Wpisy 684 387 – 684 486
7 stycznia 2012 17:10 → 7 stycznia 2012 18:07, 100 wpisów
11,73,17,28.
Jak ktoś tylko do przeczytania i nie chce 53pln wywalić to można pobrać..
http://www.kat.ph/adolf-hitler-mein-kampf-moja-walka-doc-pl-t1122174.html
Jak ktoś tylko do przeczytania i nie chce 53pln wywalić to można pobrać..
http://www.kat.ph/adolf-hitler-mein-kampf-moja-walka-doc-pl-t1122174.html
u mnie czuje same nudne ...pani sara chyba tak boi się wystawia foto w profilu
i znikam..
sara..ja dam 5/5 kolejka 1,2,3,4,5 na suchooo
i znikam..
i znikam..
majwoj...juz nie trzeba drukować , mam programy zaraz oblicze 500 los
majwoj...nie muszyć pytać , ja myśle 66 i 42
majwoj...wczoraj dobrze wiedziałem pewniaki 15 i dziś tez znów
R_36 >>>
spook...tak masz racje
majwoj...no widziałem , oto GG
>>>majwoj23-ballantines i Johny Walker
mniam mniam
Przychodzi facet do lekarza
- Panie doktorze,strasznie bolą mnie "bimbałki".
- Niech się pan rozbierze,obejrzymy (ogląda).
- Hmmm... Nie wiem co to może być,trzeba będzie zrobić badania krwi i moczu. Ma pan tu skierowanie do laboratorium,przyjdzie pan pojutrze z wynikami badania.
Facet poszedł do tego laboratorium, zrobił badania odebrał
wyniki. Następnego dnia siedzi z kumplem w barze i opowiada mu jak go te bimbałki bolą i że jutro idzie do lekarza z wynikami.Kumpel - jako że kiedyś trochę się interesował medycyną- mówi.
- Słuchaj,ja się na tym trochę znam,pokaż mi te wyniki z
laboratorium,ja już dzisiaj powiem co ci jest. Obejrzał uważnie te karteluszki z laboratorium.
- Uuuuu, stary, przeje###e masz..... Zobacz co ci tu napisali!!!!
- ?
- OB Rh+
- Co to znaczy?
- Obciąć Bimbałki...Ale to jeszcze nie koniec złych wieści, patrz tu dalej jest napisane Rh +
- Czyli ??
- Razem z ch###m!
mniam mniam
Przychodzi facet do lekarza
- Panie doktorze,strasznie bolą mnie "bimbałki".
- Niech się pan rozbierze,obejrzymy (ogląda).
- Hmmm... Nie wiem co to może być,trzeba będzie zrobić badania krwi i moczu. Ma pan tu skierowanie do laboratorium,przyjdzie pan pojutrze z wynikami badania.
Facet poszedł do tego laboratorium, zrobił badania odebrał
wyniki. Następnego dnia siedzi z kumplem w barze i opowiada mu jak go te bimbałki bolą i że jutro idzie do lekarza z wynikami.Kumpel - jako że kiedyś trochę się interesował medycyną- mówi.
- Słuchaj,ja się na tym trochę znam,pokaż mi te wyniki z
laboratorium,ja już dzisiaj powiem co ci jest. Obejrzał uważnie te karteluszki z laboratorium.
- Uuuuu, stary, przeje###e masz..... Zobacz co ci tu napisali!!!!
- ?
- OB Rh+
- Co to znaczy?
- Obciąć Bimbałki...Ale to jeszcze nie koniec złych wieści, patrz tu dalej jest napisane Rh +
- Czyli ??
- Razem z ch###m!
Dlaczego kobiety nie lubią grać w piłkę nożną?
- Bo 11 kobiet nie zniosłoby tego, że są jednakowo ubrane
- Bo 11 kobiet nie zniosłoby tego, że są jednakowo ubrane
Mąż do żony:
- Zrobimy to na "urząd skarbowy"?
- A jak to jest na "urząd skarbowy"?
- Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py...
- Zrobimy to na "urząd skarbowy"?
- A jak to jest na "urząd skarbowy"?
- Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py...
W jednym przedziale jadą mężczyzna i kobieta, sami, trasa długa. Facet czyta gazetę, a kobieta - to się na siedzeniu powierci, a to oczami pomruga, a to westchnie... Facet - siedzi jak skała. W końcu, po godzinie, babka nie wytrzymuje:
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
- Panie, pan jesteś mężczyzna, czy nie? Już godzinę pana kokietuję, a pan na mnie uwagi nie zwraca! Powiem wprost: zajmijmy się seksem!
- Zawsze mówiłem - odparł facet odkładając spokojnie gazetę na bok - że lepiej godzinę przeczekać niż trzy godziny namawiać.
Żona budzi się rano i znajduje na stole kartkę od męża:
Jak przyjdzie sąsiad, to daj mu kołowrót.
Późnym wieczorem mąż wraca z roboty. Żona śpi, a na stole kartka:
Koło wrót było bardzo dużo ludzi. Dałam mu koło stodoły.
Jak przyjdzie sąsiad, to daj mu kołowrót.
Późnym wieczorem mąż wraca z roboty. Żona śpi, a na stole kartka:
Koło wrót było bardzo dużo ludzi. Dałam mu koło stodoły.
Facet na bani wraca do domu. Żona od razu - pijak, tylko wódka ci w głowie itp. Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- ...
- Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań... żadnych!
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- ...
- Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań... żadnych!
Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt, ubrał się, wziął broń, wyszedł przed dom, postał chwilę i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wrócił więc do domu, rozebrał się, wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladku i pyta:
- To ty?
- Tak, kochana
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota mój mąż pojechał na polowanie.
Wrócił więc do domu, rozebrał się, wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladku i pyta:
- To ty?
- Tak, kochana
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota mój mąż pojechał na polowanie.
- Tato, czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony aż do ślubu?
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku
Kochanie myślisz że jestem płytka?
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
Żona spotyka 8 marca męża z kwiatami na ulicy:
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz się zamienić?
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz się zamienić?
Przychodzi facet na komisariat i mówi:
-Zaginęła moja żona.
_ A kiedy? pyta policjant.
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero pan to zgłasza.
- Tak, bo ja tak długo nie mogłem w to szczęście uwierzyć.
-Zaginęła moja żona.
_ A kiedy? pyta policjant.
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero pan to zgłasza.
- Tak, bo ja tak długo nie mogłem w to szczęście uwierzyć.
Skarży się młody człowiek swojemu przyjacielowi:
- Człowiek poznaje dziewczynę i się zakoc***e. I z tej miłości stara się jak może, by wypełniać jej wytyczne: "tego nie rób", "to rób tak", "tak się nie zachowuj", "tego nie mów", "tak się nie ubieraj", "ubierz to", "bądź taki a taki", itd., itd.
A potem ona przy rozstaniu rzuca argument:
- Bo ty jesteś zupełnie inny, niż jak cię poznałam!
- Człowiek poznaje dziewczynę i się zakoc***e. I z tej miłości stara się jak może, by wypełniać jej wytyczne: "tego nie rób", "to rób tak", "tak się nie zachowuj", "tego nie mów", "tak się nie ubieraj", "ubierz to", "bądź taki a taki", itd., itd.
A potem ona przy rozstaniu rzuca argument:
- Bo ty jesteś zupełnie inny, niż jak cię poznałam!
W sypialni żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
/myślał, że potrzebuje hasło do krzyżówki/
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
/myślał, że potrzebuje hasło do krzyżówki/
Mąż z żoną oglądają w telewizji program o psychologii i różnicach w odczuwaniu emocji.
W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa...
W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa...
Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpie*dol się, kije są w szafie...
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpie*dol się, kije są w szafie...
Przy obiedzie małżeństwo ze stażem 40 letnim
Żona:
- Kochanie jak sobie pomyślę że już jesteśmy ze sobą tyle czasu to tak mi się ciepło na sercu robi.
Mąż:
- Daj spokój Helka po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
Żona:
- Kochanie jak sobie pomyślę że już jesteśmy ze sobą tyle czasu to tak mi się ciepło na sercu robi.
Mąż:
- Daj spokój Helka po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
>>>dragon-kończę WAŚĆ
bo ballantines czeka - ymynyny
a ja yntylygyntny
bo ballantines czeka - ymynyny
a ja yntylygyntny
Przychodzi dziadek do lekarza:
-Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
-A jak się to objawia?
-Co jak się objawia?
dragon
Nie przesadzaj - koszary, to por. Rżewski
-Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
-A jak się to objawia?
-Co jak się objawia?
dragon
Nie przesadzaj - koszary, to por. Rżewski
Z kwiatkami i sekretarką /8 marca/ był naprawdę niezły
i po raz pierwszy
i po raz pierwszy