Wpisy 708 587 – 708 686
21 stycznia 2012 21:39 → 21 stycznia 2012 21:51, 100 wpisów
sara1...
"No to po małym" - powiedział rolnik wyciągając jądra z sieczkarni.
deki no nie zła koncówka
lilka
kathy
deki
profesor
sara
emerytka toja
lilka
kathy
deki
profesor
sara
emerytka toja
Idzie dwóch pijaczków i zastanawiają się wspólnie na głos czym by się dzisiaj podelektować... Nagle mijają cysternę piwa.
⢠Franuś, to może piwko...?
⢠Eeee, piwko, piwko... Piwko to se na jutro zostawny...
Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wina.
⢠Franuś, to może winka??
⢠Eeee, winka, winka... A co ja burżuj jestem?
Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wódki.
⢠No teraz Franek nie odmówisz!!!
⢠Eeee... no wiesz... w sumie to, ale piwo było, wino było, wódka jest, to może coś jeszcze znajdziemy...?
Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę paliwa rakietowego.
⢠Ty, Franek, piłeś to kiedyś???
⢠No nie!
⢠To pijemy!!!
Piją, piją... Napili się tak, że świata nie widzieli... Rano jeden dzwoni do drugiego...
⢠Franek, wstałeś?
⢠A tak...
⢠I jak się czujesz?
⢠Stary, cuuudoownie! Żadnego kaca, nawet główka nie boli, czuję się jak młody bóg!
⢠A... sr##eś już?
⢠Nie...
⢠To nie s##j! Bo ja dzwonię z Londynu!
⢠Franuś, to może piwko...?
⢠Eeee, piwko, piwko... Piwko to se na jutro zostawny...
Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wina.
⢠Franuś, to może winka??
⢠Eeee, winka, winka... A co ja burżuj jestem?
Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wódki.
⢠No teraz Franek nie odmówisz!!!
⢠Eeee... no wiesz... w sumie to, ale piwo było, wino było, wódka jest, to może coś jeszcze znajdziemy...?
Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę paliwa rakietowego.
⢠Ty, Franek, piłeś to kiedyś???
⢠No nie!
⢠To pijemy!!!
Piją, piją... Napili się tak, że świata nie widzieli... Rano jeden dzwoni do drugiego...
⢠Franek, wstałeś?
⢠A tak...
⢠I jak się czujesz?
⢠Stary, cuuudoownie! Żadnego kaca, nawet główka nie boli, czuję się jak młody bóg!
⢠A... sr##eś już?
⢠Nie...
⢠To nie s##j! Bo ja dzwonię z Londynu!
toja....
Witam wszystkich . Jak nastroje? kto kto kto sie zmartwi kto rozerwie czy przed przerwa czy po przerwie wie jedynie brat TS
Toja
Dorotka
Dorotka
>>>sara-witaj, ja też nie, ale nieraz trzeba, nie mozna inaczej
Przychodzi baca na bal karnawałowy przebierańców
Pytają go znajomi
-Za co się przebierzesz baco ?
-A za łoscypka
-A jak to za oscypka
-A siąde se w końciku i bede śmierdzioł.
Przychodzi baca na bal karnawałowy przebierańców
Pytają go znajomi
-Za co się przebierzesz baco ?
-A za łoscypka
-A jak to za oscypka
-A siąde se w końciku i bede śmierdzioł.
kathy...u mnie pada zajebisty snieg swiata nie widac
13max33...gdzie tam abstynent
W górach w zimie. Baca pieprzy Niemkę. Niemka mówi:
- Ja gut! JA gut! Ja Gut!
A baca na to:
- gdzie ja ci o tej porze jagody znajdę????
- Ja gut! JA gut! Ja Gut!
A baca na to:
- gdzie ja ci o tej porze jagody znajdę????
Wyszedł baca wysikać się przed dom. Po chwili wraca cały mokry. żona zdziwiona pyta:
-co leje?
-nie, halny wieje.
-co leje?
-nie, halny wieje.
Czy korzystacie może z Goldenlotto? Warto kupić?
profesor .....no to to rozumiem myślałem że nie będzie brzdęk
A dzisiaj po losowaniu będzie sex konserwy i muzyka bez przerwy
A dzisiaj po losowaniu będzie sex konserwy i muzyka bez przerwy
student
Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, ze widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki. - Niech pan profesor sam zgadnie.
Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, ze widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki. - Niech pan profesor sam zgadnie.
14,26,33,49
7,8,21,49,55
13,21,30,49,55,60
7,8,21,49,55
13,21,30,49,55,60
Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem Żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę, która ma 70 lat. Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu?
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem Żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!
Spotyka się dwóch dziadków:
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu?! A za cóż to?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan dostał?
- Sześć miesięcy.
- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!
- Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu?! A za cóż to?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan dostał?
- Sześć miesięcy.
- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!
- Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.
14,17,28,53,59
31,33,41,42,50
31,33,41,42,50
Dorotka.Ty się dobrze zastanów jak mówić do Robala.
Bo mogą Cię nazwać(już nie pamiętam jak to było)
Skleroza.Może ktoś przypomni.
Bo mogą Cię nazwać(już nie pamiętam jak to było)
Skleroza.Może ktoś przypomni.
Rozmawiają sobie dwaj emeryci na ławce w parku:
- Mietek, a czy przypadkiem w tym tygodniu nie przypada wasza pięćdziesiąta rocznica ślubu?
- Owszem.
- I co planujesz?
- Hmmm... na dwudziestą piątą rocznicę zawiozłem żonę do Francji.
- Serio? A co zrobisz w tę pięćdziesiątą?
- No nie wiem. Może przywiozę ją z powrotem?
- Mietek, a czy przypadkiem w tym tygodniu nie przypada wasza pięćdziesiąta rocznica ślubu?
- Owszem.
- I co planujesz?
- Hmmm... na dwudziestą piątą rocznicę zawiozłem żonę do Francji.
- Serio? A co zrobisz w tę pięćdziesiątą?
- No nie wiem. Może przywiozę ją z powrotem?
dysiupysiu
To tam się kupuje, czy odpala działę j.e.ś.l.i się trafi ?
To tam się kupuje, czy odpala działę j.e.ś.l.i się trafi ?