Wpisy 344 429 – 344 528
15 czerwca 2011 11:28 → 15 czerwca 2011 12:24, 100 wpisów
to nie ma u was bułek z truskawkami,z jadodami...?
bez masła i inne buły to sa
tak u Ani
jak byłem rano u niej to juz mnie kusiła
bez masła i inne buły to sa
tak u Ani
jak byłem rano u niej to juz mnie kusiładalem jej 500zł i pojechała do Łodzi po naszyjnik na wesele bo nie chciała sobie kupić bo za drogi był jak była ostatnie

Nie nigdy bułki z truskawkami nie jadłam....chyba ze truskawki,smietanka pomieszane to tak je mama...ale tak ze z bułką i truskawki to nie
masakra nie ma pysznych bułek z truskawkami
Andro zapraszam na bułeczki
Andro zapraszam na bułeczki
Nooo Panna młoda musi błyszczeć...nie ma co żałować na jubilera

ale Ty kupujesz te bułki czy zwykłe bułki i dajesz na to truskawki?
a no chętnie bym zjadła
a no chętnie bym zjadła

hehehehe i tak ma być --Mądra Ania..też tak zawsze mowie co jest moje to jest moje a co Twoje to jest Nasze hehehe

tylko nie wiem czy z temperamentem wyjdzie..bo ja bardziej zadziorna jestem

ja ogień i ognia potrzebuje...fajnie jest bo kwiaty bo czekoladki..
Cześć .Coś do śmiechu
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną...
Jest! Weszly! Spoceni siedzą na podłodze, dziecko mówi:
* Ale założylismy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je sciagają, mordują się sapią.
Uuuf, zeszly.
Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść...
Uuuf... weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
* Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyly się oczy, odczekala i znów szarpie się z butami... Zeszły.
Na to dziecko:
* To buciki mojego brata i mama kazala mi je nosić..
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała az przestaną się trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty.
Tarmoszą się, wciągają, silą się... Weszły.
* No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
* Mam schowane w bucikach...
Proces przedszkolanki rozpocznie się w przyszłym miesiącu....
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe botki. Szarpią się, męczą, ciągną...
Jest! Weszly! Spoceni siedzą na podłodze, dziecko mówi:
* Ale założylismy buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie. To je sciagają, mordują się sapią.
Uuuf, zeszly.
Wciągają je znowu, sapią, ciągną, nie chcą wejść...
Uuuf... weszły. Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
* Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyly się oczy, odczekala i znów szarpie się z butami... Zeszły.
Na to dziecko:
* To buciki mojego brata i mama kazala mi je nosić..
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała az przestaną się trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągać buty.
Tarmoszą się, wciągają, silą się... Weszły.
* No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje rękawiczki?
* Mam schowane w bucikach...
Proces przedszkolanki rozpocznie się w przyszłym miesiącu....
wiem ze nie ale Gała chemia musi być...a nie ciągły brak czasu i zastępowanie siebie prezentami
fajny ale ma mniejszy albo jak to nazwać inny temperamnt niż ja
jak możne nie mieć czasu dla ciebie masakra,ja tam bym przesiadywał u ciebie na tobie jak najdłużej.
Ja do Ani to biegne od rana i siedze do wieczora jak moge
Ja do Ani to biegne od rana i siedze do wieczora jak moge

Andro to weż sprawy w swoje ręce i mu powiedz albo rybki albo akwarium
Gała mam taki zamiar...potrząsnąć nim mocnoo..a jak nie to.........
to musi byc ten właściwy jak ing i yang czy jakoś tak..krew nie woda
Andro szkoda ze ja zajety jestem to wybrałbym się do ciebie na wakacje
Witam serdecznie pasjonatów ML.Lestek dla zestawu A:"13" na dwa losowania.Powodzenia,wysokich wygranych



giorgio musisz wybrać inną liczbę bo andromeda obstawiła 13-tkę. Dopisz swoją liczbę na http://forum.multipasko.pl/n_viewtopic.php?id=3414&last=1
OK giorgio ale ostatni raz dopisuję. Musisz nauczyć się jak to robić, bo ja nie zawsze jestem tutaj.




smacznego



aniga