Wpisy 539 859 – 539 958
12 października 2011 21:48 → 12 października 2011 22:06, 100 wpisów





andro...



lila...


andro...





andro...



andromeda nie mój nie obwąc***e bielizny, jak już to gryzie sweter mojej mamy hehehehe
21,33
8,69
7,26
5,27

8,69
7,26
5,27


Pragnę zaznaczyc,ze łobuzy podnieśli cenę gulasza w słoiku w sklepie

andruśka...mój jeszcze np jak do znajomych idę i tez mają psa,a dokładniej suczkę to wtedy mi wącha spodnie jak ją na kolanach trzymałam a tak bielizny to nie.
deki..pewnie że lepiej,jak się podliczy to żarcie w słoikach to jakaś masakra a smak ogólnie do dupencji



Najważniejsze aby psy i koty żyły w zgodzie i wzajemnie sobie pomagały w zdobywaniu pożywienia

no z ta bielizną ze pies mi chciał majtki porwac ale mu zabrałam

amour......są różne psy i różnie się zachowują,mojemu sąsiadowi jak siedzi w lecie na ogrodzie liże jego pies stopy.Nie wiem,pewnie ma spocone a co z tym idzie słone,więc pewnie dlatego.
andruśka...może chciał się bawic i je poszarpać,pewnie gdyby trafił na bluzkę,sweter lub spódniczkę tak samo by ja porwał


no tak lila, mój np strasznie lubi zagryzać buty, wszystkie hehehehe
majoreczka...





profesorek 
Lilka, żaden pampers

Lilka, żaden pampers

Jocia.. .

majoreczka ..jak żaden pampers.Sama pisałaś że idziesz z pampersem do żółtej budy









BEZ PAMPERSA 

że idę szczać na budy TS


że idę szczać na budy TS

te psy zaczowują się jak szczeniaki cały czas czy ma rok czy 20 lat to to jest to samo zachowanie
nie ma serca,nie ma tanca tupotu nie ma tanca filetoweto nie ma na zdrowie
A ogór w lodówce pewnie na kość zmarzł





amour....mój ma 8 lat i raz w życiu poszarpał mi bluzkę i raz w życiu jak był szczeniaczkiem narobił w domu siusiu.Dostał lekko w zadek,pysk w siuśki i od tamtej pory stał koło drzwi i szczekał 2 razy.Tak ma do dziś.Wszyscy wiedza że,maja go wypuścić na ogród
amour....pies podobno całe swoje życie zachowuje się jak 2letnie dziecko 

K**** a gdzie mój pączek



lila, mój tez grzeczny jest
, no czasami te buty, ale każdy ma jakąś słabość
, no czasami te buty, ale każdy ma jakąś słabośćogór wsadzony, w szufladzie uziemiony 


amour...mój już nic nie gryzie a jego słabościa jest gryzienie mnie po ręce jak mnie dłuższy czas nie widzi,oczywiście z radości ale kurna czasami boli






majoreczka...to gdzie w końcu jest ten ogóras? w szufladzie czy w ziemi czy gdzie?







mrówka....











