Wpisy 414 073 – 414 172
25 lipca 2011 12:24 → 25 lipca 2011 12:49, 100 wpisów
Lila kuzwa dawno tak nie bylo 
. Ciekawe gdzie jest. Moze woda plodowa uderzyla jej do glowy 


. Ciekawe gdzie jest. Moze woda plodowa uderzyla jej do glowy 

lotto7..ty chyba jeszcze nie widziałeś liluni wkierwionej
wtedy trzeba szybko s***alać gdzie pieprz rośnie

wtedy trzeba szybko s***alać gdzie pieprz rośnie

o to nawet dobrze bo jakbym dotarł do miejsca gdzie jest pieprz to bym zarobił na nim jeszcze 

aniqa...a co mnie ona,niech urodzi dziecko zdrowe i da mi świety spokój,wszystko jej przeszkadzało ale jak sama o piczy tzn pizzy ***oliła to było dobrze



czytać tak jak lokomotywe Brzechwy
Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
Przesunął więc rękę z piersi do brzucha
Buch - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Ty żeś tu w nocy? To ty Jasieńku?
Jam ci najdroższa! - Wchodź pomaleńku!
W szedł w nią powoli jak żółw ociężale.
Ruszył - dwa razy - tak wolno, ospale.
Szarpnęła się trochę - przyciągnął z mozołem,
Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
I teraz przyspieszył, i pcha coraz prędzej,
I dudni,i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji "na most"
.
A on ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las.
I śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkoce i krzesło też puka, A Jasiu ją stuka,
i stuka, i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal wyjmował i
wkładał ten narząd jak stal.
A ona spocona, zziajana, zdyszana poległa na plecach,
uniosła kolana.
Zdziwiona tym wszystkim, co tu się z nią dzieje.
I pyta się Jaśka, i pyta i śmieje:
A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha, buch, buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy,
I tłoczy ją, tłoczy ją Jasiu uroczy,
Nagle.. świst. Nagle... gwizd.
... raptem; buch! Ustał ruch.
Oj, gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
Próbuje go znaleźć swa ręką po ciemku.
A on już bez ducha, juz śpi nieboraczek,
malutki, skulony, choć akt nie skończony!
Więc strzela o pomoc wokoło oczyma.
I dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
I płacze, narzeka na los swój niewieści,
wiec sama ze sobą zaczyna sie pieścić.



Słuchaj dzieweczko! - ona nie słucha.
Przesunął więc rękę z piersi do brzucha
Buch - jak gorąco! Uff - jak gorąco!
Ty żeś tu w nocy? To ty Jasieńku?
Jam ci najdroższa! - Wchodź pomaleńku!
W szedł w nią powoli jak żółw ociężale.
Ruszył - dwa razy - tak wolno, ospale.
Szarpnęła się trochę - przyciągnął z mozołem,
Nogami się zaparł o krzesło za stołem...
I teraz przyspieszył, i pcha coraz prędzej,
I dudni,i stuka, łomoce i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
(Klęczała wygięta w pozycji "na most"
.A on ją w tę szparę, w ten tunel, w ten las.
I śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.
Aż łóżko turkoce i krzesło też puka, A Jasiu ją stuka,
i stuka, i stuka.
Tak gładko, tak lekko, tak calem za cal wyjmował i
wkładał ten narząd jak stal.
A ona spocona, zziajana, zdyszana poległa na plecach,
uniosła kolana.
Zdziwiona tym wszystkim, co tu się z nią dzieje.
I pyta się Jaśka, i pyta i śmieje:
A skądże to, jakże to, czemu tak gnasz!?
A co to to, co to to, co mi tu pchasz!?
Że wali, że pędzi, że bucha, buch, buch!?
Ach jakże, ach jakże, ja lubię ten ruch!
I gna ją, i pcha ją, i akcję swą toczy,
I tłoczy ją, tłoczy ją Jasiu uroczy,
Nagle.. świst. Nagle... gwizd.
... raptem; buch! Ustał ruch.
Oj, gdzie mi zniknąłeś! Chcę jeszcze Jasieńku!
Próbuje go znaleźć swa ręką po ciemku.
A on już bez ducha, juz śpi nieboraczek,
malutki, skulony, choć akt nie skończony!
Więc strzela o pomoc wokoło oczyma.
I dziwi się temu, co w ręce swej trzyma.
I płacze, narzeka na los swój niewieści,
wiec sama ze sobą zaczyna sie pieścić.


lila ma zaufoany krąg osób, które mogą ją w******ć i wtedy nie ma to konsekwencji

Andro teraz juz wiem
wudrukowałem i lezy do realizacji nawet nie załapałem ale przez myśl mi to kiedyś przeszło ze może coś ......
awaria jest kompa to paragonu nie dam a i musze sprawdzić czy kasa wpłyneła
coś dołożyć?
wudrukowałem i lezy do realizacji nawet nie załapałem ale przez myśl mi to kiedyś przeszło ze może coś ......
awaria jest kompa to paragonu nie dam a i musze sprawdzić czy kasa wpłyneła
coś dołożyć?
No wreszcie Gałeczka........to o jakim innym pakowaniu Ty dziś mowisz mi



już myślałam ze coś zchrzaniłam i nie doszło






już myślałam ze coś zchrzaniłam i nie doszło


co Ci Gała przez myśl przeszło...??
myślałam ze to gdzie iniziej poszło hihihi
myślałam ze to gdzie iniziej poszło hihihianiqa...doszło czy mam się zdenerwować,drugi raz już nie napiszę tego samego



Gała...jakbyś zobaczył to co my to też byś albo doszedł albo odszedł



Ja już uciekam do wieczora










poczta







