Wpisy 876 489 – 876 588
5 kwietnia 2012 20:01 → 5 kwietnia 2012 20:45, 100 wpisów
Damian....pewnie że,zagonię.Nie ma łatwo.Na wszystko w zyciu trzeba sobie zapracować
Damian..zostaw mnie,i tak będzie lepiej.Przecież Ty nie umiesz gotować
ulala...mam a jak będzie nie grzeczny to mu uzdę między zęby wsadzę ,jakaś kara musi być
Damiano..Ty mnie tu buziakami nie czaruj ja wiem że chcesz żebym uzdę odpuściła
Lila stosujesz jakieś sadystyczne metody nie wiem czemu ma to słuzyc
Damiano..nie żartowałam.Już będę grzeczna przecież wiesz że Cię lofuniam
Pięknaja..witaj .świnia ze mnie nie przywitałam się.Czytałam to badziewie.Zaciekawiła mnie jedna rzecz.Dlaczego ten ktoś nie napisał jak się sam odzywał do innych tylko wszystkich oczernia.Ale to ma zryty moher
Lila....
to masz malowany....dzbanek......
http://www.youtube.com/watch?v=c-kcwGpItzQ&feature=related
to masz malowany....dzbanek......
http://www.youtube.com/watch?v=c-kcwGpItzQ&feature=related
ula.....
to chyba Was strasznie dużo będzie na te święta........
albo to tak jak z tymi weselami co tydzień trwają.......
***************
Ja bym się chyba wykończyła tak.....
to chyba Was strasznie dużo będzie na te święta........
albo to tak jak z tymi weselami co tydzień trwają.......
***************
Ja bym się chyba wykończyła tak.....
znacie?
to wklejka jakas niefoemna może się jakoś doczytacie.
NA MARSIE....
Józek i Mariolka wylądowali na Marsie, którą to podróż otrzymali w
prezencie od linii lotniczych LOT za częste korzystanie z usług tego
przewoźnika.
Spotkali tam małżeństwo Marsjan i zaczęli rozmawiać na rozmaite
tematy.
Józek pytał, czy mają giełdę papierów wartościowych, czy używają
laptopów oraz jak zarabiają pieniądze. W końcu Mariolka zeszła na
- No, a jak wy "to" robicie?
Marsjanin odpowiedział:
- W zasadzie tak samo, jak wy.
Dyskusja zakończyła się, ale obie pary postanowiły zamienić się
partnerami na jedną noc. Mariolka poszła z Marsjaninem do sypialni.
Marsjanin rozebrał się i zdumionym oczom Mariolki ukazał się jego
penis długości 1,5 cm, grubości 5 mm. Cóż to był za zawód:
- Nie sądzę, aby coś z tego wyszło - powiedziała.
- Dlaczego? - zapytał Marsjanin. - Co się stało?
- Po prostu masz za krótkiego, żeby do mnie sięgnąć.
- Spoko, spoko... Nie ma problemu - odpowiedział i zaczął klepać się
otwartą dłonią w czoło. Za każdym klepnięciem jego penis rósł, aż stał
się imponująco długi.
- Jest imponujący, ale jednak wciąż zbyt wąski.
- Spoko, spoko... Nie ma problemu - stwierdził Marsjanin i zaczął
ciągnąć się za uszy. Za każdym pociągnięciem jego penis stawał się
coraz grubszy.
- Ojej! - krzyknęła z zachwytem Mariolka, po czym wskoczyli do łóżka.
Kochali się dziko, z pasją i szaleństwem.
Następnego ranka wszyscy wrócili do swoich stałych partnerów i zajęli
się swoimi sprawami. Po jakimś czasie Józek nie wytrzymał
i pyta
Mariolkę:
- Czy było ci z nim dobrze?
- Niechętnie ci to mówię, ale było po prostu rewelacyjnie. A jak
tobie było?
- Mnie było okropnie. Zero przyjemności i straszny ból głowy. Całą noc
tylko klepała mnie w czoło i ciągnęła za uszy.
to wklejka jakas niefoemna może się jakoś doczytacie.
NA MARSIE....
Józek i Mariolka wylądowali na Marsie, którą to podróż otrzymali w
prezencie od linii lotniczych LOT za częste korzystanie z usług tego
przewoźnika.
Spotkali tam małżeństwo Marsjan i zaczęli rozmawiać na rozmaite
tematy.
Józek pytał, czy mają giełdę papierów wartościowych, czy używają
laptopów oraz jak zarabiają pieniądze. W końcu Mariolka zeszła na
- No, a jak wy "to" robicie?
Marsjanin odpowiedział:
- W zasadzie tak samo, jak wy.
Dyskusja zakończyła się, ale obie pary postanowiły zamienić się
partnerami na jedną noc. Mariolka poszła z Marsjaninem do sypialni.
Marsjanin rozebrał się i zdumionym oczom Mariolki ukazał się jego
penis długości 1,5 cm, grubości 5 mm. Cóż to był za zawód:
- Nie sądzę, aby coś z tego wyszło - powiedziała.
- Dlaczego? - zapytał Marsjanin. - Co się stało?
- Po prostu masz za krótkiego, żeby do mnie sięgnąć.
- Spoko, spoko... Nie ma problemu - odpowiedział i zaczął klepać się
otwartą dłonią w czoło. Za każdym klepnięciem jego penis rósł, aż stał
się imponująco długi.
- Jest imponujący, ale jednak wciąż zbyt wąski.
- Spoko, spoko... Nie ma problemu - stwierdził Marsjanin i zaczął
ciągnąć się za uszy. Za każdym pociągnięciem jego penis stawał się
coraz grubszy.
- Ojej! - krzyknęła z zachwytem Mariolka, po czym wskoczyli do łóżka.
Kochali się dziko, z pasją i szaleństwem.
Następnego ranka wszyscy wrócili do swoich stałych partnerów i zajęli
się swoimi sprawami. Po jakimś czasie Józek nie wytrzymał
i pyta
Mariolkę:
- Czy było ci z nim dobrze?
- Niechętnie ci to mówię, ale było po prostu rewelacyjnie. A jak
tobie było?
- Mnie było okropnie. Zero przyjemności i straszny ból głowy. Całą noc
tylko klepała mnie w czoło i ciągnęła za uszy.
Monet....
**************
Ula....super.....tylko nie mów , ze biesiadujecie przy zastawionym stole... bo ja już bym zwiała....
**************
Ula....super.....tylko nie mów , ze biesiadujecie przy zastawionym stole... bo ja już bym zwiała....