Forum strony www.multipasko.pl [Regulamin]


Dodaj wpis w tym temacie
Spis tematów
Login:

Hasło:
Strona: 1 2 ... 156 157
Wyślij prywatną wiadomość do admina

Pozostanie tylko poezja i dobroć.. C.K. Norwid


2005-04-23 (13:03)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 14 936

Marek Grala \"Ty jasnowlosa panna bosa\"



- pani poezji...





Ty jasnowlosa panna bosa

Ty jedyna w jaminach kalina

Zaropiala Ofelio roztopiona

W zielonym niegu cud - wiosny



Ty oblepiona w slów krosty

Ty moja zono suko wrono

Ty rozebrana w gronostaje oliwne gaje

Zbrazowiala topielico



Ty papierowa wieco

Ty boska gorzka awangardo

Ty zyc trzeba twardo

Ty nic za darmo

Ty rymowana sczepiana

Ty zszywana okulala oczekana

Ty obszczekana Penelopo



Ty poezjo

Ty ***o

Ty psie rzucony na pozarcie kociom



Symfoniczny

Syfilityczny rock and rollu



To moje wiatlo - - -

Przeciw ciemnociom...

2005-04-23 (15:48)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 14 953

Wpisujcie tu swoje ukochane wiersze, podzielcie sie nimi z innymi...
2005-04-23 (16:03)

statuspalestynczyk
Data rejestracji: 2005-03-29
Ilość postów: 236

815
wpis nr 14 956

Temat w ktorym umieszczamy wiersze juz jest na tym forum niesadzisz ze 1 wystarczy?
2005-04-23 (18:02)

statusfobia1
Data rejestracji: 2003-09-15
Ilość postów: 5409

31
wpis nr 14 968

Wlodzimierzy Wysocki



Skok wzwyz





Wybicie, skok - i niech to piorun trzanie,

trybuny w miech, a ja przelykam lze -

i znów stracone glupie dwa dwanacie,

poprzeczka lezy smetnie obok mnie.



Slowo daje, ze rzuce ten sport,

mówie wam, ze zaden to zysk;

jedna krótka chwileczke trwa wzlot,

potem spada sie prosto na pysk.



Lecz zakazany owoc zwyciestwa zjem

i slawe wytarmosze za kark jak psa -

kazdy z lewej nogi wybija sie,

z prawej za wybijam sie nogi ja.



Przyjemnie jest dokopac lezacemu,

takiego to i dobic nam nie zal -

mój trener rzecz ocenil po swojemu;

czlowieku, to ma byc skok wzwyz, nie w dal.



Toz hanba, powiedzial i wstyd,

ty slyszale, palancie, ten gwizd?

To po kiego sie wpychasz na szczyt,

skoro ciagle zlatujesz na pysk?



A ja tam robie swoje i swoje wiem,

i slawe wytarmosze za kark, jak psa -

niech kazdy sobie z lewej wybija sie,

z prawej za wybijam sie nogi ja.



Mój rywal wlanie przeszedl dwa szesnacie,

w przestworza poszybowal tak jak ptak,

a u mnie to parszywe dwa dwanacie -

trenera za sekunde trafi szlag.



Powiedzial, ze zaciagnie mnie w kat

i z rozkosza da w morde mi tam,

zebym wiedzial, ze prawa to blad,

i ze z lewej - jak wszyscy - wybijac sie mam.



Lecz chocbym skakac mial do sadnego dnia,

nie zmienie swego zdania w materii tej,

skakac z prawej nogi mam prawo ja,

lewa nie ma prawa zastapic jej.



Kibicom miech na ustach nagle ganie,

mój trener resztki wlosów z glowy rwie -

wybicie, wzlot - przeszedlem dwa dwanacie,

i prawa noga nie zawiodla mnie!



Czasem trudno udzwignac swój krzyz,

ale w zyciu przewaznie tak jest -

gdy ja tutaj uprawiam skok wzwyz,

zona z innym uprawia gdzie seks....



Lecz zakazany owoc zwyciestwa jem,

i wytargalem slawe za kark jak psa -

z lewej niech wybija sie ten, kto chce,

a prawej za wybijam sie nogi ja.

2005-04-23 (20:39)

statusMac.
Data rejestracji: 2005-04-16
Ilość postów: 258

879
wpis nr 14 970

Swinburn



I porzuciwszy gniew, nadzieje, pyche,

Wolni od pragnien i wolni od burz,

Dziekczynnych westchnien lemy modly ciche -

Ktokolwiek jest tam poród gwiezdnych glusz,

Za to, ze minac dniom zywota dano,

Za to, ze nigdy raz zmarli nie wstana

I rzek gwaltownych nurt zmacony piana,

Zawinie kiedy w glab wieczysta mórz.



2005-04-24 (15:52)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 017

Wiem, wiem - wspanialy Klub Fobienne...Mój watek jest nieco inny...Chcialbym z wierszy tu zamieszczanych utworzyc swoisty Kanon Poezji Swiatowej, niekoniecznie pokrywajacy sie z typami krytyków, literatutoznawców...
2005-04-24 (16:21)

status555
Data rejestracji: 2005-04-21
Ilość postów: 98

890
wpis nr 15 018

Swietny pomysl.Brawo.



A kiedy bedziesz moja zona...



Kazimierz Przerwa-Tetmajer





A kiedy bedziesz moja zona,

umilowana, polubiona,

wówczas sie ogród nam otworzy,

ogród wietlisty, pelen zorzy.



Rozwonia nam sie kwietne sady,

pachnac nam beda winogrady

i róze liczne, i powoje

calowac beda wlosy twoje.



Pójdziemy cisi, zamyleni,

wród zlotych przymglen i promieni,

pójdziemy wolno alejami,

pomiedzy drzewa, cisi, sami.



Galazki ku nam zwisac beda,

narcyzy piac sie srebrna grzeda

i padnie bialy kwiat lipowy

na rozkochane nasze glowy.



Ubiore ciebie w blekit kwiatów,

niezapominajek i blawatów,

ustroje ciebie w paproc mloda

i wiat rozwietle twa uroda.



Pójdziemy cisi, zamyleni,

wród zlotych przymglen i promieni,

pójdziemy w ogród pelen zorzy,

kedy drzwi miloc nam otworzy.
2005-04-24 (17:44)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 022

Henryk A. Pach \"ródlo\"

X

spotykaja sie jednoczenie

w jednej myli

w jednym powstaja slowie

w jednym rodza sie czasie



zlodobro z dobrozlem okorzenione

splecione z soba

samoistne

samorozrodcze



++

w miasto wychodze

nie wiem jaka groza

bedzie witac powrót

jaka sie czai u celu

podrodze



nie mam pewnoci

chwili ani doby

nie mam pewnoci ze

nie na darmo ze

nie jest szalenstwem

oddalac sie w przyszle

by nie ulec w obecne



ze doronie i dotrze do ródla czlowiek

nic poza wiara lepnaca

jak okrazany woda plomien
2005-04-25 (09:44)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 073

Endre Ady \"Ci, co wiecznie sie spóLniaja\"



Wiecznie spóLniamy sie na wszystko,

Musimy snadL z daleka ic.

I brnac przez smetnych pól solnisko.

Wiecznie spóLniamy sie na wszystko.



Spokojnie nie umrzemy nawet.

Dopiero kiedy przyjdzie po nas mierc,

Dusze rozjatrza ognie krwawe,

Spokojnie nie umrzemy nawet.



Wiecznie spóLniamy sie na wszystko,

Na marzen i na spelnien czas,

Na chwile szczecia i ucisków.

Wiecznie spóLniamy sie na wszystko.
2005-04-28 (00:01)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 323

Aleksander Nawrocki X x X



Miloc jest wzniosla,

póki nie zdradzisz jej z kobieta.

Jej biodra i mciwe wlosy

nie chca uwierzyc,

ze w mezczyLnie sa wedrówki,

których nawet busola nie zna.



I jeszcze Eden samotnoci,

gdy absolut wychodzi zza kolumn,

gdzie tu wtedy miejsce na broszki i brokat

sylwestrowej sukienki.



Miloc i mezczyzna:

dwa brzegi przeciwlegle,

które obmywa rzeczne imie kobiety,

ale ta woda przemija,

ale ta jesien - nie nasza,

choc skaly drazone spadaja

i niebo od drogi siwe.
2005-05-01 (16:24)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 647

Rena Marciniak \"List\"



Napisala nad ranem list

prywatny protest

przeciw bezsennej nocy



Teraz kuli sie

pod cudzym okiem

garstka slów

wyrwanych spod serca
2005-05-01 (16:27)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 648

Rena Marciniak \"Martwa natura\"



Na stole

skorupy

po ostatniej

wielkiej miloci



Pod powiekami

piasek

zaciera starannie

jej lady
2005-05-01 (16:31)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 649

Rena Marciniak \"Zmarszczki\"



Licze zmarszczki



Kazda znaczy

jeden umiech mniej

jedna noc

z otwartymi oczami



Z luster patrza

jak dobre znajome
2005-05-02 (02:00)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 658

I czemuz znowu list pisze w udrece?



Nie pytaj, mily, jaka w tym przyczyna,



Bo cóz ci powiem, nieszczesna dziewczyna...



Ach, wiem, ze tych kart dotkna twoje rece.



Gdym sama, w dali - niech list przypomina,



Ze w moim sercu plona najgorecej



Zachwyty, smutki, nadzieje dziewczece.



To sie nie konczy - ani nie zaczyna.



I cóz ci powiem? Ze o twych ramionach



W snach i marzeniach, i w myli, i w mowie



Me wierne serce roi potajemnie...



Tak kiedy stalam w ciebie zapatrzona,



Nie rzeklszy slowa... Cóz rzecz mialam - powiedz -



Gdy cala istnoc spelnila sie we mnie.



Goethe J.W.
2005-05-02 (02:06)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 659

Jedno spojrzenie, mily, twoich oczu



I na mych ustach jeden pocalunek -



Czyz moze znaleLc upojniejszy trunek,



Kto choc raz w zyciu te slodycz ich poczul?







Z dala od Ciebie zyjac na uboczu



Tobie powiecam ma myl i frasunek;



Serce potraca wciaz te sama strune



Jedna, jedyna... i lzy plyna z oczy.







Po licu splywa lza i zaraz wysycha;



Kocha mnie - myle - wiec czemuz w te miloc



Mam nie uwierzyc, choc taka daleka?







O, uslysz skarge mych milosnych wzdychan!



Twa wola moim szczeciem - i ma sila -



Daj znak, na który me serce tak czeka.







Goethe J.W.
2005-05-02 (02:07)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 660

Widziec, jak na mnie patrzysz, i w twe oczy patrzec,



Na ustach poczuc twoich ust pocalowanie -



Która juz tego szczecia doznala - czyz dla niej



Moga byc teraz inne radoci bogatsze?



Z dala od Ciebie, obca dla swoich - kolacze



Jedno wciaz moich myli pasmo nieprzerwane



I zawsze ta godzina przyjdzie niespodzianie -



ta jedna, i pier zadrga, i wybuchne placzem!



Lecz po chwili wysycha juz lza. Szepcza wargi:



Przeciez on kocha, przeciez nawet w tym momencie



Siega jego myl ku mnie, jak moja ku niemu...



O, uslysz szept daleki tej milosnej skargi!



Ty wiesz: moje najwieksze i jedyne szczecie



To twa przychylnoc dla mnie. Daj znak sercu! Przemów...







Goethe Johann Wolfgang
2005-05-02 (02:22)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 15 661

Znowu przyszla do mnie samotnoc



choc mylalem ze przycichla w niebie



Mówie do niej:



- Co chcesz jeszcze, idiotko?



A ona:



- Kocham ciebie



Jan Twardowski
2005-05-08 (08:50)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 16 082

JanTwardowski

Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza

zostana po nich buty i telefon gluchy

tylko to co niewazne jak krowa sie wlecze

najwazniejsze tak predkie ze nagle sie staje

potem cisza normalna wiec calkiem nieznona

jak czystoc urodzona najprociej z rozpaczy

kiedy myslimy o kim zostajac bez niego

Nie badL pewny ze czas masz bo pewnoc niepewna

zabiera nam wrazliwoc tak jak kazde szczecie

przychodzi jednoczenie jak patos i humor

jak dwie namietnoci wciaz slabsze od jednej

tak szybko stad odchodza jak drozd milkna w lipcu

jak dLwiek troche niezgrabny lub jak suchy uklon

zeby widziec naprawde zamykaja oczy

chociaz wiekszym ryzykiem rodzic sie niz umrzec

kochamy wciaz za malo i stale za póLno

Nie pisz o tym zbyt czesto lecz pisz raz na zawsze

a bedziesz tak jak delfin lagodny i mocny

Spieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodza

i ci co nie odchodza nie zawsze powróca

i nigdy nie wiadomo mówiac o miloci

czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza
2005-05-08 (08:53)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 16 083

Rozmowa z kamieniem

Szymborska Wislawa

Pukam do drzwi kamienia.

- To ja, wpuc mnie.

Chce wejc do twego wnetrza,

rozejrzec sie dokola,

nabrac ciebie jak tchu.

- OdejdL - mówi kamien. -

Jestem szczelnie zamkniety.

Nawet rozbite na czeci

bedziemy szczelnie zamkniete.

Nawet starte na piasek

nie wpucimy nikogo.

Pukam do drzwi kamienia.

- To ja, wpuc mnie.

Przychodze z ciekawoci czyste.

Zycie jest dla niej jedyna okazja.

Zamierzam przejc sie po twoim palacu,

a potem jeszcze zwiedzic lic i krople wody.

Niewiele czasu na to wszystko mam.

Moja miertelnoc powinna cie wzruszyc.

- Jestem z kamienia - mówi kamien -

i z koniecznoci musze zachowac powage.

OdejdL stad.

Nie mam mieni miechu.

Pukam do drzwi kamienia.

- To ja, wpuc mnie.

Slyszalam, ze sa w tobie wielkie puste sale,

nie ogladane, piekne nadaremnie,

gluche, bez echa czyichkolwiek kroków.

Przyznaj, ze sam nieduzo o tym wiesz.

- Wielkie i puste sale - mówi kamien -

ale w nich miejsca nie ma.

Piekne, byc moze, ale poza gustem

twoich ubogich zmyslów.

Mozesz mnie poznac, nie zaznasz mnie nigdy.

Cala powierzchnia zwracam sie ku tobie,

a calym wnetrzem leze odwrócony.

Pukam do drzwi kamienia.

- To ja, wpuc mnie.

Nie szukam w tobie przytulku na wiecznoc.

Nie jestem nieszczeliwa.

Nie jestem bezdomna.

Mój wiat jest wart powrotu.

Wejde i wyjde z pustymi rekami.

A na dowód, ze bylam prawdziwie obecna,

nie przedstawie niczego prócz slów,

którym nikt nie da wiary.

- Nie wejdziesz - mówi kamien. -

Brak ci zmyslu udzialu.

Zaden zmysl nie zastapi ci zmyslu udzialu.

Nawet wzrok wyostrzony az do wszechwidzenia

nie przyda ci sie na nic bez zmyslu udzialu.

Nie wejdziesz, masz zaledwie zamysl tego zmyslu,

ledwie jego zwiazek, wyobraLnie

Pukam do drzwi kamienia.

- To ja, wpuc mnie.

Nie moge czekac dwóch tysiecy wieków

na wejcie pod twój dach.

- Jezeli mi nie wierzysz - mówi kamien -

zwróc sie do licia, powie to, co ja.

Do kropli wody, powie to, co lic.

Na koniec spytaj wlosa z wlasnej glowy.

Smiech mnie rozpiera, miech, olbrzymi miech,

którym miac sie nie umiem.

Pukam do drzwi kamienia.

- To ja, wpuc mnie.

- Nie mam drzwi - mówi kamien



2005-05-08 (09:00)

statusvidmo
Data rejestracji: 2004-11-03
Ilość postów: 4864

449
wpis nr 16 084

Anna Achmatowa \"Wieczorem\"



Muzyka brzmiala w tym ogrodzie

Bolecia tak niewyslowiona.

I morza ostry zapach wional

Od ostryg na pólmisku w lodzie.



Rzekl: \"Jestem zawsze wierny tobie!\"

I lekko dotknal mej sukienki.

Jak te dotkniecia jego reki

Sa do ucisków niepodobne.



Tak ptaki glaszcze sie lub koty,

Tak patrzy sie na woltyzerki.

I drwiace ieca sie iskierki

Pod rzes osloa jasnozlotych.



A rozpaczliwych skrzypiec glosy

Dochodza poprzez dym rozwiany:

\"Blogoslawze szczeliwe losy

Za pierwsze sam na sam z kochanym\".



marzec 1913
| Dodaj wpis w tym temacie | Spis tematów | Wyniki lottoStrona: 1 2 ... 156 157
Wyślij prywatną wiadomość do admina

Statystyka forum:    
Piszących osób w ostatnich 30 dniach: 175 Ilość tematów: 3966 Ilość odsłon tematów: 52288213 Ilość wypowiedzi: 1187530