Wpisy 3 303 979 – 3 304 078
22 lipca 2018 18:39 → 22 lipca 2018 20:40, 100 wpisów
63, 38, 30
30, 67, 69
67, 38, 75
63, 36, 69
69, 75, 22
67, 49, 36
69, 01, 30
51, 73, 69
30, 69, 27
38, 75, 69
30, 67, 69
67, 38, 75
63, 36, 69
69, 75, 22
67, 49, 36
69, 01, 30
51, 73, 69
30, 69, 27
38, 75, 69
Nawet nie wiedziałem, że jest polskie które ma 9 vol. to pewnie po nim viltomierz trafił 10/10 w MM
Menel to jest git
Menel weekendowy
Bezzako
Lubicie dżem. ?
Zorro muszę spróbować tego wojaka
Menel muszę spróbować tego wojaka
Co to mój nick wyskoczył
Wehikuł czasu
Zag69
https://youtu.be/WirgTjPPKH8
Lecę skoki pooglądać- żonka tak na Piotrka nalatuje, a on się tym nie przejmuje, tylko dobrze skacze
Miłego
brunetka czy tam szatynka posłuchaj tego
https://www.youtube.com/watch?v=N9yOxTJDpLI
https://www.youtube.com/watch?v=N9yOxTJDpLI
Może być. Ale to nie mój klimat
Lubię konkretyhttps://youtu.be/v2AC41dglnM
na wieczorek 1x10 wlasne 1x5 z chybika 2x mini ciezko bylo cos typnac wybrac czlek rozleniwiony przez ta pogode i jest co jest na zabawe z ts wieczorna
Gryks.prysznic i jest deszcz
i tyle bylem i sie zmylem bede czasem ziorał czy tez zioroł meczos wisla plock -- leszek poznan
toni z lodówki nie pij bo mózg sobie zamrozisz a co za tym idzie ulegnie zlasowaniu
Menel pozdrawiam Łańcut..w tamtych roku.i w tym razem chyba byłem z 15 razy..i też zagrałem w Lotto Multi.itp..kolektura koło baru..niedaleko.pierogarni..
Menelkażdy coś lubi.trochę więcej lub mniej
I co z tego jak nic nie wygrałem..a tyle pieniędzy przetransferowałem..z kieszeni..do..
Stare dobre czasyhttps://youtu.be/NYHZwPT0f80
Forsami a wiesz ile tam padło wygranych? to była kiedyś spółdzielnia inwalidów
Menel o ile piszemy o tej samej kolekturze..ale o tej co ja piszę to fajny lokalik można na spokojnie pomyśleć ..nie to co w takim przeciętnym sklepie spożywczym z kolekturą gdzie czujesz cisnienie na plecach bo ktoś się spieszy by kupić kilo kielbasy..ogórki i ananasy..
i to wnerwia ma maxa
No już
Tomi czy to portal nędznej piłki nożnej czy do jasnej cholery mp.czyli numerki?
jaki tu spokój......
A Tobie za cicho. ?
Czekam, aż wybuchniesz jak Etna
Chciałbyś. Kukułka
No szlag mnie trafi za chwile
Czemu nie, chyba jakoś to przetrwam
I tak tu nudy...wiec trza sie lapac roznych tematow by nie przygaslo
Ale nie ta piłka do jasnej cholery
Tomi masz absolutną rację, ileż można o numerkach
Zorro
Za Lechem nie jestem wolę tyskie, ale teraz to są siuśki
Tomi nie cukruj
Brunia
Wy faceci to rozwijacie się do 6roku zycia.a potem tylko rośniecie
Tomi ja też
czy tylko ja mam wrażenie, że teraz coraz trudniej o uczciwych ludzi?
Brunia, a Wy zarzucacie nam, że myślimy tylko o jednym, a Wy też o tym myślicie tak samo jak my
Pani do Jasia:
- Jasiu znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie...
- To co mnie pani straszy swoją bandą?!
- Jasiu znasz Mickiewicza, Sienkiewicza i Makuszyńskiego?
- A czy pani zna Łysego, Grubego lub Zenka?
- Nie...
- To co mnie pani straszy swoją bandą?!
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych:
- Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu.
Przyszedł do mamy, powiedział:
- Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział:
- Znam całą prawdę... i dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny.
Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
- Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał:
- W takim razie uściskaj tatusia...
- Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu.
Przyszedł do mamy, powiedział:
- Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział:
- Znam całą prawdę... i dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny.
Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
- Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał:
- W takim razie uściskaj tatusia...
Krzysztof debesciak w kawałach
R3 czy coś nie hallo
Rozmawiają dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogę spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie.
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie mogę spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie.
Wiesz na czym polega uczciwość. Na prawdzie. Nawet tej kiedy uszy wiedną
Krzysztof
Nielubiany szef zostawia kartkę na biurku:
- "Jestem na cmentarzu."
Po powrocie zastaje dopisek:
- "Niech ci ziemia lekką będzie."
- "Jestem na cmentarzu."
Po powrocie zastaje dopisek:
- "Niech ci ziemia lekką będzie."
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
- Jak to?
- No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
- Jak to?
- No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
Magik jedzie na swój kolejny występ i zostaje zatrzymany przez policję.
- Co te noże robią w pańskim samochodzie? - pyta się policjant.
- Żongluję nimi podczas występu - objaśnia magik.
- Ach tak - mówi policjant - może pan zademonstruje.
Przejeżdżający obok facet zauważając sytuację stwierdza do osoby, z którą podróżuje:
- Rety, cieszę, że rzuciłem picie popatrz tylko, jakie testy na obecność alkoholu każą teraz robić.
- Co te noże robią w pańskim samochodzie? - pyta się policjant.
- Żongluję nimi podczas występu - objaśnia magik.
- Ach tak - mówi policjant - może pan zademonstruje.
Przejeżdżający obok facet zauważając sytuację stwierdza do osoby, z którą podróżuje:
- Rety, cieszę, że rzuciłem picie popatrz tylko, jakie testy na obecność alkoholu każą teraz robić.
Okazuje się bowiem, że łączyć nas mogą z innymi ludźmi inne relacje niżbyśmy tego oczekiwali, co wyraźnie i bezpośrednio wpływa na ich skomplikowanie. I chociaż nowe sposoby komunikowania, jak na przykład nawiązywanie znajomości w Internecie, są jakąś alternatywą dla osobistych spotkań pełnych emocji, to także tego typu relacje narażone są na brak klarowności
Małżeństwo z czterdziestoletnim stażem siedzi przy stole wigilijnym i nikt się nie odzywa.
Nagle żona mówi:
- Słuchaj, tak nic nie mówisz, ale jak tylko na ciebie spojrzę to od razu mi ciepło na sercu!
- To wyjmij cycka z barszczu!
Nagle żona mówi:
- Słuchaj, tak nic nie mówisz, ale jak tylko na ciebie spojrzę to od razu mi ciepło na sercu!
- To wyjmij cycka z barszczu!
Przychodzi kangur do lekarza z zakrwawionym brzuchem:
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
- Co się stało? - pyta lekarz.
- Torbę mi w autobusie wyrwali.
do losowania