Wpisy 403 073 – 403 172
19 lipca 2011 10:58 → 19 lipca 2011 12:11, 100 wpisów
10 przykazań pijaka.
Jam spirytus twój, który cię wywiódł ze stanu trzeźwości pełnego niedoli:
1.Nie będziesz miał drinków cudzych przede mną.
2.Nie będziesz lał alkoholu swego nadaremno.
3.Pamiętaj abyś dzień święty oblał.
4.Pij zdrowie ojca i matki swojej.
5.Nie wylewaj.
6.Nie spijaj.
7.Nie mieszaj.
8.Nie rozcieńczaj.
9.Nie pożądaj kieliszka bliźniego swego.
10.Ani żadnej nalewki, która jego jest.
Jam spirytus twój, który cię wywiódł ze stanu trzeźwości pełnego niedoli:
1.Nie będziesz miał drinków cudzych przede mną.
2.Nie będziesz lał alkoholu swego nadaremno.
3.Pamiętaj abyś dzień święty oblał.
4.Pij zdrowie ojca i matki swojej.
5.Nie wylewaj.
6.Nie spijaj.
7.Nie mieszaj.
8.Nie rozcieńczaj.
9.Nie pożądaj kieliszka bliźniego swego.
10.Ani żadnej nalewki, która jego jest.
Przez las idzie Miś, Łoś i Ryś. Po chwili Miś powiedział
-"Miś" brzmi tak ***sko od dzisiaj jestem Niedźwiedź, a każdy inny który ma w imieniu "ś" to ***...
Po czym Łoś stwierdził:
-Rysiu trzeba coś z tym zrobić, nie możemy być ***ami...
Ryś spojrzał na Łosia z pogardą i mówi:
-Ryszard jestem...***e.

-"Miś" brzmi tak ***sko od dzisiaj jestem Niedźwiedź, a każdy inny który ma w imieniu "ś" to ***...
Po czym Łoś stwierdził:
-Rysiu trzeba coś z tym zrobić, nie możemy być ***ami...
Ryś spojrzał na Łosia z pogardą i mówi:
-Ryszard jestem...***e.


Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupił tak ze trzy na początek. A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Mieciem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Mieciu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Miecio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sepy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cissssi, s***alaj, bo mi sepy płoszysz..

- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Mieciem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Mieciu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Miecio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sepy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cissssi, s***alaj, bo mi sepy płoszysz..


Lew zmartwiony złymi stosunkami miedzy ludźmi a zwierzętami zorganizował konferencję.
Zaprosił na nią najbardziej medialne zwierzęta oraz najbardziej znane osoby.
Żaba była tym szczególnie zainteresowana bo miała nadzieję otworzyć konferencję swoim przemówieniem.
Niestety lew się nie zgodził.
W dzień spotkania kiedy wszyscy już przybyli, lew zaczął:
- Spotkaliśmy się tutaj ....
Żaba wkurzona zaczyna go głośno przedrzeźniać:
- Spotkaliśmy się tutaj... Lew spojrzał groźnie i zaczął od początku:
- Spotkaliśmy się tutaj...
Żaba znowu:
- Spotkaliśmy się tutaj....
Lew ryknął:
- Ej Ty wrzaskliwe chamidło z wyłupiastymi oczami woooonnn!
Żaba:
- DODA S***ALAJ!
Zaprosił na nią najbardziej medialne zwierzęta oraz najbardziej znane osoby.
Żaba była tym szczególnie zainteresowana bo miała nadzieję otworzyć konferencję swoim przemówieniem.
Niestety lew się nie zgodził.
W dzień spotkania kiedy wszyscy już przybyli, lew zaczął:
- Spotkaliśmy się tutaj ....
Żaba wkurzona zaczyna go głośno przedrzeźniać:
- Spotkaliśmy się tutaj... Lew spojrzał groźnie i zaczął od początku:
- Spotkaliśmy się tutaj...
Żaba znowu:
- Spotkaliśmy się tutaj....
Lew ryknął:
- Ej Ty wrzaskliwe chamidło z wyłupiastymi oczami woooonnn!
Żaba:
- DODA S***ALAJ!

pozdrawiam

mirnam61...już sama nic nie wiem,w sumie mnie nie ciągnie od dzisiaj rzucam po raz 4 

Lila > nadane , coś takiego wysłałem 4.7.13.14.34.35.42.44.69.74/2.4.7.13.27.35.36.44/2.5.7.13.25.27
http://dominikg.wrzuta.pl/audio/37PX4FoRfPZ/blenders_-_czuje_ze_ja_musze






krysieńka jak miło ujrzeć sympatyczną kobietkę wreszcie--opowiadaj co tam u Ciebie

andruś u mnie dalszy ciąg urlopu do 15 sierpnia....ale co to za urlop jak trza walczyć z ogórkami hahahah
a w grze mm kiepściutko ...ciagle same oboki....jak tak długo ma trwać????








dobre przykazania








