Wpisy 368 867 – 368 966
29 czerwca 2011 21:13 → 29 czerwca 2011 21:49, 100 wpisów
hej dzisiaj zainwestowalem 10 zeta na totka mam nadzieje ze cos wtrafie hi hi
Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował


- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował


po browarka??
ja ide po drugiego...delikatnie dzisiaj bo jutro praca

ja ide po drugiego...delikatnie dzisiaj bo jutro praca

>>>witaj lila-
W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie... skądże...
- To odsuń się pan bo może inni mają.
W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie... skądże...
- To odsuń się pan bo może inni mają.
Stoi pijak na ulicy i trzyma się kurczowo latarni.
Zauważył go policjant i woła do niego:
- Dokumenciki prosze!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- To skąd pan jest?
- Jak to skąd - Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!
Zauważył go policjant i woła do niego:
- Dokumenciki prosze!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- To skąd pan jest?
- Jak to skąd - Z Atlantydy!
- Ale Atlantyda jest od dawna zalana!
- A ja to nie!?!
to otworzyli kolekturę w Auschwitz ?
To byłby dobry pomysł codziennie turyści
To byłby dobry pomysł codziennie turyści

Ktoś tu pisał o pewniakach w Lotto na jutro bardzo prosze 
2-7-21-33-38-40


2-7-21-33-38-40

>>>lila -wróciłem z Kołobrzegu i chyba pojadę do Lądka Zdroju na "pagórki"
Lekarz wypisując chorego po operacji
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co Z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co Z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
dzieki wielkie za pewniaki na jutro na lotto jak cos to stawiam browara

- Tato, czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony aż do ślubu?
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku.
- Tak się dzieje w każdym kraju, synku.
Kochanie myślisz że jestem płytka?
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
- No co Ty, przecież wchodzi do końca...
Raczej nie stawiam ten zestaw od dwóch lat
Prosze bardzo Mini lotto na jutro
3-16-21-39-40
3-16-21-39-40
Tak jest to na chybik
Z tego zestawu na Lotto miałem rtaz czwórkę
>>>lila-nie wiem, ile wytrzymam siedzieć ??? ale moze juz w piatek fruuuuuuuuuuuu
Przychodzi mąż do domu po pracy i zastaje żonę, zmywającą podłogę w kuchni. Żona lekko wypięta, więc ten, że miał "chetkę", to podbiega do niej i zaczyna ją hm..... od tyłu. Wtedy ona oburzona odwraca się mówi:
- Ty jesteś tak samo poj.....y jak koledzy w pracy...
Przychodzi mąż do domu po pracy i zastaje żonę, zmywającą podłogę w kuchni. Żona lekko wypięta, więc ten, że miał "chetkę", to podbiega do niej i zaczyna ją hm..... od tyłu. Wtedy ona oburzona odwraca się mówi:
- Ty jesteś tak samo poj.....y jak koledzy w pracy...
wróciłem , teraz zapisuję grup

W mojej kolekturze padła już szóstka i było też 10000 zł w mm z plusem 

Żona spotyka 8 marca męża z kwiatami na ulicy:
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz się zamienić?
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz się zamienić?
Przychodzi facet na komisariat i mówi:
-Zaginęła moja żona.
_ A kiedy? pyta policjant.
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero pan to zgłasza.
- Tak, bo ja tak długo nie mogłem w to szczęście uwierzyć
-Zaginęła moja żona.
_ A kiedy? pyta policjant.
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero pan to zgłasza.
- Tak, bo ja tak długo nie mogłem w to szczęście uwierzyć
W sypialni żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż.
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem
- Za kogo?
- Za popa.
- Zwariowałaś?
- Miłość, tato... Serce, nie sługa.
- No dobrze, przyprowadź go jutro.
Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
- Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców?
Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
- Bóg pomoże...
- A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
- Bóg pomoże...
- Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią?
- Bóg pomoże...
Gdy narzeczony poszedł, córka pyta ojca biznesmena:
- I jak, tato, spodobał ci się?
- Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak nazywał mnie Bogiem
jac11, lila wiem juz zapisane grup
i spoko
i spokoCzterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odp.......l się, kije są w szafie...
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami zagrać. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła?
- Nie - odparł czwarty. - Ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odp.......l się, kije są w szafie...
Żona gasi światło, kładzie sie do łóżka. Po chwili tuli się do męża i mówi:
- Kochasz mnie?
- Koooochamm, mruczy pod nosem
- Kochasz mnie bardzo?
- Kooochamm cię bardzo, mruczy śpiący
- Ale powiedz, coś od siebie....
- Dobranococcccc.....
- Kochasz mnie?
- Koooochamm, mruczy pod nosem
- Kochasz mnie bardzo?
- Kooochamm cię bardzo, mruczy śpiący
- Ale powiedz, coś od siebie....
- Dobranococcccc.....
Witam ponownie





Pani młoda po nocy poślubnej, zaczyna się powoli ubierać i patrząc na leżącego jeszcze w łóżku męża mówi:
- Jak żeś mi przed ślubem wspominał, że masz małą nieruchomość, to myślałam, że masz coś innego na myśli....
- Jak żeś mi przed ślubem wspominał, że masz małą nieruchomość, to myślałam, że masz coś innego na myśli....
coś dzisiaj nie ma







Żona mówi do męża:
- Ale Ty jesteś ***oła...
- Jesteś taki ***oła, ze większego na świecie nie ma...
- Wszystko, za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz.
- Gdybyś wystartował w konkursie na największego ***ołe, zająłbyś drugie
miejsce!
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jesteś ***oła!
- Ale Ty jesteś ***oła...
- Jesteś taki ***oła, ze większego na świecie nie ma...
- Wszystko, za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz.
- Gdybyś wystartował w konkursie na największego ***ołe, zająłbyś drugie
miejsce!
- Dlaczego drugie?
- Bo taka jesteś ***oła!

herbatka+2 łyżeczki cukru+ cytrynka+???????







