Wpisy 695 300 – 695 399
13 stycznia 2012 19:36 → 13 stycznia 2012 20:24, 100 wpisów
sam9 >> muszę przyznać masz poczucie humoru
dziękuję za kwiatuszka
dziękuję za kwiatuszka
majwoj..zmieniło się zmieniło....kiedyś od jednej żółtej budy do drugiej nie mogła być odległość mniejsza niż 0,5 km o ile dobrze pamiętam...dzisiaj obok siebie są i jest dobrze
masz jedynie 10 do wyboru..proszę bardzo
Ula..zimno i wieje ale białego nie widać
Ula..zimno i wieje ale białego nie widać
emeryt odkrył, że apostrofy powodowały błąd wpisu na chacie. Problem naprawiono
ulala....na 14 nic nie miałem na sucho 1/3
i znikam...
i znikam...
ulala...wiem czytałem gość , tam twoja profila
od 12 dni działa nowa ustawa która zabrania trzymania psa 24 godziny na dobę na łańcuchu
no wreszcie
no wreszcie
ulala...48 tak wiecej spadła , moje zdanie nie wiem
ulala...zobacz www
16 los
-------------
http://www.iv.pl/images/81195450245359995680.jpg
-------
i znikam...
16 los
-------------
http://www.iv.pl/images/81195450245359995680.jpg
-------
i znikam...
ulala...tak to samo dwóch 48 i 51 , myśle nie spadnie
i juz ide
i juz ide
ulala ..teraz nic nie grałem , dawno miałem same 3/3 nie wiecej
sara.... teraz isc do chłopaka
ulala..
sara...
jestem facetem nie wole wziąć chłopaki
jestem facetem nie wole wziąć chłopaki
sara...
Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia Panie jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem Jaśnie Panie że nie zdarzyło się nic nowego.
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to że Azorek zdechł.
- Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły ??... Od czego?
- Od ognia Panie jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem Jaśnie Panie że nie zdarzyło się nic nowego.
dobra juz ide tam...nie gram juz
dla sary1 - krótszy
Gdzie był hrabia?
Hrabia wraca z wojaży. Służący Jan otwiera drzwi i od progu woła do hrabiego:
- Co, znowu wałęsałeś się po Petersburgu i odwiedzałeś ***i w tanich burdelach ?
- Nie Janie, byłem zakupić nowy aparat słuchowy. Jesteś zwolniony!
Gdzie był hrabia?
Hrabia wraca z wojaży. Służący Jan otwiera drzwi i od progu woła do hrabiego:
- Co, znowu wałęsałeś się po Petersburgu i odwiedzałeś ***i w tanich burdelach ?
- Nie Janie, byłem zakupić nowy aparat słuchowy. Jesteś zwolniony!
ulala ...od 20 stycznia , nie wiadomo pomyślę jak potrafie na suchoo
sara...u mnie nie ma śniegu ,,,nie nawidzę mrozuu brrr
Hrabia, przeglądając kobiecy żurnal mówi do żony:
- Urszulo, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie tego nie zauważyłem.
- Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!
Hrabia wraca z polowania do domu i zastaje hrabinę z kochankiem w łóżku.
Nagi facet gwałtownie wstał, hrabina przerażona, a hrabia już mierzy do gościa z flinty. Hrabina na to rzecze:
- Ależ mój drogi, daj biedakowi choć cień szansy!
- Dobrze, moja droga, rozhuśtaj go panu!
- Urszulo, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie tego nie zauważyłem.
- Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!
Hrabia wraca z polowania do domu i zastaje hrabinę z kochankiem w łóżku.
Nagi facet gwałtownie wstał, hrabina przerażona, a hrabia już mierzy do gościa z flinty. Hrabina na to rzecze:
- Ależ mój drogi, daj biedakowi choć cień szansy!
- Dobrze, moja droga, rozhuśtaj go panu!