Wpisy 3 660 201 – 3 660 300
26 września 2019 23:24 → 27 września 2019 08:21, 100 wpisów
Marian303 uspokój się chłopie, bo ja gram u bukmachera.
Zdjęcie zmienione.
swoje
Czasem mama da.
A ty co umiesz grać ?
Gdy Mateusz wysłał samolot po siatkarzy , wiedziałem, że przegramy.Juz kiedyś pewna pani kibicowała piłkarzom i pewien pan siedział na trybunach.Zle się to skończyło.Jak można emitować program w TVP z osobnikiem płci męskiej, który ubliża kobiecie? Jak ten osobnik może żyć bez mózgu???
witam wszystkich ponownie sle jaja własnie wróxciłem z siłowni pod chmurka ale miałem kolege na siłowni, odwiedził mnie kolega z lasu kiasek chytrusek koloru szarego nie rudego tylko szarego, chodził kolomnie kolo urzadzeń pozniej usiadł i patrzył namnie jak ćwicze, był na wysiegniecie reki, zdziwiło mnie to ze tak kolomnie chodził obserwował mnie jak ćwicze na urzadzeniach, był na wyciagniecie reki, cały czas obserwował mnie zdziwiło mnie ze sie niebał wogole mnie , juz kilka razy tam widziałem lisy ale rude przychodza i małe m on sie na mnie tak patrzy wkoncu mówie co przyszedłes pocwiczyc to wskakuj na urzadzenia i bedziemy ćwiczyc razemale on usiadł sobie i tak glowe przekrecił w prawo pozniej wlewo tak jak pies mnieraz robi podszedł blizej i dalej patrzy namnie , wkoncu mówie do niego idz lisku do domu do swojej rodzinki nagle wstał i poszedł kite podniusł do góry poszedł kawałek za drzewo tam stanoł i dalej patrzy na mnie, wkoncu mówie do niego i tak cie widze za drzewem mykaj do lasu, do dzieciaków wiec on tak jask pies poszedł w strone boiska orlika i poleciał w strone szkoly posłuxchał i poszedł , podejrzewam ze wyszedł na polowaniea tu zobaczył taka duza zwierzyne i dał sobie spokój, biedak chyba jedzenia szukał ale chodzil kolomnie biegał i siadał i patrzył jak cwicze jak wskoczyłem na orbitreka to on podszedł domnie i usiadł i patrzył był na wysiegniecie rekiwyciagnełem z kieszeni aparat telefoniczny wlaczyłem lampe i mysle cykne mu fotke ale gdy powiedziałem aby poszedł do domu to sie zabrał i poleciał w strone pól a ja wrócilem do domu, kiedys jak chodziłem z jedna panienka i wracałemm odniej to dosc czesto towarzyszyły mi lisy całymi rodzinami jak ja szedłem to oni po drugiej strony chodnika tez szły jak sie zatrzymałem to onje tez sie zatrzymywałyi patrzyły namnie jak ruszyłem to one terz ruszyły odprowadziły mnie pod moost i po schodach poszły kolo mostu do góry , dziwilo mnie to ze tak zapuszaczaja sie w miasto i ze sie nieboja, i tak było kilka razy a mojapanienka mieszkał kolo lasu, ja nigdy unas niewidziałem lisów w naszym lesie a tu teraz przychodza na boisko i na siłownie pod chmurka
Ale bym wygrał stawiałem, że Torino wygra, a bym dał 100 zł.
Arczibalik73, zaraz zamieszcze foto trzech negatywnych polskich bohaterów
3 660 214. Marian303 2019-09-26 (23:31)
witaj
witaj
Arczi powiedz coś krzysiowi bo ja nie mam sił. Muszę rano wstać do pracy
to z tym lisem to tak wygladało jakby to był mój anioł stróz siedział i patrzył namnie, chodził w kolo a najsmieszniejsze jest to ze zawsze jak zaczynam ćwiczyc t zmawiam zawsze modlitwe do anioła stróza i tu koncze modlitwe a nagle kołomnie pojawia sie lisek tak jakby m go wzywał czy to niedziwne jest
Szkoda, nie mam tej fotki.Jutro ja zamieszcze.Juz jest w prokuraturze.Szkoda nerwów na noc.
Francja czy Serbia dla nas ?
Artur, jutro podam pewne dwie historie z psami, które przyniosły szczęście właścicielom.
3 660 221. Ciacho o jakich negatywnych bohaterach piszesz i poco w to mieszasz prokurature no szczescia mi ten lisek nieprzyniusł ale towarzyszył mi na silowni siedział kołomnie i obserwował jak ćwicze
Artur, nie zamieszcze tej fotki, mimo, że ja posiadam.Wejdz na fakt.pl i zobacz jak polscy myśliwi mordują ciężarne lisice i matki z małymi lisiatkami.Nie można być obojętnym wobec morderców zwierząt.
Już pewnej osobie nie podobają się Nicki osób wygrywających w Keno.Znow denuncjuja do admina.Co za natura???
3 660 229. Ciacho a to to tak popieram niewolno mordować zwierzat ja zawsze powtarzam takai e coś ja mu zycia niedawłem i mu zycia niedobieram, ja lubie zwierzeta choc ich nieposiadam, bo jeestem uczulony na siersc i niemoge czymać zawierzat w diomu, ale bym zadnemu zwierzeci krzywdy niezreobił taeraz rozumuie dlaczego zglosiles sprawe do prokuratury, zwierzeta chca zyc tak jak my i maja do tego prawo jak każda istota na ziemi, takixch oprawców powinno sie skazywać silnymi wyrokami sadowymi , zwierzeta sa potrzebne w naszym ekosystemiei niemozna obojetnie przechodzić koło takich ludzi i zwierzat, unas jest za słabe prawo karnei niestety jest jak jest, i my szarzy ludzie nic niemorzemy zrobić sami z tego co wiem to lisy i wilki sa pod ochrona chyba co? wiec jak mozna je zabijac, jesli chodzi o kola łowieckie to powinny być zlikwidowane a osoby zabijajace zwierzeta powiny dostAĆ DOZYWOCIE ja jestem ciekawy jak taki człowiek by sie czół gdyby jego tak ktoś chciał zabic, czy tacy ludzie maja sumienie bo mi sie zdaje ze jenak nie, i jesli to cztynia to znaczy ze niemaja mózgu tylko trociny w głowce a zbutów wystaje im słomadlatego chronmy zwierzeta i nie badzmy obojetni na takie bestialstwo wobec zwierzatkazde zwierze chce żyć i ma prawo do życia, moim zdaniewm tych wszystkich ludzi którzy pastwia sie nad zwierzetami czy to w lesie czy poza nim powinno sie tak przegonic po lesie i do nich strzelać , i wystrzelać wszystkich, taki pajac z kola łowieckiego niema pojecia co te biedne zwierze przezywa bo sam nie ma mózgu widać bo jakby miał to by takich żeczy nierobil drugiej istocie, co mu taki lis czy jeeleń jest winny co mu takiego zrobilze np, zakosił mu jedna kure z ogródka zeby przeżyc i dac swoim dzieciom jeść,takie nagonki w lesie powinny byc na tych z koła łowieckiegoa nie na zwierzeta które sa BOgu ducha winne że żyja
Artur, jesteś wyrozumiałym Człowiekiem.Dziekuje za spostrzeżenia.Mialem psa, który biegł za mną jadąc rowerem.Na skutek upadku utraciłem przytomność .Pies zaalarmował moja rodzinę.Dzieki niemu została mi udzielona pomoc.Odwiedzal mnie w szpitalu.
Ale jak mogliśmy przegrać ? Już widziałem Puchar w górze !!!
Brak Kurka.
3 660 232. Ciacho rozumie ale zwierzeta maja nieraz wicej uczucia jak niektórzy ludzie, i to ludzie powini uczyć sie milosci od zwierzat,zwierzeta sa pomocne i nie sa obojetne na los ludzki,tak samo jak ten pies który CI pomógł on widział zagrozenie jakie Cie Spotkał widzisz nieszczesliwy wypadek i zwierzak nie był obojetny na Twoja krzywde, on CIE kochał i dlatego tez i CIE odwiedzał w szpitalu , niebyłes dla niego obojetna osoba, zwierzeta sa z nami od swoich narodzi az do swojej śmierci i sa człowiekowi bardzo oddane, cała swoja miłosc i uczucia przelewaja na swojego opiekuna, za to ze sie nimi opiekuje przez ich któtkie życie, i tym samym sie nam odwdzieczaja, jesli nie bijesz psa czy kota to on pojdzie za toba nawet w ogień, pies jest najleprzym przyjacielem człowieka która jest mu na zawsze oddany aż do końca swoich dni,
kiedys moja dziewczyna miała psa rasy wilk, była to suczka, ja ja odbierałem od jej mamy gdy była jeszcze mała, pamietam ze poszedłem ze swoja dziewczyna do takiego znajomego po tego pieska, niosłem ja na rekach moja dziewczyna szła zamna i mowi zobacz ona placze, przystanolem i zobaczyłem pierwszy raz w zyciu jak pies płacze, z oczu wydobywały sie strugi łez które spływały po mojej ciemnej kurtce, ten piesek czół ze odchodzi od swojej mamy i rodzeństwa, pamietam ze miała tez i złamana nożke jak sie urodziła była bardzo słaba i jej własciciel niedawał jej raczej szansy na przezycie, ale pomimo to wzielismy ja od niego, był to piesek z rodowodem a jej ociec to byl jakiś czempion, pomimo to nigdy niezapomne ja kucnolem i nagle mnie okrażyło 6 szczenaków które zaczeły mnie lizac,biegać kolomnie i sie przytuklac, domnie, chociarz mnie 1 raz co dopiero zobaczyły, wszystkie były zamowione juz tam dla kogoś a ten chory z chorymi dwoma lapkami, był jeszcze niczyj,
wiec postanowilismy go zabrać i stwoorzyć mu prawdziwy dom i kochajacą go rodzine, pies wyczuje kto lubi zwierzeta a kto nie, wtedy gdy ja niosłem pamietam ze była bardzo ciezka, i płakała, gdy ja niesliśmy z dziewczyna z jednego konca miasta na drugi koniec miasta i na zmiane ona polozyła mi głowe na ramieniu i płakała czóla ze zabieramy ja od jej rodzeństwa i rodziców, po przyniesieniu do domu dziewczyny zaczeliśmy sie nia wszyscy opiekować, piesek temn był kochany i oddany, pamietam jak ocierałem jej łzy i powtarzałem ze tu taj bedzie miała lepiej jak tam zz rodzicami, ona to rozumiała widać bo pozniej ze wszystkich swoich domowniow z ktorymi tam mieszkała to sie im odwzdieczała, a jesli chodzi omnie to chyba mnie obdarzyła jakims specjalnym uczuciem,z posród wszystkich swoich domowników i wlascicielów uwarezała tylko 2 osoby, mnie i mojej dziewczyny ojca, bo znim spała dosc czesto wskakwała na wersalke i zasypiała przy nim,
wiec postanowilismy go zabrać i stwoorzyć mu prawdziwy dom i kochajacą go rodzine, pies wyczuje kto lubi zwierzeta a kto nie, wtedy gdy ja niosłem pamietam ze była bardzo ciezka, i płakała, gdy ja niesliśmy z dziewczyna z jednego konca miasta na drugi koniec miasta i na zmiane ona polozyła mi głowe na ramieniu i płakała czóla ze zabieramy ja od jej rodzeństwa i rodziców, po przyniesieniu do domu dziewczyny zaczeliśmy sie nia wszyscy opiekować, piesek temn był kochany i oddany, pamietam jak ocierałem jej łzy i powtarzałem ze tu taj bedzie miała lepiej jak tam zz rodzicami, ona to rozumiała widać bo pozniej ze wszystkich swoich domowniow z ktorymi tam mieszkała to sie im odwzdieczała, a jesli chodzi omnie to chyba mnie obdarzyła jakims specjalnym uczuciem,z posród wszystkich swoich domowników i wlascicielów uwarezała tylko 2 osoby, mnie i mojej dziewczyny ojca, bo znim spała dosc czesto wskakwała na wersalke i zasypiała przy nim,
kiedyus sie śmialismy z mojej dziewczyny matka ze ona jest zadrosna o mojej dziewczyny ojca, a najlepsze bylo to ze napoczatku było tak ze mieszkała ze swojimi wlascicielami, a na spacery wychodziła tylko zemna, na moja dziewczyne była wareczała i na jej młodsze rodzenstwo, oczywiscie nie ugryzła nikogo ale nie chciała z nikim chodzić na sopacery gdy ja odbierałem od matki wazyła około 15moze 20 kg było kawał pieska i było co dzwigać gdy przychodziłem do dziewczyny ona mnie zawsze pierwsza witałaprzy bramce, moja dziewczyna była zadzrosna o psa , zawsze sie smiała ze to chyba nie ona jest moja dziewczyna tylko jej pies, nazwalismy ja nuka, była pieskiem przezabawnym i naprawde kochajacym i oddanym, gdy troszke podrosła ju\z i łapki jej sie wygoiły nabrła troche ciałka, to zaczeła im uciekac przeskakiwać przez ogrodzenie i poprostu biedz przed siebie, wtedy zawsze domownicy mówili o juz poleciała do swojego chlopaka, ona mnie czuła z odległosci jeszcze nie doszedłem do domu mojej dziewczyny byłem w połowie drogi ona zawsze biegła mi na przywitanie jak mniew dopadła to niemogłem z nia isc bo sie cieszyła skakała lizała po rekach jak, zas biegła ulica to wszystkie dzieciaki uciekały przed nia, ona mnie tak lubiała widac gdy dochodziłem do dziewczyny domuto juz za furtka stał komitet powitalny i sie wszyscy domownicy smiali że nuka juz jest szczesliwa , pamietam ze gdy mojha dziewczyna podeszła domnie i mnie prubowała pocałować na ppowitanie to nuka stała strzezyła kły i warczała na nia niewolno było nikomu mnie dotknać, aprzecierz była ich zwierzatkiem domowyym nie mojim, i ich powiina bardziej uwazac jak mnie nieprawda ale bylo inaczej,
zawsze to milo wspominam, ten pies był mi bardziej oddany niz moja dziewczyna, , ja zawsze ja zabierałem z dziewczyna na spacer do lasu, ona byla w siódmym niebie nieodstepowała mmnie na krok, zaówazyłem wtedy ze ten pies mnie chyba kocha, nieraz zostawiałem ja ze swoja dziewczyna w lesie chowałem jej sie za drzewem, ona zrywała sie jej ze smyczy i mnie szukała i zawsze znajdowała, moja dziewczyna sie smiała i wołala ja nuka chodz tu , a ona jej niesłuchała olewała ja mnie zas szukala, gorzej bylo jak nieraz sie gdzies trzeba bylo udac za potrzeba w lesie to potrafila zerwac sie mojej dziewczynie ze smyczy i biedz co sily w nogach jak zobaczył mnie w pewnej odległosc to siadała i czekała w pewnej odległosci i patrzyła, moja dziewczyna sie zawsze smiała ze ona nieda mi sie nawet załatwić ale tak bylo ona mnie odstepowała na krok, nieraz jak zostawałem na noc u swojej dziewczyny szczególnie po jakiejs imprezie gdzies na stadionie to gdy kładłem sie spac na wersalce i moja dziewczyna kołomnie to nuka wciskała sie pomiedzy nami i zawsze glowe kładła mi na brzuchu, niedaj Borze aby moja dziewczyna wykonała jakis ruch w moja strone reka, nuka reagowała automatycznie patrzyła na nia tymi swoimi czarnymi ślepkami i odrazu warczała na nia, wkoncu kiedys stwierdzilisnmy ze musimy do pokoju wchodzic pojedynczo i szybko zamykac za soba drzwi, ito na klucz bo nuka potrafila stanac na tylnych łapach a przednimi naciskała lapami na klamke i poprostu wchodziła sobie jak gdyby nigdy nic, nieraz w nocy potrafila wejsc do pokoju przynuiesc kaganiec i smycz i zaczynała skomlec bo chciała isc na spacer bo chciała sie załatwic a tu 2 albo 3 nad ranem, i trzeba bylo wstac i isc z nia
jak udawałem ze spie to wchodzila na wersalke i skakała lapkami przednimi zeby m sie obudził i znia wyszedł no9ii niebylo silnych trzeba bylo z nia wyjsć wychowywała sie tez wsród chyba 10 kociqaków wszystko robuila to co one , normalnie nieraz bylo tykle śmiechu z niej,, z kotami zyła w zgodzie opiekowała sie małymi kotkamijak by to byly jej dzieci, brała je nieraz do pyska i poprostu przenosiła z miejsca na miejsce jak np ich matka gdzies wyniosła yo nuka je przynosiła zpowrotem do domu, jadla z jednej miski z kotami,chociarz miala swoja oddzielna miske,zawsze smialismy sie z dziewczyna ze jak nalewalismy dla kociakow mleko do miski i nuce do drugiej miski tez mleko to ona zawsze patrzyła i obserwowała te miski, widziala jak duze koty podchodziły do miski aby napic sie mleka wtedy ona podchodzila do małych kotków brała je w pysk delikatnie i stawiała ich przy swojej misce i tak jednego po drugim i czekała ze najpierw maluchy popija mleka dopiero jak one odeszły oid miski, to ona zaczunała pić mleko, była bardzo opiekuncza chociarz wtedy jeszcze niemiała swoich szczeniat, w tym psie bylo to coś czego brakuje i niektórym ludziom, byla troska o innych, młodszych od siebie, byla milosc i oddanie drugiej istocie,bez wzgledu czy to był kot, czy człowiek,
ona najpierw dbała o innych,a pozniej dopiero jadła po nich, byla przezabawnym psem, i naprawde kochajacym wlascicieli
ona najpierw dbała o innych,a pozniej dopiero jadła po nich, byla przezabawnym psem, i naprawde kochajacym wlascicieli
miala jak u PANA BOGA za piecem, gdy po jakimś czasi zerwaliśmy z dziewczyna i ja tam juz nieprzychodziłem do nich nuka prawdopodobnie dostawała szału uciekała im nieraz jej niebylo wiele dni, pozniej wracał wyła opod domem , skamlałaitd, jak mi rodzenstwo mojej dziewczyny opowiadało to ona teskniła chyba ze mna niechciała jesc wogole, byla taka osowiała nie reagowała na swojego pana z którym spała, ona tesknila i chyba to ja tez i zabiło w pewnym momencie, przymnie była zaqwze radosna, cieszyła sie skakała chciała sie bawić,nieraz mi brat tej mojej byłej panienki opowiadał ze gdy wychodzila z jego siostra do lasu to zawsze jej uciekała ui szukal kogos, ze jej sie niesluchałai uciekała jej i powiedziałona szukała ciebie, staneły mi wrtedy łzy w ovczach bo fakrtycznie byla przywiazana do mnie, chyba lepiej jak moja dziewczyna no ale cóż mogłem zrobic , zawsze oniej pamietałem, kiedys pewnego dnia przechodziłem kolo icgh domu tam jakoś przypadkowoi za płotem widziałem 2 owczarki niemieckie, nuki juz tam niebylo , pozniej mi brat mmłodszy mojej dziewczyny powiedział ze to sa jej dzieci, a jej juz niema urodzila szczeniaki zaczela sie nimi opiekować i po jakims czasie odeszła do konca niechciała jeść skamlała i wyła po nocach przed domem, ona czóla ze ktos wazny od niej odszedł, ja zas nigdyu jej niezapomne do poki bede żył, i w mojej pamieci pozostanie na zawsze, ja zwierzeta uwielbiam, chociarz niemoge z nimi przebywac przez uczulenia ale zadnemu bym niezrobił zadnej krzywdy
arczibalik73 stracił(a) możliwość pisania na czacie przez najbliższe 8h.
Za prawdę dostał bloka szkoda słów arczibalik73 Zwierzę krzywdy nie zrobi człowiekowi tylko człowiek zwierzęciu.
arczibalik73 jak siedzisz po drugiej stronie monitora popiszemy popołudniu dasz rade masz dobre serce.
Nie wiadomo nawet o co tobie ho nie sluchasz zaloz se temat na forum wted będziesz pisal do woli ktos się moze znajdzie by przeczytac
Jako swietno zabawa z tym tesikiem ja tak oni tak ja tu oni tu szal pal
gustaffns zagrał(a) za 6 zł w typowaniach keno na los. nr 843440 i wygrał(a) 522 zł
https://www.youtube.com/watch?v=4RGmCiQuvNk&list=RD4RGmCiQuvNk&start_radio=1
A ja napiszę coś od siebie ludziska musicie zrozumieć że totolotek to jest wielkie wielkie oszustwo sterowane komputerem głupi przykład gra w keno w sklepie skreślasz liczby patrzysz na monitor a tam mała puszeczka podpięta do ekranu oblicza liczby które się z kreśliło no i oczywiście wypadają te które nie mamy następny przykład 100000 zdrapek totolotka 10 wygranych tak samo jest tutaj ludzie graja 200000 tyś kuponów 100 wygra sumy podobne do zdrapek nie ma magicznego systemu na totolotka jest jedno zablokować im możliwość manipulowania liczbami którzy ludzie skreślają nie dawajcie się oszukiwać bo i tak nici z tego oczywiście że jak na multipasco za typuję się podane liczby to wyskoczy nawet 8/8 czy wyżej ale jeżeli te liczby już nadamy nie ma możliwości żeby one wypadły wiem coś o tym przerabiałem to tam i tu.TOTOLOTEK TO WIELKA WIELKA ŚCIEMA i nigdy nie uwierzę że ktoś wygrywa duże sumy bo to jest po prostu wielka Lipa i naciąganie ludzi, 2 lata temu kupiłem skarbonkę i o 14 i 21:30 wrzucam po 2,50 czyli dziennie wychodzi 5 zł /7 dni w tygodniu daje nam 35 zł /miesięcznie 140 zł /rocznie 1680 zł /razy 2 lata 3360 i tyle wygrałem czyli oszukałem totolotka a system jest prosty po prostu w niego nie grać.Pozdrawiam miłośników Totolotka
szaro , buro i ponuro dostane chyba depresji jak nic dziś nie wygram
Waldek jak tam duży
To dziś zagraj w małego