Wpisy 514 109 – 514 208
27 września 2011 23:28 → 28 września 2011 08:30, 100 wpisów
Dzień przed egzaminem profesor spotyka późnym wieczorem pijanego studenta. Student mówi do profesora:
- Napije się pan profesor ze mną?
- Gęś ze świnią się nie zadaje.
- Panie profesorze, ja dziś jestem taka gęś, że z każdą świnią się zadaję.
Profesor zdenerwował się i odszedł.
Następnego dnia oboje spotykają się na egzaminie. Profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi udzielić odpowiedzi na żadne pytanie. Student prosi, więc o dodatkowe pytanie ostatniej szansy. Profesor zgadza się i mówi:
- Proszę sobie wyobrazić przed sobą dwa worki - w jednym jest złoto a w drugim mądrość. Co Pan wybierze?
- Oczywiście, że złoto.
- Źle, ja wybrałbym na pana miejscu worek z mądrością.
- Każdy wybiera to, czego mu brakuje.
Profesor zdenerwował się i wpisał do indeksu studenta - osioł. Student wziął indeks i wyszedł, ale po chwili wrócił i mówi:
- Przepraszam, pan profesor podpisał się, ale zapomniał wpisać oceny.
- Napije się pan profesor ze mną?
- Gęś ze świnią się nie zadaje.
- Panie profesorze, ja dziś jestem taka gęś, że z każdą świnią się zadaję.
Profesor zdenerwował się i odszedł.
Następnego dnia oboje spotykają się na egzaminie. Profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi udzielić odpowiedzi na żadne pytanie. Student prosi, więc o dodatkowe pytanie ostatniej szansy. Profesor zgadza się i mówi:
- Proszę sobie wyobrazić przed sobą dwa worki - w jednym jest złoto a w drugim mądrość. Co Pan wybierze?
- Oczywiście, że złoto.
- Źle, ja wybrałbym na pana miejscu worek z mądrością.
- Każdy wybiera to, czego mu brakuje.
Profesor zdenerwował się i wpisał do indeksu studenta - osioł. Student wziął indeks i wyszedł, ale po chwili wrócił i mówi:
- Przepraszam, pan profesor podpisał się, ale zapomniał wpisać oceny.
bet5
dzieki za link



dzieki za link




Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mowie, że kiełbasa.
- Proszę wyjść.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawia dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mowie, że kiełbasa.
- Proszę wyjść.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawia dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!
W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy
raz po raz wznosza toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałes?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
raz po raz wznosza toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałes?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
A nie, źle napisałem. Zamiast szóstke powinienem napisać jedynke
Tylko 27 weszło.
Tylko 27 weszło.mogę iść spać dość tych nerwów na dziś
dobranoc wszystkim
jutro już bez szaleństwa


dobranoc wszystkim
jutro już bez szaleństwa


Przychodzi murzyn do szkoły wieczorowej i wpisali mu nieobecność.
Grupa studentów "nie zdążyła" na czas zgłosić się po wpis do wykładowcy, który wykładał gościnnie na ich uczelni, a mieszkał w innym mieście. Pojechali więc do jego miejscowości i znaleźli go na macierzystym uniwersytecie. Profesor był jednak mało sympatyczny i postanowił ich ukarać za opieszałość odsyłając ich na jutro. Po przespanej w aucie nocy studenci znowu go odwiedzili i znów nie znalazł dla nich czasu. Dowiedzieli się jednak gdzie mieszka i odwiedzili go kolejnego dnie rano. Rozbudzony profesor usłyszawszy kto dzwoni, rzucił tylko:
- A ilu gnojków tu przyniosło?
- Razem z Tobą będzie sześciu! - wypalił jeden ze studentów.
- A ilu gnojków tu przyniosło?
- Razem z Tobą będzie sześciu! - wypalił jeden ze studentów.
bella...





Spotyka się dwóch studentów:
-Gdzie idziesz?
-Na wódkę.
-Dobra, namówiłeś mnie.
-Gdzie idziesz?
-Na wódkę.
-Dobra, namówiłeś mnie.


bella dobranoc śpij spokojnie



teraz upadłość komulacja lotto





teraz upadłość komulacja lotto


Robal jak tu się nie denerwować ja sam mam dziś nerwy i to jakie ...
15 godzin na nogach przed lottomatem.... eheheheh
15 godzin na nogach przed lottomatem.... eheheheh

Jakie sa roznice pomiedzy studentem, zolnierzem i filozofem, jesli chodzi o seks?
student - ma czym, ma z kim, nie ma gdzie...
zolnierz - ma czym, ma gdzie, nie ma z kim...
filozof - ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co?
student - ma czym, ma z kim, nie ma gdzie...
zolnierz - ma czym, ma gdzie, nie ma z kim...
filozof - ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co?
Ja tam wole bukmacherske zakłady sportowe niż te je**** lotto

dobra spadam dobranoc wszystkim...





W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza. Biesiadnicy
raz po raz wznosza toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałes?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
raz po raz wznosza toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałes?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
I słusznie prof jakieś typy na jutrona jutro bo MANUTD dał dupska dziś po całości
mariuncio75
A jeszcze tak ze 3/4 kompletnie nie ma pojęcia, o co chodzi ?

A jeszcze tak ze 3/4 kompletnie nie ma pojęcia, o co chodzi ?

HA HA Robal a skąd wiesz?

Studentki AR odbywały praktykę w gospodarstwie rolnym. Profesor wysłał je z krową do byka... w wiadomym celu. Po kilku godzinach wracają zmęczone, wytarzane w błocie i gnoju i mówią:
- Panie profesorze, krowę nam dało się jakoś położyć ale byka w żaden sposób.
- Panie profesorze, krowę nam dało się jakoś położyć ale byka w żaden sposób.
Wraca student z wakacji i mówi do drugiego:
- wiesz jeździłem na słoniu
- no i co
- a obok mnie szły dwa lwy
- no i co było dalej?
- musiałem zejść z karuzeli
- wiesz jeździłem na słoniu
- no i co
- a obok mnie szły dwa lwy
- no i co było dalej?
- musiałem zejść z karuzeli
Profesor uwielbiajacy zagadki pyta się studentki w czasie egzaminu:
- proszę powiedziec, jaka jest roznica pomiedzy studentem uniwersytetu, studentem
politechniki, a tramwajem?
- Pomiedzy studentami, to nie ma zadnej roznicy, a pod tramwajem, to jeszcze nie
lezalam.
- proszę powiedziec, jaka jest roznica pomiedzy studentem uniwersytetu, studentem
politechniki, a tramwajem?
- Pomiedzy studentami, to nie ma zadnej roznicy, a pod tramwajem, to jeszcze nie
lezalam.
W trakcie egzaminu jeden ze studentów poprosił o otwarcie okna (upał).
Profesor stwiedził:
- "Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną" (właśnie złapał kilku
na ściąganiu).
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- "Ooo!?, pan Profesor tez drzwiami?"
Profesor stwiedził:
- "Okno można otworzyć, orłów tu nie ma, nie wyfruną" (właśnie złapał kilku
na ściąganiu).
Po egzaminie, gdy już wszyscy wychodzili, ten sam student spytał:
- "Ooo!?, pan Profesor tez drzwiami?"
Zawsze jak są kumulacje to ludzie mnie zadziwiają i to jak, jak tracą głowę przy skreślaniu kuponów dziś był przebój ale i tak nikt w to nie uwierzy a jednak to prawda.....

Na uczelni medycznej w dawnym ZSRR student zdaje egzamin końcowy. Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:
- Czyj jest to szkielet?
Student się zastanawia:
- Pies czy wilk?
- To szkielet psa - odpowiada.
- Dobrze, a ten?
Student myśli:
- Krowa albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
- To szkielet krowy - odpowiada.
- Dobrze, no i ostatni szkielet.
- Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
- No słucham? - ponagla egzaminator.
- Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię - zastanawia się nadal student.
Denerwujący się egzaminator podpowiada:
- No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
Zdumiony student:
- Niemożliwe!!! Lenin???
- Czyj jest to szkielet?
Student się zastanawia:
- Pies czy wilk?
- To szkielet psa - odpowiada.
- Dobrze, a ten?
Student myśli:
- Krowa albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?
- To szkielet krowy - odpowiada.
- Dobrze, no i ostatni szkielet.
- Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
- No słucham? - ponagla egzaminator.
- Kurcze jak powiem człowiek a to będzie małpa to się zbłaźnię - zastanawia się nadal student.
Denerwujący się egzaminator podpowiada:
- No, o czym uczyliście się przez pięć lat?
Zdumiony student:
- Niemożliwe!!! Lenin???
Bonus Multi Multi: 350 000 złotych
Gość był z dzieckiem jakieś 3-4 miesiące w nosidełku i włożył je do wózka takiego jak idziesz na zakupy, zostawił wózek obok stolika gdzie kreślił kupon potem poszedł go do mnie wysłać a za 1 minutę wózka z dzieciakiem nie było kumasz???



Dopisano wygrane multi multi
Dopisano wygrane lotto
Dopisano wygrane mini lotto
Dopisano wygrane kaskada
Dwie blondynki stoją na przystanku. Jedzie tramwaj. Jedna pyta się drugiej:
- Do którego wagonu wsiadamy?
- Do tego, który przyjedzie pierwszy.
- Do którego wagonu wsiadamy?
- Do tego, który przyjedzie pierwszy.
Torsan o czym?
A o Bate z Barcą? Nie sądzę, że to wypali
Rozmawiają dwaj studenci:
- Wiesz, dziś w parku jakiś facet wziął mnie za kobietę - zwierza się pierwszy.
- I co? Dałeś mu po gębie?
- Nie...
- To może zacząłeś uciekać?
- Na wysokich obcasach?!
- Wiesz, dziś w parku jakiś facet wziął mnie za kobietę - zwierza się pierwszy.
- I co? Dałeś mu po gębie?
- Nie...
- To może zacząłeś uciekać?
- Na wysokich obcasach?!
EJ JAKA JEST TERA KUMULACJA
Robal też spokojności 



Gwarantowana pula I stopnia na czwartkowe losowanie Lotto: 2 000 000 zł.
JAKA JEST KUMULACJA W TOTKA TERA?
DZIEKI
..MALO
..MALO
torsan-- ja takich rzutów po 1,15-145 nie gram obecnie wogóle i gram ostatnio same papruchy czyli nie znane kluby piłka ręczna kosz
Rekord liczby zawartych zakładów z 2 czerwca 2004 chyba długo jeśli w ogóle nie zostanie pobity, bo 38 milionów to jak na taką kumulację wcale nie aż tak dużo.
MCSI: szkoda, że nie można policzyć ilości osób, które puściły zakład. Bo kto wie czy rekord nie byłby pobity. Bo np. kiedyś mogło zostać zawartych 80 milionów zakładów, ale osoba średnio puszczała 2-3x zakładów więcej, bo były po 1,25.
Pasko jeśli chodzi o liczbę osób które zagrały to być może było najwięcej w historii co jest prawdopodobne, natomiast jeśli chodzi o zakłady to fakt jest faktem, że do rekordu sporo zabrakło
Słuszna uwaga ADMINA myślę, że dziś rekord został pobity
Ja myślę, ze jedna w jakimś większym mieście najprawdopodobniej Warszawa, a druga w jakimś małym.
http://i.imgur.com/p9Mgd.jpg dzięki za wygraną za wielką zrzute!!!
witam

Użytkownik niuniucha-27 dodał nowy komentarz w temacie Promocja "zarób z multipasko 2" !!
Użytkownik jackwar dodał nowy komentarz w temacie Promocja "zarób z multipasko 2" !!
Użytkownik ecia21 dodał nowy komentarz w temacie Promocja "zarób z multipasko 2" !!
2x 28 083 296. Dzisiaj powinni wszyscy pić zdrowie milionerów 

, a tu zapanowała jakaś taka nostalgia 


, a tu zapanowała jakaś taka nostalgia 
witaj andro

dzięki za cyferki wczoraj
miałem o 14 3/6
(2 Twoje) masz coś na 14?
Jak Lotto poszło?

miałem o 14 3/6
(2 Twoje) masz coś na 14?
Jak Lotto poszło?

KAT lotto aa lepiej nie gadać..katastrofa
a liczby hmmm
a dasz w zamian pewne?
a liczby hmmm
a dasz w zamian pewne?



MU dał ciała ? 
znowu

