Wpisy 906 654 – 906 753
22 kwietnia 2012 23:25 → 23 kwietnia 2012 00:23, 100 wpisów
Lila..spoko każdemu czasem ...świeżego powietrza trzeba
nówka nie śmigana
Lila.. .
Pisz , jeśli możesz, to rano.. .
**************************************
Pisz , jeśli możesz, to rano.. .
**************************************
Lila...a na powietrzu chłodno zdrowe powtetrze
nie dokończyłem pisaća już dodałem..teraz to bez sensu dokończyć
profesorze...pewnie że zdrowe,dzisiaj jeździłam na rowerze i mnie kopydlaki bolą
marcheweczko moja marcheweczko ty w garze w zupie wyglądasz kurewko,bedziesz się gotować minu 30 a potem moje podniebienie pieść
Lila...ja tez na rowerku będe jezdzić i to duzo
Lila.. .
**************************
**************************
profesorze...bardziej by mi pasował: mercheweczko moja marchewko Ty w zupie wylądujesz qurewko
Lila....poj**** mi się za szybko pisałem
Lila..hehe..no tak..z reguły kończę co zaczynamprzynajmniej tak mi się wydaje
3 zmiana ostro naje......
śmieje się od rana
a z czego?
z barana
nananana
śmieje się od rana
a z czego?
z barana
nananana
profesorze...to nie miało byc śmieszne mam w pracy dwóch baranów i faktycznie takie chodzące barany
Lila...aaaaaaaa!!! z pracy jak tak to spoko
Lila....
a słoma z butów wystaje
Lila...no pewnie
Lila..pewnie swięta prawda
Lila...
Ja jestem pam tik-takmisio to mój znak
ku*****
Lila...
tak,tak,tak ja tik tak
profesor1980 masz wpi*****
Na dobranoc,dobry wieczór Mis pluszooowy spieewa wam mówią o mnie miś uszatek bo klapniet uszko mam.Jestem sobie mały miś duży mis znam się z dziećmi nie od dziś
Lila...jesteś pewna ze to tylko klapnięte uszko
Lila...
Lila..
Lila...przecież nie wyzywamy nikogo
łapy,łapy 4 łapy
a na łapach pies kudłaty
kto dogoni psa kto dogoni psa
.........
a ja wam mówię nikt ni c***a
a na łapach pies kudłaty
kto dogoni psa kto dogoni psa
.........
a ja wam mówię nikt ni c***a
profesorze..pewnie że,nieja jak mam coś do kogoś to walę prosto z mostu a nie
Lila...pewnie tak trzeba
Lila...gorąco oj się będzie dzialo
Lila...majówka jak trzeba
Gril i
kulfon kulfon co z Ciebie wyrośnie martwię się już od miesiąca
marychę wciąż palisz i wódę w ciąż pijesz
do tego starego w mordę bijesz
marychę wciąż palisz i wódę w ciąż pijesz
do tego starego w mordę bijesz
Murzynek bambo wpi*****dolił się w szambo po same uszy ch*** go nie ruszy
Lila..pewnie musi być lux
profesorze...murzynek bambo w afryce mieszka
czarny s***ysyn ten nasz koleżka
pije się włóczy przez całe ranki
potem znów wraca do swej kochanki
czarny s***ysyn ten nasz koleżka
pije się włóczy przez całe ranki
potem znów wraca do swej kochanki
az mama mówi bambo chłopaku ty mój maly czarny jebaku
a ojciec krzyczy Bambo!!!! Łobuzie!!!
a bambo mu pięścią zamyka buzię
a bambo mu pięścią zamyka buzię
Lila..
taaa
o ***a
consi...gdzie ty po ten chleb chodzisz
do znajomego dilera..polecam
Murzynek Bambo w mieście mieszka
świntuch ochlaptus ten nasz koleżka
włóczy się pilnie przez całe ranki
potem na łóżko do swej kochanki
A gdy do domu na bani wraca
śpiewa sku***syn, meble przewraca,
mówi mu ojciec Bambo łobuzie
Bambo mu młotkiem zamyka buzię
Wszyscy mu mówią, że go kochają,
a gdy przychodzi to spier***ają,
raz przeleciał wszystkie sąsiadki
wszystkie ich córki i matki
Jacek niechcący potrącił go nogą,
Bambo na niego spojrzał srogo,
cofnął się równo o cztery kroki,
je**ął i z Jacka zostały zwłoki
Gdzieś na poboczu stał stary klasztor
w nim kilka zakonnic i stary pastor,
wdepnął tam kiedyś Bambo na bani
i przeleciał szefa kompanii
Rozejrzał się potem bystro wokoło
z pewnością stwierdził, że jest wesoło,
poszedł na górę gdzie zakonnice
trzymały w ręku ogromne świece
Zabrał im Bambo owe maskotki
i zaczął z nimi owe pieszczotki,
ach była jedna dobrą dziewicą
co się szczyciła największą świecą
Spojrzał jej Bambo prosto w oczy
i nie wytrzymał aż na nią skoczył,
ona się bardzo tym nie przejęła
jeszcze mu bardziej dupy wypięła
Wku***ł się na to kleryk plebanii i
wy***olił k***y oknami...
świntuch ochlaptus ten nasz koleżka
włóczy się pilnie przez całe ranki
potem na łóżko do swej kochanki
A gdy do domu na bani wraca
śpiewa sku***syn, meble przewraca,
mówi mu ojciec Bambo łobuzie
Bambo mu młotkiem zamyka buzię
Wszyscy mu mówią, że go kochają,
a gdy przychodzi to spier***ają,
raz przeleciał wszystkie sąsiadki
wszystkie ich córki i matki
Jacek niechcący potrącił go nogą,
Bambo na niego spojrzał srogo,
cofnął się równo o cztery kroki,
je**ął i z Jacka zostały zwłoki
Gdzieś na poboczu stał stary klasztor
w nim kilka zakonnic i stary pastor,
wdepnął tam kiedyś Bambo na bani
i przeleciał szefa kompanii
Rozejrzał się potem bystro wokoło
z pewnością stwierdził, że jest wesoło,
poszedł na górę gdzie zakonnice
trzymały w ręku ogromne świece
Zabrał im Bambo owe maskotki
i zaczął z nimi owe pieszczotki,
ach była jedna dobrą dziewicą
co się szczyciła największą świecą
Spojrzał jej Bambo prosto w oczy
i nie wytrzymał aż na nią skoczył,
ona się bardzo tym nie przejęła
jeszcze mu bardziej dupy wypięła
Wku***ł się na to kleryk plebanii i
wy***olił k***y oknami...
Lila...
wierszyk całkiem edukacyjny
sensem meskiej obligacji jest wetkniecie fiutokracji w srodek damskiej seperacji by ten rodzaj penetracji przyniosl przyrost populacji naszej młodej generacji......
profesorze...własnie się jeszcze waham czy iść czy nie ale chyba już lezę na wyrko bo ono do mnie raczej nie prztpełźnie
Lila...zostań
o w mordęrobi się grubo
dobra narka
naraidę po chleb
Lila...ja gdzieś za 10 godz wstaje
consi...no idz
nie wierz nigdy kobieciebo przepadłeś jak