zgrywus Nie siej propagandy.Moje dzieci,nie chciały dopuścić,że jest taka choroba i nie chcieli
zrobić testów i teraz mają koronawirusa,nawet wnuczka jest zarażona
rt1 umieralność jest nawet gdy człowiek ma duszności gorączkę utraty przytomności karetka nie przyjeżdża parę h gdy na własna rękę sie zawiezie to ci piguła powie przez okno ze nie ma prawa ze nie musi otworzyć przyjąć do szpitala żeby do wrocka zawieść mimo ze korona potwierdzona w tym przypadku kobieta w wołowie zdaje się przeżyła bo się zjawił lekarz i kazał otworzyć
inny przypadek ze zgierza chyba wiesz choć cos mi sie zdaje ze wolałbyś nie wiedziec wolisz napedzac strach ogladajac klamliwa tvpis twoja sprawa a mianowicie pacient sie dusi wije na łozku pacjencji na darmo szukaja personelu medycznego umiera po mekach okolo 8 h lezy martwy gdy sie ktos zjawia
niestrasz ta korona gdyz nie jest tylko ona ludzie umieraja nie na koronowirusa tylko lecz przez koronowirusa przez brak dostepu do lekarza na nfz bo prywatnie ich nie stać bo chyba sam wiesz najlepiej ze oprocz koronowirusa ktory jest od lat jak i grypa sa tez zawaly udary i inne choroby
a co do karetek bywaja miasta gdzie stoja grzecznie a w mediach ze nie ma karetek ze szpitale pelne wszedzie co jest nie prawda a co jest nie wygodne bo polacy maja sie bac jak to pewien pan powiedzial majac na mysli maski ze one nie chronia maja przypominac ze mamy pandemie tylko gdzie w głowach
te testy nie sa do wykrywanie koronowirusa jak sam wynalazca stwierdził a po za tym sa przypadki ze ludzie sami sobie pare testow kupili zrobili i wyszlo ze maja i nie maja
bardziej bałbym sie powiklania grypowego i strachliwego noszenia maski 24 h 2 kolegow z pracy złapałp koronowirusa wg testow cały czas w masce mieli przez tydzien goraczke 38 zero zapachu smaku
Przecież już były eksperymenty, że te szmaty na ryjku nic nie dają, tylko są po to żeby ludzie się bali. Szkoda że w lumpeksie nie boją się robić, zakupów tam więcej chorób, grzybów
walduś witaj , nie pracuje jeszcze, i jak narazie do końca roku niebede pracował zawodowo,moze dopiero po nowym roku cos sie wyklaruje, narazie dalej bezrobocie
4 012 035. Angierski witaj, nie niemam nic,mieszkam z chora mama która ma niska emeryture, i z tego tylko zyjemy, mama juz tez lezy tez ma cukrzyce, i wiele inych wsółistniejacych chorób, oprucz cukrzyucy mama ma wode i cukier w o czach tj tzw rinopatia cukrzycowa, opiekuje sie mama,bo tylko mam mame, zalatwiam wszystkie sprawy, za mame, opieka 24 ful na dobe, jest ciezko ale musimy jakos dac sobie rade, mieszkam w bloku
Trzeba tak dlugo szukac az sie znajdzie. Ja mam zwykly licencjat I zarabiam 7k na miesciac I to w Polsce. Jak sie chce to wszystko mozna , najgorzej jest narzekac.
powiem wam tak jestem prawie 40 latkiem
w tej chwili jakbym chcial nadgonic i zostac na rynku musialbym sie edukowac angielski w pismie, mowie dobrym..
dodatkowo jeszcze kilka technologii co by mi zajelo jakies 2 lata zeby wszystkiego sie nauczyc
naucze sie i nie dostane pracy bo cos nie styka komus, albo moze zmienia sie technologie i do bani
teraz sie tak nie zapamietuje jak kiedys, to nie ten sam czlowiek co w wieku 20 lat chlonny umysl i chetny do zmian
angierski dziekui, powiem tak, jesli byłbym zdrowy to pracował jak kazdy, i jak to było kiedys, , wczoraj byłem na rozmowach w sprawie pracy, ,w miescie obok bo dostałemm skierowanie z PUPU po 8 latach w czasie pandemi, posredniak sobie omnie przypomniał nagle, pomimo złego samopoczucia i bardzo wielkiego cukru ponad 599mg pojechałem na rozmowe zeby niebylo ze moze niechce pracowac pojechałem juz o 5 rano zeby tam na te zadupie gdzie miesci sie ta firma dojechac,miałem tam byc na 8 rano, niestety tam nic niejezdzi, niema zadnego przestanku, wiec szedłem z buta, ponad, 5,5 km, ale doszedłem wkoncu jeszcze przed czasem, ,po jakims czasie przyjechal kierownik tej komurki którym byłem umówiony na spotkanie, zmarzłem jak cholera bo rano był mróz, cały sie czesłem zaczeło mna telepotać, jak przypadku spadku cukru, było mi zimno zaczołem kaszlec i kichać,