Wpisy 452 405 – 452 504
18 sierpnia 2011 21:12 → 18 sierpnia 2011 21:33, 100 wpisów
pozytywka....





saltosky albo kawę z duszkiem"

2,77



lila....



















darek....







darek....







Darek nie lubie chryzantem to Ci nie przyniose
pozytywka nie widzi sąsiada no tak Kargulowe plemię zawsze miało żle w życiu
sklonowało się

taki tłok że wiadomości nie chcą przechodzić

moga być niezapominajki?Darku






Darek ale czarny humor

Ja to dzisiaj miałam akcję... przyszedł do mnie klient, wypisuję mu fakturę, a on do mnie, że się nazywa Dariusz Witkowski
Zdębiałam.
I teraz jak tu zagaić, czy to TEN Dariusz, czy inny jaki...
Zapytałam: Gra pan może w Totka?
Pan: Sporadycznie, a co?
Ja : yyy... nic, nic...

Znaczy NIE ten
Zdębiałam. I teraz jak tu zagaić, czy to TEN Dariusz, czy inny jaki...
Zapytałam: Gra pan może w Totka?
Pan: Sporadycznie, a co?
Ja : yyy... nic, nic...

Znaczy NIE ten

pozytywka dobre .Wiesz to nie byłem ja bo ja zeznawałem tu na czacie
Lila, no taki przeciętny, około 40-stki, dość wysoki, krótko ostrzyżony, okulary typu fotochrom i szary gajerek 

Darek, wiem, bo pierwsze co zrobiłam jak klient wyszedł, to sprawdziłam czy jesteś na czacie
i byłeś
Tylko już nie miałam czasu o tym pisać
i byłeś

Tylko już nie miałam czasu o tym pisać

I tak sobie pomyślałam, że już mi wali w dekiel... tylko patrzeć, jak będę na ulicy zaczepiać ludzi i pytać:
- przepraszam, czy pani Andromeda?
- A może pan to Profesor?
- Dekarz? To może pan Deki?
i tak dalej ....

- przepraszam, czy pani Andromeda?
- A może pan to Profesor?
- Dekarz? To może pan Deki?
i tak dalej ....

Pan profesorek







No chyba tak bo piszesz że dochodzisz na ulicy to chyba dochodzeniówka nie?
Darecki...nie wiem w ilu miejscach byłeś ale ja robiłam lekkie przesłuchanie w domu







pozytywka...ja się sama do siebie na ulicy śmieję jak sobie coś tam z czata przypomnę i najgorsze jest to,że nie mogę przestać,patrzą się wtedy na mnie jak na wariatkę



W dodatku pan Dariusz Witkowski płacąc - rzucił mi "bez reszty" 
No to zagrałam w Totka, nie?

Może mi szczęście przyniesie

No to zagrałam w Totka, nie?


Może mi szczęście przyniesie

Ja jak byłem nad morzem to niemogłem sie doczekac kiedy będe na czcie

profesor1980 kiedy byłeś nad morzem może byliśmy na tej samej plaży














