Wpisy 911 866 – 911 965
27 kwietnia 2012 14:11 → 27 kwietnia 2012 15:47, 100 wpisów
Bonus Multi Multi: 710 000 złotych
Dopisano wygrane multi multi
Losowanie oglądało na Mp 398 osób. .
*************************************
*************************************
Dzis przed losowaniem intensywnie patrzyłem w mapy. Efekt: 1/10 i 0/3
Witam po krótkiej przerwie. Mam dziś dzień udzielania porad prawnych dla mieszkańców więc do 17 będę się pojawiać i znikać.
A patrząc na wyniki jak zwykle
A patrząc na wyniki jak zwykle
kosmaty i jeszcze za namówienie na mini było wczoraj 3/5 i cieszę się jak dziecko
A tak pół żartem pół serio jestem chybikową królową bo znowu mam dzisiaj 4/8 oraz 3/5
A tak pół żartem pół serio jestem chybikową królową bo znowu mam dzisiaj 4/8 oraz 3/5
Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!!!
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień, byłby raj!!!
idę się opić przynajmniej jakiś pożytek z pieniędzy a nie tylko multi multi studnia bez dna
człowiek wygra 12 pln i cieszy się jak dziecko a wydał 100 pln, paranoja
kosmaty
Ja już nawet zaczęłam coś tam sobie do mini kombinować. Mam ambitny plan wysłania jednego MM a za resztę mini
Ja już nawet zaczęłam coś tam sobie do mini kombinować. Mam ambitny plan wysłania jednego MM a za resztę mini
madea ty masz czym rzadzic i co inwestowac wiec zycze powodzenia i 5/5 w mini,ja w przeciwienstwie do ciebie najpierw musze nadrukowac kasy
Facet wraca od lekarza i mówi żonie, że zostało mu tylko 24 godziny życia. Po tych słowach prosi ją o seks. Oczywiście ona zgadza się i kochają się.
Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi:
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to jeszcze raz?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a aż się budzi.
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że moglibyśmy...
W tym momencie żona siada i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty NIE!
Jakieś sześć godzin później facet idzie do żony i mówi:
- Kotku, zostało mi tylko 18 godzin życia. Moglibyśmy zrobić to jeszcze raz?
Żona oczywiście się zgadza i robią to znowu. Później facet idzie do łóżka, patrzy na zegarek i uświadamia sobie, że zostało mu tylko 8 godzin. Dotyka ramienia żony i mówi:
- Kotku, zróbmy to jeszcze raz, zanim umrę.
- Oczywiście, kochanie - mówi żona.
Kochają się trzeci raz. Potem żona odwraca się i zasypia. Facet martwi się zbliżająca się śmiercią, przewraca się z boku na bok i wierci, aż w końcu zostaje mu tylko 4 godziny życia. Klepie żonę, a aż się budzi.
- Kochanie, zostało mi tylko 4 godziny życia. Czy myślisz, że moglibyśmy...
W tym momencie żona siada i mówi:
- Słuchaj, ja muszę rano wstać, ty NIE!
Mam dzisiaj zajebisty nastrój
http://www.youtube.com/watch?v=AYZxatJXIeY
kawa cyferki i
http://www.youtube.com/watch?v=AYZxatJXIeY
kawa cyferki i
bronsonnnnn..bal to się dopiero zacznie.I się zaczyna,taniec pingwina na szkle
Bronson..jak to psa nie masz?Kup sobieOk masz ode mła 12 złoty tylko nie płacz proszę
Fajni jesteście na czacie i wierzycie w wielkie wygrane ale ja już nie jestem załamany
wirtualnie ? ile razy coś tego typu
ale tak, to w tym momencie - najlepsza opcja
ale tak, to w tym momencie - najlepsza opcja
Bronson....ja sobie nawet nie wyobrażam,nawet nie myślę że musiałabym uśpić swojego psa
Lila uśpij siebie.
kosmaty
Normalnie krezus ze mnie całe 3 złote na czysto.
A twój ból rozumiem, bo ja też przed wypłatą musiałam siedzieć i czy moje cyferki nie padną na szczęście dobrze, że nie grałam bo cyferki były z kosmosu
Normalnie krezus ze mnie całe 3 złote na czysto.
A twój ból rozumiem, bo ja też przed wypłatą musiałam siedzieć i czy moje cyferki nie padną na szczęście dobrze, że nie grałam bo cyferki były z kosmosu
Lila niesłyszał już, niewidział i przestał jeść to co mogłem zrobić ? Poza tym miał prawie 16 lat
Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem!!!
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem!!!
Bronson...ale ja bym nie mogła patrzec jak go usypiająchyba bym wysłała sąsiada
no tylko na to czekam... juz nie moge sie ciebie doczekac, ale sie boje
przed czym mnie niby ostrzegasz paniusiu?
ze pokazesz jaka to jestes kólturarna?
nie trzeba. to wida słychac i czuć na setki
kilometrów
ze pokazesz jaka to jestes kólturarna?
nie trzeba. to wida słychac i czuć na setki
kilometrów
Bronson...i jeszcze mi napisz że,patrzył Ci w oczy.O nie to nie dla mnieJa szybciej bym ludzikowi łomot spuściła niż uderzyła psa a już o jego usypianiu nie wspomnę
nie wiem czy kólturarna ale kulturalna jestem na pewno w przeciwieństwie do ciebie odwłoku i wrzodzie