Wpisy 495 001 – 495 100
16 września 2011 22:41 → 16 września 2011 23:09, 100 wpisów
Anzu...to nie wina ..Pasko..to moj zlom..pewnie..
robi sobie..jajca


robi sobie..jajca



andro...




dabrej nocy





dabrej nocy
Andro..juz nynki idziesz..no to paaa..





http://www.youtube.com/watch?v=i4X1Ua3jwuQ










http://www.youtube.com/watch?v=i4X1Ua3jwuQ




lila...Jak mam wypieki na twarzy przed losowaniem to gram jeszcze dla przyjemności czy już qrwa nie 



Próba generalna wielkiej orkiestry symfonicznej.
Wchodzi dyrygent:
-Koleżanki i koledzy, zaczynamy od części drugiej, opus pierwszy....
Chwileczke, a gdzie jest pierwszy skrzypek?
-Poszedł do toalety.
-Idźcie po niego, niech tu natychmiast wraca.
-Jakby to powiedziec...on sie tam onanizuje!
Dyrygent wściekły leci do toalety.
Rzeczywiście - pierwszy skrzypek stoi w kącie i się masturbuje.
Dyrygent:
-I to k...a ma być pierwszy skrzypek?!?
Dłoń swobodna, łokieć wyżej!
kurna .....nigdy nie patrzyłem na łokieć no ale dyrygentem to nie jestem 

Teraz pozostaje po przegranej zastanowić się kto rzucił urok na hipcia

Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem.
Żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia.
W pewnej chwili mąż woła:
- Stara! Chodź na chwilę!
- Co? - Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
Żona krząta się w kuchni, mąż coś naprawia.
W pewnej chwili mąż woła:
- Stara! Chodź na chwilę!
- Co? - Potrzymaj ten drucik.
Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
Dlaczego tylu Japończyków mieści się w wagoniku metra? Bo od dziecka grali w tetris.






W łóżku:
- Założyłeś specjalną prezerwatywę?! Jakaś taka szoorstka
- Nie, jak cię widzę, to dostaję gęsiej skórki...
- Założyłeś specjalną prezerwatywę?! Jakaś taka szoorstka
- Nie, jak cię widzę, to dostaję gęsiej skórki...
ha ha..Bell..juz nic nie mowiu..





http://www.youtube.com/watch?v=1EHhTODC4lU&feature=related









http://www.youtube.com/watch?v=1EHhTODC4lU&feature=related



Sylwia, kartofle wykopałem, podlałem ogródek. Trawa skoszona, gałęzie poprzycinane, a liście zgrabione! Co jeszcze trzeba zrobić?
- Kurde.... - mruczy żona. - A ja myślałam, że viagra to do czegoś innego jest...
- Kurde.... - mruczy żona. - A ja myślałam, że viagra to do czegoś innego jest...
4.13
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5
Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska.
Nagle w drzwiach stanął Jasio:
Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.
- A Ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wy..haj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5
Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska.
Nagle w drzwiach stanął Jasio:
Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.
- A Ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wy..haj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
Siedzący z piwem pod wiejskim sklepem Kazimierz zagaja do przechodzącej sąsiadki:
- Halina, czy ty jesteś gorącą kobietą?
- No raczej, jak z kibla wstaję, to para leci.
- Halina, czy ty jesteś gorącą kobietą?
- No raczej, jak z kibla wstaję, to para leci.
Mężczyzna kocha oczami. Kobieta - uszami.
"Kamasutra", pozycja 234: mężczyzna patrzy kobiecie w ucho.
"Kamasutra", pozycja 234: mężczyzna patrzy kobiecie w ucho.
- Kochanie, ilu miałaś mężczyzn przede mną?
- Mam z tym pewiem problem natury kardiologiczno-matematycznej.
- To znaczy?
- Nie wiem, przy jakiej liczbie zejdziesz na serce.
- Mam z tym pewiem problem natury kardiologiczno-matematycznej.
- To znaczy?
- Nie wiem, przy jakiej liczbie zejdziesz na serce.
W przeddzień naszej rocznicy uzgodniliśmy z żoną, że ktokolwiek obudzi się pierwszy, to obudzi partnera seksem oralnym. Następnego ranka obudziłem się pierwszy, więc delikatnie odsunąłem kołderkę... ...i wsadziłem jej p...a w buzię. 

W banku:
- Wszyscy stać i nie ruszać się !
- To napad?
- Nie kur.... zdjęcie grupowe robimy.
- Wszyscy stać i nie ruszać się !
- To napad?
- Nie kur.... zdjęcie grupowe robimy.
Amerykanka i jej koleżanka Arabka robią zakupy w supermarkecie. Przechodzą koło stoiska z warzywami.
Arabka z góry ziemniaków wybiera dwa najbardziej okrągłe i mówi:
- Przypominają mi jądra mojego męża.
- Wow! Są takie duże?!
- Nie, takie brudne.
Arabka z góry ziemniaków wybiera dwa najbardziej okrągłe i mówi:
- Przypominają mi jądra mojego męża.
- Wow! Są takie duże?!
- Nie, takie brudne.
- Tato? A skąd się biorą słonie?
- Widzisz khmm.. Jasiu to jest tak.. yyy...
- Tato.. tylko nie pier... że to bociany przynoszą słonie ... grawitacja się kłania !!!
- Widzisz khmm.. Jasiu to jest tak.. yyy...
- Tato.. tylko nie pier... że to bociany przynoszą słonie ... grawitacja się kłania !!!
Jasio pyta się dziadka:
- Dziadku a fujarka to jest instrument dęty czy szarpany?
-Ten instrument na pewno jest popluty
- Dziadku a fujarka to jest instrument dęty czy szarpany?
-Ten instrument na pewno jest popluty
Szewc wk***ił się na praktykanta i rzucił w niego kopytem. Jednak praktykant się uchylił i kopyto trafiło w żonę szewca, która akurat weszła do warsztatu: - Ha! - mruknął szewc. - Dobre i to.
lili kopiesz bele
nie ładnie wróciłem się bo do 24 wytrzymam i bede pierwszy ktory złoży ci życzenia urodzinowe


nie ładnie wróciłem się bo do 24 wytrzymam i bede pierwszy ktory złoży ci życzenia urodzinowe

Przychodzi impotent do polikliniki. Widzi drzwi do pierwszego gabinetu z wywieszką "Dr. Wesoły - Optymista". Wchodzi.
- Co Pana sprowadza?
- Nie mam wzwodu.
- Proszę zdjąć spodnie. No faktycznie. Ale za to jaki Pan ma fenomenalny zwis!
- Co Pana sprowadza?
- Nie mam wzwodu.
- Proszę zdjąć spodnie. No faktycznie. Ale za to jaki Pan ma fenomenalny zwis!
lila....

bella....

nok66.....

ulexxa...



bella....


nok66.....


ulexxa...


..ja ***ykom..ale mam zaczepizta..nodz...echh
..nie ruszam sie stad..o nieeee..







..nie ruszam sie stad..o nieeee..








Trasa Warszawa - Katowice. Jedzie Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gościu trzęsie się i popuszcza ze strachu. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i... pojawia się policjant.
- Dzień dobry, jestem posterunkowy Piściak.
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, ****a, cieszysz?! Posuń się!
- Dzień dobry, jestem posterunkowy Piściak.
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, ****a, cieszysz?! Posuń się!
hipopotan tak gdzieś od 5 lat jakieś 300tyśiec do tyłu
ts to nie chce konczyć bo sobie zjebe humor jak lila

ts to nie chce konczyć bo sobie zjebe humor jak lila

- Synku, jak kochamy się z mamusią w sypialni, to ty słyszysz to przez ścianę?
- Nie, tato. Absolutnie!
- Dziwne... Bo my słyszymy, jak się onanizujesz.
- Nie, tato. Absolutnie!
- Dziwne... Bo my słyszymy, jak się onanizujesz.
Hotel "52". Młody chłopiec i dziewczyna:
- Chcieliśmy wynająć pokój na dwie minuty - prosi chłopak.
- Nie można tak krótko! - mówi recepcjonista.
- Nie uwierzy pan, ale można... - wzdycha dziewczyna.
- Chcieliśmy wynająć pokój na dwie minuty - prosi chłopak.
- Nie można tak krótko! - mówi recepcjonista.
- Nie uwierzy pan, ale można... - wzdycha dziewczyna.














