Wpisy 589 397 – 589 496
8 listopada 2011 18:51 → 8 listopada 2011 20:31, 100 wpisów
raz pamiętam mieli pytac z czego tam całą klase to ja przez miesiac nie chodziłem na tą lekcje az sie wkoncu nauczyłem i 5 dostałem
krysienka oczy mnie dzis bolą bo mi do oka jakies metalowe dziadostwo wkładali
gała ty to potrafisz załamać kobietę....wybrać coś z tej siódemki ...jak maoje myślenie ostatnio jest na bakier w cyferkach
androo
kup czarne okulary jak niewidomy
i znikam
kup czarne okulary jak niewidomy
i znikam
a jak kiedys wiersz do nauczenia był, to ja go przepisąłem na kartke i tato mnie pytałe a ja sobie zeszyt stary otworzyłem przeczytałem tak zeby sie jąkac on mówi ok ucz sie dalej za pół mgodz mnie spyta ok przyszedł ja mu legancko ładnie przeczytałem on uniesz synu i koniec nauki a na drugi dzień pała z wiersza
gała...
drugi dzien za szybko stracisz pamieci
drugi dzien za szybko stracisz pamieci
ja raz wiersz przeczytałem nauczycielka miała książke otwarta na tym wierszu i czytałem ale takim dorbnym drukiem było ze sie jąkałem i 2 dostałem ale lepsze dwa niz lufe
miałam ściągę na nodze i przezroczyste rajtuzy - jaką wtopę zaliczyłam gdy wychodziłam z klasy a pan od fizyki zauważył tą kartkę pod rajtuzami na mojej nodze,bo się zsunęła ...
patenty były zawsze - słuchawki w uszach długie włosy i sweter z golfem by kabelków nie było widać w erze kaset magnetofonowych ...
ja idę na typowania bo się dzisiaj nie mogę wyrobić
andruś widzę,że bardzo lubisz tą parkę
andruś widzę,że bardzo lubisz tą parkę
ja zawsze sciągi miałem gotowe nawet u takiego nauczyciela gdzie za cholere by sie sciagnac nie dało ale kombinowałem i sie udawało
albo jak w podstawówce schowałem sie ja i 2 lepków w klasie jak wychodziliśmy na przerwe ale mi sie tak siku zachciło ze do kwiatka nalałem i siki w podstawku zostały a jaki aromat był po paru ciepłych dniacj
pamietam sala nr 10 geograficzna
pamietam sala nr 10 geograficzna
albo jak udawałem jak koledzy graja w statki ja na głos np b7 i zaraz odpowiadałem pali sie a pan np kowalski i iksiński nie grajcie w statki oni w smiech i mowią ze nie graja ja za pare minut znou kowal d4 i odp trafiony profesor ich wyprosił z lekcji
w siatke to ja nie grałem bo nie lubie tego,zawsze jak miała byc siatka to mowiłem nie gram i siadałem na ławca nawet jak mnie nauczyciel prosił zebym grał to nie
z chicharitem wyjśc na spacer po Panią,wykąpać sie ,ogolic i do łóżka w tv obejrze los jak dotrwam
2 druzyny i sie kuło uderzając kogoś z przeciwnej druzyny piłką taka gra w dwa ognie
nie andromeda póżno wróciłem i już drugi raz nie wychodziłem nie chciało mi się ale kupona wysłałem zanim wróciłem do domu
witajcie wskakuję tu niczym woda do studni
nie ma mowy pobudka , lepiej
54 zeta wypłacone jajka kupione