Wpisy 92 711 – 92 810
1 lutego 2010 17:47 → 1 lutego 2010 21:50, 100 wpisów
jacek1550>>> powodzenia :)
I tym,którzy typują dwie siekierki :)
pozd
I tym,którzy typują dwie siekierki :)
pozd
>>>kogucik19-
obecnie w lidze
8. Young Lions 30 9 7 14 33 : 48 34
9. Woodlands Wellington 30 8 7 15 23 : 48 31
ostatnio mecze między tymi zespołami
22.08. Woodlands Wellington Young Lions 0 : 0
08.05. Young Lions Woodlands Wellington 1 : 1
03.03. Woodlands Wellington Young Lions 0 : 0
obecnie w lidze
8. Young Lions 30 9 7 14 33 : 48 34
9. Woodlands Wellington 30 8 7 15 23 : 48 31
ostatnio mecze między tymi zespołami
22.08. Woodlands Wellington Young Lions 0 : 0
08.05. Young Lions Woodlands Wellington 1 : 1
03.03. Woodlands Wellington Young Lions 0 : 0
>>>kogucik19-ten mecz mi wszedł, nie wyszedł
ja typowałem 1,0 czyli zwycięstwo albo remis
w końcu było 2-2, ale do 81 min było 0-2
ja typowałem 1,0 czyli zwycięstwo albo remis
w końcu było 2-2, ale do 81 min było 0-2
Ja to wiem dlaczego Ty masz manto ale ze ja?Nic nie wiem na ten temat;;))
>>>kogucik19-ale nie masz już problemu z odszukaniem tabel poszczególnych krajów i dyscyplin ?
a co panowie sadzicie o tym:
Bv Veendam-FC Oss x2 2,32
Aachen-1.FC Kaiserslautern strzeli Kaiserslautern 1,29
Kurs całkowity:
2,99
Bv Veendam-FC Oss x2 2,32
Aachen-1.FC Kaiserslautern strzeli Kaiserslautern 1,29
Kurs całkowity:
2,99
emeryt>>>sąsiedzie zapodaj jakiś kawał bo zaraz chyba usnę.Pozdrawiam:)))
emeryt>>>tak przeczytałam.Super ale jak dla mnie to proszę o jeszcze:)))
Wnusiu ! jak nazywa się ten Niemiec, co mi wszystko chowa ? Alzheimer dziadku !
Lekarz do pacjenta - ma pan zgagę?
nie panie doktorze ,jestem kawalerem
Przychodzi kościotrup do lekarza
lekarz– panie czemu tak późno ?
Panie doktorze, cierpię na reumatyzm!
- Od małego?
- Nie, od kolan.
wchodzi dres do fryzjera
-opier...l mnie krótko
-Ty ch...u
Lekarz do pacjenta - ma pan zgagę?
nie panie doktorze ,jestem kawalerem
Przychodzi kościotrup do lekarza
lekarz– panie czemu tak późno ?
Panie doktorze, cierpię na reumatyzm!
- Od małego?
- Nie, od kolan.
wchodzi dres do fryzjera
-opier...l mnie krótko
-Ty ch...u
Mąż wraca do domu a żona od progu:
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem.
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem.
Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
- Ty, słuchaj wiesz że w tym roku Sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!
- Ty, słuchaj wiesz że w tym roku Sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!
Lekarz oznajmia po zbadaniu pacjenta:
-Jest pan zdrów jak ryba !
-Słucham ?!?!
-Jest Pan zdrów jak koń !
- Ku**a , nie wiedziałem ze trafiłem na weterynarza!
Psychiatra mówi do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Ta zła to, że ma pan Alzheimera.
- A ta dobra?
- Zapomni pan o tym, zanim pan wróci do domu.
Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze, czy można wyleczyć owsiki?
- A co? Kaszlą?
Pielęgniarka wchodzi do sali i pyta pacjenta:
- Stolec był ?
A on na to:
- Ja tu leżę dopiero dwa dni i nie znam jeszcze wszystkich lekarzy.
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! - krzyczy pasażer z daleka i przeciska się przez tłum.
Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter...?
W poczekalni u psychiatry rozmawia dwóch pacjentów:
- Czemu tu jesteś ?
- Jestem Napoleonem, więc lekarz powiedział, żebym tu przyszedł.
Pierwszy jest ciekawy i pyta dalej:
- Skąd wiesz, że jesteś Napoleonem ?
- Bóg mi powiedział.
Na to pacjent z drugiego końca poczekalni woła:
- Nie, nic nie mówiłem!
-Jest pan zdrów jak ryba !
-Słucham ?!?!
-Jest Pan zdrów jak koń !
- Ku**a , nie wiedziałem ze trafiłem na weterynarza!
Psychiatra mówi do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości: dobrą i złą. Ta zła to, że ma pan Alzheimera.
- A ta dobra?
- Zapomni pan o tym, zanim pan wróci do domu.
Przychodzi pacjent do doktora:
- Panie doktorze, czy można wyleczyć owsiki?
- A co? Kaszlą?
Pielęgniarka wchodzi do sali i pyta pacjenta:
- Stolec był ?
A on na to:
- Ja tu leżę dopiero dwa dni i nie znam jeszcze wszystkich lekarzy.
Poniedziałek, siódma rano. W tramwaju ścisk. Nagle wśród stłoczonych ludzi ktoś woła:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! - krzyczy pasażer z daleka i przeciska się przez tłum.
Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter...?
W poczekalni u psychiatry rozmawia dwóch pacjentów:
- Czemu tu jesteś ?
- Jestem Napoleonem, więc lekarz powiedział, żebym tu przyszedł.
Pierwszy jest ciekawy i pyta dalej:
- Skąd wiesz, że jesteś Napoleonem ?
- Bóg mi powiedział.
Na to pacjent z drugiego końca poczekalni woła:
- Nie, nic nie mówiłem!
lila=hej:)
Student i studentka chcą się pobrać. Idą więc do biura parafialnego.
Ksiądz pyta:
- Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku?
- Oczywiście - odpowiada kandydat na męża. - Mamy juz piętnaście litrów wódki,
trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.
Miesiąc przed egzaminami. Pan Bóg do św. Piotra:
- Pójdź, zobacz co robią studenci!
Św. Piotr wraca i zdaje relacje:
- Medyk kuje, uniwerek imprezuje a polibuda chleje.
Tydzień przed egzaminami, Bóg znowu wysłał Św. Piotra na zwiady. Św. Piotr po powrocie:
- Medyk kuje, uniwerek kuje, a polibuda chleje.
W noc przed egzaminami, Bóg ostatni raz wysyła Św. Piotra na zwiady. Św. Piotr zdaje relacje:
- Medyk kuje, uniwerek, kuje, a polibuda się modli.
A Bóg:
- I ci zdadzą!
Student zdaje egzamin na wydziale weterynarii. Profesor zwraca się mówiąc do niego:
-Młody człowieku, jestem bardzo zmęczony, zadam ci tylko jedno pytanie, jeżeli odpowiesz, to zaliczę ci semestr! Czy u krowy można przeprowadzić aborcję ?Student myśli,myśli, ale nie ma zielonego pojęcia, no i oblał! Wraca, po drodze wstępuje do pubu i wychyla kilka głebszych. Barman przypatruje się studentowi i pyta:
-Słuchaj, powiedz mi, co cię tak dręczy? Może będę ci mógł w czymś pomóc?
Student na to:
-Jaaakżeeś taaki mąąądryy, too poowiedz mi czy u krowy moożna przeprowadzić aaborcjee?
Barman (wycierając szklanice) patrzy na delikwenta i ściszonym, współczującym głosem odpowiada:
-Ale żeś się kolego wpie***lił...
Student i studentka chcą się pobrać. Idą więc do biura parafialnego.
Ksiądz pyta:
- Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku?
- Oczywiście - odpowiada kandydat na męża. - Mamy juz piętnaście litrów wódki,
trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.
Miesiąc przed egzaminami. Pan Bóg do św. Piotra:
- Pójdź, zobacz co robią studenci!
Św. Piotr wraca i zdaje relacje:
- Medyk kuje, uniwerek imprezuje a polibuda chleje.
Tydzień przed egzaminami, Bóg znowu wysłał Św. Piotra na zwiady. Św. Piotr po powrocie:
- Medyk kuje, uniwerek kuje, a polibuda chleje.
W noc przed egzaminami, Bóg ostatni raz wysyła Św. Piotra na zwiady. Św. Piotr zdaje relacje:
- Medyk kuje, uniwerek, kuje, a polibuda się modli.
A Bóg:
- I ci zdadzą!
Student zdaje egzamin na wydziale weterynarii. Profesor zwraca się mówiąc do niego:
-Młody człowieku, jestem bardzo zmęczony, zadam ci tylko jedno pytanie, jeżeli odpowiesz, to zaliczę ci semestr! Czy u krowy można przeprowadzić aborcję ?Student myśli,myśli, ale nie ma zielonego pojęcia, no i oblał! Wraca, po drodze wstępuje do pubu i wychyla kilka głebszych. Barman przypatruje się studentowi i pyta:
-Słuchaj, powiedz mi, co cię tak dręczy? Może będę ci mógł w czymś pomóc?
Student na to:
-Jaaakżeeś taaki mąąądryy, too poowiedz mi czy u krowy moożna przeprowadzić aaborcjee?
Barman (wycierając szklanice) patrzy na delikwenta i ściszonym, współczującym głosem odpowiada:
-Ale żeś się kolego wpie***lił...
Do seksuologa przychodzi para w podeszłym wieku.
- Czym mogę państwu służyć?- pyta doktor.
- Czy pan doktor mógłby popatrzeć jak odbędziemy stosunek?
Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę. Kiedy para skończyła, doktor mówi:
- Nie widzę żadnej nieprawidłowości w państwa stosunku.
Para płaci za wizytę 50 zł i wychodzi. Identyczna sytuacja powtarza się przez kolejne parę tygodni.
Wreszcie doktor nie wytrzymuje i pyta:
- Co dokładnie chcecie znaleźć?
- Niczego nie chcemy znaleźć, panie doktorze - odpowiada starszy pan. Ona jest mężatką, więc nie możemy pójść do niej. Ja jestem żonaty, więc nie możemy pójść do mnie. W Holiday Inn każą płacić 90 dolarów, w Hiltonie 108. U pana robimy to za 50 zł, z czego kasa chorych zwraca nam 43
Leży facet w szpitalu, ręce i nogi w gipsie, nie może się ruszać. Przychodzi pielęgniarka, żeby go umyć, po chwili wraca do dyżurki i opowiada koleżankom:
- Wiecie, ten facet ma wytatuowane na penisie "POLA"!
Następnego dnia druga pielęgniarka młodsza i ładniejsza po umyciu tegoż samego pacjenta wraca do dyżurki i mówi: - Wcale nie ma wytatuowane na penisie "POLA"
tylko: "PAMIĄTKA Z KONSTANTYNOPOLA"!
Lekarz sporządza listę schorzeń pacjentki:
1. Zawroty głowy.
2. Bezsenność.
3. Podwójne widzenie.
4. Bóle głowy.
5. Utrata apetytu.
6. Gorące poty.
7. Utrata wagi.
8. Utrata libido.
- Ile pani ma lat ?
- W zeszłym tygodniu skończyłam trzydzieści.
Doktor dopisuje:
9. Utrata pamięci.
Diagnoza: Syndrom menopauzy.
Lekarz bada kobietę.
- Potrzeba pani więcej rozrywki. Powinna pani robić coś na co ma pani największą ochotę.
- Niestety - wzdycha kobieta - mam bardzo zazdrosnego męża...
- Czym mogę państwu służyć?- pyta doktor.
- Czy pan doktor mógłby popatrzeć jak odbędziemy stosunek?
Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę. Kiedy para skończyła, doktor mówi:
- Nie widzę żadnej nieprawidłowości w państwa stosunku.
Para płaci za wizytę 50 zł i wychodzi. Identyczna sytuacja powtarza się przez kolejne parę tygodni.
Wreszcie doktor nie wytrzymuje i pyta:
- Co dokładnie chcecie znaleźć?
- Niczego nie chcemy znaleźć, panie doktorze - odpowiada starszy pan. Ona jest mężatką, więc nie możemy pójść do niej. Ja jestem żonaty, więc nie możemy pójść do mnie. W Holiday Inn każą płacić 90 dolarów, w Hiltonie 108. U pana robimy to za 50 zł, z czego kasa chorych zwraca nam 43
Leży facet w szpitalu, ręce i nogi w gipsie, nie może się ruszać. Przychodzi pielęgniarka, żeby go umyć, po chwili wraca do dyżurki i opowiada koleżankom:
- Wiecie, ten facet ma wytatuowane na penisie "POLA"!
Następnego dnia druga pielęgniarka młodsza i ładniejsza po umyciu tegoż samego pacjenta wraca do dyżurki i mówi: - Wcale nie ma wytatuowane na penisie "POLA"
tylko: "PAMIĄTKA Z KONSTANTYNOPOLA"!
Lekarz sporządza listę schorzeń pacjentki:
1. Zawroty głowy.
2. Bezsenność.
3. Podwójne widzenie.
4. Bóle głowy.
5. Utrata apetytu.
6. Gorące poty.
7. Utrata wagi.
8. Utrata libido.
- Ile pani ma lat ?
- W zeszłym tygodniu skończyłam trzydzieści.
Doktor dopisuje:
9. Utrata pamięci.
Diagnoza: Syndrom menopauzy.
Lekarz bada kobietę.
- Potrzeba pani więcej rozrywki. Powinna pani robić coś na co ma pani największą ochotę.
- Niestety - wzdycha kobieta - mam bardzo zazdrosnego męża...
>>>lila-
Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca.
- Panie doktorze, nie pomogło.
- Niech pan pije samo mleko!
Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta:
- A ciacho gdzie ?
Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca.
- Panie doktorze, nie pomogło.
- Niech pan pije samo mleko!
Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta:
- A ciacho gdzie ?
Witam:)) Rozmawiają dwaj kolesie:
- Dlaczego powiesiłeś portret teśiowej na czereśni?
- Żeby odstraszać szpaki!
Może ja też coś dodam!!!
- Dlaczego powiesiłeś portret teśiowej na czereśni?
- Żeby odstraszać szpaki!
Może ja też coś dodam!!!
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
Pijany facet podchodzi do konfesjonału, ale nic nie mówi.
Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiądz puka, chcąc ośmielić wiernego do wyznania grzechów.
- Nie masz co pukać koleżko - slyszy w odpowiedzi.
- Z tej strony tez nie
ma papieru...
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
Pijany facet podchodzi do konfesjonału, ale nic nie mówi.
Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiądz puka, chcąc ośmielić wiernego do wyznania grzechów.
- Nie masz co pukać koleżko - slyszy w odpowiedzi.
- Z tej strony tez nie
ma papieru...
Studenci dzwonią do profesora o 3 w nocy i pytają:
- Śpi pan??
- Tak! - odpowiada oburzony profesor. A studenci na to:
- A my się kuźwa uczymy!!!
- Śpi pan??
- Tak! - odpowiada oburzony profesor. A studenci na to:
- A my się kuźwa uczymy!!!
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła...
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
Pijani studenci podchodzą do taksówkarza:
- Panie kochany, zawieziesz nas do akademika za dychę?
- Coście, zwariowali, nie opłaca mi się!
- A za trzy, cztery?
- Dobra, wsiadajcie.
Podjeżdżają pod akademik.
- Jesteśmy na miejscu - mówi taksówkarz.
Jeden student odwraca się do kolegów i mówi:
- No to chłopaki trzy, cztery...
- Dzięęęęęękuuuuuujemyyyy!
- Panie kochany, zawieziesz nas do akademika za dychę?
- Coście, zwariowali, nie opłaca mi się!
- A za trzy, cztery?
- Dobra, wsiadajcie.
Podjeżdżają pod akademik.
- Jesteśmy na miejscu - mówi taksówkarz.
Jeden student odwraca się do kolegów i mówi:
- No to chłopaki trzy, cztery...
- Dzięęęęęękuuuuuujemyyyy!
lila>>> a "naszego" Hipcia dalej nie ma ?
Tak się zastanawiam czy u niego wszystko OK ?
Tak się zastanawiam czy u niego wszystko OK ?
Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkąt:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!!!
- Jaaa??? A kto mi te gołe baby rysował?
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkąt:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!!!
- Jaaa??? A kto mi te gołe baby rysował?
Nauczyciel na lekcji mówi do Jasia:
- Z ciebie byłby doskonały przestępca!
- Dlaczego?! - dziwi się Jaś.
- Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działalności.
- Z ciebie byłby doskonały przestępca!
- Dlaczego?! - dziwi się Jaś.
- Bo w zeszycie nie zostawiasz żadnych śladów działalności.
Nie wkleję tego ze względu na cenzurę podam link :)
http://www.gigante.pl/wiersze-4-1-0
http://www.gigante.pl/wiersze-4-1-0
Żonaty facet przyszedł do spowiedzi:
- Mam romans z pewną kobietą - mówi.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nigdy nie
było penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz 100
zł na ofiarę.
Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas go
obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
- Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to to samo
co włożenie!
- Maryna - czemu nie mowisz "łooo" ?
- A czemu mam mowić "łooo" ?
- A bo dziołchy jak im wkładam to zawsze mówią "łooo"
- A włożyłeś ?
- Noo.
- Łooo.
- Mam romans z pewną kobietą - mówi.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nigdy nie
było penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz 100
zł na ofiarę.
Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas go
obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
- Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to to samo
co włożenie!
- Maryna - czemu nie mowisz "łooo" ?
- A czemu mam mowić "łooo" ?
- A bo dziołchy jak im wkładam to zawsze mówią "łooo"
- A włożyłeś ?
- Noo.
- Łooo.
Co robi kominiarz na dyskotece?
- Daje czadu!
Pewnego dnia w mieście Jasiu mówi do mamy:
-Mamo dasz 2 zł. dla biednego pana?
-A gdzie on jest?
-Za rogiem sprzedaje lody.
Przychodzi lekarz do pacjenta i mówi:
-Wszystko jest dobrze, operacja się udała. Tylko nie rozumiem dlaczego przed operacją bił pan, kopał i wyzywał pielęgniarki.
A pacjent na to:
-Panie, ja tu miałem tylko okna umyć.
- Daje czadu!
Pewnego dnia w mieście Jasiu mówi do mamy:
-Mamo dasz 2 zł. dla biednego pana?
-A gdzie on jest?
-Za rogiem sprzedaje lody.
Przychodzi lekarz do pacjenta i mówi:
-Wszystko jest dobrze, operacja się udała. Tylko nie rozumiem dlaczego przed operacją bił pan, kopał i wyzywał pielęgniarki.
A pacjent na to:
-Panie, ja tu miałem tylko okna umyć.
Facet chcial sie pozbyc kota, wiec wywiózl go kilka ulic dalej. Gdy wrócil do domu, kot juz tam byl. Wywiózl go dziesiec ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu. Wywiózl go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo, w lewo i na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta się zony:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada zona.
- To daj go do telefonu, bo nie moge trafic do domu
- Jest kot?
- Jest - odpowiada zona.
- To daj go do telefonu, bo nie moge trafic do domu
Niewidomy leży na plaży. Wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Ludzie się gapią, jakaś pani odważyła się, podeszła i nieśmiało zwraca mu uwagę:
- Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha....
- O Ku... To ja całą zimę dupczyłem ponton
- Wie Pan, tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha....
- O Ku... To ja całą zimę dupczyłem ponton
No i trochę klasyki by się przydało:
http://www.polskiinternet.com/polski/rozr/poezja1.htm
http://www.polskiinternet.com/polski/rozr/poezja1.htm
Staruszek u spowiedzi:
- Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek, nawet chwalebny.
- Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
- To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
- Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, jednak po chwili wraca i niepewnie pyta:
- A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
- Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda u mnie w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek, nawet chwalebny.
- Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić 100 dolarów.
- To zrozumiałe, ryzykowałeś życiem, to żaden grzech.
- Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, jednak po chwili wraca i niepewnie pyta:
- A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?
Spowiedź
Raz u księdza bernardyna,chłopiec spowiedź swą zaczyna.
Chłopiec: Proszę księdza,całowałem się z dziewczyną.
Ksiądz: Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze nie przeżyje całowałeś dziewczę w szyje?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze co za gust,całowałeś dziewczę w biust?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze,to występek,całowałeś dziewczę w pępek?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze,to obłuda całowałeś dziewczę w uda?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Idź spier**laj bo ci gwizdnę!!!Całowałeś dziewczę w piz**. Idź spier**laj do widzenia! Ja ci nie dam rozgrzeszenia.
Raz u księdza bernardyna,chłopiec spowiedź swą zaczyna.
Chłopiec: Proszę księdza,całowałem się z dziewczyną.
Ksiądz: Ależ chłopcze to rozpusta całowałeś dziewczę w usta?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze nie przeżyje całowałeś dziewczę w szyje?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze co za gust,całowałeś dziewczę w biust?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze,to występek,całowałeś dziewczę w pępek?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Ależ chłopcze,to obłuda całowałeś dziewczę w uda?
Chłopiec: Trochę niżej proszę księdza.
Ksiądz: Idź spier**laj bo ci gwizdnę!!!Całowałeś dziewczę w piz**. Idź spier**laj do widzenia! Ja ci nie dam rozgrzeszenia.
W sklepie z komputerami sprzedawca zachwala klientowi swoj najnowszy towar:
- Ten komputer wykona za pana polowe pracy!
- W takim razie biorę dwa.
- Ten komputer wykona za pana polowe pracy!
- W takim razie biorę dwa.
//////////// ta spowiedz kończyła się
----chłopcze skróc mą mękę gdzieś całował tę panienkę...
....chłopiec--szczerze --A W RĘKĘ
Madzia zberesznikowa z ciebie
----chłopcze skróc mą mękę gdzieś całował tę panienkę...
....chłopiec--szczerze --A W RĘKĘ
Madzia zberesznikowa z ciebie
?
Na powtarzajace sie z losowania na losowanie lepiej NIE GRAĆ!!!! ( sprawdzone na własnej skórze)(potwierdzone naukowo)!!!!! pozdrawiam!!!!! :))
Chłopak z dziewczyną poszli do kina, dziewczyna "dżaga" chłopak taki "ślimok". Leci film a on siedzi taki sztywniak. Dziewczyna żeby go zachęcić nachyla się do niego i mówi mu do ucha:połóż rękę na mym łonie. Chłopak się zastanawia i myśli, nachyla się do dziewczyny i pyta - a co to jest "mymłono"
Kubica ma Rosjanina za partnera!
A propos - czym się różnią ruskie gacie od normalnych????
........
Normalne gacie przecierają się w kroku,
a ruskie na kolanach i pod pachami...
:):):)
A propos - czym się różnią ruskie gacie od normalnych????
........
Normalne gacie przecierają się w kroku,
a ruskie na kolanach i pod pachami...
:):):)
Szłóstka na 22:00 8,27,33,49,56,69
siedzą 2 babcie na ławeczce przed domem
-jedna : Benedykt szesnasty
-a druga; aaaa Kubica który ?
-jedna : Benedykt szesnasty
-a druga; aaaa Kubica który ?
Madzia77 -> ta spowiedź kończyła się następująco:
Chłopiec: Skończę księdza tę udrękę, całowałem pannę w rękę...
:)
Pozdro
Chłopiec: Skończę księdza tę udrękę, całowałem pannę w rękę...
:)
Pozdro
KUPON 2
4131 Young Lions-Woodlands 1 1.97 -------------------
4166 Salamina NEA - E.N. Paralimni 2 1.95 -------------
AKO 3,84
stawka 17.00 zeta
EWK 58,80
2 próg
Przy najmniej nie żal że tylko jedno zdarzenie nie wyszło.Nie wyszły oba i tak jest weselej.Pozdrawiam
4131 Young Lions-Woodlands 1 1.97 -------------------
4166 Salamina NEA - E.N. Paralimni 2 1.95 -------------
AKO 3,84
stawka 17.00 zeta
EWK 58,80
2 próg
Przy najmniej nie żal że tylko jedno zdarzenie nie wyszło.Nie wyszły oba i tak jest weselej.Pozdrawiam
Aachen 0 - 1 Kaiserslautern
wiec po sprawie bo holenderska odwolana
wiec po sprawie bo holenderska odwolana
Karabukspor Altay Izmir 3 : 0
M.P.Tikva Mac.Haifa 0 : 1
i rym, cym cym iiiiiiiii tra........
M.P.Tikva Mac.Haifa 0 : 1
i rym, cym cym iiiiiiiii tra........
KUPON 1
2152 Veendam-TOP Oss 1 1.55 mecz przełożony
3068 Maccabi Petach Tikva - Maccabi Haifa 2 1.60 ++++++++++
EKO 2,48
stawka 59.00 zeta
EWK 131,70
4 próg
na tym kuponie jestem w plecy 32zeta.Musze to uwzględnić w jutrzejszych typowaniach i pociągnąć kursem stawkę,lub zacząć od 3 progu .To sie jeszcze okaże co bedzie lepsze.
2152 Veendam-TOP Oss 1 1.55 mecz przełożony
3068 Maccabi Petach Tikva - Maccabi Haifa 2 1.60 ++++++++++
EKO 2,48
stawka 59.00 zeta
EWK 131,70
4 próg
na tym kuponie jestem w plecy 32zeta.Musze to uwzględnić w jutrzejszych typowaniach i pociągnąć kursem stawkę,lub zacząć od 3 progu .To sie jeszcze okaże co bedzie lepsze.
Witam po raz pierwszy. Uśmialem sie z wielu waszych dowcipów. Może ten mój wzbudzi zaciekawienie. Onegdaj Breżniew zapragnął osobiście dowiedzieć się co robi Lenin po śmierci w niebie. W tym celu skonstruowano mu specjalny pojazd kosmiczny i wystrzelono w przestworza. Po długiej podróży znalazł sie w końcu u bram Nieba. Puka do wrót i otwiera je Swięty Piotr. Skonsternowany Breżniew pyta. Święty Piotrze, jak miewa się nasz wiecznie żywy Lenin. Na to Swięty Piotr. Po pierwsze nie jestem świetym Piotrem a po drugie spieszę się na zebranie partyjne.
1599,2152,2151 wszystkie te zdarzenia czyli mecze przełożone.Trudno bedzie co odrabiać
Sakreble. O malo co bym spalił ten dowcip. ..... Po pierwsze nie jestem Świętym Piotrem lecz towarzyszem Piotrem a po drugie spieszę się na zebranie partyjne
do Lumier. Na razie tu typuję i widzę , że z niezłym skutkiem w Multi i Lotto.
Czasami w oczywistych sprawach człowiek dostaje totalnego zaćmienia.
kazdy sie modli bo niedlugo losowanie b:P
albo na stacje skocyli hehe wyslac kuponiki
albo na stacje skocyli hehe wyslac kuponiki