Wpisy 738 749 – 738 848
6 lutego 2012 09:00 → 6 lutego 2012 10:29, 100 wpisów
Kliknę Ci na gg za jakieś 2h teraz na razie muszę zrobić coś innego nie zwiazanego z grą
Pozdrawiam miło czat i życzę jak najlepszych wyników w mm w obu losowaniach.
Hrabia, słynny gawędziarz, opowiada wśród grona przyjaciół jedną ze swoich licznych przygód.
- Sarna, którą upolowałem, była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie hrabia. - Ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
- Sarna, którą upolowałem, była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie hrabia. - Ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób. Trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium...
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób. Trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium...
Czytam o małej Madzi i łeska mi kreci...jak mozna dopuścic sie takiego czynu
Żona mówi do męża:
- Wiesz co, za co się nie weźmiesz to wszystko sknocisz... Taka z ciebie ***oła. Taka z ciebie ***oła, że jakby zrobili konkurs na największą ***ołę, to zająłbyś drugie miejsce.
- Dlaczego drugie? - pyta mąż.
- Bo taka z ciebie ***oła...
- Wiesz co, za co się nie weźmiesz to wszystko sknocisz... Taka z ciebie ***oła. Taka z ciebie ***oła, że jakby zrobili konkurs na największą ***ołę, to zająłbyś drugie miejsce.
- Dlaczego drugie? - pyta mąż.
- Bo taka z ciebie ***oła...
Mądrości ludowe zawsze w cenie
O przesądach słów kilka
Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd (mniejszy lub większy).
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi tyłek - mydło upadło.
O przesądach słów kilka
Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd (mniejszy lub większy).
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi tyłek - mydło upadło.
Jak zalać robaka z klasą?
Kompletnie skacowany facet obudził się wczesnym popołudniem. Na stole stało schłodzone piwo i kartka od żony: ''Jestem w pracy. Gdybyś czegoś potrzebował, to zadzwoń i przyjadę, jak tylko będę mogła najszybciej''.
Przeczytał ze dwa razy kartkę i nic nie rozumiejąc, pyta syna:
- Co ja takiego wczoraj zrobiłem? Kupiłem mamie pierścionek, przyniosłem kwiaty? Nic nie pamiętam! Może mi coś powiesz na ten temat?
- Tato, przyszedłeś rano kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy mama zaczęła ci zdejmować spodnie, żebyś mógł pójść spać, krzyknąłeś: ''Won, ***o! Ja jestem żonaty!''
Kompletnie skacowany facet obudził się wczesnym popołudniem. Na stole stało schłodzone piwo i kartka od żony: ''Jestem w pracy. Gdybyś czegoś potrzebował, to zadzwoń i przyjadę, jak tylko będę mogła najszybciej''.
Przeczytał ze dwa razy kartkę i nic nie rozumiejąc, pyta syna:
- Co ja takiego wczoraj zrobiłem? Kupiłem mamie pierścionek, przyniosłem kwiaty? Nic nie pamiętam! Może mi coś powiesz na ten temat?
- Tato, przyszedłeś rano kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy mama zaczęła ci zdejmować spodnie, żebyś mógł pójść spać, krzyknąłeś: ''Won, ***o! Ja jestem żonaty!''
Ksiądz odprawia Drogę Krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce: - Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie nabożeństwo!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej Drogę Krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację Drogi Krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej Drogę Krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację Drogi Krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!
Nie zadzieraj z bileterką!
Gość wybrał się do kina na nowy kryminał. Kupuje bilet, a kasjerka do niego:
- Może kupi pan popcorn?
- Nie, dziękuję - odpowiada.
- To może kruche ciasteczka?
- Nie, nie chcę! - odpowiada poirytowany.
- To może przynajmniej słone paluszki? - nie daje za wygraną bileterka.
- Kobieto! Nie chcę nic do jedzenia! Chcę tylko bilet! Pojmiesz to w końcu?!
Przestraszona kasjerka w końcu się zamyka i sprzedaje mu sam bilet. Kiedy jednak facet odchodzi od okienka, nie wytrzymuje i krzyczy w jego stronę:
- A mordercą jest szofer, ty sknero!
Gość wybrał się do kina na nowy kryminał. Kupuje bilet, a kasjerka do niego:
- Może kupi pan popcorn?
- Nie, dziękuję - odpowiada.
- To może kruche ciasteczka?
- Nie, nie chcę! - odpowiada poirytowany.
- To może przynajmniej słone paluszki? - nie daje za wygraną bileterka.
- Kobieto! Nie chcę nic do jedzenia! Chcę tylko bilet! Pojmiesz to w końcu?!
Przestraszona kasjerka w końcu się zamyka i sprzedaje mu sam bilet. Kiedy jednak facet odchodzi od okienka, nie wytrzymuje i krzyczy w jego stronę:
- A mordercą jest szofer, ty sknero!
już puszczone 6,10,12,17,24,68
2,12,17,24,31,32,62,68,75+
I JOKER 10
2,12,17,24,31,32,62,68,75+
I JOKER 10
a propos 738773. emeryt
to bylo w kinie w Krakowie, gdzie najwięcej "centusiów"
to bylo w kinie w Krakowie, gdzie najwięcej "centusiów"
Przyłapany...
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
Trafiła kosa na kamień
W barze siedzą młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się śpieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie śpieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napije się kawy
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka.
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się śpieszy?
W barze siedzą młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się śpieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie śpieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napije się kawy
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka.
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się śpieszy?
Ulala hej. Dzisiaj gram takimi numerkami 2.6.8.10.12.13.17.20.24.33.41.55.58.68.75
deki,ulala,amatorka,mirnam
kto po wczorajszych losowaniach mm na+ a kto na -
kto po wczorajszych losowaniach mm na+ a kto na -
uśmiechnijcie się po 14-tej będzie gorzej
Pewien facet jechał sobie samochodem przez cichą wiejską okolicę. Nagle na drogę wyskoczył kogut. Prosto pod koła.
Kierowca zdenerwowany zatrzymał się, wziął ciało koguta i podszedł do pobliskiego domu. Zadzwonił do drzwi, po chwili otworzył farmer. Kierowca skruszonym tonem:
- Przykro mi, ale właśnie zabiłem pańskiego koguta... Może mógłbym coś zrobić, żeby go panu jakoś zastąpić?
- Jak pan bardzo chce... - odparł farmer. - Kury są za domem...
Pewien facet jechał sobie samochodem przez cichą wiejską okolicę. Nagle na drogę wyskoczył kogut. Prosto pod koła.
Kierowca zdenerwowany zatrzymał się, wziął ciało koguta i podszedł do pobliskiego domu. Zadzwonił do drzwi, po chwili otworzył farmer. Kierowca skruszonym tonem:
- Przykro mi, ale właśnie zabiłem pańskiego koguta... Może mógłbym coś zrobić, żeby go panu jakoś zastąpić?
- Jak pan bardzo chce... - odparł farmer. - Kury są za domem...
Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żonę:
- Dlaczego pani chce się rozwieść?
- A bo ostatnio nachyliłam się, aby wyjąć kurczaka z zamrażarki. A mąż podszedł i mnie "wziął" od tyłu.
- A pani nie lubi od tyłu?
- Lubię, ale nie w hipermarkecie...
- Dlaczego pani chce się rozwieść?
- A bo ostatnio nachyliłam się, aby wyjąć kurczaka z zamrażarki. A mąż podszedł i mnie "wziął" od tyłu.
- A pani nie lubi od tyłu?
- Lubię, ale nie w hipermarkecie...
No to ma przechlapane...
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...
nie gram w realu na gry losowe, ale jakbym grał w realu to na 14.oo
1,19,22,24,38,51,52,54,73,74
Single
17
Parki
6,7
2,3
53,54
72,73
29,30
1,19,22,24,38,51,52,54,73,74
Single
17
Parki
6,7
2,3
53,54
72,73
29,30
Można chyba zapomnieć, nie?
- Mam tego dosyć! Wszystkie te książki o mowie ciała i kodach mimiki nie są warte funta kłaków!
- Czemu?!
- Idę wczoraj na rozmowę o pracę. Ubranie jak należy: spódniczka za kolana, biała bluzka, cieliste rajstopy. Dyskretny makijaż, zero biżuterii. A ta zdzira, kadrowa z miejsca wywaliła mnie za drzwi!
- Może dlatego, że się nie ogoliłeś?
- Mam tego dosyć! Wszystkie te książki o mowie ciała i kodach mimiki nie są warte funta kłaków!
- Czemu?!
- Idę wczoraj na rozmowę o pracę. Ubranie jak należy: spódniczka za kolana, biała bluzka, cieliste rajstopy. Dyskretny makijaż, zero biżuterii. A ta zdzira, kadrowa z miejsca wywaliła mnie za drzwi!
- Może dlatego, że się nie ogoliłeś?
Uświadom póki czas
Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?
- To się dzieje w każdym kraju, synu...
Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?
- To się dzieje w każdym kraju, synu...
W klubie. Chłopak podchodzi do dziewczyny:
- Cześć. Tańczysz?
Ona z uśmiechem od ucha do ucha:
- No jasne! Z przyjemnością.
Na co on:
- To super, bo nie mam gdzie usiąść.
- Cześć. Tańczysz?
Ona z uśmiechem od ucha do ucha:
- No jasne! Z przyjemnością.
Na co on:
- To super, bo nie mam gdzie usiąść.
Witam wszystkich!
humor dnia:
Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi: GOL!!!
humor dnia:
Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi: GOL!!!
TS goli wszystkich marzycieli, którzy mają mrzonki i czekają na zezowate szczęście
a po 14-tej
i po 22.15
skomlenia
zrzędzenie
narzekania na brak wygranych
a po 14-tej
i po 22.15
skomlenia
zrzędzenie
narzekania na brak wygranych
slim ja tu w sumie jestem od niedawna, ale chyba tylko ty masz spory + i golisz TS
>>>slim61 - ja też nie narzekam, bo na kasę gram u buków i wczoraj 1150 zł
>>>zuza8 - wchodzi "dres" do fryzjera
-opier***l mnie krótko
-ty ch**u
-opier***l mnie krótko
-ty ch**u
kathysami milionerzy jeszcze buki upadną slim61 a wiesz ile ja wygrałem ale nie bede sie chwalił emerytto wygrywa