Wpisy 658 187 – 658 286
19 grudnia 2011 20:45 → 19 grudnia 2011 21:31, 100 wpisów
nie,ale jakos nie przepadam za słodkim w dużych ilościach.Jak mi się zachce to wtedy cos tam kupuję słodkiego a tak na siłę nie wciągam
jackwar...coś w tym stylu,też zjem kawałeczek ale żeby się wielce objadać to nie
Lila , masz tak jak ja
niwe przepadam za słodkościami , wolę kiełbasę
niwe przepadam za słodkościami , wolę kiełbasę
jackwar...znam osoby co na siłę jedzą słodkie albo z nudów.Ja tak nie mam.Wolę się piwka napić
lila...a kisiel albo budyn tez nie lubisz
jackwal...ja nie wole duzo jesz kiełbasy
jackwal...ja nie wole duzo jesz kiełbasy
kiedyś potrafiłem robić zakłady ile ciastek zjem a teraz nie jadam
na śniadanie jadam no chyba że środa lub piątek to dzień bez mięsny
http://www.youtube.com/watch?v=oDcmysEKI1Y
jackwar...kiedys jadłam dużo słodkiego i ważyłam 90kg i starczyteraz ważę 75 i też starczy a słodkiego mi się odechciało.Kiedyś na śniadanie pękały 3 tabliczki czekolady
lila...
ulala...
ja juz nie mam nowego pomysłu pewniaki , robiłem remont
ulala...
ja juz nie mam nowego pomysłu pewniaki , robiłem remont
ulala...zaraz powiem pewniaki za 5 min , czuje jestem zmeczony za robota
jackwar ...jestes za ciezki i mniejszy zwrost
jackwar ...jestes za ciezki i mniejszy zwrost
lila to ja tyle ważyłem jak do wojska maszerowałem a po już 85 kg
jackwar...to w woju tak dobrze karmili?Z opowiadań wiem że,zawsze komus jakiejś porcji zabrakło
lila...no trudno jeszcze robie , nie jestem leniwem
krzysiu miałem i mam 183 cm , w pracy mam wagę lekarską i kiedyś sprawdzałem czy nie zmalałem
jackwar .... nie jest zdrowo za gruby podobne nie robi , moze umrzeć wcześnie
tak jeden pan miał 45 lat , wazony prawie 150 kg juz nie zył
tak jeden pan miał 45 lat , wazony prawie 150 kg juz nie zył
lila to zależy w której jednostce . w mojej tak średnio .
Kiedyś byli u nas z czerwonych beretów i mimo że na śniadanie mieli porcie dwa razy większe niż my to zastrajkowali i nie chcieli jeść , za to jak z Gołdapi przyjechali to nam poprostu zazdrościli ale nie dziwota jak kadra ich okradała .
Kiedyś byli u nas z czerwonych beretów i mimo że na śniadanie mieli porcie dwa razy większe niż my to zastrajkowali i nie chcieli jeść , za to jak z Gołdapi przyjechali to nam poprostu zazdrościli ale nie dziwota jak kadra ich okradała .
krzysio heya
no jak się jest zbyt chudym też nie dobrze;bo potomka można się nie doczekać
no jak się jest zbyt chudym też nie dobrze;bo potomka można się nie doczekać
jackwar...różnie to bywało słyszałam,a kotlety schabowe takie cienkie były że jak liść na ziemię spadały
krzysio ja mam 45 lat
to zależy co się robi , jak siedzi to zgadzam się ale jak pracuje ciężko to jeszcze ujdzie , przynajmniej ma się siłę .
to zależy co się robi , jak siedzi to zgadzam się ale jak pracuje ciężko to jeszcze ujdzie , przynajmniej ma się siłę .
http://www.youtube.com/watch?v=DiZoh3_PjYY
jackwar...może mój wujaszek był U Ciebie bo on też w beretach był tylko nie wiem w jakich czy w czerwonych czy w moherowych
ulala...
58,60,64...3/3
2,25,61....3/3 ,,,,pewnie nie jestem na sucho
58,60,64...3/3
2,25,61....3/3 ,,,,pewnie nie jestem na sucho
lila nie były cienkie a i nie raz zjadłem ich ze trzy , najgorsze były piątki , na obiad z ziemniakami 2 jajka albo śledź z beczki
lila...
spook....
no wiem kazdy mają inny człowiek , jestem normalny 72 wazony i 184 cm zwrost
no wiem kazdy mają inny człowiek , jestem normalny 72 wazony i 184 cm zwrost
Wojsko było dobrą sprawą bo większość czegoś nauczyło , teraz już gimnazjalista jest cwańszy od żołnierza przed przysięgą
http://www.youtube.com/watch?v=Ogpmw20yOSg
lila...
za to jaki kompocik kucharze robili na zime w słoikach z wiśni
jak się pojadło wiśni to było się zakręconym , nie wiem jak oni to robili ale wychodziło im niezłe wino
jak się pojadło wiśni to było się zakręconym , nie wiem jak oni to robili ale wychodziło im niezłe wino
lila....jestem sredni za wysoko , widziałasz foto kolor biała koszula to ja , drugi kolega jeszcze wyzej prawie 195 cm
mieli jakiś specjalny przepis i zawsze słodkie wino wychodziło w 5 litrowych słojach , to dopiero były uczty
lia...widziałaś jak kobita w srodku trzymała piwo plastykowa , to jest too kolega , mieszka blisko
lila...
on jak maxwelka , normalne spotkałem i nic nie bałemniz jak wy piesku
lila...cholera jeszcze raz ide tam kompa szukam foto z/w za 10 min
dobry bimberek nie jest zły ale dobry , najlepsze są na wschodzie z puszczy a na południu śliwowica
jackwar....w szkopach piłam raz bimber o smaku gruszek i śliwki,był nawet nawet ale nie pijam tego
Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopniety przez
zdenerwowanego lekarza.
- Nastepny prosze!
- Pan doktor chyba dzis nie w humorze. Moze przyjde jutro...
- Och, nie! Po prostu tamten facet, ktorego od dziesieciu lat lecze na
zoltaczke dopiero dzis powiedzial, ze jest Chinczykiem.
Napie*.*lony w 3 dupy maz wraca, slaniajac sie na nogach, do domu
przed switem, ciagnac za soba odrobine rozmemlana panienke.
- Gdzies ty byl?! - wykrzykuje zona - I skad sie wziela ta lafirynda?!
- Ciii, sloneczko najmilsze - mowi maz - glowa mnie boli.
A do panienki zwraca sie z dyskretnym usmiechem:
- No sama jej powiedz, Lilus, ze jestes moja siostra!
zdenerwowanego lekarza.
- Nastepny prosze!
- Pan doktor chyba dzis nie w humorze. Moze przyjde jutro...
- Och, nie! Po prostu tamten facet, ktorego od dziesieciu lat lecze na
zoltaczke dopiero dzis powiedzial, ze jest Chinczykiem.
Napie*.*lony w 3 dupy maz wraca, slaniajac sie na nogach, do domu
przed switem, ciagnac za soba odrobine rozmemlana panienke.
- Gdzies ty byl?! - wykrzykuje zona - I skad sie wziela ta lafirynda?!
- Ciii, sloneczko najmilsze - mowi maz - glowa mnie boli.
A do panienki zwraca sie z dyskretnym usmiechem:
- No sama jej powiedz, Lilus, ze jestes moja siostra!
http://www.youtube.com/watch?v=f4ovE6LMW8o
>>>lila-przypadek, tak słyszałem, więc nic nie zmieniłem; zaznaczam WSZYSTKIM, że to nie o TĄ LILĘ chodzi;
Lew, krol zwierzat zwolal wszystkie zwierzeta na wielkie spotkanie. Kiedy
juz zebraly sie przed nim,spojrzal na nie ipowiedzial:Zwierzeta,rozdzielcie
sie na dwie grupy:po jednej stronie niech stana zwierzeta madre,po drugiej
piekne.Po chwili zwierzeta staly przed lwem w dwoch grupach.Tylko zaba
stala na srodku i nie mogla sie zdecydowac.A z toba co?-zapytal lew.
A zaba na to: Przeciez sie ku##a nie rozdwoje !!
Lew, krol zwierzat zwolal wszystkie zwierzeta na wielkie spotkanie. Kiedy
juz zebraly sie przed nim,spojrzal na nie ipowiedzial:Zwierzeta,rozdzielcie
sie na dwie grupy:po jednej stronie niech stana zwierzeta madre,po drugiej
piekne.Po chwili zwierzeta staly przed lwem w dwoch grupach.Tylko zaba
stala na srodku i nie mogla sie zdecydowac.A z toba co?-zapytal lew.
A zaba na to: Przeciez sie ku##a nie rozdwoje !!
>>>profesor1980-rozumiem, rozumiem, coraz więcej czerwonych serduszek i dziś jeszcze czerwone USTA doszły; con gratulation
emeryt....
hallo wszystkim
>>>profesor1980 - tak trzymaj !!!
Teraz zostalas mi tylko ty! - powiedzial do zony z placzem lesniczy,
ktoremu zdechl pies.
Siedzi sobie w restauracji pijak i ma wbite w oczy widelce, ktorymi
zawziecie kreci. Podchodzi do niego drugi pijak:
- Ty, co robisz?
- Ogladam telewizje.
Drugi pijak tez wbija sobie w oczy widelce.
- Nic nie widze!
- Bo musisz wyregulowac ostrosc!
Teraz zostalas mi tylko ty! - powiedzial do zony z placzem lesniczy,
ktoremu zdechl pies.
Siedzi sobie w restauracji pijak i ma wbite w oczy widelce, ktorymi
zawziecie kreci. Podchodzi do niego drugi pijak:
- Ty, co robisz?
- Ogladam telewizje.
Drugi pijak tez wbija sobie w oczy widelce.
- Nic nie widze!
- Bo musisz wyregulowac ostrosc!
- Panie Rumian, czy mozna trzymac jaja w lodowce?
- Mozna, ale jak Pan ja zamknie?
- Mozna, ale jak Pan ja zamknie?
ulexxa..