Wpisy 622 860 – 622 959
27 listopada 2011 19:11 → 27 listopada 2011 20:39, 100 wpisów
ulexxa, no nie szalej za bardzo miej sily na wieczor
nil nie lubię tak ale wybaczam
ulexxo... sport to zrowie
nil a co się działo?
nil a no tak
nil kumam
nil...
mala557 ...
dobra znikam,,, ide po herbaty
dobra znikam,,, ide po herbaty
ciekawe wyniki weekendu, które zabrały mase kasy, nie dały wygrać
Sparta-Dukla 0:0
Slask W.-Wisla K. 0:1
Chimki M.-Wladywostok 82:95
Pila-Bialystok 2:3
sobota
Manch.Utd.-Newcastle 1:1
Korona K.-Legia W. 1:0
Getafe-Barcelona 1:0
Trefl Sopot-S.Tarnobrzeg 65:66
niedziela
Mainz -Bayern 3 - 2
Lech Poznań -Widzew Łódź 0 - 1
Kilmarnock -Rangers 1 - 0
Kavala 79 - Panathinaikos 70
Sparta-Dukla 0:0
Slask W.-Wisla K. 0:1
Chimki M.-Wladywostok 82:95
Pila-Bialystok 2:3
sobota
Manch.Utd.-Newcastle 1:1
Korona K.-Legia W. 1:0
Getafe-Barcelona 1:0
Trefl Sopot-S.Tarnobrzeg 65:66
niedziela
Mainz -Bayern 3 - 2
Lech Poznań -Widzew Łódź 0 - 1
Kilmarnock -Rangers 1 - 0
Kavala 79 - Panathinaikos 70
jac11...no podobnoTen co walczył z Pudzianem zadowolony raczej nie był
deki...najadłam się Michałków i rzygać mi się chcedo tego zamiast czarnych to białych
jak wygrane??? u mnie kicha totalna. kilka dni temu miałem jedna trójke w MM a poza tym nic
Do Zakopanego przyjeżdża telewizja, zrobić wywiad z prawdziwym Góralem. Idą do starego bacy i zadają mu pytanie:
- Powiedzcie może baco jakąś anegdotkę ze swego życia.
- Łanegdotkie? Ła co to tokiego panicku?
- No, coś wesołego, śmiesznego co wam się w życiu przytrafiło.
- Aaaa no to jest tako jedno historia. Pewnygo dnia Jasiek z Kondrotowej zgubił łowieckę. Szukoli my wszystko chopy ze trzy dni po halach w końcu jak my jom znaleźli, to siem tak łuciesyli, że my jom wydupcyli, że hej!
- Hmmm.. Baco... no tak, piękna historia, ale w telewizji nie możemy puścić czegos takiego. Może znacie jakąś inną wesołą historię z życia?
- Jakomś innom, godocie? Hmmm A jest taka, jest. Nie dalej jak ze trzy misionce temu Kazik, mój sonsiad, zgubił psa. I my go szukali po halach, szukoli i w końcu jak my go znaleźli, my siem tak łuciesyli, że go wydupcyli, że hej!
- Heh, no tak.. No to może opowiecie coś smutnego, co wam się przydarzyło?
- Smutnego? Hmmm.. Niech no jo pomyślę... A jest tako jedno historio smutno wilce...
- Tak? No to opowiedzcie, baco!
- Zgubilech sie kiedyś na hali...
- Powiedzcie może baco jakąś anegdotkę ze swego życia.
- Łanegdotkie? Ła co to tokiego panicku?
- No, coś wesołego, śmiesznego co wam się w życiu przytrafiło.
- Aaaa no to jest tako jedno historia. Pewnygo dnia Jasiek z Kondrotowej zgubił łowieckę. Szukoli my wszystko chopy ze trzy dni po halach w końcu jak my jom znaleźli, to siem tak łuciesyli, że my jom wydupcyli, że hej!
- Hmmm.. Baco... no tak, piękna historia, ale w telewizji nie możemy puścić czegos takiego. Może znacie jakąś inną wesołą historię z życia?
- Jakomś innom, godocie? Hmmm A jest taka, jest. Nie dalej jak ze trzy misionce temu Kazik, mój sonsiad, zgubił psa. I my go szukali po halach, szukoli i w końcu jak my go znaleźli, my siem tak łuciesyli, że go wydupcyli, że hej!
- Heh, no tak.. No to może opowiecie coś smutnego, co wam się przydarzyło?
- Smutnego? Hmmm.. Niech no jo pomyślę... A jest tako jedno historio smutno wilce...
- Tak? No to opowiedzcie, baco!
- Zgubilech sie kiedyś na hali...
Grupa kobiet puka do bram raju. Święty Piotr przygląda im się i mówi:
- Wszystkie, które zdradzały mężów, niech wystąpią krok do przodu.
Wszystkie kobiety występują, poza jedną. Święty Piotr przygląda jej się i mówi:
- Ta głucha niech też podejdzie.
Anglik kocha się ze swoją żoną. W pewnej chwili pyta z niepokojem:
- Kochanie, czy sprawiłem ci ból?
- Nie - odpowiada żona - a dlaczego pytasz?
- No bo się poruszyłaś...
- Wszystkie, które zdradzały mężów, niech wystąpią krok do przodu.
Wszystkie kobiety występują, poza jedną. Święty Piotr przygląda jej się i mówi:
- Ta głucha niech też podejdzie.
Anglik kocha się ze swoją żoną. W pewnej chwili pyta z niepokojem:
- Kochanie, czy sprawiłem ci ból?
- Nie - odpowiada żona - a dlaczego pytasz?
- No bo się poruszyłaś...
lila...dzien dobry pani
wczoraj i dzisiaj mozesz jezcze nie zrozumiałaś mnie
ja po prostu teraz uciekam albo sam siedzieć tu cicho na czacie
i znikam.....ok
wczoraj i dzisiaj mozesz jezcze nie zrozumiałaś mnie
ja po prostu teraz uciekam albo sam siedzieć tu cicho na czacie
i znikam.....ok
krzysio...witajja wczoraj coś ciężko kapująca byłamNie siedź cicho tylko pisz ile dusza zapragnie
>>>też, ale co to za cuda ??? po prostu ŻYCIE
a Ty nie zgub się czasem ba HALI, bo nie wiem czy lubisz góry, czy nie
a Ty nie zgub się czasem ba HALI, bo nie wiem czy lubisz góry, czy nie
saltosky....
kathy...
Po powrocie z sanatorium podczas pierwszej nocy mąż przez sen ciągle powtarza "Basiu, Basiu, Basiu!"
Rano żona żąda wyjaśnień.
- Koło sanatorium było gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie stała piękna klacz o tym imieniu. Chodziłem ją karmić chlebem. Pewnie mi się przyśniła - tłumaczy się mąż.
Minęło kilka dni, mąż wraca z pracy i widzi, że na stole leży list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo? - pyta żonę.
- Ta klacz do ciebie napisała.
Rano żona żąda wyjaśnień.
- Koło sanatorium było gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie stała piękna klacz o tym imieniu. Chodziłem ją karmić chlebem. Pewnie mi się przyśniła - tłumaczy się mąż.
Minęło kilka dni, mąż wraca z pracy i widzi, że na stole leży list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo? - pyta żonę.
- Ta klacz do ciebie napisała.
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży.
Aptekarz zwraca uwagę Jasiowi:
- Po pierwsze, o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos. Po drugie: to nie jest dla dzieci. Po trzecie: niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte: są różne rozmiary.
Jasio wkurzył się i mówi:
- Po pierwsze: w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie. Po drugie: to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie: to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte: mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży.
Aptekarz zwraca uwagę Jasiowi:
- Po pierwsze, o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos. Po drugie: to nie jest dla dzieci. Po trzecie: niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte: są różne rozmiary.
Jasio wkurzył się i mówi:
- Po pierwsze: w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie. Po drugie: to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie: to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte: mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.
kosmaty...ja też nie wiem czemu wygrał ale thomson poważnie się w***ił
saltosky....no tak prawie jestem pół łobuzy
Rozmawiają dwaj kumple:
- Moja żona zapisała się na kurs prawa jazdy. Pewnie naiwna myśli, że będzie jeździła moim samochodem.
- To jeszcze nic! Moja żona jedzie do sanatorium. Jak pakowała walizki widziałem, że miała w torbie 21 prezerwatyw. Głupia myśli, że ja będę do niej taki kawał dojeżdżał?!
- Moja żona zapisała się na kurs prawa jazdy. Pewnie naiwna myśli, że będzie jeździła moim samochodem.
- To jeszcze nic! Moja żona jedzie do sanatorium. Jak pakowała walizki widziałem, że miała w torbie 21 prezerwatyw. Głupia myśli, że ja będę do niej taki kawał dojeżdżał?!
lila...nie mam żadnego programu w tv...juz myślałam , że i neta zarąbali
Mariusz Zbigniew Pudzianowski, pseudonim Pudzian, Dominator, Pyton (ur. 7 lutego 1977, Biała Rawska - 73 km od Łodzi) â strongman i zawodnik mieszanych sztuk walki (MMA).
Ośmiokrotny Mistrz Polski Strongman. Sześciokrotny Mistrz Europy Strongman w latach 2002, 2003, 2004, 2007, 2008 i 2009. Pięciokrotny Mistrz Świata Strongman w latach 2002, 2003, 2005, 2007 i 2008. Trzykrotny Drużynowy Mistrz Świata Par Strongman w latach 2003, 2004 i 2005. Zwycięzca i finalista wielu innych zawodów siłaczy.
Ośmiokrotny Mistrz Polski Strongman. Sześciokrotny Mistrz Europy Strongman w latach 2002, 2003, 2004, 2007, 2008 i 2009. Pięciokrotny Mistrz Świata Strongman w latach 2002, 2003, 2005, 2007 i 2008. Trzykrotny Drużynowy Mistrz Świata Par Strongman w latach 2003, 2004 i 2005. Zwycięzca i finalista wielu innych zawodów siłaczy.