Wpisy 831 810 – 831 909
15 marca 2012 23:54 → 16 marca 2012 00:04, 100 wpisów
Ja jestem zdania ze wszyscy mamy się szanować w szczególności w sieci , bo niekiedy takie osoby jak max zapominają ze po drugiej stronie monitora też siedzi człowiek , i tez ma jakies uczucia.
sok pomarańczowy
Lila ....dlaczego sie dziwie ????? własnie nie wiem ...
Przylazła 9 dni temu i gwiazda czatu ...a zreszta ...
Przylazła 9 dni temu i gwiazda czatu ...a zreszta ...
grudniowa, praaaawda wielka ale w świecie rzeczywistym raczej takie obelgi nie grożą, wirtual to tylko wirtual...
deki... dawaj
Majorcia-no to sok pomarańczowy-z odrobiną napoju wyskokowego
jaro... śpiewam coś
wojtas a do pracy kto pójdzie
wyskok to nie teraz
deki... mleko też masz
Żelka tak , nie bede już nim dyskutować , bo to nie ma sensu, tak jak mnie przywitał moje pierszwsze wrazenie tak zostanie. I KONIEC.
gruda ....ale ja jestem bez uczuć ...rozumiesz ...nie mam uczuć ....i nie zaczynaj ...poprosiłem grzecznie na poczatku zejdz ze mnie i z z zelki ...ale ty swoje ...chciałaś zaistnieć ....wiec zejdz ...
Żelka
grudniowa niema mowy o żadnych lodach przeciesz takie zimno,,,,,,,,,,majoreczka głośniej nie słychać
Majorcia-ja tam cały czas podpity do pracy chodzę
widze,ze mnie wszycy olewaja a wiec dobranoc
grudniowa, jak zostałaś powitana? tak jak ja?
deki...
wojtas... wole trzeźwa być
wojtas... wole trzeźwa być
deki...
Jak prosiles grzecznie straszac mnie ? Ale czym banem czy czym bo nie wiem , napisałes ze potem gorzej bedzie wiec chce wiedziec co to znaczy gorzej .
Lilcia-a co tam będziemy sobie żałować
jarooo ... nie zimne lody ....ciepłe lody jak ciastoo
jaro gagatku... nieeee
dobra uciekam..
Żelka
deki, jakie karpie
lila a to czyms szkodzi?
Max - i powiem ci jedno nie dziwie się ze jesteś sam , jesteś ordynarny chamski - według mnie nie godny uwagi .i tyle.
krzysio...dobranoc
Majorcia-oczywiście żartyjaki tam pewniak na jutro gramy?
a to twoj maz?
to są karpie?
a to co jest
a to co jest
wojtas.... myślę, że 68, ale stawiam na nia juz tak dlugo i nie wchodzi... oczywiscie wirtualnie bo w realu.. nie gram
Po nocy żona mówi do męża:
- Kochanie ale miałam piękny sen. Śniło mi się wiadro ***ików. Na górze były takie malutkie, a na spodzie olbrzymie.
- Mój pewnie był na spodzie.
- Niestety nie, na górze.
Na drugi dzień rano mąż mówi do żony:
- Kochanie ale miałem piękny sen. Śniło mi się wiadro cipeczek. Na górze były takie malutkie, a na dole olbrzymie.
Na to żona:
- Moja pewnie była na górze.
- Nie, w twojej stało wiadro.
- Kochanie ale miałam piękny sen. Śniło mi się wiadro ***ików. Na górze były takie malutkie, a na spodzie olbrzymie.
- Mój pewnie był na spodzie.
- Niestety nie, na górze.
Na drugi dzień rano mąż mówi do żony:
- Kochanie ale miałem piękny sen. Śniło mi się wiadro cipeczek. Na górze były takie malutkie, a na dole olbrzymie.
Na to żona:
- Moja pewnie była na górze.
- Nie, w twojej stało wiadro.
lila nasypać ci jednego,,,kobietki kochane grudniowa,majoreczka,żelka,jocia,,napijecie się,,posypie wam wszystki
widocznie zasluzyl na to wg.mnie
krys-coś czuje,że 65 wylata
dekiiii ciekawe co z tymi z fotki się stało
Majorcia-bukmacher czeka na panią
beksa.. Idź w kąt i tam zostań i nie zaczepiaj innych.. Bez odbioru..
dobrauciekam dobranoc wszystkim
a co mnie wiedziec.ja mam to wszystko w d...
lila...
wojtas mój osobisty?
profesor-kasztelan się skończył
deki
mówiłem a wy wszyścy mówiliśćie że lila nie napije się posypałem i zobaczymy jak rurka zagra serenade
profesor
deki...rybki zdrowe, ale.. oj oj
deki...rybki zdrowe, ale.. oj oj
Max napoewno nie jestem tak chaska jak ty , nie ubliżam obcym ludzią.
wojtas..spoko jutro będxie
profesor-to jutro w tym samym miejscu o tej samej porze