Wpisy 98 218 – 98 319
26 lutego 2010 17:36 → 26 lutego 2010 23:36, 100 wpisów
Ja postawię na powtórki,może coś wskoczy???,zobaczymy!
18,19,25,61,63
76,53,54,73,74
10,52,78,80,14
12,25,34,64,72
18,19,25,61,63
76,53,54,73,74
10,52,78,80,14
12,25,34,64,72
Anorektyk - nie zagryza.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór
Higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór
Higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmit.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią jak złoto.
5. Słomiane - rżną się jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu.
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią jak złoto.
5. Słomiane - rżną się jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu.
Synek się pyta mamy:
- Mamo jestem cyganem tak jak ty, czy żydem tak jak tatuś?
- No cyganem, masz piękne oczy ,oliwkową skórę więc jesteś cyganem.
Synek idzie do ojca i się pyta:
- Tato jestem żydem tak jak ty czy cyganem tak jak mamusia?
- No żydem nosisz jarmułkę,jesteś obrzezany. No ale o co ci właściwie chodzi ?
Wiesz kolega sprzedaje rower i zastanawiam się czy się targować czy go po prostu za******lić
- Mamo jestem cyganem tak jak ty, czy żydem tak jak tatuś?
- No cyganem, masz piękne oczy ,oliwkową skórę więc jesteś cyganem.
Synek idzie do ojca i się pyta:
- Tato jestem żydem tak jak ty czy cyganem tak jak mamusia?
- No żydem nosisz jarmułkę,jesteś obrzezany. No ale o co ci właściwie chodzi ?
Wiesz kolega sprzedaje rower i zastanawiam się czy się targować czy go po prostu za******lić
wyniki49's
9,17,24,30,37,44 (33)
kaszana u wszyskich :(
Bliźniaczki panowie bliźniaczki 11,22,33,44 jako 2z4
9,17,24,30,37,44 (33)
kaszana u wszyskich :(
Bliźniaczki panowie bliźniaczki 11,22,33,44 jako 2z4
Stach gdzieś te fotkę zrobił???,mi się wydaje że to Rzeszowska Starówka,hahahah
Hosiu kiedy wygram w multilotka?Podczas nieobecności hipnotyzera na czacie,mam jeszcze gorszego pecha niż kiedyś.Dlatego na wieczór wysyłam skromnie jeden zakład.Dzięki temu może powstaną stadiony na euro2012.
Wczoraj pożarłem ciasteczka jeżyki,ale były tak twarde,że można połamać sobie na nich zęby.
Tradycyjnie odpuszczam sobie liczbę 15 w multi,bo te jej szaleństwo w losowaniu powinno się skończyć.
Podobno niektórzy ludzie to wampiry energetyczne,przy spotkaniu z nimi traci się siły i popada w depresję.
4-13-26-52-64-80
23-33-38-52-59-64
17-21-23-27-30-52-61-64-80
4-37-80
26-73-80
23-33-38-52-59-64
17-21-23-27-30-52-61-64-80
4-37-80
26-73-80
witam wszystkich .hipopotan 15 jeszcze nie ma końca jeszcze poleci razem z 45.
wczoraj duzo wygranych glownych sie posypało po Polsce
3 szosteczki w lotto ladnie ladnie
3 szosteczki w lotto ladnie ladnie
witam wszystkich
czy jest i gdzie można znależć
system 12 liczb do mini lotto
do lotto znalazłem ???????
czy jest i gdzie można znależć
system 12 liczb do mini lotto
do lotto znalazłem ???????
hipopotan też to zauważyłem,że niektóre osoby to wampiry energetyczne,szczególnie czułem to kiedy grałem,
podchodziłem do kolektury,a tam wampir energetyczny siedzi i proponuje mi następną gierkę,dlatego sobie odpuściłem :)
podchodziłem do kolektury,a tam wampir energetyczny siedzi i proponuje mi następną gierkę,dlatego sobie odpuściłem :)
a już sobie przypomniałem naszą dyskusję z przed kilku miesięcy,ty jesteś facetem jak pamiętam.
to na zakończenie tylko spytam,
Crystiano jest dobry dla Ciebie,
skoro jesteś zadowolony ??
Crystiano jest dobry dla Ciebie,
skoro jesteś zadowolony ??
Ty to masz dobrze auto,
ale szczęście w miłości
wyklucza szczęście w grach
-niestety-
pozdrawiam.
ale szczęście w miłości
wyklucza szczęście w grach
-niestety-
pozdrawiam.
takie oszustwa jak z tej strony powinny byc wysoko karane niby 61 gr a jak sie doczyta regulamin to 2 sms po 30 ,5 zl i to z jednego telefony ale cwaniaczki http://www.obstawiaj-skutecznie.pl/‗
dzikus>>> zobacz^^^ na życzenie, jaka lektura do przeczytania :P
Trzeba sobie uważać czego się życzy :P
Trzeba sobie uważać czego się życzy :P
Witam wszystkich,po dłuższej przerwie.
Typuję na dzisiaj 10/10 w MM:2,16,21,26,33,41,52,54,72,76.
Pozdrawiam.
Typuję na dzisiaj 10/10 w MM:2,16,21,26,33,41,52,54,72,76.
Pozdrawiam.
cześć madzia77
jakie życzenia,jaka lektura,
o czym Ty do mnie gadasz??
jakie życzenia,jaka lektura,
o czym Ty do mnie gadasz??
madzia77,Ty jesteś trzeźwa,bo o czymś do mnie gadasz,
a nie potrafisz odpowiedzieć ??
a nie potrafisz odpowiedzieć ??
Mam cie misiaczku my chyba się spotkamy ma sali pachnącej formaliną.
Pa pa
Pa pa
W TotomiXie nadałem taki kupon:
Wodzisław-Lechia Gd. 1/2 typ 0 kurs 2,05
Cracovia-Legia 1/2 typ 0 kurs 1,90
Duisburg-Oberhausen 1/2 typ 0 kurs 3,50
FSV Frankfurt-Cotbus 1/2 typ 0 kurs 3,10
Paderborn-Monachium 1/2 typ 1 kurs 2,95
Kanada-Słowacja typ 1 kurs 1,31
USA-Finlandia typ 1 kurs 1,97
Jak na razie 4 zdarzenia weszły pięknie.Pozdrawiam.
Wodzisław-Lechia Gd. 1/2 typ 0 kurs 2,05
Cracovia-Legia 1/2 typ 0 kurs 1,90
Duisburg-Oberhausen 1/2 typ 0 kurs 3,50
FSV Frankfurt-Cotbus 1/2 typ 0 kurs 3,10
Paderborn-Monachium 1/2 typ 1 kurs 2,95
Kanada-Słowacja typ 1 kurs 1,31
USA-Finlandia typ 1 kurs 1,97
Jak na razie 4 zdarzenia weszły pięknie.Pozdrawiam.
dzikus>>> szczerze ? Nie mam ochoty :(
Czytam sobie coś takiego: (w trakcie na losowanie i wyniki meczów )
http://forum.57.pl/temat,477,podgladanie_gg,1.php
pozd
Czytam sobie coś takiego: (w trakcie na losowanie i wyniki meczów )
http://forum.57.pl/temat,477,podgladanie_gg,1.php
pozd
Witam!
Na ch/t, na wieczorne mm wybilo mi coś takiego:)
9,15,16,23,36,37,48
16,33,36,48,54,56,65
plus i stawka x2
Pozdrawiam!
Na ch/t, na wieczorne mm wybilo mi coś takiego:)
9,15,16,23,36,37,48
16,33,36,48,54,56,65
plus i stawka x2
Pozdrawiam!
Witam milionerów!!!
Jak tam?
Jak tam?
cześć dziewczyny,ale nuda,
te zboki typu edek z fabryki kredek i inni,
nie chcą ze mną gadać,pozdrawiam.
te zboki typu edek z fabryki kredek i inni,
nie chcą ze mną gadać,pozdrawiam.
lila,czarna71,ja naprawdę jestem tylko prostym chłopakiem z Polski D,jak pisał o mnie emeryt z Polski A,
ze mną można pogadać :)
ze mną można pogadać :)
witam ja mam takie małe pytanko do której godz można puszczac multi multi??
Pasko,chyba muszę zmienić nick na HansKlos bo nikt ze mną nie gada :((
Ale to jest chyba kara za mówienie prawdy :)) prawda ??
Ale to jest chyba kara za mówienie prawdy :)) prawda ??
dzikus>>> ale jak tu gadać - zobacz ten link który podałam i jeszcze parę innych ciekawych artykułów w tym temacie uzmysłowiły mi,że podsłuchiwać można rzeczywiście wszędzie,po takim natłoku info to i gadać się odechciewa.
pozd
pozd
dzięki czarna71,ale co miałem to już przegrałem,
został mi tylko komp w kafejce
został mi tylko komp w kafejce
część dzikus, a TY nie masz czym się zająć? Np swoją kobietą w łożeczku.
TOTO,schodzisz na interesujące tematy......
wygoniłem dzikuskę do sklepu bo szczypioru zabrakło :)
wygoniłem dzikuskę do sklepu bo szczypioru zabrakło :)
system do"Mini Lotto"na 12 liczb dającego 40%szansę trafienia "3"przy 3 z12:
a/1-2-3-4-5;
b/1-2-3-4-12;
c/1-2-5-9-10;
d/1-2-7-8-11;
e/1-3-4-5-6;
f/1-6-7-8-9;
g/2-6-10-11-12;
h/3-4-7-8-10;
i/3-4-9-11-12;
j/5-7-8-11-12
a/1-2-3-4-5;
b/1-2-3-4-12;
c/1-2-5-9-10;
d/1-2-7-8-11;
e/1-3-4-5-6;
f/1-6-7-8-9;
g/2-6-10-11-12;
h/3-4-7-8-10;
i/3-4-9-11-12;
j/5-7-8-11-12
nie gram w MM ale małe obserwacje i jak podałam wcześniej poleci parka 15,45 to było pewne,
dzięki czarna71 za prawdziwe pozdrowienia i życzenia,
będę pamiętał,
też Cię lubię :)
będę pamiętał,
też Cię lubię :)
cześć emeryt,
co słychać w Polsce B ???
bo mam nadzieję,że przez Polskę D nie
przejeżdżałeś,bo tam ludziska na drzewach wiszą
i tylko drapią się po dupach,
zauważyłeś ??
co słychać w Polsce B ???
bo mam nadzieję,że przez Polskę D nie
przejeżdżałeś,bo tam ludziska na drzewach wiszą
i tylko drapią się po dupach,
zauważyłeś ??
zresztą co Ci będę tłumaczył emeryt,
jako wszechpolak z Polski A powinieneś
zrozumieć..
jako wszechpolak z Polski A powinieneś
zrozumieć..
i jeszcze jedno Ci powiem,
jak będziesz mieszał mój nick "dzikus"
ze swoimi nickami "emeryt","edek z fabryki kredek"
"marpfy" to za każdym razem Ci miło odpowiem.
jak będziesz mieszał mój nick "dzikus"
ze swoimi nickami "emeryt","edek z fabryki kredek"
"marpfy" to za każdym razem Ci miło odpowiem.
Straszny pech.W multi i totomix,postawiłem na remis,a w ostatniej minucie meczu padła bramka.Straszna złośliwość.
Był to mecz Southend-Charlton.Tak więc duchy są mi nieprzychylne.Nie potrafię nic wygrać.
Ta 15 w multi i 35 mnie zdenerwowała,to jest robienie mnie w balona,gra jest bez sensu.
Hazard to jak pułapka na myszy,dadzą kawałek sera,a jak wyciągniesz łapkę to ci ją przytrzaśnie.Więc muszę przestać grać,bo niechcę ciągle przegrywać w multi.
>>>dzikus vel murphy vel Edi8 vel kulkomaniak
zobacz co ty piszesz ????
98296. dzikus 2010-02-26 (22:31)
cześć emeryt,
co słychać w Polsce B ???
98298. dzikus 2010-02-26 (22:37)
zresztą co Ci będę tłumaczył emeryt,
jako wszechpolak z Polski A
najpierw mnie pytasz co słychać w Polsce B
nastepnie piszesz że ja jako wszechpolak z Polski A
wiedz jedno że
po 1/ po raz nie wiadomo już który piszę na tym forum, że znam wszystkie regiony kraju i nie ma miejscowości turystycznej w polsce, abym nie pilotował wycieczki, jakbys czytał więcej moich wpisów to byś wiedział
po 2/ jeśli prześledzisz nasze wpisy w tył to NAPEWNO ty pierwszy zaatakowałeś mnie, /bo ja nigdy nie atakuje pierwszy, bo wogóle nie atakuję/; więc teraz nie pisz, że jak ja napiszę coś w strone dzikusa to ty mi mile odpowiesz, bo to ja odpowiadam ci, a nie ty mnie i odpowiadam na ataki, a nie sam pierwszy atakuję, możesz prześledzić, jesli jest coś niemiłego z mojej strony, to napewno jest to odpowiedź moja, a nie mój pierwszy atak, nie znajdziesz coś takiego
po 3/ jeśli piszesz i atakujesz mnie w stylu wymienionych wyżej przeze mnie tu nicków, to napewno nie bedę ci dłużny, o ile będę w kraju
po 4/ pisz jak człowiek i sympatyczne tu dziewczyny które pozdrawiam /WSZYSTKIE BEZ WYJĄTKU/ to napewno nic ci niemiłego tu nie napiszę, NAPEWNO, NAPEWNO, NAOPEWNO i zrozum to
nareszcie w domu z wojaży /2 dni/ z laweciarzami po niemczech
wypoczywam, nie wiem jak długo, napewno do następnego zlecenia i siup balantines
pozdrawiam
zobacz co ty piszesz ????
98296. dzikus 2010-02-26 (22:31)
cześć emeryt,
co słychać w Polsce B ???
98298. dzikus 2010-02-26 (22:37)
zresztą co Ci będę tłumaczył emeryt,
jako wszechpolak z Polski A
najpierw mnie pytasz co słychać w Polsce B
nastepnie piszesz że ja jako wszechpolak z Polski A
wiedz jedno że
po 1/ po raz nie wiadomo już który piszę na tym forum, że znam wszystkie regiony kraju i nie ma miejscowości turystycznej w polsce, abym nie pilotował wycieczki, jakbys czytał więcej moich wpisów to byś wiedział
po 2/ jeśli prześledzisz nasze wpisy w tył to NAPEWNO ty pierwszy zaatakowałeś mnie, /bo ja nigdy nie atakuje pierwszy, bo wogóle nie atakuję/; więc teraz nie pisz, że jak ja napiszę coś w strone dzikusa to ty mi mile odpowiesz, bo to ja odpowiadam ci, a nie ty mnie i odpowiadam na ataki, a nie sam pierwszy atakuję, możesz prześledzić, jesli jest coś niemiłego z mojej strony, to napewno jest to odpowiedź moja, a nie mój pierwszy atak, nie znajdziesz coś takiego
po 3/ jeśli piszesz i atakujesz mnie w stylu wymienionych wyżej przeze mnie tu nicków, to napewno nie bedę ci dłużny, o ile będę w kraju
po 4/ pisz jak człowiek i sympatyczne tu dziewczyny które pozdrawiam /WSZYSTKIE BEZ WYJĄTKU/ to napewno nic ci niemiłego tu nie napiszę, NAPEWNO, NAPEWNO, NAOPEWNO i zrozum to
nareszcie w domu z wojaży /2 dni/ z laweciarzami po niemczech
wypoczywam, nie wiem jak długo, napewno do następnego zlecenia i siup balantines
pozdrawiam
Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy.
Przebiera tam, rozmiary dobiera i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, oooo i malinową też poproszę!
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie... Pan będziesz dupczył czy kompot gotował ?
Nowa służąca, Jańcia (baba z wiochy), sprzątając rano pokój hrabiny, znalazła w łóżku prezerwatywę. Zaczerwieniła się i zabrakło jej oddechu.
W tym momencie weszła hrabina: - Cóż to, Jańcia? Nigdy miłości nie uprawiałaś ?
- Tak jaśnie pani - mówi Jańcia - ...ale nigdy tak mocno żeby skora zlazła.
W aptece młody mężczyzna prosi głośno o pięć prezerwatyw.
- Niech pan tak głośno nie mówi - strofuje go farmaceutka - przecież za panem stoją same kobiety.
Mężczyzna odwraca się i mówi:
- O cześć Ela! Dawno się nie widzielismy!
- A do farmaceutki: - Poproszę jeszcze jedną...
Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy...
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, można zmierzyć rozmiar. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić tę deseczkę...
Przed kioskiem ruchu: - Poprosze paczke prezerwatyw
- Panie, na ucho, dzieci.
- Ja nie potrzebuje na ucho, tylko na kutasa
Gluchoniemy przychodzi do apteki i chce kupic prezerwatywy. Ale w zaden sposob nie moze sie porozumiec z aptekarzem. Nawet na polce nie bylo wystawiontch zadnych opakowan z kondomami. Klient wyciaga wiec penisa na lade i kladzie przy nim 10 zl. Aptekarz patrzy, po czym takze wyciaga interes na lade i tez kladzie 10 zl. Pozniej chowa przyrodzenie, zabiera swoj banknot i banknot gluchoniemego. Gluchoniemy sie wkurzyl. Macha rekoma, przeklina w jezyku migowym. A aptekarz na to:
-Jak nie umiesz przegrywac, to po co sie zakładasz ?
Przebiera tam, rozmiary dobiera i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, oooo i malinową też poproszę!
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie... Pan będziesz dupczył czy kompot gotował ?
Nowa służąca, Jańcia (baba z wiochy), sprzątając rano pokój hrabiny, znalazła w łóżku prezerwatywę. Zaczerwieniła się i zabrakło jej oddechu.
W tym momencie weszła hrabina: - Cóż to, Jańcia? Nigdy miłości nie uprawiałaś ?
- Tak jaśnie pani - mówi Jańcia - ...ale nigdy tak mocno żeby skora zlazła.
W aptece młody mężczyzna prosi głośno o pięć prezerwatyw.
- Niech pan tak głośno nie mówi - strofuje go farmaceutka - przecież za panem stoją same kobiety.
Mężczyzna odwraca się i mówi:
- O cześć Ela! Dawno się nie widzielismy!
- A do farmaceutki: - Poproszę jeszcze jedną...
Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy...
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, można zmierzyć rozmiar. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić tę deseczkę...
Przed kioskiem ruchu: - Poprosze paczke prezerwatyw
- Panie, na ucho, dzieci.
- Ja nie potrzebuje na ucho, tylko na kutasa
Gluchoniemy przychodzi do apteki i chce kupic prezerwatywy. Ale w zaden sposob nie moze sie porozumiec z aptekarzem. Nawet na polce nie bylo wystawiontch zadnych opakowan z kondomami. Klient wyciaga wiec penisa na lade i kladzie przy nim 10 zl. Aptekarz patrzy, po czym takze wyciaga interes na lade i tez kladzie 10 zl. Pozniej chowa przyrodzenie, zabiera swoj banknot i banknot gluchoniemego. Gluchoniemy sie wkurzyl. Macha rekoma, przeklina w jezyku migowym. A aptekarz na to:
-Jak nie umiesz przegrywac, to po co sie zakładasz ?
Tradycyjnie przypominam o dwóch ciekawych postaciach: ojcu Pio i świętym Gerardzie Malejla.
emeryt,edek z fabryki kredek,przeczytałem tylko początek twojego wpisu,
TAK-TY jesteś wszechpolak z Polski A bo sam idioto podzieliłeś tą Polskę na Polskę A w której TY mieszkasz i na inne Polski w których mieszka takie bydło jak ja.
emeryt,ibiza,edek z fabryki kredek,
chcesz coś jeszcze dodać?
TAK-TY jesteś wszechpolak z Polski A bo sam idioto podzieliłeś tą Polskę na Polskę A w której TY mieszkasz i na inne Polski w których mieszka takie bydło jak ja.
emeryt,ibiza,edek z fabryki kredek,
chcesz coś jeszcze dodać?
Od rana czekałam dziś na zapowiadane ochłodzenie, które miały przynieść wiatry z
południa. Wcześniej jednak poczułam wiatry od Buszmena, który po zjedzeniu
kolejnej porcji mizerii z naszych ogórków pół dnia przesiedział na kompostowniku. :(
Po południu zaczął jednak wiać wreszcie lekki wiatr. Pootwierałam więc wszystkie
okna, aby chłodny wietrzyk mógł pohulać sobie po domu. To jest nasza
klimatyzacja. Buszmen ją wynalazł :)
Ach, tęsknię za polskim śniegiem i mrozem ! - no i za eksem, ma się rozumieć ;)
Nic to. Rozmarzyłam się dziś trochę. Córka dziś miała dyżur i ugotowała obiad,
tym razem bez mizerii z ogórków z naszego wspaniałego i obfitego warzywnika.
Buszmen przyniósł dziś do wieczornego oglądania film "Deep throat 9" z Alexis
Texas w roli głównej. Polecam całą serię "Deep throat", szczególnie na takie
chłodne wieczory, jak dziś.
Widzę, że Buszmen jest już napalony i nie może się doczekać wieczoru. Jest dobrze :)
Mimo wiatru było wciąż na tyle gorąco, ze wzięłam nasze kochane króliczki do
domku. Króliczka siedziała w kuchni, królik w pralni, oddzieleni dwiema kratkami
wstawionymi w ramę drzwi, przez które się widziały ale nie mogły się gryźć.
Udawały że się ignorują, co u królików jest znakiem, że może się pobzykają.
Zupełnie jak ja i Buszmen. Damy im się spotkać "twarzą w twarz" w weekend i
zobaczymy, czy się będą biły, czy uprawiały seks. Boję się, że w tym drugim
przypadku Buszmen nie da mi spokoju przez cały weekend ;)
Przesiedziałam cały dzionek na werandzie, patrząc za okno i udając że ignoruję
konieczność dalszego produkowania raportów. Managerka co chwilę wprowadzała
zmiany, więc musiałam zmieniać formaty i dane. Uch, jak ja tego nie lubię! No
ale nic, trzeba było tę sprawozdawczość skończyć, zupełnie jak Piszczyk :)
Podlałam też doniczki i wypuściłam kury i kaczki. Przy okazji zerwałam też kilka
dojrzałych naszych malin...
Od strony warzywnika przy kompostowniku, ślicznie skrzeczały dziś kakadu
żółtoogniaste. Siedziały na mojej limonce pomiędzy królikarnią w cottage garden,
a zbiornikami wodnymi i letnią kuchnią. Mój ogród ożył wręcz cudowną muzyką
przy przepięknym świetle zachodzącego słońca.
Tylko te suszące się leginsy Buszmena na sznurku pomiędzy żywopłotem, a
drzewkiem eukaliptusowym psuły trochę tę jakże romantyczną atmosferę.
Jutro porzeźbię sobie trochę łydki i pójdę pod górkę zdjąć je ze sznura.
południa. Wcześniej jednak poczułam wiatry od Buszmena, który po zjedzeniu
kolejnej porcji mizerii z naszych ogórków pół dnia przesiedział na kompostowniku. :(
Po południu zaczął jednak wiać wreszcie lekki wiatr. Pootwierałam więc wszystkie
okna, aby chłodny wietrzyk mógł pohulać sobie po domu. To jest nasza
klimatyzacja. Buszmen ją wynalazł :)
Ach, tęsknię za polskim śniegiem i mrozem ! - no i za eksem, ma się rozumieć ;)
Nic to. Rozmarzyłam się dziś trochę. Córka dziś miała dyżur i ugotowała obiad,
tym razem bez mizerii z ogórków z naszego wspaniałego i obfitego warzywnika.
Buszmen przyniósł dziś do wieczornego oglądania film "Deep throat 9" z Alexis
Texas w roli głównej. Polecam całą serię "Deep throat", szczególnie na takie
chłodne wieczory, jak dziś.
Widzę, że Buszmen jest już napalony i nie może się doczekać wieczoru. Jest dobrze :)
Mimo wiatru było wciąż na tyle gorąco, ze wzięłam nasze kochane króliczki do
domku. Króliczka siedziała w kuchni, królik w pralni, oddzieleni dwiema kratkami
wstawionymi w ramę drzwi, przez które się widziały ale nie mogły się gryźć.
Udawały że się ignorują, co u królików jest znakiem, że może się pobzykają.
Zupełnie jak ja i Buszmen. Damy im się spotkać "twarzą w twarz" w weekend i
zobaczymy, czy się będą biły, czy uprawiały seks. Boję się, że w tym drugim
przypadku Buszmen nie da mi spokoju przez cały weekend ;)
Przesiedziałam cały dzionek na werandzie, patrząc za okno i udając że ignoruję
konieczność dalszego produkowania raportów. Managerka co chwilę wprowadzała
zmiany, więc musiałam zmieniać formaty i dane. Uch, jak ja tego nie lubię! No
ale nic, trzeba było tę sprawozdawczość skończyć, zupełnie jak Piszczyk :)
Podlałam też doniczki i wypuściłam kury i kaczki. Przy okazji zerwałam też kilka
dojrzałych naszych malin...
Od strony warzywnika przy kompostowniku, ślicznie skrzeczały dziś kakadu
żółtoogniaste. Siedziały na mojej limonce pomiędzy królikarnią w cottage garden,
a zbiornikami wodnymi i letnią kuchnią. Mój ogród ożył wręcz cudowną muzyką
przy przepięknym świetle zachodzącego słońca.
Tylko te suszące się leginsy Buszmena na sznurku pomiędzy żywopłotem, a
drzewkiem eukaliptusowym psuły trochę tę jakże romantyczną atmosferę.
Jutro porzeźbię sobie trochę łydki i pójdę pod górkę zdjąć je ze sznura.
Sw.Gerard jest patronem kobiet w ciąży,i podobnie jak w życiu ojca Pio,działy się przy nim wielkie cuda i uzdrowienia z chorób.
Marta,co tam sie znowu dzieje na naszej stronce??????Jakis dupa Janusz wypisuje glupoty...jak nie Janusz to kto inny.
Mdli mnie k....jak czytam takie wpisy:(
Mdli mnie k....jak czytam takie wpisy:(
W piątek miałam tyle pracy, że nie zdążyłam się wpisać na forum, poza
obrządzeniem forum Australia.
A ponieważ wskrzesiłam piątkowe obiadki z przyjaciółmi, piątek zakończyłam już
w sobotę :o) wesoło było... aż buszmen wyhaftował do kompostownika :(
Sobota i niedziela były gorące dzięki wiatrom z północy. Nie zrobiłam w
ogrodzie tego, co planowałam, bo było za ciepło. W sobotę wsiałam następną
skrzynkę sałaty, wypieliłam jeden taras i zrobiłam dwa prania, trzy zmywania,
jedno posprzątanie letniej kuchni, jedno prasowanie leginsów Buszmena, no i
jeden seks z Buszmenem. A wieczorem na 21:30 poszliśmy na film "The Road",
najbardziej realistyczna wersje końca świata jaką widziałam. Fantastyczna
sceneria i ponura historia, Viggo Mortensen w głównej roli to strzał w
dziesiątkę. Nie polecam oglądania tego filmu zimą i wieczorem, latem o pranku
oraz wiosną i jesienią w środku dnia.
Niedzielę odsypiałam, po kilku lekkich robótkach w ogrodzie zdecydowałam się
na wykoszenie pół metra kwadratowego bazylii, z której liści zrobiłam pesto.
Wyszło go ze dwa litry, porozdawałam znajomym i sąsiadom. Bazylię przycięłam
jakieś 25 cm nad ziemia i nawiozłam, więc powinna dać drugi plon. Siedząc
wśród ziół i
patrząc na błękitnie kwitnący płożący rozmaryn wpadłam na pomysł, żeby go
posadzić w króliczym ogrodzie, gdzie mam już kilka roślin o błękitnych
kwiatach: agapanty i szałwie. Będę mnożyć rozmaryn gdy się trochę ochłodzi.
Sądzę, ze Buszmen i nasze króliczki będą z tego błękitu zadowolone.
Dziś ma być jeszcze goręcej, jakieś 36 stopni w cieniu. Jak zwykle w upalne
dni króliki są zamknięte w domu, a kury i kaczki wypuszczone na ogród. Na
szczęście w lutym noce są już chłodniejsze, jutro ma przyjść przelotny deszcz,
który zmagazynuję w naszych zbiornikach i przez następny tydzień temperatury
będą w okolicy 26 stopni, co mi się bardzo podoba. Może wreszcie zacznę
przekopywać potwornie zachwaszczone miejsce na ogródek w stylu wiejskim, na co
się czaję od dwóch tygodni! Na Buszmena i córkę niestety nie mam co liczyć.
Pewnie znowu zrobię mizerię do obiadu - jedyny ogórek, jaki zasadziłam owocuje
jak cholera i nie nadążamy jeść!
Buszmen codziennie bega za nim jak szalony i nie daje rady na bieżąco go
zrywać. Codziennie też oddaje do kompostownika sraczkę od tej mizerii.
obrządzeniem forum Australia.
A ponieważ wskrzesiłam piątkowe obiadki z przyjaciółmi, piątek zakończyłam już
w sobotę :o) wesoło było... aż buszmen wyhaftował do kompostownika :(
Sobota i niedziela były gorące dzięki wiatrom z północy. Nie zrobiłam w
ogrodzie tego, co planowałam, bo było za ciepło. W sobotę wsiałam następną
skrzynkę sałaty, wypieliłam jeden taras i zrobiłam dwa prania, trzy zmywania,
jedno posprzątanie letniej kuchni, jedno prasowanie leginsów Buszmena, no i
jeden seks z Buszmenem. A wieczorem na 21:30 poszliśmy na film "The Road",
najbardziej realistyczna wersje końca świata jaką widziałam. Fantastyczna
sceneria i ponura historia, Viggo Mortensen w głównej roli to strzał w
dziesiątkę. Nie polecam oglądania tego filmu zimą i wieczorem, latem o pranku
oraz wiosną i jesienią w środku dnia.
Niedzielę odsypiałam, po kilku lekkich robótkach w ogrodzie zdecydowałam się
na wykoszenie pół metra kwadratowego bazylii, z której liści zrobiłam pesto.
Wyszło go ze dwa litry, porozdawałam znajomym i sąsiadom. Bazylię przycięłam
jakieś 25 cm nad ziemia i nawiozłam, więc powinna dać drugi plon. Siedząc
wśród ziół i
patrząc na błękitnie kwitnący płożący rozmaryn wpadłam na pomysł, żeby go
posadzić w króliczym ogrodzie, gdzie mam już kilka roślin o błękitnych
kwiatach: agapanty i szałwie. Będę mnożyć rozmaryn gdy się trochę ochłodzi.
Sądzę, ze Buszmen i nasze króliczki będą z tego błękitu zadowolone.
Dziś ma być jeszcze goręcej, jakieś 36 stopni w cieniu. Jak zwykle w upalne
dni króliki są zamknięte w domu, a kury i kaczki wypuszczone na ogród. Na
szczęście w lutym noce są już chłodniejsze, jutro ma przyjść przelotny deszcz,
który zmagazynuję w naszych zbiornikach i przez następny tydzień temperatury
będą w okolicy 26 stopni, co mi się bardzo podoba. Może wreszcie zacznę
przekopywać potwornie zachwaszczone miejsce na ogródek w stylu wiejskim, na co
się czaję od dwóch tygodni! Na Buszmena i córkę niestety nie mam co liczyć.
Pewnie znowu zrobię mizerię do obiadu - jedyny ogórek, jaki zasadziłam owocuje
jak cholera i nie nadążamy jeść!
Buszmen codziennie bega za nim jak szalony i nie daje rady na bieżąco go
zrywać. Codziennie też oddaje do kompostownika sraczkę od tej mizerii.
Dobranoc wszystkim.
__$$$__\\____//
_$$$$$__\\__//__$$$
$$$$$$$__\\//_$$$$$$
_$$$$$$$(__)$$$$$$$
__$$$$$$$O$$$$$$$
____$$$$O$$$$$$
_$$$$$$O$$$$
$$$$$$O$$$$$$
$$$$$_$$$$$$$
_$$$___$$$$$
________$$$
__$$$__\\____//
_$$$$$__\\__//__$$$
$$$$$$$__\\//_$$$$$$
_$$$$$$$(__)$$$$$$$
__$$$$$$$O$$$$$$$
____$$$$O$$$$$$
_$$$$$$O$$$$
$$$$$$O$$$$$$
$$$$$_$$$$$$$
_$$$___$$$$$
________$$$
max >>>> 53,56,59 z + weszło nie:)
Ładnie:)
Ładnie:)
>>>13max33- masz rację, przyznaje to nie moja wina, rto balantines i zmęczenie po 2 dniach wojażowania po landach
zawsze zastanawiałem się, dzis nieeeee
ale to prawda
"na pewno", "przede wszystkim" - tak się pisze
też lubię kulturę
dzięki
zawsze zastanawiałem się, dzis nieeeee
ale to prawda
"na pewno", "przede wszystkim" - tak się pisze
też lubię kulturę
dzięki