Wpisy 831 837 – 831 936
15 marca 2012 23:56 → 16 marca 2012 00:07, 100 wpisów
Żelka
grudniowa niema mowy o żadnych lodach przeciesz takie zimno,,,,,,,,,,majoreczka głośniej nie słychać
Majorcia-ja tam cały czas podpity do pracy chodzę
widze,ze mnie wszycy olewaja a wiec dobranoc
grudniowa, jak zostałaś powitana? tak jak ja?
deki...
wojtas... wole trzeźwa być
wojtas... wole trzeźwa być
deki...
Jak prosiles grzecznie straszac mnie ? Ale czym banem czy czym bo nie wiem , napisałes ze potem gorzej bedzie wiec chce wiedziec co to znaczy gorzej .
Lilcia-a co tam będziemy sobie żałować
jarooo ... nie zimne lody ....ciepłe lody jak ciastoo
jaro gagatku... nieeee
dobra uciekam..
Żelka
deki, jakie karpie
lila a to czyms szkodzi?
Max - i powiem ci jedno nie dziwie się ze jesteś sam , jesteś ordynarny chamski - według mnie nie godny uwagi .i tyle.
krzysio...dobranoc
Majorcia-oczywiście żartyjaki tam pewniak na jutro gramy?
a to twoj maz?
to są karpie?
a to co jest
a to co jest
wojtas.... myślę, że 68, ale stawiam na nia juz tak dlugo i nie wchodzi... oczywiscie wirtualnie bo w realu.. nie gram
Po nocy żona mówi do męża:
- Kochanie ale miałam piękny sen. Śniło mi się wiadro ***ików. Na górze były takie malutkie, a na spodzie olbrzymie.
- Mój pewnie był na spodzie.
- Niestety nie, na górze.
Na drugi dzień rano mąż mówi do żony:
- Kochanie ale miałem piękny sen. Śniło mi się wiadro cipeczek. Na górze były takie malutkie, a na dole olbrzymie.
Na to żona:
- Moja pewnie była na górze.
- Nie, w twojej stało wiadro.
- Kochanie ale miałam piękny sen. Śniło mi się wiadro ***ików. Na górze były takie malutkie, a na spodzie olbrzymie.
- Mój pewnie był na spodzie.
- Niestety nie, na górze.
Na drugi dzień rano mąż mówi do żony:
- Kochanie ale miałem piękny sen. Śniło mi się wiadro cipeczek. Na górze były takie malutkie, a na dole olbrzymie.
Na to żona:
- Moja pewnie była na górze.
- Nie, w twojej stało wiadro.
lila nasypać ci jednego,,,kobietki kochane grudniowa,majoreczka,żelka,jocia,,napijecie się,,posypie wam wszystki
widocznie zasluzyl na to wg.mnie
krys-coś czuje,że 65 wylata
dekiiii ciekawe co z tymi z fotki się stało
Majorcia-bukmacher czeka na panią
beksa.. Idź w kąt i tam zostań i nie zaczepiaj innych.. Bez odbioru..
dobrauciekam dobranoc wszystkim
a co mnie wiedziec.ja mam to wszystko w d...
lila...
wojtas mój osobisty?
profesor-kasztelan się skończył
deki
mówiłem a wy wszyścy mówiliśćie że lila nie napije się posypałem i zobaczymy jak rurka zagra serenade
profesor
deki...rybki zdrowe, ale.. oj oj
deki...rybki zdrowe, ale.. oj oj
Max napoewno nie jestem tak chaska jak ty , nie ubliżam obcym ludzią.
wojtas..spoko jutro będxie
profesor-to jutro w tym samym miejscu o tej samej porze
gruda ...jak Ci ubliżyłem ....??????????? lodem ...bananem ??????
jaro...zaaplikuj sobie sam najlepiej te niebieskie bo ci rura mięknie
deki... przeżyję i to
wojtas...
Lila
dobranoc .milo bylo was poznac
ale pojechałaś po rurce mojej,,,zrobiła się żaba jak to mówi czasem żelka
Wqurwiłeś mnie straszeniem - bo tak naprawde nie masz mnie nawet czym postraszyć , a dwa że napisąłes że mam iść loda zrobić moze ty je robisz i ci z tym dobrze etc KONIEC gościu rozumiesz ?
krys-tej nie wyślę,taką jeszcze:58,69,75,8,25
deki72 ... dobrze, że ryba poszła na patelnię, a nie gdzie indziej....