Wpisy 510 821 – 510 920
26 września 2011 14:37 → 26 września 2011 15:21, 100 wpisów
no dobra znikam .......









Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrze na lewo... oc***eć można! Patrzę przed siebie... O żesz ***a mać! Patrzę na prawo... O ja cie ***ole...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci się stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie...
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrze na lewo... oc***eć można! Patrzę przed siebie... O żesz ***a mać! Patrzę na prawo... O ja cie ***ole...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci się stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie...
lila





Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt, ubrał się, wziął broń, wyszedł przed dom, postał chwilę i stwierdził, że nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wrócił więc do domu, rozebrał się, wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladku i pyta:
- To ty?
- Tak.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie.
Wrócił więc do domu, rozebrał się, wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i przytulił się do gorącej żony. Żona po omacku poklepała go po pośladku i pyta:
- To ty?
- Tak.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie.
Lekarz wypisując chorego po operacji
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co Z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co Z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
>>>lila pozdrawiam - wiesz cos na temat faceta z Grodziska Wlkp który wygrał ponad 6 mln ???
uciekam robic obiadek bo sie zaraz rodzinka zwali
andro co robiłas na obiad

andro co robiłas na obiad
jandzia schabowego z wczoraj miałam bo mi sie wczoraj nasmażyło i ziemniaczki i sałtka

to znajomy mojego znajomego myśliwego z tego regionu; to obecnie wrak człowieka, bez krewnych, bez znajomych bez rodziny
andrusiu smaczny obiadek miałas, ja bede cos robic z kurczaka
jeszcze nie wiem co ale cos wymysle
jeszcze nie wiem co ale cos wymyslea ja będę dalej jadła gołąbki
HARGE miał wpaść i co? Teraz muszę je sama jeść

HARGE miał wpaść i co? Teraz muszę je sama jeść

jandzia dzieki
tez Twój będzie smaczki..uwielbiam jurczaka zwłaszcza udka
tez Twój będzie smaczki..uwielbiam jurczaka zwłaszcza udka

jandzia ..ja też taki dość spory gar ugotowałam
też lubię z sosikiem i piure ziemniaczanym


też lubię z sosikiem i piure ziemniaczanym


dziś się wybrałem na pocztę zrobić opłatę i przy okazji się puściłem . od piątku leżałem bo mnie zmogła grypa i jeszcze kaszlę .
>>>lila - ja za to muszę się odchudzać
robię sobie tzw. dni oczyszczające i to w poniedziałki i środę, a w piątek obowiązkowo ryba, przed jak zwykle mięsnym weekendem
inni rodzaj odchudzania to wiadomo - DCiechocinek, tam tracę 6-7 kg w ciagu 7-10 dni
robię sobie tzw. dni oczyszczające i to w poniedziałki i środę, a w piątek obowiązkowo ryba, przed jak zwykle mięsnym weekendem
inni rodzaj odchudzania to wiadomo - DCiechocinek, tam tracę 6-7 kg w ciagu 7-10 dni
emeryt...no ja nie muszę się odchudzać i robić sobie żadnych oczyszczających dni
rybkę też jadam i to nie koniecznie w piątki a najbardziej lubię pstrąga pieczonego 

rybkę też jadam i to nie koniecznie w piątki a najbardziej lubię pstrąga pieczonego 

>>>lila - ja przeważnie w piątek, bo najczęściej na świeżą mogę liczyć w czwartek i z tego powodu; mam znajomą w supermarkecie i jak wchodzę i widzi mnie to zaraz świeżą przynosi, nie musze krzyczeć, wie sama; jak byłem przeszlo miesiąc w lipcu i sierpniu w Sopocie to prawie co 2-3 dzień była ryba
>>>-lila pstrąg dobry, ale uwielbiam sielawę smażoną, jak brak dostawy z Giewartowa koło Powidza, to jak jestem na trasie Trzemeszno - Strzelno to wjeżdżając do Kwieciszewa po prawej stronie jest fajna drewniana karczma więc wstępuję i NIE MOGĘ sobie odmówić, a oni tam mają prawie zawsze
emeryt...kiedyś na konikowie kupowałam rybki.Jest tam jeszcze ta hurtownia czy co to tam było?
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuje sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaje z łóżka, okrywam kołdrę i patrze na cielsko mojej żony i mówię:
- I to ma być moja żona? To jest hipopotam?
I wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty...Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka, patrzy i...
- A do diabła z rybami!
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuje sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaje z łóżka, okrywam kołdrę i patrze na cielsko mojej żony i mówię:
- I to ma być moja żona? To jest hipopotam?
I wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty...Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka, patrzy i...
- A do diabła z rybami!
Kochanie myślisz że jestem płytka?
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
Dziadkowi zachciało się amorów i mówi do babki:
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
- Stara dupa - stara stówa!
Mąż z żoną oglądają w telewizji program o psychologii i różnicach w odczuwaniu emocji.
W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa...
W pewnym momencie mąż odzywa się:
- Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie radosnym i smutnym jednocześnie.
- Spośród wszystkich Twoich kumpli, Ty masz największego penisa...
Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpi**dol się, kije są w szafie...
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpi**dol się, kije są w szafie...













