Wpisy 665 857 – 665 956
25 grudnia 2011 21:15 → 25 grudnia 2011 22:07, 100 wpisów
gała-wczoraj Januszek wylosował 5/7
a 1,5,45,52,69 idzie jeszcze na 3 losowania
Na ostrym kacu facet podnosi się z łóżka, odkleja język od podniebienia i chwiejnym krokiem kieruje się do kuchni. Siada za stołem, żona grzecznie podaje mu talerz z jajecznicą. Facet zaczyna jeść i nagle mówi:
- Cholerny teść...
Zabiera się znowu do jedzenia, ale po dwóch minutach już wyraźnie zły mówi podniesionym głosem:
- Cholerna teściowa.
Żona krząta się po kuchni jak może najciszej, ale nie byłaby kobietą gdyby nie poznała przyczyny coraz większego rozdrażnienia męża:
- Dlaczego bluźnisz na moich rodziców, kochanie?
Facet zrywa się ze stołka, rzuca w nią widelcem i wrzeszczy:
- Bo, kurna, dali ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć!
- Cholerny teść...
Zabiera się znowu do jedzenia, ale po dwóch minutach już wyraźnie zły mówi podniesionym głosem:
- Cholerna teściowa.
Żona krząta się po kuchni jak może najciszej, ale nie byłaby kobietą gdyby nie poznała przyczyny coraz większego rozdrażnienia męża:
- Dlaczego bluźnisz na moich rodziców, kochanie?
Facet zrywa się ze stołka, rzuca w nią widelcem i wrzeszczy:
- Bo, kurna, dali ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć!
emeryt
sorry, moim zdaniem "żywiec" od nowej butelki jest
Teraz jeszcze ok - browar z Gdańska, czy Elbląga, z Łomży , Ciechanowa... I innych, mniejszych, browarów lokalnych...
sorry, moim zdaniem "żywiec" od nowej butelki jest
Teraz jeszcze ok - browar z Gdańska, czy Elbląga, z Łomży , Ciechanowa... I innych, mniejszych, browarów lokalnych...
nalewka z kiwi dla każdego
Lilcia-bez kapelusza to 187 cm,chyba,że nachylony jestem
Przy wspólnym obiedzie rozmawiają katolik, protestant, muzułmanin i żyd.
Katolik: jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant: Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin: Ja jestem bajecznie bogatym księciem... Kupię Microsoft
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na pozostałych biesiadników i mówi: A ja nie sprzedaję
Katolik: jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant: Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin: Ja jestem bajecznie bogatym księciem... Kupię Microsoft
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na pozostałych biesiadników i mówi: A ja nie sprzedaję
gała-poluję na 5/5
emeryt
Co to jest kombinacja Norweska????????????????????????????????? Dwie narty i inhalator!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Do komisariatu policji przychodzi facet i mówi:
- Skradziono mi rower.
- Czy miał dzwonek?
- Nie.
- A światło odblaskowe?
- Nie.
- W takim razie płacisz mandat.
- Skradziono mi rower.
- Czy miał dzwonek?
- Nie.
- A światło odblaskowe?
- Nie.
- W takim razie płacisz mandat.
wojtas ja juz nie pamietam kiedy ostatnio trafiłem 5/5
Robalnie gram w diamenty
Robalnie gram w diamenty
>>>lila- jakie jest Najczęstsze hasło ojca Rydzyka i Ferdka Kiepskiego???
Do rodziców dzwoni nauczycielka skarżąca się, że ich córka wciąż kłamie.
- Ale musi pani przyznać, że jest w tym naprawdę dobra
- Ale jak to?
- My nie mamy córki, tylko dwóch synów.
- Ale musi pani przyznać, że jest w tym naprawdę dobra
- Ale jak to?
- My nie mamy córki, tylko dwóch synów.
lila...
Franciszek Smuda został dopuszczony do matury. Po egzaminie rozpromieniony wraca do domu.Żona patrzy na niego z niedowierzaniem:
-- Franz , ty zdałeś?!
-- A pewnie że zdałem. Komisja kazała mi wymienić jakieś ciało lotne i powiedziałem ptok.Za to mi biologię , chemię i fizykę zaliczyli.
-- Oj głupi ty Franz , głupi -- jakbyś powiedział ptak to by ci jeszcze i polski zaliczyli.
-- Franz , ty zdałeś?!
-- A pewnie że zdałem. Komisja kazała mi wymienić jakieś ciało lotne i powiedziałem ptok.Za to mi biologię , chemię i fizykę zaliczyli.
-- Oj głupi ty Franz , głupi -- jakbyś powiedział ptak to by ci jeszcze i polski zaliczyli.
- ZIEMIA, kapitanie!!! - krzyknął majtek na bocianim gnieździe.
- MIĘSO, wodzu!!! = krzyknęli mieszkańcy wyspy.
- MIĘSO, wodzu!!! = krzyknęli mieszkańcy wyspy.
Mąż dzwoni do żony:
- Witaj, kochanie!
- Jurek, gdzie ty teraz jesteś?!
- Ach, kochanie, pamiętasz tego jubilera, u którego kupiliśmy nasze obrączki?
Żona jedwabistym głosikiem:
- Tak, tak, mój najmilszy kochany misiu... A co ty kupujesz u tego jubilera dla mnie ?
- Nie, kochanie, niczego nie kupuję... Jestem dokładnie naprzeciwko w knajpie z kolegami.
- Witaj, kochanie!
- Jurek, gdzie ty teraz jesteś?!
- Ach, kochanie, pamiętasz tego jubilera, u którego kupiliśmy nasze obrączki?
Żona jedwabistym głosikiem:
- Tak, tak, mój najmilszy kochany misiu... A co ty kupujesz u tego jubilera dla mnie ?
- Nie, kochanie, niczego nie kupuję... Jestem dokładnie naprzeciwko w knajpie z kolegami.
Przychodzi facet do lekarza.
Panie doktorze mam 45 lat i nie miałem kobiety i nie wiem jak to się robi .
Myśli lekarz patrząc w okno a tam dwa psy na trawniku się bzykają,więc lekarz mówi do faceta widzi pan te dwa psy na trawniku ????
No to robi pan tak jak one!!!!
I proszę o wizytę za 2 tygodnie..
Mijają 2 tygodnie, przychodzi facet a lekarz pyta jak było?
Facet speszony mówi że wszystko było jak należy tylko,,,,,,,,,,kurde nie chciała wyjść na TRAWNIK!!!!!!!!!!!
Panie doktorze mam 45 lat i nie miałem kobiety i nie wiem jak to się robi .
Myśli lekarz patrząc w okno a tam dwa psy na trawniku się bzykają,więc lekarz mówi do faceta widzi pan te dwa psy na trawniku ????
No to robi pan tak jak one!!!!
I proszę o wizytę za 2 tygodnie..
Mijają 2 tygodnie, przychodzi facet a lekarz pyta jak było?
Facet speszony mówi że wszystko było jak należy tylko,,,,,,,,,,kurde nie chciała wyjść na TRAWNIK!!!!!!!!!!!
Rozmawiają dwie blondynki.Jedna pyta zaintrygowana wiadomością, że koleżanka zerwała z chłopakiem:
- To dlaczego go rzuciłaś? Przecież mówiłaś, że ma w sobie 'to coś'.
- Tak prawda, ale już wszystko wydał.
- To dlaczego go rzuciłaś? Przecież mówiłaś, że ma w sobie 'to coś'.
- Tak prawda, ale już wszystko wydał.
Cyrk. Wychodzi koleś z swoim super, mega numerem. Wprowadzają lwa.
- Za chwilę wsadzę swojego ku**sa do paszczy potwora.
Publika zamiera. Lew otwiera paszczę, chwyta czł**ka i powoli paszczę zamyka. Wszyscy klaszczą. Nagle lew nie chce wypuścić zdobyczy. Koleś się miota, lew nie puszcza, nerwowa atmosfera. Koleś tłucze lwa po pysku, szarpie się, w końcu mu się udaje. Publika szaleje.
- Czy ktoś z widowni chce spróbować?
Nikt się nie kwapi. Nagle wstaje babcia:
- ja mogę spróbować, tylko żeby pan nie lał tak mocno po pysku!
- Za chwilę wsadzę swojego ku**sa do paszczy potwora.
Publika zamiera. Lew otwiera paszczę, chwyta czł**ka i powoli paszczę zamyka. Wszyscy klaszczą. Nagle lew nie chce wypuścić zdobyczy. Koleś się miota, lew nie puszcza, nerwowa atmosfera. Koleś tłucze lwa po pysku, szarpie się, w końcu mu się udaje. Publika szaleje.
- Czy ktoś z widowni chce spróbować?
Nikt się nie kwapi. Nagle wstaje babcia:
- ja mogę spróbować, tylko żeby pan nie lał tak mocno po pysku!
Kochanie... gdzie jest Piotruś?
- Na podwórku. Dlaczego pytasz?
- Och! To może się teraz troszkę zabawimy, co?
- To jest myśl! Włączaj komputer!
- Na podwórku. Dlaczego pytasz?
- Och! To może się teraz troszkę zabawimy, co?
- To jest myśl! Włączaj komputer!
- Moja żona uwielbia odgrywać scenki z ***li.
- Zajeb!ście! Zazdroszczę Ci stary.
- Niekoniecznie. Jej ulubiona to ta, w której p!eprzy ją hydraulik podczas nieobecności męża
- Zajeb!ście! Zazdroszczę Ci stary.
- Niekoniecznie. Jej ulubiona to ta, w której p!eprzy ją hydraulik podczas nieobecności męża
- Jakie są moje szanse doktorze?
- Przeprowadzałem tą operację 94 razyâŚ
- Uff⌠to dobrze.
- âŚi w końcu musi się udać.
- Przeprowadzałem tą operację 94 razyâŚ
- Uff⌠to dobrze.
- âŚi w końcu musi się udać.
- Panie Premierze, jest problem. Według sondażu Polakom żyje się dobrze i są bardzo zadowoleni...
- To świetnie! A problem?
- Sondaż przeprowadzono w Wielkiej Brytanii...
- To świetnie! A problem?
- Sondaż przeprowadzono w Wielkiej Brytanii...
W tramwaju w Berlinie rozmawia dwuch Turków:
- Ty wiesz, ze juz jest nas w Niemczech prawie dwa miliony?
Odzywa sie staruszka siedząca obok:
- Żydów też kiedyś było tu dwa miliony....
- Ty wiesz, ze juz jest nas w Niemczech prawie dwa miliony?
Odzywa sie staruszka siedząca obok:
- Żydów też kiedyś było tu dwa miliony....
Polak do Chińczyka:
- Ile zrobisz pompek w ciągu jednej minuty?
- 2 do roweru i jedną do piłki. - Odpowiada Chińczyk
- Ile zrobisz pompek w ciągu jednej minuty?
- 2 do roweru i jedną do piłki. - Odpowiada Chińczyk
Starszy, głuchawy pan z zadowoloną miną pyta lekarza:
- Jak pan powiedział, doktorze? Wyglądam jak arystokrata?
- Nie. Powiedziałem, że wygląda to na raka prostaty
- Jak pan powiedział, doktorze? Wyglądam jak arystokrata?
- Nie. Powiedziałem, że wygląda to na raka prostaty
Początek roku akademickiego. Siedzi dwóch profesorków w podeszłym
wieku na ławeczce przed uczelnią i rozmawiają. Nagle przed ich
twarzami przechodzi studentka. Mini. Nogi do samego nieba...
- Heh... ja już, drogi kolego, od pięciu lat nic, a nic... - wzdycha
jeden
- A ja - odpukać - dopiero od trzech
wieku na ławeczce przed uczelnią i rozmawiają. Nagle przed ich
twarzami przechodzi studentka. Mini. Nogi do samego nieba...
- Heh... ja już, drogi kolego, od pięciu lat nic, a nic... - wzdycha
jeden
- A ja - odpukać - dopiero od trzech
Wybierają się dwaj panowie po pięćdziesiątce do restauracji. Jeden pyta drugiego:
- Do jakiej restauracji pójdziemy?
- Może do Jelenia? Tam są bardzo ładne kobiety z jedrnymi piersiami.
Zatem poszli.
Dziesięć lat pozniej, znowu zastanawiaja się, do jakiej restauracji pójdą:
- To gdzie teraz pojdziemy?
- Może do Jelenia? Tam zawsze jest dobre jedzenie.
No to poszli.
Mają wreszcie 70 lat. Znowu rozmyślają, gdzie pójść.
- No to może pójdziemy do Jelenia?
- A dlaczego?
- Bo tam mają duże telewizory, wiec dobrze widac napisy.
Minęło następne 10 lat. Panowie maja już po 80 lat i znowu się zastanawiają.
- Wiesz może pójdziemy do Jelenia?
- A to niby czemu?
- No bo wiesz... mają tam wjazd dla wózków inwaldzkich.
Wiec poszli.
Jako 90-latkowie gdybają, gdzie by tu pójść.
- Może do Jelenia?
- Czemu do Jelenia?
- A bo tam jeszcze nie byliśmy...
/sklerotis wtórnis/
- Do jakiej restauracji pójdziemy?
- Może do Jelenia? Tam są bardzo ładne kobiety z jedrnymi piersiami.
Zatem poszli.
Dziesięć lat pozniej, znowu zastanawiaja się, do jakiej restauracji pójdą:
- To gdzie teraz pojdziemy?
- Może do Jelenia? Tam zawsze jest dobre jedzenie.
No to poszli.
Mają wreszcie 70 lat. Znowu rozmyślają, gdzie pójść.
- No to może pójdziemy do Jelenia?
- A dlaczego?
- Bo tam mają duże telewizory, wiec dobrze widac napisy.
Minęło następne 10 lat. Panowie maja już po 80 lat i znowu się zastanawiają.
- Wiesz może pójdziemy do Jelenia?
- A to niby czemu?
- No bo wiesz... mają tam wjazd dla wózków inwaldzkich.
Wiec poszli.
Jako 90-latkowie gdybają, gdzie by tu pójść.
- Może do Jelenia?
- Czemu do Jelenia?
- A bo tam jeszcze nie byliśmy...
/sklerotis wtórnis/
Robal podgladam mini typowania,parki byłem w diamentach bo chyba przerzuce sie na mini 8 zak na dane los ale sie zobaczy i tak kombinuje dac stała liczbe ,dobierac..........
Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
Do gabinetu dietetyka przychodzi klientka niezadowolona z efektów odchudzania:
- Panie doktorze, robię wszystko jak trzeba i niestety nie schudłam, a nawet trochę przytyłam.
- A bierze pani tabletki zgodnie z moimi zaleceniami?
- Tak. Dziesięć razy dziennie, po każdym większym posiłku.
- Panie doktorze, robię wszystko jak trzeba i niestety nie schudłam, a nawet trochę przytyłam.
- A bierze pani tabletki zgodnie z moimi zaleceniami?
- Tak. Dziesięć razy dziennie, po każdym większym posiłku.
Adam
dzięki, przypadek, bo im więcej komPinuję, tym jest bardziej - wiesz sam
Lila w mini, gra w mini
dzięki, przypadek, bo im więcej komPinuję, tym jest bardziej - wiesz sam
Lila w mini, gra w mini
heej pan robal ....ja podałem moje 15 , i tez daj jak pewniaki
emeryt...wiem , jeden znajomy był i widział własnom oczom , wystawiał foto na nk i poowoo
Siedem dni z życia czyściocha-żołnierza:
Dzień 1 - myję nogi
Dzień 2 - myję ręce
Dzień 3 - myję się pod pachami
Dzień 4 - myję głowę
Dzień 5 - myję się w miejscach intymnych
Dzień 6 - myję zęby
Dzień 7 - wymieniam wodę
Dzień 1 - myję nogi
Dzień 2 - myję ręce
Dzień 3 - myję się pod pachami
Dzień 4 - myję głowę
Dzień 5 - myję się w miejscach intymnych
Dzień 6 - myję zęby
Dzień 7 - wymieniam wodę
robal...przestaj nie wygłupiaj 6 pewniaków , sam szukaj daj jednego
Mama pyta Jasia:
- Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
- Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije i przeklina?
- Nie Jasiu. - odpowiada dumna mama.
- No widzisz. Kaziu też nie chce
- Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
- Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije i przeklina?
- Nie Jasiu. - odpowiada dumna mama.
- No widzisz. Kaziu też nie chce
robal ...no dobra ja zmęczony pintole wybiorę twoje 13
lila...no dobra jeszcze pisze poprawa jak przedskola
i jak tu rozmawiać z kolezanką
chyba Ci dawno nikt nie ujędrnił pupci
chyba Ci dawno nikt nie ujędrnił pupci
>>>lila, widzę, że dobrze tłumaczysz krzysio744; może prztłumacz to co pisał wyżej
krzysio744 2011-12-25 (21:54) ------------
emeryt...wiem , jeden znajomy był i widział własnom oczom , wystawiał foto na nk i poowoo
krzysio744 2011-12-25 (21:54) ------------
emeryt...wiem , jeden znajomy był i widział własnom oczom , wystawiał foto na nk i poowoo
emeryt ...jak nie rozumiałeś , nie przejmuj do mnie