Wpisy 672 033 – 672 132
29 grudnia 2011 21:31 → 29 grudnia 2011 21:59, 100 wpisów
lila...
andro0...
andro0...
gała.....jak ona spała na klawiaturze przy kompie prawie 5 godzin
saltosky...
33
7,21
41,49,69
2,7,14,26,27,77
7,21
41,49,69
2,7,14,26,27,77
andro..
tom28....nie tak
rób tak andrucha ok
rób tak andrucha ok
idę tambędę po losowaniu
i niech tylko bęben nie wypluje odpowiednich cyferek
to będzie taka roz***ucha
i niech tylko bęben nie wypluje odpowiednich cyferek
to będzie taka roz***ucha
kathyy...
tom...nie chcę przystojnego ani żadnego innego,nie jestem pod siodło
krzysio kurnna bo Cie zachwile trzepne..dawaj do swojej Basi ale już
andro0....ona basia juz gniewała
http://www.youtube.com/watch?v=jrE_tQzzY1g
a tak na wyciszenie.........
a tak na wyciszenie.........
lila...czwarty raz zartowałem , nic nie uraziłem basi
lila....nie bardzo dobrze jestem grzeczy
ja teraz wole jak kto pierwszy urazy
ja teraz wole jak kto pierwszy urazy
andruśka...wszyscy grzeczni,wychodzi na to że,tylko ja jestem diabeł wcielony
kathy...odkamieniacz? Nie pij tyle bo tak jak pisała koleżanka łeb nam zamuli i pały będziemy miały Tylko nie pamiętam gdzie
krzysiu...chcesz się pokłócić? O to ze mną nie,nie nie nie,ja jestem i nic z tego nie wyjdzie
tom...ja tez nie jestem święta,jestem spokojna ale do czasuwytrzymam raz drygi i 10 ale za 11 jak ***yknie to tylko raz
lila.....
dobra ide tam i zobaczę brata z/w za 15 min
dobra ide tam i zobaczę brata z/w za 15 min
andromeda
masz jeszcze tą wodę bo nie wiem, czy już wróciłem , czy jeszcze jestem tam
masz jeszcze tą wodę bo nie wiem, czy już wróciłem , czy jeszcze jestem tam
Robal mam wodę święcona mam...ale sama sie nią nie dałam pokropić
tom...u mnie na początku nic,jestem spokojna ale wszystko we mnie wzbiera a jak wybuchnie to szał
krzysio zrób nam tu wszystkim kawke i cherbatkę...i nie pal ziółek po kryjomu
Lila mi dzisiaj na zakupach w Kauflandzie gościu w***olił się w kolejkę w ryja dostał
tom.....koszykiem ***zielnęłam ,był rzut na odległość ale nikogo nie uderzylam,JESZCZE
Ściana po której pisali prorocy,
Kruszy się w spojeniach swych,
Na śmierci narzędziach,
Pogodnie mieni się słońca blask.
Kiedy każdy człowiek rozdartym jest,
Przez koszmary i przez sny,
Nie złoży wieńca laurowego nikt,
Gdy cisze stłumi krzyk.
Między żelaznymi wrotami losu,
Czasu ziarna posiane zostały,
I podlane uczynkami tych,
Którzy wiedzą i którzy znani są.
Wiedza to śmiertelny przyjaciel,
Gdy reguł nie ustala nikt.
Przeznaczenie całej ludzkości, widzę,
W rękach głupców tkwi.
Zmieszanie mym epitafium będzie,
Kiedy pełznę krzywym i zniszczonym szlakiem,
Jeżeli uda się nam, będziemy mogli siąść
I się śmiać,
Lecz boje się że jutro płakać będę
O tak, boje się że jutro płakać będę.
Kruszy się w spojeniach swych,
Na śmierci narzędziach,
Pogodnie mieni się słońca blask.
Kiedy każdy człowiek rozdartym jest,
Przez koszmary i przez sny,
Nie złoży wieńca laurowego nikt,
Gdy cisze stłumi krzyk.
Między żelaznymi wrotami losu,
Czasu ziarna posiane zostały,
I podlane uczynkami tych,
Którzy wiedzą i którzy znani są.
Wiedza to śmiertelny przyjaciel,
Gdy reguł nie ustala nikt.
Przeznaczenie całej ludzkości, widzę,
W rękach głupców tkwi.
Zmieszanie mym epitafium będzie,
Kiedy pełznę krzywym i zniszczonym szlakiem,
Jeżeli uda się nam, będziemy mogli siąść
I się śmiać,
Lecz boje się że jutro płakać będę
O tak, boje się że jutro płakać będę.
W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
Dlaczego blondynka nie ma drzwi w łazience?
- Aby nie podglądać jej przez dziurkę od klucza.
Co robi blondynka żeby mieć norki?
- To samo co norka, żeby mieć młode.
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
Dlaczego blondynka nie ma drzwi w łazience?
- Aby nie podglądać jej przez dziurkę od klucza.
Co robi blondynka żeby mieć norki?
- To samo co norka, żeby mieć młode.