Wpisy 738 706 – 738 805
6 lutego 2012 07:45 → 6 lutego 2012 10:03, 100 wpisów
Witam -18
Eryka
Wędrowco netowy
Eryka
Wędrowco netowy
jeszcze tydzień mrozu i zacznie się przedwiośnie,w/g zapowiedzi w telewizji
Eryka dzięki za kawę i pączek
przez te mrozy człowiek nie myśli,wlałem benzynę zamiast ropy
dobrze że nie odpaliłem zobaczyłem błąd przy płaceniu
Eryka.. .
------------------------------------------------------
------------------------------------------------------
Ryszard.. .
----------------------------------------------------
----------------------------------------------------
Eryka 60 l poszło,350 zł+ 50 zł mechanik
holowanie za darmo
Witam z mroznej Warszawy ciepło i serdecznie multi pasjonatów.Dzień dobry w poniedziałkowy poranek
Dariusz
Dariusz jak sukcesy w MM i toto?
A powiem tak w lotto nie gram natomiast w multi rewelacja wczoraj.9/20 co dało pozytywny wynik .
eryka1 Witam Cię
eryka1 Witam Cię
Eryka pięknie do stołu podaje
Wynik i liczby można spardzić na stronie po zarejestrowaniu w temacie free typowania na goldenlotto.pl
Dariusz a to czemu w lotto nie grasz???kumulacja
Typuję tylko numerki raz już przy kumulacji weszło mi wtedy 6/12 od tamtej pory zaprzestałem
Dariusz to znaczy że masz szczęście
a szczęściu trzeba pomóc,trzeba grać i wygrywać
a szczęściu trzeba pomóc,trzeba grać i wygrywać
ryszardz12 po prostu patrzę na liczby jak wiekszość i typuję co podpowiada mi intuicja .Myśle że tak robią prawie wszyscy siedzący tutaj
Oczywiście swoje typy opieram także na danych statystycznych i opieram sie na programach które posiadam.Tak jak więszość.
Dariusz powiem tak.ja nie typuję toto bo nie mam szczęscia,
gram tylko na TRAFIŁ
gram tylko na TRAFIŁ
Rysiu i dobrze każ7dy sposób jest dobry aby skuteczny.Jak robię to co lubię i lubię to co robie .Wyniki mam każdy inny gracz raz lepiej raz gorzej ale ogólnie nie ma co narzekać
dlatego dziwię się że nie grasz?
dostałem,dzięki ładnie to wygłąda
Dariusz a jakie przewidujesz nr...na jutro,wyślę i podzielę 25mil
Rysiu wiem że ładnie.Numerki do typowania lotto i mini lotto podawałem kiedyś tu na czacie wyśle Ci co mogłoby wypaść lub co mógłbyś zatypować Numerków jest mniej ale trafialnośc podobna
Dariusz z góry dzięki
kathy
czas na mnie,trzeba do pracy
Miłego Dnia,udanego typowania,do zobaczenia
Miłego Dnia,udanego typowania,do zobaczenia
Kliknę Ci na gg za jakieś 2h teraz na razie muszę zrobić coś innego nie zwiazanego z grą
Pozdrawiam miło czat i życzę jak najlepszych wyników w mm w obu losowaniach.
Hrabia, słynny gawędziarz, opowiada wśród grona przyjaciół jedną ze swoich licznych przygód.
- Sarna, którą upolowałem, była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie hrabia. - Ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
- Sarna, którą upolowałem, była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe...
W tym momencie hrabia został zawołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie hrabia. - Ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób. Trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium...
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób. Trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium...
Czytam o małej Madzi i łeska mi kreci...jak mozna dopuścic sie takiego czynu
Żona mówi do męża:
- Wiesz co, za co się nie weźmiesz to wszystko sknocisz... Taka z ciebie ***oła. Taka z ciebie ***oła, że jakby zrobili konkurs na największą ***ołę, to zająłbyś drugie miejsce.
- Dlaczego drugie? - pyta mąż.
- Bo taka z ciebie ***oła...
- Wiesz co, za co się nie weźmiesz to wszystko sknocisz... Taka z ciebie ***oła. Taka z ciebie ***oła, że jakby zrobili konkurs na największą ***ołę, to zająłbyś drugie miejsce.
- Dlaczego drugie? - pyta mąż.
- Bo taka z ciebie ***oła...
Mądrości ludowe zawsze w cenie
O przesądach słów kilka
Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd (mniejszy lub większy).
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi tyłek - mydło upadło.
O przesądach słów kilka
Rozsypała się sól - będzie kłótnia.
Rozsypał się cukier - na zgodę.
Rozsypała się kokaina - będą wizje.
Upadł widelec - ktoś przyjdzie.
Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.
Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.
Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.
Pękło lustro - będzie nieszczęście.
Pękł rozporek - będzie wstyd (mniejszy lub większy).
Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.
Swędzi nos - będzie pijaństwo.
Swędzi tyłek - mydło upadło.
Jak zalać robaka z klasą?
Kompletnie skacowany facet obudził się wczesnym popołudniem. Na stole stało schłodzone piwo i kartka od żony: ''Jestem w pracy. Gdybyś czegoś potrzebował, to zadzwoń i przyjadę, jak tylko będę mogła najszybciej''.
Przeczytał ze dwa razy kartkę i nic nie rozumiejąc, pyta syna:
- Co ja takiego wczoraj zrobiłem? Kupiłem mamie pierścionek, przyniosłem kwiaty? Nic nie pamiętam! Może mi coś powiesz na ten temat?
- Tato, przyszedłeś rano kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy mama zaczęła ci zdejmować spodnie, żebyś mógł pójść spać, krzyknąłeś: ''Won, ***o! Ja jestem żonaty!''
Kompletnie skacowany facet obudził się wczesnym popołudniem. Na stole stało schłodzone piwo i kartka od żony: ''Jestem w pracy. Gdybyś czegoś potrzebował, to zadzwoń i przyjadę, jak tylko będę mogła najszybciej''.
Przeczytał ze dwa razy kartkę i nic nie rozumiejąc, pyta syna:
- Co ja takiego wczoraj zrobiłem? Kupiłem mamie pierścionek, przyniosłem kwiaty? Nic nie pamiętam! Może mi coś powiesz na ten temat?
- Tato, przyszedłeś rano kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy mama zaczęła ci zdejmować spodnie, żebyś mógł pójść spać, krzyknąłeś: ''Won, ***o! Ja jestem żonaty!''
Ksiądz odprawia Drogę Krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce: - Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie nabożeństwo!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej Drogę Krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację Drogi Krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej Drogę Krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację Drogi Krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!
Nie zadzieraj z bileterką!
Gość wybrał się do kina na nowy kryminał. Kupuje bilet, a kasjerka do niego:
- Może kupi pan popcorn?
- Nie, dziękuję - odpowiada.
- To może kruche ciasteczka?
- Nie, nie chcę! - odpowiada poirytowany.
- To może przynajmniej słone paluszki? - nie daje za wygraną bileterka.
- Kobieto! Nie chcę nic do jedzenia! Chcę tylko bilet! Pojmiesz to w końcu?!
Przestraszona kasjerka w końcu się zamyka i sprzedaje mu sam bilet. Kiedy jednak facet odchodzi od okienka, nie wytrzymuje i krzyczy w jego stronę:
- A mordercą jest szofer, ty sknero!
Gość wybrał się do kina na nowy kryminał. Kupuje bilet, a kasjerka do niego:
- Może kupi pan popcorn?
- Nie, dziękuję - odpowiada.
- To może kruche ciasteczka?
- Nie, nie chcę! - odpowiada poirytowany.
- To może przynajmniej słone paluszki? - nie daje za wygraną bileterka.
- Kobieto! Nie chcę nic do jedzenia! Chcę tylko bilet! Pojmiesz to w końcu?!
Przestraszona kasjerka w końcu się zamyka i sprzedaje mu sam bilet. Kiedy jednak facet odchodzi od okienka, nie wytrzymuje i krzyczy w jego stronę:
- A mordercą jest szofer, ty sknero!
już puszczone 6,10,12,17,24,68
2,12,17,24,31,32,62,68,75+
I JOKER 10
2,12,17,24,31,32,62,68,75+
I JOKER 10
a propos 738773. emeryt
to bylo w kinie w Krakowie, gdzie najwięcej "centusiów"
to bylo w kinie w Krakowie, gdzie najwięcej "centusiów"
Przyłapany...
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!
Trafiła kosa na kamień
W barze siedzą młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się śpieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie śpieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napije się kawy
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka.
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się śpieszy?
W barze siedzą młody mężczyzna i dziewczyna.
- Koleżanka się śpieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie śpieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napije się kawy
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka.
- Mężatka? A koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy?!
- Kolega się śpieszy?
Ulala hej. Dzisiaj gram takimi numerkami 2.6.8.10.12.13.17.20.24.33.41.55.58.68.75
deki,ulala,amatorka,mirnam
kto po wczorajszych losowaniach mm na+ a kto na -
kto po wczorajszych losowaniach mm na+ a kto na -
uśmiechnijcie się po 14-tej będzie gorzej
Pewien facet jechał sobie samochodem przez cichą wiejską okolicę. Nagle na drogę wyskoczył kogut. Prosto pod koła.
Kierowca zdenerwowany zatrzymał się, wziął ciało koguta i podszedł do pobliskiego domu. Zadzwonił do drzwi, po chwili otworzył farmer. Kierowca skruszonym tonem:
- Przykro mi, ale właśnie zabiłem pańskiego koguta... Może mógłbym coś zrobić, żeby go panu jakoś zastąpić?
- Jak pan bardzo chce... - odparł farmer. - Kury są za domem...
Pewien facet jechał sobie samochodem przez cichą wiejską okolicę. Nagle na drogę wyskoczył kogut. Prosto pod koła.
Kierowca zdenerwowany zatrzymał się, wziął ciało koguta i podszedł do pobliskiego domu. Zadzwonił do drzwi, po chwili otworzył farmer. Kierowca skruszonym tonem:
- Przykro mi, ale właśnie zabiłem pańskiego koguta... Może mógłbym coś zrobić, żeby go panu jakoś zastąpić?
- Jak pan bardzo chce... - odparł farmer. - Kury są za domem...
Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żonę:
- Dlaczego pani chce się rozwieść?
- A bo ostatnio nachyliłam się, aby wyjąć kurczaka z zamrażarki. A mąż podszedł i mnie "wziął" od tyłu.
- A pani nie lubi od tyłu?
- Lubię, ale nie w hipermarkecie...
- Dlaczego pani chce się rozwieść?
- A bo ostatnio nachyliłam się, aby wyjąć kurczaka z zamrażarki. A mąż podszedł i mnie "wziął" od tyłu.
- A pani nie lubi od tyłu?
- Lubię, ale nie w hipermarkecie...
No to ma przechlapane...
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku...
nie gram w realu na gry losowe, ale jakbym grał w realu to na 14.oo
1,19,22,24,38,51,52,54,73,74
Single
17
Parki
6,7
2,3
53,54
72,73
29,30
1,19,22,24,38,51,52,54,73,74
Single
17
Parki
6,7
2,3
53,54
72,73
29,30