Wpisy 643 763 – 643 862
9 grudnia 2011 20:34 → 9 grudnia 2011 21:34, 100 wpisów
ja to mam z wszystkim jakies przebojejuz mi się śmiać od tego wszystkiego chce
Policjant zatrzymuje kobietę za przekroczenie prędkości.
- Dzień dobry. Widzi pni, co to jest? (pokazuje na radar)
-Dzień dobry. Nie. Co to? Suszareczka?
- Nie, proszę pani. To jest radar. I co my tu mamy? Widzi pani te cyferki?
-140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan, tak to wszystko się dzisiaj szybko działo...i ten samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabiliśmy tamtą kobietę, To trzeba było jakoś pozbyć się zwłok, a ja nie chciałam brudzić swojego auta, więc ukradłam to i zapakowałam zwłoki do bagażnika. I teraz tak szybko jadę, żeby jak najszybciej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagażniku?! Proszę wysiąść, ręce na maskę i nie ruszać się!
Policjant dzwoni po wsparcie:
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie prędkości.
Za chwilę cała ekipa z ostrą bronią. Dowodzący podchodzi do kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie w skrytce. Mogę wyciągnąć?
Po czym sięga do skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu. Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to nie jest kradziony samochód?!
- Nie, skądże, to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na miejscu, koło zapasowe itp... Dowódca zdezorientowany:
- No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku trup...
-...i co, jeszcze naopowiadał może, że niby prędkość przekroczyłam?
- Dzień dobry. Widzi pni, co to jest? (pokazuje na radar)
-Dzień dobry. Nie. Co to? Suszareczka?
- Nie, proszę pani. To jest radar. I co my tu mamy? Widzi pani te cyferki?
-140. Widzę.
- No właśnie. Prawo jazdy proszę i dowód rejestracyjny samochodu.
- Nie mam.
- Jak to pani nie ma?
- No, bo widzi pan, tak to wszystko się dzisiaj szybko działo...i ten samochód nie jest mój.
- Jak to nie pani?
- No tak, ukradłam go. Bo jak zabiliśmy tamtą kobietę, To trzeba było jakoś pozbyć się zwłok, a ja nie chciałam brudzić swojego auta, więc ukradłam to i zapakowałam zwłoki do bagażnika. I teraz tak szybko jadę, żeby jak najszybciej pozbyć się ciała.
- To ma pani na dodatek trupa w bagażniku?! Proszę wysiąść, ręce na maskę i nie ruszać się!
Policjant dzwoni po wsparcie:
- Mam tu trupa w bagażniku, kradzież samochodu i przekroczenie prędkości.
Za chwilę cała ekipa z ostrą bronią. Dowodzący podchodzi do kobiety.
- Ma pani jakieś dokumenty?
- Mam, ale w samochodzie w skrytce. Mogę wyciągnąć?
Po czym sięga do skrytki, podaje dokumenty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny samochodu. Wszystko w największym porządku.
- Jak to, to nie jest kradziony samochód?!
- Nie, skądże, to mój samochód.
- To proszę otworzyć bagażnik.
Blondynka otwiera bagażnik, a tam porządek, trójkąt ostrzegawczy na miejscu, koło zapasowe itp... Dowódca zdezorientowany:
- No jak to, mamy zgłoszenie, że samochód kradziony, w bagażniku trup...
-...i co, jeszcze naopowiadał może, że niby prędkość przekroczyłam?
Kowalski zostaje zatrzymany przez policję po szaleńczym pościgu.
- Wie pan co? Miałem sporo frajdy, goniąc pana - mówi policjant. - Jeśli więc ma pan jakieś sensowne usprawiedliwienie, to chętnie daruję panu mandat.
- Miesiąc temu żona zostawiła mnie dla policjanta - wyjaśnia Kowalski. - Kiedy zobaczyłem, że pan nadjeżdża, przeraziłem się, że to on i chce mi ją oddać i zacząłem uciekać...
- Wie pan co? Miałem sporo frajdy, goniąc pana - mówi policjant. - Jeśli więc ma pan jakieś sensowne usprawiedliwienie, to chętnie daruję panu mandat.
- Miesiąc temu żona zostawiła mnie dla policjanta - wyjaśnia Kowalski. - Kiedy zobaczyłem, że pan nadjeżdża, przeraziłem się, że to on i chce mi ją oddać i zacząłem uciekać...
emeryt...siemka sąsiedzieCo Cię tak na drogówkę wzięło? Załapałeś jakies punkty i mandacik?
witam
walczymy dalej: A long time ago in a galaxy far, far away...
walczymy dalej: A long time ago in a galaxy far, far away...
lemoniadowy joe...kliknij na NAKARMhttp://tablica.pl/oferta/pies-oszust-ze-schroniska-w-gdyni-IDxHfL.html
Krysiulka....http://tablica.pl/oferta/pies-oszust-ze-schroniska-w-gdyni-IDxHfL.html
bo chyba niedługo będę takich brylów potrzebować jak Ela Zapendowska
język polski jest wszędzie
http://www.youtube.com/watch?v=6_azSvtFtgk
http://www.youtube.com/watch?v=6_azSvtFtgk
lila, klikać
krysiulka...jutro chyba można drugi raztak jest napisane że wróć jutro czy coś w tym stylu
>>>lila, prawie zgadłaś,ale nie do końca; ale nie daruje im za to
7.10.2010 r miałem kolizję w Ciechu; podczas wyprzedzania 3 samochodów nagle usłyszałem trzask z prawej strony; okazało się, że środkowy nie widział mnie w lusterku i zaczął wyprzedzać, uderzając w mój; była policja na miejscu kolizji, potem drogówka i jednoznacznie stwierdzili jego winę, podpisał się pod mandatem, co jest przyznaniem sie do winy; dnia 15.11.2010 otrzymałem odszkodowanie; w maju PZU przysłało mi wezwanie, że mam zwrócić je, bo sąd w Aleksandrowie kujawskim anulował PRAWOMOCNY MANDAT KARNY i ja ponoszę winę; w sądzie tym po ponad 6 miesiącach zeznawała kochanka sprawcy, że jechała za nim i że to ja widząc jadące samochody z na przeciwka, wcisnąłem się pomiędzy niego a pierwszy samochód; ŚMIECHU WARTE- jak można anulować prawomocny madndat karny ??? przecież przed uprawomocnieniem ktoś weryfikuje dokumenty; teraz jest rozprawa w toku; byłem 1 grudnia /przy okazji na Andrzejkach też/ i ja 180 km dojechałem do sądu, a miejscowi policjanci nie bo mają tylko aż 6 km i dalej odroczona sprawa do stycznia; sąd nie powiadomił mnie, że tamten sprawca złożył odwołanie, sąd nie powiadomił mnie, że będzie rozpoznanie sprawy; nie p[owiadomł mnie którego dnia będzie rozpoznanie sprawy, nie powiadomił mnie o wyniku rozpoznania sprawy, lecz powiadomił PZU; ja wogóle w kwietniu nie byłem na rozpoznaniu, bo sąd mnie nie zawiadomiłi wydał wyrok zaocznie beze mnie, możesz to pojąć ?
7.10.2010 r miałem kolizję w Ciechu; podczas wyprzedzania 3 samochodów nagle usłyszałem trzask z prawej strony; okazało się, że środkowy nie widział mnie w lusterku i zaczął wyprzedzać, uderzając w mój; była policja na miejscu kolizji, potem drogówka i jednoznacznie stwierdzili jego winę, podpisał się pod mandatem, co jest przyznaniem sie do winy; dnia 15.11.2010 otrzymałem odszkodowanie; w maju PZU przysłało mi wezwanie, że mam zwrócić je, bo sąd w Aleksandrowie kujawskim anulował PRAWOMOCNY MANDAT KARNY i ja ponoszę winę; w sądzie tym po ponad 6 miesiącach zeznawała kochanka sprawcy, że jechała za nim i że to ja widząc jadące samochody z na przeciwka, wcisnąłem się pomiędzy niego a pierwszy samochód; ŚMIECHU WARTE- jak można anulować prawomocny madndat karny ??? przecież przed uprawomocnieniem ktoś weryfikuje dokumenty; teraz jest rozprawa w toku; byłem 1 grudnia /przy okazji na Andrzejkach też/ i ja 180 km dojechałem do sądu, a miejscowi policjanci nie bo mają tylko aż 6 km i dalej odroczona sprawa do stycznia; sąd nie powiadomił mnie, że tamten sprawca złożył odwołanie, sąd nie powiadomił mnie, że będzie rozpoznanie sprawy; nie p[owiadomł mnie którego dnia będzie rozpoznanie sprawy, nie powiadomił mnie o wyniku rozpoznania sprawy, lecz powiadomił PZU; ja wogóle w kwietniu nie byłem na rozpoznaniu, bo sąd mnie nie zawiadomiłi wydał wyrok zaocznie beze mnie, możesz to pojąć ?
Liluś tak tylko raz na dzien a ja bym chciała chociaż 5 razy zawsze więcej procent w kości byłoby
lila, nie znam osobnika
lemoniadowy...nie musisz znać.Kliknij na kość a pomożesz pieskom.To nic nie kosztuje.
lila, ok, 13%
Dwóch policjantów patroluje ulice nocą. Naprzeciwko nich pojawia się dwóch facetów, których wygląd nie wróży nic dobrego.
- Słuchaj Kaziu - mówi pierwszy policjant - przejdźmy lepiej na druga stronę, bo ich jest dwóch, a my sami...
- Słuchaj Kaziu - mówi pierwszy policjant - przejdźmy lepiej na druga stronę, bo ich jest dwóch, a my sami...
Policjant zatrzymuje samochód i mówi do prowadzącej kobiety.
- Jechała pani150 km/h!!!
- To jakaś pomyłka panie władzo, dopiero 10 minut temu wyjechałam z domu...
- Jechała pani150 km/h!!!
- To jakaś pomyłka panie władzo, dopiero 10 minut temu wyjechałam z domu...
- Więc mówi pan, że żona zniknęła z domu przed tygodniem? To dlaczego dopiero teraz pan to zgłasza?
- Zorientowałem się dzisiaj po południu, bo właśnie zepsuł się telewizor.
- Zorientowałem się dzisiaj po południu, bo właśnie zepsuł się telewizor.
przepraszam grupe B ze nie padla 22 ....ale padnie jak ni dzis to jutro
No i jestem po spacerku
>>>lila, pokazałem Ci jak mogą zmanipulować sprawę, przecież jeżeli sprawca złożył odwołanie od mandatu, bo tak mu sami poradzili, to powinni wysłać wiadomość do PZU, aby wstrzymali mi wypłatę odszkodowania, bo sprawa w toku; nic z tego nie zrobili, popełnili masę błędów, a teraz im ciężko z tego wyjść; przecież obowiązują ich jakieś terminy
witam wszystkich
http://www.youtube.com/watch?v=6_azSvtFtgk
żona kierująca autem mówi do faceta: przede mna biegnie facet, co mam zrobić ???
-zjedź z tego chodnika
-zjedź z tego chodnika
Może MM.....33,69,77
2,8,14,33
5,14,33,49,55
Na jezdnię, tuż przed pędzące auto wybiega mała dziewczynka. kierowca wykazując się dużym refleksem i umiejętnościami uniknął wypadku. Do samochodu podbiega policjant.
- Gratuluję panu, świetnie pan prowadzi. Za ten wyczyn nasz komendant ufunduje panu nagrodę w wysokości 10 000 zł!
- Wspaniale cieszę się.
- Czy można wiedzieć na co pan przeznaczy te pieniądze?
- Zapisze się wreszcie na kursy prawa jazdy.
Żona kierowcy próbuje ratować sytuację:
- Proszę nie zwracać na niego uwagi panie władzo, on się zawsze popisuje gdy jest pijany.
Z tylnego siedzenia odzywa się babcia:
- A nie mówiłam, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy...
- Gratuluję panu, świetnie pan prowadzi. Za ten wyczyn nasz komendant ufunduje panu nagrodę w wysokości 10 000 zł!
- Wspaniale cieszę się.
- Czy można wiedzieć na co pan przeznaczy te pieniądze?
- Zapisze się wreszcie na kursy prawa jazdy.
Żona kierowcy próbuje ratować sytuację:
- Proszę nie zwracać na niego uwagi panie władzo, on się zawsze popisuje gdy jest pijany.
Z tylnego siedzenia odzywa się babcia:
- A nie mówiłam, że kradzionym samochodem daleko nie zajedziemy...
21,26,27,49,55,77
>>>lila, chyba nie współpracujesz ???
nie chodzi o wypowiadanie się
ja przecież masę dowcipów o nich znam, ale dotyczyło to kiedyś, tych KIEDYŚ
myślałem, że coś się zmieniło, przuyjmują teraz niby wykształconych; ale jak widzisz, to nie kawały, to prawda
nie chodzi o wypowiadanie się
ja przecież masę dowcipów o nich znam, ale dotyczyło to kiedyś, tych KIEDYŚ
myślałem, że coś się zmieniło, przuyjmują teraz niby wykształconych; ale jak widzisz, to nie kawały, to prawda
nakarmiony w 13 % Kochany psiak
teraz lecę
teraz lecę
lila...