Wpisy 415 935 – 416 034
26 lipca 2011 12:56 → 26 lipca 2011 13:22, 100 wpisów
lotto...7,31,34,38,43,48.....
...3,6,16,19,24,47.......
....8,19,34,35,36,47......
...1,12,15,30,32,48.....
....6,9,10,13,35,40.....
....7,13,22,24,39,42....

...3,6,16,19,24,47.......
....8,19,34,35,36,47......
...1,12,15,30,32,48.....
....6,9,10,13,35,40.....
....7,13,22,24,39,42....

lila...



















wiesiu....jakie na lotto? a dowiesz się czegoś jak tu wszyscy o wszystkim tylko nie o liczbach





Trzeba opijać wszystko



Oczywiście pijemy wszyscy







profesor...tak,wszyscy ,wszyscy a tylko sobie polewasz Ty samsonie jeden



Witam Paskonatów ML,mag..,Gała,Lila,Andromeda,Lestek,Ulexxa,Krysieńka,Bela









ale sknera z tego profesorka no,ci uczeni tak mają
profesor trzy...to dla Cie....








profesor trzy...to dla Cie....







lila...mówię poważnie nie lubię samemu pić





Lila..















Dzla wszystkich 



















a po flaszce będzie: Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy w świecie



zdrowie czatowiczow 



amour...na imprezie jakby polewał profesor to wszyscy trzeźwi by wyszli na koniec



amour...wszystkim i tobie









UUUUU!!!!! jak ja polewam to już po pol szklanki







profesora to powinni na duże wesela z małą ilością wódki zapraszać, żeby dzielił

Oojj!!! już ja bym podzielił





amour..byłam na weselu bezalkoholowym wyszłam po 2 godzinach,nie dla mnie takie imprezki,nie żebym piła jak opętana,ale alkohol musi być,jakiś szampan,piwko,dobre winko,wtedy jest zabawa a tak same sztywniaki





Ze szklanki pilem dwa razy tylko z kolegą na imprezie





wiesiek...to dobrze,że z musztardówki,ja widziałam ofeflusów co pili ze szkła po zniczu



ło impreza w ogóle bez alku to jest spotkanie w klubie seniora, pewno i tam weselej jest

0,5 litra gorzały w 5min

Witaj Gał,już Ci polewałem ale druga kolejka za sukces nie zaszkodzi







wiesiu...no tak,od samego patrzenia chciałam wypuścić ptaka na wolność



potem obudziłem się o 3 w nocy na przystanku poza miastem



Jasiu przychodzi ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo, mamo dziś w szkole na matematyce uczyliśmy się o wódce!
- Jak to o wódce? - pyta mama.
- Tak o jakiś ćwiartkach.
- Mamo, mamo dziś w szkole na matematyce uczyliśmy się o wódce!
- Jak to o wódce? - pyta mama.
- Tak o jakiś ćwiartkach.

Lila po tej imprezie kolega zamiast do taxi zaprowadzil mnie na autobus





Amerykanin, Meksykanin i Pakistańczyk siedzą w barze i piją piwo.
Meksykanin wypija swoje piwo i nagle podrzuca swój kufel do góry, wyciąga pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Meksyku kufle są tak tanie, że każdy może ich mieć ile chce i nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Pakistańczyk, będąc pod wrażeniem Meksykanina wypija piwo, podrzuca kufel w powietrze, wyciąga swój pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Pakistanie mamy tak dużo piasku, z którego możemy robić kufle, że też nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Amerykanin, zimny jak ogórek, wypija swoje piwo, podrzuca kufel do góry, wyciąga swój pistolet i zabija Meksykanina i Pakistańczyka i mówi:
- U nas w Ameryce mamy tylu Meksykanów i Pakistańczyków, że nie musimy pić z tymi samymi dwa razy.

Meksykanin wypija swoje piwo i nagle podrzuca swój kufel do góry, wyciąga pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Meksyku kufle są tak tanie, że każdy może ich mieć ile chce i nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Pakistańczyk, będąc pod wrażeniem Meksykanina wypija piwo, podrzuca kufel w powietrze, wyciąga swój pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Pakistanie mamy tak dużo piasku, z którego możemy robić kufle, że też nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Amerykanin, zimny jak ogórek, wypija swoje piwo, podrzuca kufel do góry, wyciąga swój pistolet i zabija Meksykanina i Pakistańczyka i mówi:
- U nas w Ameryce mamy tylu Meksykanów i Pakistańczyków, że nie musimy pić z tymi samymi dwa razy.








