Wpisy 524 848 – 524 947
4 października 2011 19:55 → 4 października 2011 20:22, 100 wpisów
a na tramwaj to ty masz ? w wawie jest czerwony , długi i często staje 

Prosze bardzo jak ktoś spragniony














>>>lila witaj -
słyszałaś że p. Marysia z Wawelu ma być przeniesiona do Gdańska ???
słyszałaś że p. Marysia z Wawelu ma być przeniesiona do Gdańska ???
jackwar...może i kolorowe,tylko szkoda że tych kolorów nie widać bo są takie brudne że szok



emeryt...Witaj sąsiedzie.Nie słyszałam i jakoś nie specjalnie mnie to interesuje gdzie ja położą
jackwar...procowałeś na koleji?
chce wszystkim oznajmić że 20.10.2011 będę z Wami 8 miesięcy na forum 



koledzy przewodnicy w Krakowie i piloci jak wchodzą z turystami to oznajmiają : "leżą w nogach Piłsudskiego "
http://www.youtube.com/watch?v=E5113aEBsZc.....Jackwar a taki elektrowóz prowadziłeś

------------------ 
--------------------

--------------------to tak jak Jasiu .
W szkole pani zadała by w domu ułożyli zdanie z ananasem . Na drugi dzień się pyta dzieci , kolej na Jasia . Jasiu czyta : Ja z Małgosią śpimy w nogach u rodziców . Pani mówi : Jasiu tu nie ma słowa ananas , na to Jasiu a nanas ananas smród leci
W szkole pani zadała by w domu ułożyli zdanie z ananasem . Na drugi dzień się pyta dzieci , kolej na Jasia . Jasiu czyta : Ja z Małgosią śpimy w nogach u rodziców . Pani mówi : Jasiu tu nie ma słowa ananas , na to Jasiu a nanas ananas smród leci

Żona do Męża
- Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem
- koniec tych tandetnych meczy Extra klasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
- ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam...
- Ide do apteki
- Po co?
- Po Stopperan, bo chyba Cię posrało...
idę na filmik
- Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem
- koniec tych tandetnych meczy Extra klasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
- ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam...
- Ide do apteki
- Po co?
- Po Stopperan, bo chyba Cię posrało...
idę na filmik
lili , wracając do pytania to nie jestem ani na emeryturze ani na rencie , zmieniłem pracę i pracuję w jednym ministerstwie 

Student pyta kolegi:
- Co jesteś taki przygnębiony?
- Wywalili mnie z uczelni...
- A za co?!
- A skąd mam wiedzieć? Pół roku mnie tam nie było!
- Co jesteś taki przygnębiony?
- Wywalili mnie z uczelni...
- A za co?!
- A skąd mam wiedzieć? Pół roku mnie tam nie było!
Liczby,które będą stałe na Lotto:
34,7,23,34,35,47
1,6,20,32,37,39 Zaczynają
od dzisiaj,wszystkie "figóry dozwolone"


34,7,23,34,35,47
1,6,20,32,37,39 Zaczynają
od dzisiaj,wszystkie "figóry dozwolone"


sam9...bardzo dobre liczby...



profesor - EP-09 , OCZYWIŚCIE między koninem a kutnem , pociąg Berolina
Teraz moje....



2,7,21,33,38,40
3,8,26,27,33,41




2,7,21,33,38,40
3,8,26,27,33,41
Donald Tusk po śmierci trafił do nieba. U bram niebios spotyka św. Piotra, który go oprowadza po niebie. Tuska bardzo zaciekawiły
zegary rozmieszczone w ogromnej ilości po całym niebie. Pyta się więc św. Piotra:
-Co to są za zegary i czemu wskazują różne godziny
-Widzisz Donaldzie - odpowiada św. Piotr - Każdy człowiek ma taki zegar, którego wskazówki przesuwają się do przodu z każdym
kłamstwem. Z chwilą urodzin zegar każdego człowieka wskazuje godzinę 12. Widzisz tu na przykład jest zegar Matki Teresy, który
wciąż wskazuje godzinę 12.
-A gdzie jest zegar Kaczyńskiego?
-jego zegar robi za wentylator w holu głównym....!
zegary rozmieszczone w ogromnej ilości po całym niebie. Pyta się więc św. Piotra:
-Co to są za zegary i czemu wskazują różne godziny
-Widzisz Donaldzie - odpowiada św. Piotr - Każdy człowiek ma taki zegar, którego wskazówki przesuwają się do przodu z każdym
kłamstwem. Z chwilą urodzin zegar każdego człowieka wskazuje godzinę 12. Widzisz tu na przykład jest zegar Matki Teresy, który
wciąż wskazuje godzinę 12.
-A gdzie jest zegar Kaczyńskiego?
-jego zegar robi za wentylator w holu głównym....!
Jackwar EP09 to mo ulubiony elektrowóz

Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem!
- A żona oskarżonego dawała?
- A dalej mówimy o narkotykach?
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem!
- A żona oskarżonego dawała?
- A dalej mówimy o narkotykach?
A kolej kocham od dziecka a maszynistą bardzo chciał bym zostać



Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy:
- Sieeeeema!
Widząc to, zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszcze raz, tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy.
Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi, pod wpływem mocnego kopnięcia, otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Ha! [...], nie spodziewałaś się mnie tak wczesnie
- Sieeeeema!
Widząc to, zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszcze raz, tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy.
Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi, pod wpływem mocnego kopnięcia, otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Ha! [...], nie spodziewałaś się mnie tak wczesnie
profesorze - był taki maszynista jacek r. który potrafił przyjechać 35 minut przed czasem do warszawy centralnej ruszając planowo z kutna , niestety napisali na niego skargę i zabronili przyjazdu wcześniej niż 10 minut . to był w tamtych czasach najlepszy mechanik jaki jeździł
Do apteki wszedł mężczyzna i poprosił o możliwosć rozmowy z aptekarzem mężczyzną.
Kobieta w okienku:
- Prosze pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Włascicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym mogłabym pomóc?
- Proszę pani, mam jednak taka sprawę, ze wolałbym porozmawiać z mężczyzną...
- Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką i zapewniam pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo...
- Proszę pani, bardzo ciężko mi o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzną... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi dać?
- Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry.
Po kilku minutach wrociła:
- Proszę pana, naradziłyśmy sie z siostrą i wszystko, co możemy panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji...
Kobieta w okienku:
- Prosze pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Włascicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym mogłabym pomóc?
- Proszę pani, mam jednak taka sprawę, ze wolałbym porozmawiać z mężczyzną...
- Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką i zapewniam pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo...
- Proszę pani, bardzo ciężko mi o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzną... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi dać?
- Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry.
Po kilku minutach wrociła:
- Proszę pana, naradziłyśmy sie z siostrą i wszystko, co możemy panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji...
Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gościa do baru. Sadzają go na
stołku i jeden mówi:
- Dwa piwa prosze.
- A ten pan w środku nie pije?
- Nie, to kierowca.
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
Dwóch facetów wnosi napranego w trupa gościa do baru. Sadzają go na
stołku i jeden mówi:
- Dwa piwa prosze.
- A ten pan w środku nie pije?
- Nie, to kierowca.










