Wpisy 908 033 – 908 132
24 kwietnia 2012 13:07 → 24 kwietnia 2012 14:00, 100 wpisów
a wracając nałogowiec jeden mijałam kolekturę i co ... mocne postanowienie powiedzenia dzisiaj NIE ts wzięło w łeb i dostałam takiego chybika 13,38,62,67,73. Fajne liczby, ale chyba nie na to losowanie.
Lila
I to gazowana
Lila
I to gazowana
A propos wody to przypomniał mi się taka anegdotka z czasów pracy w spółdzielni mieszkaniowej. Latem w czasie fali upałów pewien zaradny starszy pan przychodził do biurowca spółdzielni i w toalecie z ujęcia dla sprzątaczek napełniał dwa karnisterki i dwa wiaderka a następnie ledwie zipiąc wynosił swój łup. I tak rano i przed zamknięciem. W końcu natknął się na niego prezes spółdzielni. Mina gościa bezcenna jak się dowiedział, że woda nie jest za darmo, bo wodę zużytą przez takich pomysłowych dobromirów wrzuca się w stawkę czynszu
Nałęczowianka....NIE gazowana....
ale chyba czas na podwójną.....
Pięknie jest
ale chyba czas na podwójną.....
Pięknie jest
torsan...w pracy się nie chlastano chyba ze chcesz żeby,nas pozwalniali i poprzyjmowali jakiś po 60-tce
Dziewczyny nie ma jak Wojcieszowianka lub łatwiej dostępna Muszynianka
Do tej pierwszej mam sentyment z czasów dzieciństwa, bo ona i robione na jej bazie mandarynka i oranżada to moje pierwsze napoje gazowane.
Muszynianka za smak
Do tej pierwszej mam sentyment z czasów dzieciństwa, bo ona i robione na jej bazie mandarynka i oranżada to moje pierwsze napoje gazowane.
Muszynianka za smak
medea...a Grodziska w szklanych butlach o smaku pomarańczowym? mmmmmm.....
Aaaaaa to już wiem, gdzie nam dekuś utknął.....
Nooo to lila za dekusiowy dach
http://www.youtube.com/watch?v=hJt4VqYzUus&feature=related
Nooo to lila za dekusiowy dach
http://www.youtube.com/watch?v=hJt4VqYzUus&feature=related
Witam wszystkich
medea....
Muszynianka może być......
Ale z zasady żadne smakowo gazowane.......
tylko ...czysta
Muszynianka może być......
Ale z zasady żadne smakowo gazowane.......
tylko ...czysta
torsan.....
ja mało piwna jestem, to i raczej mi bez różnicy jak już mnie najdzie.....może być i tyskie
ja mało piwna jestem, to i raczej mi bez różnicy jak już mnie najdzie.....może być i tyskie
torsan choć lechteż jest dobry
a teraz muszę moje liczby za typować bo niedługo blokada
liluś a żywiec
torsan..bo 3 takie dębowe i może być ciężko.Piłam je raz i wali mi bimbrem nie wiem może spirytem ,nie podeszło mi,wypiłam 2 łyki i wylałam
Qń....wczoraj wieczorem było ale nie wirtualne,a dzisiaj praca i piwko dopiero wieczorkiem
torsan jak rozumiem degustator z Ciebie piwny wrecz koneser cztery piwka to tak w sam raz
teraz jak jakiś dobry meczyk to dwa mocne lechy albo zubry ciemnozłote
dotam to każdy niemiec i czech to pijak a oni dopiero potrafią wychlać w ciągu dnia
torsan...jak to nie ma gdzie chodzić? A ze znajomymi jakiegoś grilla albo jakaś domówka? Nic nie ma?
dotam nie dość że my jesteśmy hazardziści to także alkoholicy
a tak poważnie losowanie za 5 minut
vanilla..Niemcy o 12 mają mahlzeit i knajpy pełne.Chleją jak knury a potem znowu do pracy
liluś chyba masz rację że niemcy lubią pić %
multi multi..nie chyba tylko na pewno.Mieszkałam tam prawie 14 lat i widziałam tych ochlaptusów