Wpisy 712 182 – 712 281
23 stycznia 2012 09:20 → 23 stycznia 2012 10:48, 100 wpisów
kubex
gramy dzis 3/3 oj gramy
ulala oj tak... cos ostatnio nie chca wchodzic pelne 3/3
majoreczak miałam dobra parke 24-41 i wpczoraj na wieczór weszła pieknie...podawałam ja tu wczoraj od rana na czcie,,,ale nikt sie nia nie zainteresował
ulala masz glowe do liczb, 36-40 godna zastanowienia
ulala
Użytkownik krzysio744 dodał nowy komentarz w temacie Podobne losowania Lotto !
Witaj multipasko co się dzieje z wynikami keno czyżby jakiś wirus???????
Ulala
Majoreczka
Majoreczka
Deki
iwonek500.
A może 77??
A może 77??
Jak na 100% to też 77.
Kathy.Witaj
iwonek500.
Wiadomo jaką Ty liczbę chcesz.Ale nic z tego
Wiadomo jaką Ty liczbę chcesz.Ale nic z tego
Saltoski.Witaj.
Przeczytaj wczorajsze nocne wpisy.
Przeczytaj wczorajsze nocne wpisy.
Emerytka jak obiecałem tak i słowa dotrzymam.....tylko wygrac w Mm 10/10 musze póki jeszcze bonus jest
Witam wszystkich
A robal to poważnie z tym "ostatnim MM",czy o co chodzi o coś innego bo nie kumam a czytać wszystkiego ani czasu ani ochoty nie mam?
A robal to poważnie z tym "ostatnim MM",czy o co chodzi o coś innego bo nie kumam a czytać wszystkiego ani czasu ani ochoty nie mam?
a copowiecie na 5-11-20-32
no to ja sie zbieram do żółtej budki...ktoś coś chce ??? żebyn dwa razy nie musiał chodzć??
To ja zmykam a Wy mi tu macie grzeczni być...rączki przy sobie albo lepiej na kuponach....
Monet
Nadinterpretujesz Tylko - chytry nie jestem i doszedłem do wniosku, że na dychy nie gram
I niech zakładają na haczyk bonusa <figa>
a twardym trza być
Nadinterpretujesz Tylko - chytry nie jestem i doszedłem do wniosku, że na dychy nie gram
I niech zakładają na haczyk bonusa <figa>
a twardym trza być
Chociaż tak naprawdę to i ja się zastanawiam czy nie odbić zupełnie od mm.Chyba jedyna gra w której się wygrywa i jest w plecy albo bilansuje się bez zysku.
Wczoraj miałem:
2/3
2/4
3/6
4/7
Wszystko stawka 4 Czyli koszt 40pln.
Każdy kupon "wygrany" .
Suma wygranych 40pln.
Warto sobie dupę zawracać?
Wczoraj miałem:
2/3
2/4
3/6
4/7
Wszystko stawka 4 Czyli koszt 40pln.
Każdy kupon "wygrany" .
Suma wygranych 40pln.
Warto sobie dupę zawracać?
Robal>> Twoje wyjaśnienie jest w pełni wystarczające.
Za nadinterpretację najmocniej przepraszam
Za nadinterpretację najmocniej przepraszam
I na dodatek jeszcze mieć.
robal 36 ty jestes super facet i podasz mi pewniaka na dzisiaj co nie?
No robal to teraz nie masz wyjścia WYSKAKUJ z pewniaka super gościu!
Żadnych skojarzeń ..
Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, nieciekawy pan w podeszłym wieku z towarzyszącą mu dwudziestokilkuletnią, zgrabną panienką przecudnej urody. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że chce go kupić.
Jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; biorę!
A jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno nosić w portfelu, więc zapłacę oczywiście kartą!
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę ogromnie zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawiam. Ja wówczas się ponownie u pana zjawię i odbiorę pierścionek.
Na to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, przepraszam bardzo, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie. Ale czy pan wie, JAKI JA MIAŁEM WEEKEND?
Żadnych skojarzeń ..
Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, nieciekawy pan w podeszłym wieku z towarzyszącą mu dwudziestokilkuletnią, zgrabną panienką przecudnej urody. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że chce go kupić.
Jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; biorę!
A jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno nosić w portfelu, więc zapłacę oczywiście kartą!
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę ogromnie zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawiam. Ja wówczas się ponownie u pana zjawię i odbiorę pierścionek.
Na to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, przepraszam bardzo, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie. Ale czy pan wie, JAKI JA MIAŁEM WEEKEND?
A jakiś okruszek się znajdzie, czy nie chytrzyć / jak z / i nabyć po drodze ?