Wpisy 601 773 – 601 872
15 listopada 2011 12:47 → 15 listopada 2011 13:25, 100 wpisów
aniqa na strość taka sentymentalna się zrobiłam
wychodzę poszukać tych qrefek
puszczona już jestem
będę na losowanie
wychodzę poszukać tych qrefek
puszczona już jestem
będę na losowanie
Wlasnie człowiek ma takie szczęscie z tą rabotą
Najpierw miałem pracować w warszawie (siekierki)
Potem szczecin rafineria
Teraz niemcy problem z samochodem
Najpierw miałem pracować w warszawie (siekierki)
Potem szczecin rafineria
Teraz niemcy problem z samochodem
profesorze ja za dziecka chcialam byc lekarzem a wyszlo ze studiuje historie sztuki i pracuje w kolekturze
A niech tylko nie zapłaci na czas to mu oczy wydrapie
lila...przydalo by się coś wygrać
lila...jak bym wygrał podzielił bym się z tobą
Lila a jak profesor podzielił by się z toba to ty podzielisz sie zemna
lila...
lila...od wczoraj mam wpisaną 40 na dwa losowania
A oglądaliscie wczoraj program Uwaga jak kobitkę z kolektury jakiś ch*** zabił
lila...no to już nie długo pracy ci zostało
Pierogi ze szpinakiem
Uwielbiam szpinak
Malinowe usta
lila...szpinak z jajkiem czosnkiem i śmietaną
acHa! jeszcze do tego masło
lila...
profesorze...ja mogę jeść szpinak bez ziemniaków i innych dodatków,najlepiej smakuje sam,jem jak zupkę
Podczas napadu, do którego doszło w Kostrzynie nad Odrą Daniel O. ukradł tysiąc złotych i uciekł z pieniędzmi do domu. Jego ofiarą padła 53-letnia Mirosława Dobrzańska, właścicielka punktu lotto. Jako jeden z pierwszych na miejsce napadu dotarł się jej brat.
Mirosława Dobrzańska miała córkę w Anglii i dwoje wnuków. Niemal codziennie rozmawiała z nimi przez Internet. Jej mąż pracował poza Kostrzynem, widywali się tylko podczas weekendów. Większość czasu kobieta spędzała pracując w punkcie lotto. Znała rodzinę Daniela O. Jego rodzice od lat kupowali u niej losy na loterię, on sam też często pojawiał się w kolekturze.
Daniel O. był już wcześniej karany za rozboje i jazdę po alkoholu, ale w ostatnich miesiącach przed tragedią wszystko wskazywało na to, że w jego życiu zachodzą dobre zmiany. Pracował w zakładzie spawalniczym, zakochał się, został ojcem. Na osiedlu, na którym doszło do morderstwa Daniela O. znali niemal wszyscy. Po tragedii właścicielka sklepu, w którym robił zakupy usłyszała od jego kolegów, że tamtego dnia miał wyjątkowego pecha. Rano odebrał pensję, a wieczorem przegrał niemal całą.
Daniel O. trafił do aresztu tymczasowego. Przyznał się do morderstwa. Prokuratura zleciła biegłym badania psychiatryczne mężczyzny. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Mirosława Dobrzańska miała córkę w Anglii i dwoje wnuków. Niemal codziennie rozmawiała z nimi przez Internet. Jej mąż pracował poza Kostrzynem, widywali się tylko podczas weekendów. Większość czasu kobieta spędzała pracując w punkcie lotto. Znała rodzinę Daniela O. Jego rodzice od lat kupowali u niej losy na loterię, on sam też często pojawiał się w kolekturze.
Daniel O. był już wcześniej karany za rozboje i jazdę po alkoholu, ale w ostatnich miesiącach przed tragedią wszystko wskazywało na to, że w jego życiu zachodzą dobre zmiany. Pracował w zakładzie spawalniczym, zakochał się, został ojcem. Na osiedlu, na którym doszło do morderstwa Daniela O. znali niemal wszyscy. Po tragedii właścicielka sklepu, w którym robił zakupy usłyszała od jego kolegów, że tamtego dnia miał wyjątkowego pecha. Rano odebrał pensję, a wieczorem przegrał niemal całą.
Daniel O. trafił do aresztu tymczasowego. Przyznał się do morderstwa. Prokuratura zleciła biegłym badania psychiatryczne mężczyzny. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.
Torsan przywitalam sie
Lila czyli co bede robic jak skoncze teraz szkole
Lila czyli co bede robic jak skoncze teraz szkole