Wpisy 749 406 – 749 505
11 lutego 2012 11:41 → 11 lutego 2012 12:10, 100 wpisów
mala..o tak,ssać trzeba też odpowiednio i uważać żeby nie przegryźć smoczka
liluś tak trzeba uważać, żeby smoczka nie przegryźć bo wtedy to już skurcz pozostanie na dłuższy czas
Kasiu .... przyłączysz się do opowiadania o technice rozkurczania smoczka
facet odbierał przy mnie 700 zeta...mam nadzieje, że jego fuks na mnie przeszedł
Na 14 mam takie coś 9.12.17.22.59.61.78 /9.27.59.76.77.79.80 /9.15.18.22.27.59.61
13max, żeby smoczek tak często się Tobie nie kurczył to musisz nosić rajtuzy
13max jak to brak nawilżenia przecież było ale ten Twój smoczek ma wymogi
mala ....smoczek jest pielęgnowany ....nie potrzebuje dodatkowego ubioru
13max ale wiesz w takie mrozy to smoczek musi być odpowiednio ocieplony
mah.....a strach kto wymyslił? Smok zieje ogniem to się dziewczyna boi
slim..nie mam zielonego pojęcia,może się pojawi,pewnie wczoraj zabalował
co by nie tylko o smokach wawelskich to na NIE---2,7,16,19,20,32,33,40,5,37,18,23,24,26
max...kuźwa ja nie wiem co ja dzisiaj tak te niki przekręcamchyba muszę się napić
Lila byłaś już puszczać? jak nie to mi się śniły trzy numerki 13,31,69
horoskop na weekend:
Wodnik,
Dzięki zaradności odniesiesz sukces. Życiowa droga okazę się być przyjemna i lekka. Unikaj kłamstw w stosunku do ukochanej osoby, ponieważ w ostatnim czasie Cię kontroluje i możesz się skompromitować.
Wodnik,
Dzięki zaradności odniesiesz sukces. Życiowa droga okazę się być przyjemna i lekka. Unikaj kłamstw w stosunku do ukochanej osoby, ponieważ w ostatnim czasie Cię kontroluje i możesz się skompromitować.
slim...byłam ale mogę wyskoczyć jeszcze się puścić,kolekturę mam parę metrów od domu
W życiu piękne są tylko chwile...
W gry losowe puszczają swoje numerki MARZYCIELE, ci co mają mrzonki jakieś o wygranych, by po losowaniu czytać tu ich
zrzędzenia
lament
skowyt
biadolenia
jęczenia
skomlenia
narzekania na brak wygranych
Nie gram w realu, bo jestem REALISTĄ od urodzenia, gdybym grał , toâŚ.
Na 14.oo
37,38,40,65,66,
single
31
18
59
15,
27
parki
6,7
2,3
53,54
72,73
29,30
W gry losowe puszczają swoje numerki MARZYCIELE, ci co mają mrzonki jakieś o wygranych, by po losowaniu czytać tu ich
zrzędzenia
lament
skowyt
biadolenia
jęczenia
skomlenia
narzekania na brak wygranych
Nie gram w realu, bo jestem REALISTĄ od urodzenia, gdybym grał , toâŚ.
Na 14.oo
37,38,40,65,66,
single
31
18
59
15,
27
parki
6,7
2,3
53,54
72,73
29,30
Liluś wiem co działa na smoczka, ale 13max jest bardzo wymagający
slim....ja myslałam że,tylko ja jestem szalona ale widzę że Ty też,wszyscy z Wrocławia tak mamy?
Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni.
Spacerują po mieście, nagle patrzą: knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy".
Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka.
Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi.
Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
- Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
- Prosimy cztery kieliszki Martini.
- Już podaję... Proszę, 40 groszy.
Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy.
Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy.
W końcu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
- Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
- Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25 milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy nie muszę zarabiać. Robię to co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
Jeden z emerytów jest zachwycony:
- Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
- Aaa, ci. Przyjechali z Gniezna i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.
Spacerują po mieście, nagle patrzą: knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy".
Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka.
Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi.
Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
- Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
- Prosimy cztery kieliszki Martini.
- Już podaję... Proszę, 40 groszy.
Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy.
Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy.
W końcu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
- Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
- Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25 milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy nie muszę zarabiać. Robię to co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
Jeden z emerytów jest zachwycony:
- Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
- Aaa, ci. Przyjechali z Gniezna i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.