Wpisy 510 837 – 510 936
26 września 2011 14:45 → 26 września 2011 15:33, 100 wpisów
uciekam robic obiadek bo sie zaraz rodzinka zwali
andro co robiłas na obiad

andro co robiłas na obiad
jandzia schabowego z wczoraj miałam bo mi sie wczoraj nasmażyło i ziemniaczki i sałtka

to znajomy mojego znajomego myśliwego z tego regionu; to obecnie wrak człowieka, bez krewnych, bez znajomych bez rodziny
andrusiu smaczny obiadek miałas, ja bede cos robic z kurczaka
jeszcze nie wiem co ale cos wymysle
jeszcze nie wiem co ale cos wymyslea ja będę dalej jadła gołąbki
HARGE miał wpaść i co? Teraz muszę je sama jeść

HARGE miał wpaść i co? Teraz muszę je sama jeść

jandzia dzieki
tez Twój będzie smaczki..uwielbiam jurczaka zwłaszcza udka
tez Twój będzie smaczki..uwielbiam jurczaka zwłaszcza udka

jandzia ..ja też taki dość spory gar ugotowałam
też lubię z sosikiem i piure ziemniaczanym


też lubię z sosikiem i piure ziemniaczanym


dziś się wybrałem na pocztę zrobić opłatę i przy okazji się puściłem . od piątku leżałem bo mnie zmogła grypa i jeszcze kaszlę .
>>>lila - ja za to muszę się odchudzać
robię sobie tzw. dni oczyszczające i to w poniedziałki i środę, a w piątek obowiązkowo ryba, przed jak zwykle mięsnym weekendem
inni rodzaj odchudzania to wiadomo - DCiechocinek, tam tracę 6-7 kg w ciagu 7-10 dni
robię sobie tzw. dni oczyszczające i to w poniedziałki i środę, a w piątek obowiązkowo ryba, przed jak zwykle mięsnym weekendem
inni rodzaj odchudzania to wiadomo - DCiechocinek, tam tracę 6-7 kg w ciagu 7-10 dni
emeryt...no ja nie muszę się odchudzać i robić sobie żadnych oczyszczających dni
rybkę też jadam i to nie koniecznie w piątki a najbardziej lubię pstrąga pieczonego 

rybkę też jadam i to nie koniecznie w piątki a najbardziej lubię pstrąga pieczonego 

>>>lila - ja przeważnie w piątek, bo najczęściej na świeżą mogę liczyć w czwartek i z tego powodu; mam znajomą w supermarkecie i jak wchodzę i widzi mnie to zaraz świeżą przynosi, nie musze krzyczeć, wie sama; jak byłem przeszlo miesiąc w lipcu i sierpniu w Sopocie to prawie co 2-3 dzień była ryba
>>>-lila pstrąg dobry, ale uwielbiam sielawę smażoną, jak brak dostawy z Giewartowa koło Powidza, to jak jestem na trasie Trzemeszno - Strzelno to wjeżdżając do Kwieciszewa po prawej stronie jest fajna drewniana karczma więc wstępuję i NIE MOGĘ sobie odmówić, a oni tam mają prawie zawsze
emeryt...kiedyś na konikowie kupowałam rybki.Jest tam jeszcze ta hurtownia czy co to tam było?
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuje sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaje z łóżka, okrywam kołdrę i patrze na cielsko mojej żony i mówię:
- I to ma być moja żona? To jest hipopotam?
I wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty...Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka, patrzy i...
- A do diabła z rybami!
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuje sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaje z łóżka, okrywam kołdrę i patrze na cielsko mojej żony i mówię:
- I to ma być moja żona? To jest hipopotam?
I wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty...Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka, patrzy i...
- A do diabła z rybami!
Kochanie myślisz że jestem płytka?
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
Dziadkowi zachciało się amorów i mówi do babki:
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
Mąż z żoną oglądają w telewizji program o psychologii i różnicach w odczuwaniu emocji.
W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa...
W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa...
Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpi**dol się, kije są w szafie...
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpi**dol się, kije są w szafie...
żona wysłała męża na wieś by kupił kurze jajka , przywozi do domu a ona co żeś przyniósł ? to przecież są kacze !! ten z powrotem na tą wioche i do gospodyni z pretensją że kacze jaja mu sprzedała , ona zdziwiona i mówi że ma tylko kury ale woła koguta by ten rozstrzygnął spór . kogut patrzy i mówi : to są kurze jaja ale kaczor to ma przechlapane
Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąć prysznic. Patrzy, a tu przyrodzenie beżowego koloru nabrało.
- Ewelina, choć no tu natychmiast!
Żona z kuchni woła:
- Czesław, jestem zajęta! ZAJĘTA, rozumiesz! A to ugotuj, a to upierz, wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet dupy podetrzeć.
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać
- Ewelina, choć no tu natychmiast!
Żona z kuchni woła:
- Czesław, jestem zajęta! ZAJĘTA, rozumiesz! A to ugotuj, a to upierz, wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet dupy podetrzeć.
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać
Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta ...
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta ...
Instrukcja obsługi żony
Informacja ogólna:
Żona - osoba przeważnie żeńskiej płci, mieszkająca razem z mężem i według pewnych danych ciągle starająca się utrudnić życie męża.
Cechy charakterystyczne:
- częste działania chaotycznie - histeryczne;
- reakcje łzawe mające charakter obronny albo ofensywny;
- niemoc seksualna na widok męża.
Wyposażenie:
Najczęściej podczas nabycia żony, mężczyzna, w komplecie otrzymuje teściową, są przypadki, kiedy w komplecie również są dzieci. Dla wspólnego pokoju, radzimy teściową umieścić osobno, najlepiej na bezpieczną odległość.
Użycie:
Użycie żony może być bardzo różnorodne. Na przykład w niektórych afrykańskich plemionach żony są wykorzystane w polowaniu na krokodyle (dla wywabienia krokodyli z wody), w Australii żony są wykorzystane jako matki dla porzuconych, małych kangurów, a w Ameryce Południowej, w celu odstraszania dzikich małp.
Najbardziej rozpowszechnione jest użycie żony jako taniej siły roboczej w domu, w ogrodzie, na polu itd.
Technika bezpieczeństwa:
- Nieuzasadniona czułość i pieszczotliwość ze strony żony, świadczy o tym, że żona ma na celu wykorzystać swojego męża, albo ma coś do ukrycia. Wykorzystywać męża nie będzie tak jakby mąż sobie to życzył, lecz prawdopodobnie dla uzupełnienia swojej garderoby.
- W przypadku histerii żony należy zamknąć się w bezpiecznym miejscu, albo oddalić na bezpieczną odległość. Jeżeli jest to możliwe, należy zamknąć żonę w pomieszczeniu i przeprowadzić natychmiastowy remont. Niestety nie ma ustawy, że żona przy sobie musi mieć instrukcję obsługi, tak że wszystkie sposoby i metody reperacji żony pozostawione są w rękach mężczyzn i ich wyobraźni.
Obsługa i profilaktyka:
Kiedyś, profilaktycznie, należało żonę zawieść tramwajem do centrum handlowego i pozwolić wybrać jedną rzecz za wcześniej określoną cenę, albo raz w roku podarować jej zieloną gałąź. W dzisiejszych czasach potrzebne są o wiele większe zasoby materialne.
Zakończenie:
Powyższa instrukcja obsługi nie zawiera wszystkich możliwych problemów związanych z użyciem żony. Przed nabyciem żony należy się poważnie zastanowić, czy jest ona rzeczywiście potrzebna w gospodarstwie, iż jest to do nie końca zbadane i bezpieczne zjawisko przyrody.
Informacja ogólna:
Żona - osoba przeważnie żeńskiej płci, mieszkająca razem z mężem i według pewnych danych ciągle starająca się utrudnić życie męża.
Cechy charakterystyczne:
- częste działania chaotycznie - histeryczne;
- reakcje łzawe mające charakter obronny albo ofensywny;
- niemoc seksualna na widok męża.
Wyposażenie:
Najczęściej podczas nabycia żony, mężczyzna, w komplecie otrzymuje teściową, są przypadki, kiedy w komplecie również są dzieci. Dla wspólnego pokoju, radzimy teściową umieścić osobno, najlepiej na bezpieczną odległość.
Użycie:
Użycie żony może być bardzo różnorodne. Na przykład w niektórych afrykańskich plemionach żony są wykorzystane w polowaniu na krokodyle (dla wywabienia krokodyli z wody), w Australii żony są wykorzystane jako matki dla porzuconych, małych kangurów, a w Ameryce Południowej, w celu odstraszania dzikich małp.
Najbardziej rozpowszechnione jest użycie żony jako taniej siły roboczej w domu, w ogrodzie, na polu itd.
Technika bezpieczeństwa:
- Nieuzasadniona czułość i pieszczotliwość ze strony żony, świadczy o tym, że żona ma na celu wykorzystać swojego męża, albo ma coś do ukrycia. Wykorzystywać męża nie będzie tak jakby mąż sobie to życzył, lecz prawdopodobnie dla uzupełnienia swojej garderoby.
- W przypadku histerii żony należy zamknąć się w bezpiecznym miejscu, albo oddalić na bezpieczną odległość. Jeżeli jest to możliwe, należy zamknąć żonę w pomieszczeniu i przeprowadzić natychmiastowy remont. Niestety nie ma ustawy, że żona przy sobie musi mieć instrukcję obsługi, tak że wszystkie sposoby i metody reperacji żony pozostawione są w rękach mężczyzn i ich wyobraźni.
Obsługa i profilaktyka:
Kiedyś, profilaktycznie, należało żonę zawieść tramwajem do centrum handlowego i pozwolić wybrać jedną rzecz za wcześniej określoną cenę, albo raz w roku podarować jej zieloną gałąź. W dzisiejszych czasach potrzebne są o wiele większe zasoby materialne.
Zakończenie:
Powyższa instrukcja obsługi nie zawiera wszystkich możliwych problemów związanych z użyciem żony. Przed nabyciem żony należy się poważnie zastanowić, czy jest ona rzeczywiście potrzebna w gospodarstwie, iż jest to do nie końca zbadane i bezpieczne zjawisko przyrody.
Żona napadła
- Stary, co z tobą?!
- A daj spokój, napadli, po ryju dali, pieniądze zabrali...
- A pamiętasz, chociaż jak wyglądali?
- A co tu pamiętać, co to ja żony swojej nie pamiętam?
- Stary, co z tobą?!
- A daj spokój, napadli, po ryju dali, pieniądze zabrali...
- A pamiętasz, chociaż jak wyglądali?
- A co tu pamiętać, co to ja żony swojej nie pamiętam?
Mąż do żony:
- Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.
- Nie tylko słyszałam, ale i używam go.
- No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.
- Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.
- Nie tylko słyszałam, ale i używam go.
- No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.

















