Wpisy 368 907 – 369 006
29 czerwca 2011 21:28 → 29 czerwca 2011 21:58, 100 wpisów
>>>lila -wróciłem z Kołobrzegu i chyba pojadę do Lądka Zdroju na "pagórki"
Lekarz wypisując chorego po operacji
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co Z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co Z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
dzieki wielkie za pewniaki na jutro na lotto jak cos to stawiam browara

- Tato, czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony aż do ślubu?
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku.
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku.
Kochanie myślisz że jestem płytka?
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
Raczej nie stawiam ten zestaw od dwóch lat
Prosze bardzo Mini lotto na jutro
3-16-21-39-40
3-16-21-39-40
Tak jest to na chybik
Z tego zestawu na Lotto miałem rtaz czwórkę
>>>lila-nie wiem, ile wytrzymam siedzieć ??? ale moze juz w piatek fruuuuuuuuuuuu
Przychodzi mąż do domu po pracy i zastaje żonę, zmywającą podłogę w kuchni. Żona lekko wypięta, więc ten, że miał "chetkę", to podbiega do niej i zaczyna ją hm..... od tyłu. Wtedy ona oburzona odwraca się mówi:
- Ty jesteś tak samo poj.....y jak koledzy w pracy...
Przychodzi mąż do domu po pracy i zastaje żonę, zmywającą podłogę w kuchni. Żona lekko wypięta, więc ten, że miał "chetkę", to podbiega do niej i zaczyna ją hm..... od tyłu. Wtedy ona oburzona odwraca się mówi:
- Ty jesteś tak samo poj.....y jak koledzy w pracy...
wróciłem , teraz zapisuję grup

W mojej kolekturze padła już szóstka i było też 10000 zł w mm z plusem 

Żona spotyka 8 marca męża z kwiatami na ulicy:
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz się zamienić?
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz się zamienić?
Przychodzi facet na komisariat i mówi:
-Zaginęła moja żona.
_ A kiedy? pyta policjant.
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero pan to zgłasza.
- Tak, bo ja tak długo nie mogłem w to szczęście uwierzyć
-Zaginęła moja żona.
_ A kiedy? pyta policjant.
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero pan to zgłasza.
- Tak, bo ja tak długo nie mogłem w to szczęście uwierzyć
W sypialni żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem
jac11, lila wiem juz zapisane grup
i spoko
i spokoCzterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odp.......l się, kije są w szafie...
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odp.......l się, kije są w szafie...
Żona gasi światło, kładzie sie do łóżka. Po chwili tuli się do męża i mówi:
- Kochasz mnie?
- Koooochamm, mruczy pod nosem
- Kochasz mnie bardzo?
- Kooochamm cię bardzo, mruczy śpiący
- Ale powiedz, coś od siebie....
- Dobranococcccc.....
- Kochasz mnie?
- Koooochamm, mruczy pod nosem
- Kochasz mnie bardzo?
- Kooochamm cię bardzo, mruczy śpiący
- Ale powiedz, coś od siebie....
- Dobranococcccc.....
Witam ponownie





Pani młoda po nocy poślubnej, zaczyna się powoli ubierać i patrząc na leżącego jeszcze w łóżku męża mówi:
- Jak żeś mi przed ślubem wspominał, że masz małą nieruchomość, to myślałam, że masz coś innego na myśli....
- Jak żeś mi przed ślubem wspominał, że masz małą nieruchomość, to myślałam, że masz coś innego na myśli....
coś dzisiaj nie ma







Żona mówi do męża:
- Ale Ty jesteś ***oła...
- Jesteś taki ***oła, ze większego na świecie nie ma...
- Wszystko, za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz.
- Gdybyś wystartował w konkursie na największego ***ołe, zająłbyś drugie
miejsce!
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jesteś ***oła!
- Ale Ty jesteś ***oła...
- Jesteś taki ***oła, ze większego na świecie nie ma...
- Wszystko, za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz.
- Gdybyś wystartował w konkursie na największego ***ołe, zająłbyś drugie
miejsce!
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jesteś ***oła!
Lila

Przy obiedzie małżeństwo ze stażem 40 letnim
Żona:
- Kochanie jak sobie pomyślę że już jesteśmy ze sobą tyle czasu to tak mi się ciepło na sercu robi.
Mąż:
- Daj spokój Helka po prostu cycek wpadł Ci do zupy
Żona:
- Kochanie jak sobie pomyślę że już jesteśmy ze sobą tyle czasu to tak mi się ciepło na sercu robi.
Mąż:
- Daj spokój Helka po prostu cycek wpadł Ci do zupy
emeryt
umilasz czs kawałami

umilasz czs kawałami

Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąć prysznic. Patrzy, a tu przyrodzenie beżowego koloru nabrało.
- Ewelina, choć no tu natychmiast!
Żona z kuchni woła:
- Czesław, jestem zajęta! ZAJĘTA, rozumiesz! A to ugotuj, a to upierz, wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet d..y podetrzeć.
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać
- Ewelina, choć no tu natychmiast!
Żona z kuchni woła:
- Czesław, jestem zajęta! ZAJĘTA, rozumiesz! A to ugotuj, a to upierz, wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły. Śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet d..y podetrzeć.
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać
Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...
Lila jutro Wrocław,dzięki za zaproszenie
wolne już zaklepane?????

wolne już zaklepane?????
Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód.
- No... masz szczęście.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód.
- No... masz szczęście.
Żona do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne!
Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne!
Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!!
We Wrocławiu gdzie dobrze


kiedyś bawiłem się w Ratuszu na dół się schodziło,
nie wiem czy tam coś jeszcze jest????



kiedyś bawiłem się w Ratuszu na dół się schodziło,
nie wiem czy tam coś jeszcze jest????
Lila na co czekasz?????
już dzwoń do Szefa
już dzwoń do Szefa

Rysiu...też nie wiem,ale też tam kiedyś byłam,chyba ze 100 lat temu
piwnica świdnicka to się chyba nazywało
piwnica świdnicka to się chyba nazywało
Lila oj tak

Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta ...
- Wiesz mamo już kilka nocy śpimy razem i nic, jeszcze się nie kochaliśmy
- Ależ córeczko, może jest zestresowany
- Ale mamo on tylko książkę czyta, i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę o co chodzi.
I tak zrobiły. Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży, nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwilę leżałam i zaczął się do mnie dobierać
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta ...
Lila tam kuzynki syn był barmanem








x3