Wpisy 641 617 – 641 716
7 grudnia 2011 23:28 → 7 grudnia 2011 23:59, 100 wpisów
Na łące pasie się wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zieloną trawkę. W pewnym momencie zauważa kątem oka wychodzącego zza pagórka białego królika, który coś krzyczy. Byk wraca do jedzenia a zbliżajacy się królik wrzeszczy :
- Z drogi bo idzie królik król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem.Królik stanął za nim i mówi :
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do
trzech
razzzzz......, dwa.............
W tej chwili byk ( tak jak to byki robią często ), walnął wiekiego
placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia. Po kilku minutach z kupy "wynurza" się brazowy królik i pyta :
- Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku ?
- Z drogi bo idzie królik król zwierząt.
Byk dalej zajada trawę i macha ogonem.Królik stanął za nim i mówi :
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pożałujesz. Liczę do
trzech
razzzzz......, dwa.............
W tej chwili byk ( tak jak to byki robią często ), walnął wiekiego
placka i to tak, że trafił prosto w królika, po czym wrócił do jedzenia. Po kilku minutach z kupy "wynurza" się brazowy królik i pyta :
- Co, zesrałeś się ze strachu cwaniaczku ?
Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty. Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
- Kwiaty?
- Ojej, skąd pani wie...
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgadła?
Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało. Polizała i spytała:
- Wino?
- Nie...
Polizała jeszcze raz:
- Koniaczek?
- Nie... Świnka morska...
- Kwiaty?
- Ojej, skąd pani wie...
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
- Czekoladki?
- Tak, jak pani zgadła?
Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało. Polizała i spytała:
- Wino?
- Nie...
Polizała jeszcze raz:
- Koniaczek?
- Nie... Świnka morska...
Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije....
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany,jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę ....
- No ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700złotych to coś by się nie znalazło?
- 600-700... Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć....
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije....
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
- A to mamy: murarz, 4000 na rękę...
- Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany,jak tyle pieniędzy zarobi... A za mniej coś nie ma?
- No jest jeszcze - pomocnik murarza, 3000 na rękę ....
- No ale 3000? To przecież będzie pił i pił... A tak za 600-700złotych to coś by się nie znalazło?
- 600-700... Hmmm... To by Jasio musiał studia skończyć....
Przychodzi spragniony turysta do schroniska i mówi:
- Baco! dajcie mi przepis na jakiś mocny trunek!
- Ano bierzecie szklanecke piwa dwie góra cy i wlewacie do garnuska, potem biezecie sklanecke wódki dwie góra cy i wlewacie do tego samego garnuska, potem biezecie sklanecke koniaku dwie gora cy i wlewacie do tego samego garnuska. Na koniec stawiacie to wsystko na ogniu i miesacie... miesacie. Potem pijecie sklanecke, dwie góra cy. Wstajecie robicie krocek dwa góra cy.
- Baco! dajcie mi przepis na jakiś mocny trunek!
- Ano bierzecie szklanecke piwa dwie góra cy i wlewacie do garnuska, potem biezecie sklanecke wódki dwie góra cy i wlewacie do tego samego garnuska, potem biezecie sklanecke koniaku dwie gora cy i wlewacie do tego samego garnuska. Na koniec stawiacie to wsystko na ogniu i miesacie... miesacie. Potem pijecie sklanecke, dwie góra cy. Wstajecie robicie krocek dwa góra cy.
nie podniecam się tu liczbami 2 z 10, czy 1 z 7 w multi
typuję 6-tkę w realu w LOTTO
5, 8, 20, 21, 43, 48
a poza tym gram w bukmacherskich
typuję 6-tkę w realu w LOTTO
5, 8, 20, 21, 43, 48
a poza tym gram w bukmacherskich
sara1....
jocia....
i znikam...
jocia....
i znikam...
pani sara ....jestem stary naprawde ide ...
mówiłem drugi raz dobranoc
mówiłem drugi raz dobranoc
widze duzo ludzi pochodzi ze slaska
ja też
ja też
>>>jocia-z jakim skutkiem ??? nie narzekam
w multi zależy to od szczęścia
w bukma od wiedzy sportowej
w multi zależy to od szczęścia
w bukma od wiedzy sportowej
jociu też ale mieszkam in WLKP
nil nieźle
silesia fajne ludzie są
sara1
bytom sosnowiec katowice
ja sie tylko tutaj urodziłam, nie jestem z dziada, pradziada Ślązaczką
jocia mieszkasz tam czy zwiałaś, troche dymi tam ale tak to jest
sara1 wiemy
jocia i ja tez po slasku nie gadam
jocia i ja tez po slasku nie gadam
ja z miasta swietej wiezy...
sam9 dobranoc
majoteczko z tego miasta co sam9
jociu nie
majoteczka to jest dobre
Katowice
jocia ja to lubie majoteczko
kierwa ale tu w WLKP gitara
stolica, kraków nie jest fajnie
nil, dlaczego żartuję? bardzo mi odpowiada tam, jest praca, jest najs o co biega to wielkie miasto
ja uwielbiam Śląsk ale tam zawsze sercem
majoreczko. mam inne zdanie, miałem tak kilka inwestycji do wykonania poznałem ich sposoby
nil to zależy jaka branża i w ogole, ja nie narzekam, na slasku pracy nie dostalam wszedzie pelno w aptekach to nei
emeryt otoż to