Wpisy 773 944 – 774 043
21 lutego 2012 13:49 → 21 lutego 2012 14:18, 100 wpisów
72,58,51 tej zapomniałem sysłac ciekawe czy wejdzie znając moje szczęście nie
- Kochanie, zrób mi loda!
- Nie, bo nie będziesz mnie szanować.
- No, zrób, będę!
- Nie, bo nie będziesz mnie szanować.
- No, zrób, kochanie, proszę, bedę Cie zawsze kochał i szanował.
Ona po skończonej robocie pyta:
- No i jak było skarbie?
- S***alaj, lachociągu!
- Nie, bo nie będziesz mnie szanować.
- No, zrób, będę!
- Nie, bo nie będziesz mnie szanować.
- No, zrób, kochanie, proszę, bedę Cie zawsze kochał i szanował.
Ona po skończonej robocie pyta:
- No i jak było skarbie?
- S***alaj, lachociągu!
- Dlaczego pan młody wnosi panią młodą do domu?
- A widziałeś kiedyś sprzęt AGD, który sam wchodzi?
- A widziałeś kiedyś sprzęt AGD, który sam wchodzi?
Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy..
- Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada:
- Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy..
moja mówi do mnie :dziś nie graj ! bo co?ja na to a ona dziś poniedziałek!acha czyli łysy!
Aniu losuj dzisiaj nawet najstarsi indianie nie pamiętają
kiedy coś wygrałam
kiedy coś wygrałam
któtko
dziś losuje specjalny gość - dyrektor z torunia
wygranych bedzie multum
ale nic za darmo - wygrane pół na pół z dyrektorem
powo...
nara
dziś losuje specjalny gość - dyrektor z torunia
wygranych bedzie multum
ale nic za darmo - wygrane pół na pół z dyrektorem
powo...
nara
Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
Użytkownik Automat dopisał wyniki multi multi
01,05,06,09,13,20,22,26,27,28,32,34,35,39,46,48,56,58,72,75
Plusem jest liczba: 20
01,05,06,09,13,20,22,26,27,28,32,34,35,39,46,48,56,58,72,75
Plusem jest liczba: 20
Pewnemu księdzu zginął kanarek. Podczas niedzielnej mszy pyta on parafian:
- Kto ma ptaszka.
Wszyscy mężczyźni podnoszą ręce.
- Nie o to mi chodzi. Kto widział ptaszka?
Teraz kobiety podnoszą ręce.
Ksiądz już lekko zirytowany:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
W tym momencie wszyscy ministranci podnoszą ręce.
- Kto ma ptaszka.
Wszyscy mężczyźni podnoszą ręce.
- Nie o to mi chodzi. Kto widział ptaszka?
Teraz kobiety podnoszą ręce.
Ksiądz już lekko zirytowany:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
W tym momencie wszyscy ministranci podnoszą ręce.
Kathy...ja za duzo
chcialabym jeszcze se walnac takie cusik..
http://www.autohaus24.de/neuwagen-kaufen/mercedes-benz/cls-klasse/sportwagen ..np.cusik kolo tego
ale oczywista po wygranej
chcialabym jeszcze se walnac takie cusik..
http://www.autohaus24.de/neuwagen-kaufen/mercedes-benz/cls-klasse/sportwagen ..np.cusik kolo tego
ale oczywista po wygranej
siemank witam grających po losowaniu
wszystkim wygranym
dla przegranych masaż oj SPA to nie będzie o nie
na wieczór 57i80
dla przegranych masaż oj SPA to nie będzie o nie
na wieczór 57i80
Znów wróciłem do Was po kilkumiesiecznej przerwie i od razu parka 9,56. Ale jak to zwykle bywa mile złego początki
lila...
I jak po losowaniu
Lila...
ulexxa...
deki....
deki....
Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna.
Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku. Rozumiesz...
Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic,...mówi, że mu to nie przeszkadza.
Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki w pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy?
- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
- Nie szkodzi, jakoś to będzie
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-***ka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie.
I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka.
Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest? Co ci się dzieje?
- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, ze nie pierwszy raz!
- Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu...
Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku. Rozumiesz...
Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic,...mówi, że mu to nie przeszkadza.
Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki w pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy?
- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
- Nie szkodzi, jakoś to będzie
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-***ka, chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie.
I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka.
Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest? Co ci się dzieje?
- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, ze nie pierwszy raz!
- Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu...