Wpisy 712 250 – 712 349
23 stycznia 2012 10:12 → 23 stycznia 2012 11:20, 100 wpisów
no to ja sie zbieram do żółtej budki...ktoś coś chce ??? żebyn dwa razy nie musiał chodzć??
To ja zmykam a Wy mi tu macie grzeczni być...rączki przy sobie albo lepiej na kuponach....
Monet
Nadinterpretujesz Tylko - chytry nie jestem i doszedłem do wniosku, że na dychy nie gram
I niech zakładają na haczyk bonusa <figa>
a twardym trza być
Nadinterpretujesz Tylko - chytry nie jestem i doszedłem do wniosku, że na dychy nie gram
I niech zakładają na haczyk bonusa <figa>
a twardym trza być
Chociaż tak naprawdę to i ja się zastanawiam czy nie odbić zupełnie od mm.Chyba jedyna gra w której się wygrywa i jest w plecy albo bilansuje się bez zysku.
Wczoraj miałem:
2/3
2/4
3/6
4/7
Wszystko stawka 4 Czyli koszt 40pln.
Każdy kupon "wygrany" .
Suma wygranych 40pln.
Warto sobie dupę zawracać?
Wczoraj miałem:
2/3
2/4
3/6
4/7
Wszystko stawka 4 Czyli koszt 40pln.
Każdy kupon "wygrany" .
Suma wygranych 40pln.
Warto sobie dupę zawracać?
Robal>> Twoje wyjaśnienie jest w pełni wystarczające.
Za nadinterpretację najmocniej przepraszam
Za nadinterpretację najmocniej przepraszam
I na dodatek jeszcze mieć.
robal 36 ty jestes super facet i podasz mi pewniaka na dzisiaj co nie?
No robal to teraz nie masz wyjścia WYSKAKUJ z pewniaka super gościu!
Żadnych skojarzeń ..
Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, nieciekawy pan w podeszłym wieku z towarzyszącą mu dwudziestokilkuletnią, zgrabną panienką przecudnej urody. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że chce go kupić.
Jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; biorę!
A jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno nosić w portfelu, więc zapłacę oczywiście kartą!
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę ogromnie zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawiam. Ja wówczas się ponownie u pana zjawię i odbiorę pierścionek.
Na to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, przepraszam bardzo, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie. Ale czy pan wie, JAKI JA MIAŁEM WEEKEND?
Żadnych skojarzeń ..
Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, nieciekawy pan w podeszłym wieku z towarzyszącą mu dwudziestokilkuletnią, zgrabną panienką przecudnej urody. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że chce go kupić.
Jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; biorę!
A jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno nosić w portfelu, więc zapłacę oczywiście kartą!
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę ogromnie zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawiam. Ja wówczas się ponownie u pana zjawię i odbiorę pierścionek.
Na to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, przepraszam bardzo, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie. Ale czy pan wie, JAKI JA MIAŁEM WEEKEND?
A jakiś okruszek się znajdzie, czy nie chytrzyć / jak z / i nabyć po drodze ?
Lubie pichcić te słodycze....i twierdze że prawdziwy męzczyzna nie lubi kości tylko ciałko do przytalanka
ulala ale ja nie mam szczęścia co do liczb bo mało gram i nie zabardzo umie tak jak wy typować
spook >>
Chociaż tak naprawdę to i ja się zastanawiam czy nie odbić zupełnie od mm
Warto sobie dupę zawracać?
zdecydowanie nie ...
Chociaż tak naprawdę to i ja się zastanawiam czy nie odbić zupełnie od mm
Warto sobie dupę zawracać?
zdecydowanie nie ...
M77 > jak się lubi typować cyferki można się w to bawić; w celach zarobkowych nie warto
spook >> ale poniektórzy bawią się licząc na wygraną i to w większości wypadków główną ...
sara1 >>
sara1 >>
Madzia ja na nic nie liczę nie gram czesto bo szkoda kasy a i tak gówno wygram
M77 > jak są szczęśliwi niech się bawia; chcesz im radość odbierać? już i tak mało jest rzeczy z których można się cieszyć
Chyba sama sobie kupię
spook >> no w sumie masz rację ...
sara1 >> czasem wyślę mini lotto,ale to naprawdę czasem,szkoda czasu i nadziei na wygraną ..
czekam aż może komuś tutaj uda się przynajmniej w typowaniach ustrzelić 10/10 ...
sara1 >> czasem wyślę mini lotto,ale to naprawdę czasem,szkoda czasu i nadziei na wygraną ..
czekam aż może komuś tutaj uda się przynajmniej w typowaniach ustrzelić 10/10 ...
pan robal...no teraz ładnie w profilu
Spook.Dzięki za
Sara .Cieszę się.Już nie muszę??
ulala...dawno tak jadłem , teraz nie
No,Teraz to już zabraknie wazonów.
sara>>>>ja wszystko lubię co słodkie....dlatego pewnie umiem ciszszyć sie z zycia>>>>najmniejsza drobnostka
,czy tę moją wczorajszą trójkę
wysłać jeszcze raz.
wysłać jeszcze raz.
ulala...kady wiekszy wiek nie jesc wiecej słodyczy , tylko mniej moze
sara.Wygrałam 3/3
krzyśśś czemu nie typujesz
712331. 13max33 2012-01-23 (11:15) 69 Wa-wa 69
Pieniądze szczęścia nie dają
***
ale skutecznie je zastępują ...
Pieniądze szczęścia nie dają
***
ale skutecznie je zastępują ...
ulala...dlaczego kto najmniejszy człowiek wiecej lubi pączki
sara1
ja jakas dziwna jestem... nie lubie w ogole slodyczy... moze to i dobrze bo wygladalabym jak szafa grajaca
majorka...
teraz odpoczywam jak jestem psychiatria
teraz odpoczywam jak jestem psychiatria
ulala..no widzisz dokładnie
krzysiu... myslalam, ze bedziesz typowal... ja zagladam u ciebie