Wpisy 470 874 – 470 973
29 sierpnia 2011 21:32 → 29 sierpnia 2011 21:54, 100 wpisów
69 



2



lila...moze byc 



8

sam9...ja nigdy nikomu nie słodzę tylko walę prosto z mostu to co myślę







asterka...








lila
skonczyło się wszystko szkoda
ale ja i tak mam barek taki i leje wszystkim ze chej




skonczyło się wszystko szkoda
ale ja i tak mam barek taki i leje wszystkim ze chej




pozytywka...



Pijak podchodzi do policjanta stojącego na ulicy.
-Czy mogę koło pana postać?
-Nie wypada, aby palant stał przy sokole - odpowiada policjant.
W tym momencie pijak unosi ramiona i mówi:
-To ja już odlatuję!
-Czy mogę koło pana postać?
-Nie wypada, aby palant stał przy sokole - odpowiada policjant.
W tym momencie pijak unosi ramiona i mówi:
-To ja już odlatuję!
Żona mówi do męża:
- jaka ja bylam ślepa i głucha ze sie z toba ozenilam.
A mąż na to:
- no widzisz kochanie z ilu chorób cie wyleczylem
- jaka ja bylam ślepa i głucha ze sie z toba ozenilam.
A mąż na to:
- no widzisz kochanie z ilu chorób cie wyleczylem
Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która nago leży w wymiętoszonej pościeli.
- Co się stało kochanie?
- Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.
Małżonek chce odstawić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy(!)...
- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
- No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...
- Co się stało kochanie?
- Źle się czuję, chyba chora jestem, więc się położyłam.
Małżonek chce odstawić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy(!)...
- Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw...
Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
- No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. żona chora, a ty ją jeszcze straszysz...
Kowalski po wypłacie wypił w barze pół litra wódki z kolegą. Mieli ochotę na jeszcze, więc zaprosił go do siebie do domu.
- Siądźmy w kuchni, bo w pokoju śpi żona, nie będziemy jej przeszkadzać.
Gdy Kowalski wyszedł do łazienki, jego kolega po cichu zajrzał do pokoju.
- Franek, twoja żona śpi z jakimś facetem
- Ja go znam, nie warto go budzić, on nie pije wódki...
- Siądźmy w kuchni, bo w pokoju śpi żona, nie będziemy jej przeszkadzać.
Gdy Kowalski wyszedł do łazienki, jego kolega po cichu zajrzał do pokoju.
- Franek, twoja żona śpi z jakimś facetem
- Ja go znam, nie warto go budzić, on nie pije wódki...
Andro, no w szpitalu nie zawsze mogłam tutaj wejść
No i przez cały tydzień NIE grałam
Dziwnie się z tym czułam, powiem Wam...

No i przez cały tydzień NIE grałam

Dziwnie się z tym czułam, powiem Wam...

Rozmawiają dwie blondynki:
- Wczoraj spałam z zapaśnikiem.
- I jak było?
- Czułam się, jakby mnie przygniatała duża szafa z małym kluczykiem...
- Wczoraj spałam z zapaśnikiem.
- I jak było?
- Czułam się, jakby mnie przygniatała duża szafa z małym kluczykiem...
Na plaży nudystów leży ładna dziewczyna, obok niej położył się facet z radiem. Nastawiając radio, niby przypadkiem, pogładził ją po piersiach.
- Co pan robi?!
- Szukam Wolnej Europy...
Dziewczyna spojrzała krytycznie na jego małego:
- Z taką anteną to pan nawet Warszawy nie złapie.
- Co pan robi?!
- Szukam Wolnej Europy...
Dziewczyna spojrzała krytycznie na jego małego:
- Z taką anteną to pan nawet Warszawy nie złapie.
Miałem dzisiaj sen
rzy przeglądaniu,dokumentów,znalazłem złożony czek: na kilka milionów,nie pamiętam jakie,były liczby,pamiętam,że suma była 6-o cyfrowa,budzik za wcześnie dzwonił 
rzy przeglądaniu,dokumentów,znalazłem złożony czek: na kilka milionów,nie pamiętam jakie,były liczby,pamiętam,że suma była 6-o cyfrowa,budzik za wcześnie dzwonił 
Kowalska do swego męża:
- Ci nasi sąsiedzi to bardzo mili ludzie. On codziennie wychodząc do pracy całuje ją czule. Dlaczego ty tego nie robisz?
- Muszę się z nią najpierw zapoznać...
- Ci nasi sąsiedzi to bardzo mili ludzie. On codziennie wychodząc do pracy całuje ją czule. Dlaczego ty tego nie robisz?
- Muszę się z nią najpierw zapoznać...
Wraca pijany mąż do domu po dwóch dniach balangi. żona, chcąc pokazać jaka to ona jest dobra, rozbiera go i mówi:
- O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony. Widząc ślady szminki na torsie:
- Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem...
Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż:
- No, kombinuj, mała, kombinuj!
- O, mój ty biedaku, znowu te delegacje, ależ jesteś zmęczony. Widząc ślady szminki na torsie:
- Znowu ta ślepa sekretarka ochlapała cię winem...
Ściąga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniemówiła, a mąż:
- No, kombinuj, mała, kombinuj!
Rozmawiają dwie młode mężatki.
- Słyszałam, że twój mąż to prawdziwa " złota rączka " . Wszystko robi w domu sam.
- Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam.
- W jaki sposób?
- Ustami.
- Słyszałam, że twój mąż to prawdziwa " złota rączka " . Wszystko robi w domu sam.
- Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam.
- W jaki sposób?
- Ustami.
dwie blondynki stoją nago przed lustrem
ta, która w .....pewnym miejscu miała nie blond, lecz czarne włoski mówi do drugiej blondynki:
-widzisz, ja nie jestem taka cała głupia !!!!
hi,hi,hi
ta, która w .....pewnym miejscu miała nie blond, lecz czarne włoski mówi do drugiej blondynki:
-widzisz, ja nie jestem taka cała głupia !!!!
hi,hi,hi
zdrowie...













W szpitalu rozmowa salowej ze szczęśliwą matką nowonarodzonego dziecka:
- Na korytarzu już czeka tatuś pani dziecka z pięknymi kwiatami, czy go wpuścić? - pyta się salowa.
- Broń Boże, zaraz przyjdzie mój mąż!

- Na korytarzu już czeka tatuś pani dziecka z pięknymi kwiatami, czy go wpuścić? - pyta się salowa.
- Broń Boże, zaraz przyjdzie mój mąż!

sam9...





andro...


















