Wpisy 403 088 – 403 187
19 lipca 2011 11:06 → 19 lipca 2011 12:17, 100 wpisów
Przez las idzie Miś, Łoś i Ryś. Po chwili Miś powiedział
-"Miś" brzmi tak ***sko od dzisiaj jestem Niedźwiedź, a każdy inny który ma w imieniu "ś" to ***...
Po czym Łoś stwierdził:
-Rysiu trzeba coś z tym zrobić, nie możemy być ***ami...
Ryś spojrzał na Łosia z pogardą i mówi:
-Ryszard jestem...***e.

-"Miś" brzmi tak ***sko od dzisiaj jestem Niedźwiedź, a każdy inny który ma w imieniu "ś" to ***...
Po czym Łoś stwierdził:
-Rysiu trzeba coś z tym zrobić, nie możemy być ***ami...
Ryś spojrzał na Łosia z pogardą i mówi:
-Ryszard jestem...***e.


Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupił tak ze trzy na początek. A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Mieciem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Mieciu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Miecio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sepy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cissssi, s***alaj, bo mi sepy płoszysz..

- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Mieciem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Mieciu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Miecio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sepy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cissssi, s***alaj, bo mi sepy płoszysz..


Lew zmartwiony złymi stosunkami miedzy ludźmi a zwierzętami zorganizował konferencję.
Zaprosił na nią najbardziej medialne zwierzęta oraz najbardziej znane osoby.
Żaba była tym szczególnie zainteresowana bo miała nadzieję otworzyć konferencję swoim przemówieniem.
Niestety lew się nie zgodził.
W dzień spotkania kiedy wszyscy już przybyli, lew zaczął:
- Spotkaliśmy się tutaj ....
Żaba wkurzona zaczyna go głośno przedrzeźniać:
- Spotkaliśmy się tutaj... Lew spojrzał groźnie i zaczął od początku:
- Spotkaliśmy się tutaj...
Żaba znowu:
- Spotkaliśmy się tutaj....
Lew ryknął:
- Ej Ty wrzaskliwe chamidło z wyłupiastymi oczami woooonnn!
Żaba:
- DODA S***ALAJ!
Zaprosił na nią najbardziej medialne zwierzęta oraz najbardziej znane osoby.
Żaba była tym szczególnie zainteresowana bo miała nadzieję otworzyć konferencję swoim przemówieniem.
Niestety lew się nie zgodził.
W dzień spotkania kiedy wszyscy już przybyli, lew zaczął:
- Spotkaliśmy się tutaj ....
Żaba wkurzona zaczyna go głośno przedrzeźniać:
- Spotkaliśmy się tutaj... Lew spojrzał groźnie i zaczął od początku:
- Spotkaliśmy się tutaj...
Żaba znowu:
- Spotkaliśmy się tutaj....
Lew ryknął:
- Ej Ty wrzaskliwe chamidło z wyłupiastymi oczami woooonnn!
Żaba:
- DODA S***ALAJ!

pozdrawiam

mirnam61...już sama nic nie wiem,w sumie mnie nie ciągnie od dzisiaj rzucam po raz 4 

Lila > nadane , coś takiego wysłałem 4.7.13.14.34.35.42.44.69.74/2.4.7.13.27.35.36.44/2.5.7.13.25.27
http://dominikg.wrzuta.pl/audio/37PX4FoRfPZ/blenders_-_czuje_ze_ja_musze






krysieńka jak miło ujrzeć sympatyczną kobietkę wreszcie--opowiadaj co tam u Ciebie

andruś u mnie dalszy ciąg urlopu do 15 sierpnia....ale co to za urlop jak trza walczyć z ogórkami hahahah
a w grze mm kiepściutko ...ciagle same oboki....jak tak długo ma trwać????



krysieńka do słoików ich i zakiśić niech siedzą spokojne w słoikach

lila czy bedzie gol to sie jeszcze okarze. haha. Narazie to mam
bo dzisiaj kolejny dzien meki z instruktorem 

bo dzisiaj kolejny dzien meki z instruktorem 

andro właśnie to skończyłam robić
...ale mam też takie ogromniaste ze szok i tylko sałatki z nich porobię
...ale mam też takie ogromniaste ze szok i tylko sałatki z nich porobię













