Wpisy 850 178 – 850 277
23 marca 2012 18:15 → 23 marca 2012 19:05, 100 wpisów
Kathy
oooooo widzę jokerowe towarzystwo
ale ja w jokera nie zagrałem, to z towarzystwa wypadam
ale ja w jokera nie zagrałem, to z towarzystwa wypadam
Hartge...emerytka
Hartge...nie powiem,,bo mnie Robal zatłucze .....
Hartge...nie powiem,,bo mnie Robal zatłucze .....
żartuję - nie żałuję nikomu -
zgarniajcie, niech ktokolwiek w końcu zawinie ten bonus,
ale najlepiej na 22, lub 34 i
zgarniajcie, niech ktokolwiek w końcu zawinie ten bonus,
ale najlepiej na 22, lub 34 i
Robal36 - wiesz, te kawały to może i niektóre, szczególnie ulubione może powtarzam; jedne bardziej lubi się inne nie, jedne bardziej pamiętasz, inne nie itd. a ponadto jak wsiadasz do autokaru gadasz 3-4 godziny, to trudno zapamiętać które, do kogo i gdzie sie mówiło. Jak ja bym tu jeszcze miał sprawdzać, które umieściłem, a które nie, to musiałbym parę greków zaadoptować; tego o Grekach na pewno pisałem tu pierwszy raz, bo wczoraj go usłyszałem i na pewno nie znajdziesz go pod moim nickiem tu powtórzonego
gg...ale Ty sie ostatnio pomyliłeś
Hartge....on mnie ciągle to sie troche boje
Hartge....on mnie ciągle to sie troche boje
Mamy 10 worków z monetami. W 9 workach znajdują się prawdziwe monety ważące 14 gramów, natomiast w jednym worku są fałszywe monety ważące 15 gramów. Do dyspozycji mamy wagę elektroniczną, dokładnie pokazującą wagę położonych na nią przedmiotów. Jaka jest najmniejsza ilość ważeń, aby ze 100% pewnością wskazać worek z fałszywymi monetami?
A myślałam, że z tym wujkiem od Niemców to tylko ja tak za pan brat........
Dzień doberek wszystkim
Jakieś jokery rozdają?? noooo to może jeszcze zdążę......
Dzień doberek wszystkim
Jakieś jokery rozdają?? noooo to może jeszcze zdążę......
emeryt
nie chce mi się przewijać
niech Ci będzie
dobry jest, w końcu - może ktoś widzi pierwszy raz
nie chce mi się przewijać
niech Ci będzie
dobry jest, w końcu - może ktoś widzi pierwszy raz
pieknaja....jokery wszystkie wykupione..możesz sobie darowac
gg...ja sie pomyliłam? chyba Ci sie pomyliło
gg...ja sie pomyliłam? chyba Ci sie pomyliło
Zuza.
Sfinks??
Ale w przepaść nie będziesz zrzucała??
Sfinks??
Ale w przepaść nie będziesz zrzucała??
kati
ale za jakiś czas wrócę do 25, na razie czekam na rozwój sytuacji, a jaki wytypowałaś na dziś
ale za jakiś czas wrócę do 25, na razie czekam na rozwój sytuacji, a jaki wytypowałaś na dziś
Robal_36 -zapewniam Cię, że ja umieściłem pierwszy raz;
jak nie wierzysz się chcesz przekonać, możesz jeszcze przedzwonić pod numer 566 108 100
nie było mnie teraz tu od 19-tego, pilotowałem tańce w............C.............
jak nie wierzysz się chcesz przekonać, możesz jeszcze przedzwonić pod numer 566 108 100
nie było mnie teraz tu od 19-tego, pilotowałem tańce w............C.............
łysy? a kto to taki?
Robal>> dopiero co jestem po terapii.Nie dołuj mnie.
Robal>> dopiero co jestem po terapii.Nie dołuj mnie.
jest 9 prawdziwych i 1 fałszywa i za pierwszym razem trafisz fałszywe dobre sobie
harge
Bierzemy z pierwszego worka 1 monetę, z drugiego 2 monety, z trzeciego 3 itp., więc na wadze mamy 1+2+3+4+5+6+7+8+9+10=55 monet
- Jeśli wszystkie monety byłyby prawdziwe to waga powinna wskazać 55*14=770 gramów
- Jeśli waga wskaże o 1 gram więcej to w pierwszym worku są fałszywe monety
- Jeśli waga wskaże 2 gramy więcej to owe monety są w worku drugim
- Natomiast jeśli waga wskaże 775 gramów (5 gramów więcej) to fałszywe monety są w piątym worku itd., itp.
Bierzemy z pierwszego worka 1 monetę, z drugiego 2 monety, z trzeciego 3 itp., więc na wadze mamy 1+2+3+4+5+6+7+8+9+10=55 monet
- Jeśli wszystkie monety byłyby prawdziwe to waga powinna wskazać 55*14=770 gramów
- Jeśli waga wskaże o 1 gram więcej to w pierwszym worku są fałszywe monety
- Jeśli waga wskaże 2 gramy więcej to owe monety są w worku drugim
- Natomiast jeśli waga wskaże 775 gramów (5 gramów więcej) to fałszywe monety są w piątym worku itd., itp.
zuza8 ja nie wiedziałem że trzeba brac jakieś monety tylko od razu cały worek położyłem
Trzech gości w hotelu zadzwoniło po obsługę hotelową i zamówiło dwie duże pizze. Dostawca wkrótce je dostarczył razem z rachunkiem na $30,00. Każdy z gości dał mu banknot $10,00 i chłopak wyszedł. Na razie wszystko jasne. Kiedy dostawca daje kasjerowi te $30,00 ten mówi mu, że zaszła pomyłka. Rachunek powinien być tylko na $25,00, a nie na $30,00. Kasjer daje chłopakowi pięć banknotów $1,00 i mówi mu żeby zaniósł je z powrotem trzem gościom, którzy zamówili pizze. Na razie wszystko OK. W drodze do ich pokoju chłopak wpada na pewną myśl. Przecież oni nie dali mu napiwku, więc kalkulując iż i tak nie da się podzielić tych $5,00 na trzy równe części, on zatrzyma sobie $2,00 jako napiwek, a im zwróci $3,00 . Jak dotąd wszystko w porządku. Chłopak puka w drzwi i jeden z gości otwiera. Chłopak wytłumaczył jaka zaszła pomyłka i daje mu $3,00 po czym odchodzi ze swoimi $2,00 napiwku w kieszeni.
Niezupełnie.
Każdy z trójki gości dał początkowo $10,00.
Każdy dostał z powrotem $1,00 reszty. To oznacza, że każdy zapłacił $9,00 co pomnożone przez 3 daje $27,00.
Dostawca (czyli "chłopak" zatrzymał sobie $2,00 napiwku. $27,00 plus $2,00 równa się $29,00.
Każdy z trójki gości dał początkowo $10,00.
Każdy dostał z powrotem $1,00 reszty. To oznacza, że każdy zapłacił $9,00 co pomnożone przez 3 daje $27,00.
Dostawca (czyli "chłopak" zatrzymał sobie $2,00 napiwku. $27,00 plus $2,00 równa się $29,00.
W sali balowej zrobiło się na chwilę ciemno. Gdy zapaliło się światło, okazało się, że jednej z pań ukradziono drogocenny naszyjnik. W wyniku dochodzenia wyłoniono czterech podejrzanych. Oto co powiedzieli prowadzącemu śledztwo komisarzowi:
- W chwili gdy zrobiło się ciemno, akurat stałem na drugim końcu sali i rozmawiałem z mecenasem Olszewskim o moich rodzinnych problemach. Mecenas może to potwierdzić - zeznał pan A.
- Przyznaję, że kiedy to się stało, akurat tańczyłem z poszkodowaną. Ale to naprawdę nie ja ukradłem ten naszyjnik! - zapierał się pan B.
- Kiedy zgasło światło, byłem zajęty podkładaniem papierka pod jedną z trzech nóg stolika, przy którym siedziałem, bo strasznie się kiwał. Państwo Wróblewscy, którzy ze mną siedzieli, mogą to potwierdzić. - ze spokojem odparł pan C.
- W tym momencie nie pamiętam, co wtedy robiłem. Prawdopodobnie rozmawiałem z takim grubym jegomościem w zielonej marynarce. Nie znam jego nazwiska, ale myślę, że gdyby go odszukać, potwierdziłby moje alibi - tłumaczył pan D.
Pytanie: Komisarz już wie, kto z tej czwórki jest najbardziej podejrzany. A ty?
- W chwili gdy zrobiło się ciemno, akurat stałem na drugim końcu sali i rozmawiałem z mecenasem Olszewskim o moich rodzinnych problemach. Mecenas może to potwierdzić - zeznał pan A.
- Przyznaję, że kiedy to się stało, akurat tańczyłem z poszkodowaną. Ale to naprawdę nie ja ukradłem ten naszyjnik! - zapierał się pan B.
- Kiedy zgasło światło, byłem zajęty podkładaniem papierka pod jedną z trzech nóg stolika, przy którym siedziałem, bo strasznie się kiwał. Państwo Wróblewscy, którzy ze mną siedzieli, mogą to potwierdzić. - ze spokojem odparł pan C.
- W tym momencie nie pamiętam, co wtedy robiłem. Prawdopodobnie rozmawiałem z takim grubym jegomościem w zielonej marynarce. Nie znam jego nazwiska, ale myślę, że gdyby go odszukać, potwierdziłby moje alibi - tłumaczył pan D.
Pytanie: Komisarz już wie, kto z tej czwórki jest najbardziej podejrzany. A ty?
30- 2 /napiwek/ =28 - 3x1 /zwrot/ = 25 = wszystko gra i buczy
"...jedną z trzech nóg stolika, przy którym siedziałem, bo strasznie się kiwał..."
"...jedną z trzech nóg stolika, przy którym siedziałem, bo strasznie się kiwał..."
a ja dowcip.
Gość w resturacji luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie na śniadanie do pokoju:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta.
Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... odpowiada kelner.
- A wczoraj, k..., potrafili!
Gość w resturacji luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie na śniadanie do pokoju:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta.
Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią... odpowiada kelner.
- A wczoraj, k..., potrafili!
dziadek z babcią mają razem 147 lat. dziadek ma dwa razy tyle ile babcia miała wtedy kiedy on miał tyle ile babcia teraz. po ile mają lat?
A jak??
ale babcia tego dziadka to młodziutka....zaledwie 63.....
Zobacz ile jeszcze do emerytury....hohohoooo
ale babcia tego dziadka to młodziutka....zaledwie 63.....
Zobacz ile jeszcze do emerytury....hohohoooo
gg36 lata...lata.....
u mnie komary
***********
No popatrz.....a mnie nie zaprosili w tym 1989.....
widać byłam za....hm....stara(?)
u mnie komary
***********
No popatrz.....a mnie nie zaprosili w tym 1989.....
widać byłam za....hm....stara(?)
grałeś - z systemów - w mini koło 900 zł, w mm 540 , to ostatnie
A słyszałeś o systemach blokowych do zakładów sportowych ?
A gwarantowanych, twardych, preferencyjnych ? "System", to jedynie sposób podstawienia wybranych liczb pod matrycę
A liczby powinny/mają być dobrze wybrane
kropka
A słyszałeś o systemach blokowych do zakładów sportowych ?
A gwarantowanych, twardych, preferencyjnych ? "System", to jedynie sposób podstawienia wybranych liczb pod matrycę
A liczby powinny/mają być dobrze wybrane
kropka
kati
mnie też już przeszłi i 25 i 36- kuźwa w jokerach się nie mieszczę
mnie też już przeszłi i 25 i 36- kuźwa w jokerach się nie mieszczę
pięknaja.....komary? Jak mu dupa świeci ***olnij go gazetą wyżej nie poleci