfiteatru - wedle skali, w półokręgu zainstalowane ławki pokryte były w całości purpurowym materiałem, prawdopodobnie jedwabiem. Pod tym jedwabiem człowiek mógł zasnąć dla odprężenia ciała, a jednocześnie świadomością wnikając w "jedwabistość" odprężał umysł. Chłopiec wskoczył pod jedwab i widziałam, jak pod cienką materią jego wypoziomowane ciałko przesuwa się na miejsce. spodobało mi się, wskoczyłam za nim, "przepływałam" po leżących ciałach i docierając do chłopca zostałam owinięta przez jedwab w osobisty zwój, było bardzo miło. Wiedziałam, że dotrze do nas trzecia osoba, bo mimo , iż materiał był, jednolity, pod nim tworzył się jakby kolejny element otulający trzy osoby ( po jednej z osobna), ale mimo to był to jakby "trózwój". Pozdrawiam, fajnego dnia i powodzenia paa |
2016-07-15 (08:35) julaData rejestracji: 2014-11-20 Ilość postów: 3504 | wpis nr 1 010 187 [ CZCIONKA MONOSPACE ] Witam ☺ Gratulacje dla wygranych ☺ Stoję gdzieś z mężem , może na przystanku ,kolo siatki ,ogrodzenia ,podchodzi kolega Mariusz ???? nie pamiętam nazwiska ,mówiliśmy na niego 25 , bardzo , bardzo przystojny ,młody , taki jak pamietam go z dawnych lat ,mówi :86 ☺( fajnie słyszeć komplementy ,chociaż we śnie 😀😀) Jadę z mężem w autobusie , chyba na Bierut , 2 przystanki ,idę do kierowcy kupić bitety Nie widzę ludzi ,tylko z przodu jakaś kobieta siedzi po lewej stronie z dziećmi , chyba trójka ,wydaje mi się ze z wózkiem , bo coś mi przeszkadza , dziewczynka , sprzedaje mi bilety , a nie kierowca ?? Bitety kosztują 9 zł ??? ( w realu 6) daje 10zl ,dziewczynka wydaje mi 0,50 gr w groszach ( a dlaczego nie złotówkę ) Dostaję dwa bitety , ale jakieś dziwne , duże ,brązowe ... Jesteśmy chyba ......na Sobieskim .???? tak mi się wydaje ,ale to niemożliwe , idziemy pomiędzy dwoma blokami , jeden jest w dolinie ... Widzę kota ,ciemnego ,ale nie całkiem czarny ,atakuje nas ,jest wściekły ... Boje się ruszyć Jakaś kobieta i mężczyzna , może dwóch Ktoś mówi ze w tym bloku mieszkają trochę bogatsi ludzie , niż w tym drugim Wychodzi na to ze te koty są od tych biedniejszych ☺☺☺ Maz próbuje złapać tego kota za kark , chyba przez jakąś reklamowkę, albo przez siatkę ? Widzę ze wrzuca go do jakiegoś pomieszczenia , może to piwnica w której wcześniej był węgiel , bo widzę tak jakby ślady ,ale to pomieszczenie jest puste , tylko czarne .. Ale nagle pojawia się drugi kot... Kojarzy mi się jeszcze ze wychodziłam ze swojego mieszkania i jednocześnie wychodziły córki sąsiadów ,młode dziewczyny 24+21=45 i 12+21=33 lub 16+21=37 i chłopak jednej z nich , szli na jakąś imprezę ☺ Sen męża Na 21 lub 24 12+31=43 babcia 34+31 =65 dziadek 32+26 =58 ciotka 19+21=40 lub 28+21=49 wujek Wszyscy nie żyją 24+31=55 wujek 24+31=55 ciotka I nie ma jego mamy ??? 25+24=49 Jakaś impreza rodzinna Wyszedł przed blok zatrzymać taksówkę , duży fiat ☺ Byly kierownik 37+19=57 (tez nie żyje ) kupił wolksvagena 200 KM , kierowca taksówki śmiał się ,ze moment i mu ukradną Degustacja wina , białe , słodkie ,kwaskowate , pyszne ☺ Mężczyzna chudy , wysoki Pozdrawiam --- wpis edytowano 2016-07-15 08:53 --- |
| | Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lotto | Strona: 1 2 ... 1475 1476 1477 ... 3464 3465 Wyślij wiadomość do admina |