te testy nie sa do wykrywanie koronowirusa jak sam wynalazca stwierdził a po za tym sa przypadki ze ludzie sami sobie pare testow kupili zrobili i wyszlo ze maja i nie maja
bardziej bałbym sie powiklania grypowego i strachliwego noszenia maski 24 h 2 kolegow z pracy złapałp koronowirusa wg testow cały czas w masce mieli przez tydzien goraczke 38 zero zapachu smaku
Przecież już były eksperymenty, że te szmaty na ryjku nic nie dają, tylko są po to żeby ludzie się bali. Szkoda że w lumpeksie nie boją się robić, zakupów tam więcej chorób, grzybów
walduś witaj , nie pracuje jeszcze, i jak narazie do końca roku niebede pracował zawodowo,moze dopiero po nowym roku cos sie wyklaruje, narazie dalej bezrobocie
4 012 035. Angierski witaj, nie niemam nic,mieszkam z chora mama która ma niska emeryture, i z tego tylko zyjemy, mama juz tez lezy tez ma cukrzyce, i wiele inych wsółistniejacych chorób, oprucz cukrzyucy mama ma wode i cukier w o czach tj tzw rinopatia cukrzycowa, opiekuje sie mama,bo tylko mam mame, zalatwiam wszystkie sprawy, za mame, opieka 24 ful na dobe, jest ciezko ale musimy jakos dac sobie rade, mieszkam w bloku
Trzeba tak dlugo szukac az sie znajdzie. Ja mam zwykly licencjat I zarabiam 7k na miesciac I to w Polsce. Jak sie chce to wszystko mozna , najgorzej jest narzekac.
powiem wam tak jestem prawie 40 latkiem
w tej chwili jakbym chcial nadgonic i zostac na rynku musialbym sie edukowac angielski w pismie, mowie dobrym..
dodatkowo jeszcze kilka technologii co by mi zajelo jakies 2 lata zeby wszystkiego sie nauczyc
naucze sie i nie dostane pracy bo cos nie styka komus, albo moze zmienia sie technologie i do bani
teraz sie tak nie zapamietuje jak kiedys, to nie ten sam czlowiek co w wieku 20 lat chlonny umysl i chetny do zmian
angierski dziekui, powiem tak, jesli byłbym zdrowy to pracował jak kazdy, i jak to było kiedys, , wczoraj byłem na rozmowach w sprawie pracy, ,w miescie obok bo dostałemm skierowanie z PUPU po 8 latach w czasie pandemi, posredniak sobie omnie przypomniał nagle, pomimo złego samopoczucia i bardzo wielkiego cukru ponad 599mg pojechałem na rozmowe zeby niebylo ze moze niechce pracowac pojechałem juz o 5 rano zeby tam na te zadupie gdzie miesci sie ta firma dojechac,miałem tam byc na 8 rano, niestety tam nic niejezdzi, niema zadnego przestanku, wiec szedłem z buta, ponad, 5,5 km, ale doszedłem wkoncu jeszcze przed czasem, ,po jakims czasie przyjechal kierownik tej komurki którym byłem umówiony na spotkanie, zmarzłem jak cholera bo rano był mróz, cały sie czesłem zaczeło mna telepotać, jak przypadku spadku cukru, było mi zimno zaczołem kaszlec i kichać,
z wiec z tamtad wrócilem i podszedłem odrazu do PUPU zaniesc skierowanie z którego musiałem sie rozliczyć, do 30,11,, ledwo tam dotarłem ale zalatwiłem to, za 1 zamachem, bo bym musial dzisiaj jechac ponownie tam , ale załatwilem wczoraj, po drodze kupilem jakas sobie tam bułke z serem , dopiero jak to zjadłemm troszke sie lepiej poczułem, ale nosilo mnie po chodniku jak bym popil, i co kawałek drogi siadałem na lawce zeby odpoczać czułem sie bardzo zmeczony, w koncu zrobiłem z buta juz 11 km, , kiedys jak pracowałem w tej firmie na ochronie to od mojego przystanku autobusowego to sie znajdowało jakies 3,5 km, ateraz wzieli to wywalilil na koncu miasta, bo firma sie rozrosła powstały inne działy, którye zamnie nie istniały, wtedy jeszcze, i firmy ochroniarskie sie tez tam laczyły, i rozpadały co róz ktos inny przychodził i cos tam probował zrobic, ale niestety wszystko dawało w lep,, a ja juz wtedy pracowałem w innej firmie, a teraz by mi przyszlo tam wrocić tylko ze do innego działu, niestety, i do innej pracy,
Angierski zaloz rodzine ,miej dzieci na utrzymaniu to pogadamy. Takie pitolenie mnie nie rusza osob zyjacych z rodzicow rent czy emerytur . Jak chory to na rente a jak nie chca dac to znaczy ze zdrowy lub chytac sie czegokolwiek I probowac. Amen