Wpisy 624 560 – 624 659
28 listopada 2011 20:59 → 28 listopada 2011 21:30, 100 wpisów
Siedzi baca przed chatką. Przed bacą kloc drewna i kupka wiórków. Przechodzi turystai pyta: - Baco! Co tam strugacie? - Ano, cółenko sobie strugom. Turysta poszedł. Następnego dnia rano przechodzi tamtędy i widzi bacę. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed bacą górka wiórów. Turysta pyta: - Baco! Co tam strugacie? - Ano, stylisko do łopaty sobie strugom. Następnego dnia: Baca siedzi przed chatką, w rękach trzyma drewienko, przed nim kupa wiórów. Ten sam turysta pyta: - Baco! Co teraz strugacie? - Jak nic nie spiepse, to wykałacke...
W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna ***nęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając: - Która to, która? Stara Maciejowa ze zdziwieniem: - A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?
Co byście zrobili jakbyście trafili szóstkę i oprócz was jeszcze akurat ze sto osób?
Turysta zaczepia bace w lesie: - Gdzie jest giewont? - Łot.. - turysta zdziwiony, ale pyta po angielsku: - Łer is giewont baco? - Łot.. - odpowiada baca - turysta swoje: - Łer is giewont? - - Łod***olzesie niewidzis ze leje!!!
Baca podejrzewał, że jego żona go zdradza, gdy tylko on wychodzi na hale pasać owce. Jako "majster złota rączka" postawił pod łóżkiem garnek śmietany i powiesił nad nim łyżkę. Gdy tylko jedna osoba leżała na łóżku, łyżka wisiała nad powierzchnią, gdy położyły się dwie osoby, łyżka zamaczała się w śmietanie. Proste i skuteczne. Po powrocie z hali poleciał do sypialni i znalazł pod łóżkiem... garnek masła...
- Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Jo. Widzita tom pirwszom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.
- Jo. Widzita tom pirwszom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.
klonek...w grupie B wskoczysz za Gałę i koło swojego nika oddajesz swój Typ(1 liczbę) taką jakiej nie ma,żeby się nie powtarzały i to wszystko.Gramy o typera miesiąca a potem roku.
Pawcio, cieszyłbym się, że udało się też mi
klonek...ok,ale dopiero od 1 grudnia bo Gałeczka zatypował do końca miesiąca ok?
Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi: - Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy. Spotykają się po dwóch tygodniach.
Mówi lekarz Kazik: - Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
- Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy. Spotykają się po dwóch tygodniach.
Mówi lekarz Kazik: - Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
- A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.
Gałeczka poszla
Baca jest sądzony za zabójstwo turysty, ale się nie przyznaje. Sędzia pyta: - No to jak to było, Baco? - Ano nijak. Siedziołek se na przyzbie i strugałek osikowy kołecek. A ten turysta siad se kole mnie i zacoł jeść cereśnie. I co zjod, to mi pesteckom trach!!! w oko. A jo nic, ino se strugom ten kołecek. A on znowu zjad i trach!!! mie pesteckom w oko. A jo nic i dalej strugom... A on łostatniom cereśnie, rzucił mi torebke pode nogi, wstał i tak niesceśliwie potknoł, ze upadł na ten kołecek, com go strugoł. I tak, panie, coś ze 27 razy...
lila, no, ale szkoda jest
Turysta zabłądził w górach. Spotyka bacę niosącego owieczkę. - Gdzie jest Dolina Kościeliska? - pyta.
- Potrzymajcie ponocku owiecke. Turysta bierze owieczkę...
Baca rozkłada ręce i mówi: - Pojęcia ni mom.
- Potrzymajcie ponocku owiecke. Turysta bierze owieczkę...
Baca rozkłada ręce i mówi: - Pojęcia ni mom.
W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca. - Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści. - Ni. - Ciepło? - Ni. - A jak wam jest? - Jędrzej.
Przychodzi turysta do bacy i mówi: - Baco, dach wam przecieka. Na to baca: - Wim.
- To czego go nie naprawicie?
- Bo pada deszcz.
- A jak nie pada?
- To ni cieknie.
- To czego go nie naprawicie?
- Bo pada deszcz.
- A jak nie pada?
- To ni cieknie.
lila o tak
majoreczka...pisz mi tu szybko jaka najlepsza maść na nadwyrężone ściegno
lilka z gówna
ty lekarz to sobie przepisz
majoreczka,......jak mam sobie przepisac jak nie pracuję w zawodzie?
lilka no srak
Naproxen EMO 10% w ch... tego
Naproxen EMO 10% w ch... tego
lilka idź do apteki swej i weź se maść
coś zrobiła że ścięgna nadwyrężone?
lila polecam końską maść jest naprawdę dobra..przetestowałam na sobie
lilka, andromeda ma rację
najlepiej jest smarować spirytem , rozgrzewa , szybko wnika no i masować , maści są średnio dobre choć rozgrzewają ale mało wnikają , no i trzeba masować , masować a które to ścięgno ?
lilka http://www.aptekaotc.pl/p/pl/3957/naproxen_emo_10procent_*_100g.html
dawać losowanie bo już za długo czekam
milan1980
częsta dolegliwość a zwłaszcza u kobiet które mają doczynienia z wodą
cholera, zaktualizowali wyniki na lotto z wczoraj, złodzieje, jest 0 dziesiątek a nie 9 czy ileś
jackwar...no własnie ten ktoś nie jest kobietąi nabawił się chyba tego zapalenia od dźwigania ciężarów
moja przyszła teraz z zabki ,babka powiedziała ze nigdzie nieprzyjmuja