Wpisy 2 796 518 – 2 796 617
20 stycznia 2017 22:42 → 20 stycznia 2017 23:40, 100 wpisów
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/jacek-kurski-sytuacja-tvp,3,0,2238979.html
ewa I buka można ograć,już dwóch studentów załatwili buka,na kilkaset tysięcy,zrobił im zakaz grania
U buka znam kilku ludków którzy grają już dobre latka i w miesiąc do miesiąca wygrywają po 5-6 tys . To ludzie którzy mają po 60 latek.Zaczynali od koników na Służewcu grali w derby i takie tam.Teraz grają tylko w w trzy gierki : HOKEJ/BUNDESLIGA/NHL.Uwierz chciałbym grać tak jak oni.
Mają czas analizują gry - czytają - uczą się i to daje wyniki.
@fliper pracował ze mną chłopak (w korpo), który w czasie pracy obstawiał on line tenisa i jak twierdził co miesiąc średnio był 1500 PLN do przodu. Tylko tenis, bo jak twierdził jedna osoba do przewidzenia, nie zespół
Nie chodzi o to że im zazdroszczę wygranych - chodzi o to że widzę to - żeby wygrać 5-6 tys w miesiącu ciężko na to pracują / mimo ich wieku / i to mnie nakręca.heheh
silber - tak mogło być
I on tylko tak lajtowo grał, bo nie mógł za bardzo w czasie pracy. Co ty sądzisz o tenisie ?
nawet nie zdajecie sobie sprawy jakimi są "encyklopediami" wiedzy - nie dorosnę do nich nigdy
silber - nie grałem i nie znam tej dyscypliny.Uważam żeby grać u buka musisz znać dyscyplinę.Co to znaczy dla mnie ? - znać dyscyplinę? - np. w tenisa to minimum 3 lata do tyłu na kązdym kontynencie w rozegranych grach.
ewa - 40 to skończyłem 11 lat temu heheh - i dalej głupi jestem.
jak zaczynałam spekulacje wiedziałam niewiele,dzis mało dla mnie tajemnic
fliper ten kolo tak się znał na tej dyscyplinie, że obstawiał on line jakieś dziwne zdarzenia, kto zdobędzie pierwszego, gema, seta, kto zrezygnuje z gry, kto będzie miał kontuzję uniemożliwiającą grę itp. dziwactwa
w tenisie są ustawkiaby zarobić wystarczy grać naszą sierotę Radwańską każdy mecz jej po 0:2
ewa - posłuchaj - tutaj każdy z nas jest troszeczkę 'zryty' - gramy wierząc że każdy z nas coś tam wygra i w końcu będzie to ta najwyższa wygrana.Mam już swoje latka i życie mnie nauczyło że lepiej grać o mniejsze stawki - ale warunek jeden - systematycznie.Oczywistym jest że nie wygrywać będziesz cały czas.To losowość i systemy nic tutaj nie zrobią.
Natomiast wiedza i doświadczenie ediego - potrafią zminimalizować kwestię przegranej do wkładu.Dlatego od początku śledzę jego wpisy i wyciągam z tego wnioski.To bardzo mądry gość i chylę czoła przed nim że tą wiedzą dzieli się na forum u Pasco.
a mnie zycie nauczyło by celować zawsze w 10...a jak trafisz 8 to jest dobrze
Klikam o grze u buka oczywiście.Pomijam jego rekordy w systemach - to mądry i uczynny gość
Pasko
znowu muszę za każdym razem
wpisywać przy logowaniu
login i hasło
zawsze otwieram tak samo
pozdro
znowu muszę za każdym razem
wpisywać przy logowaniu
login i hasło
zawsze otwieram tak samo
pozdro
Ja to już tylko gram w takie gry, które ewentualnie odmieniłyby moje życie czyli lotto+ i EP. W MM nie gram, bo jakoś nie lubię. Nie interesuje mnie wygrana typu 250 tys. pln, bo to mam. Tylko wygrana zmieniająca życie.
ewa - tego Tobie życzę - ale wiesz jak jest w życiu
do wszelkich gier ...osobiście czerpie ze swojego "środowiska kwantowego"
silber - gra nie odmieni Twojego życia.Oszukujesz siebie sam i grasz dalej wydając Swoją kasę.W sumie to Twoja sprawa ale powiem tak - może lepiej zacząć uczyć się pewnych dyscyplin w sporcie i zagrać mniejszymi stawkami u buka.Inaczej - zrób sobie zestawienie w skali miesiąca ile wkładasz ile wygrywasz.Tylko u buka byłem i jestem do przodu - ale gram z rozwagą i za małe stawki dzisiaj przegrałem 200 zł.Wygrałem w zeszłym tygodniu 415 zł to pozwoliłem sobie na chwilę szaleństwa - no cóż przegrałem.Czy było warto ? - nie.
Czy zachowałem się normalnie? Nie zachowałem się jak pajac który myślał że passa będzie dalej.Tak nie jest - Brjan - pamiętaj o tym
fliper może i nie odmieni; płacę sobie podatek od zabawy ok 250 pln/month bo mnie stać (20 lat pracy w korpo w Wwa). Traktuję to jak zabawę; w sumie niedrogą - to jest bardzo znikomy procent moich zarobków
I gitara
I gitara
Inaczej.Wystarczy lukać na statystykę wygranych w MM. Co widzimy? Każdy przegrywa.No sorki ale to tak wygląda.Nie zniechęcam do gry ale taka jest prawda - ile jest wygranych w skali tygodnia 3/3 5/5 6/6 8/8 - w stosunku do zawartych zakładów? .No przecież to widać
Einstein powiedział...obłęd:powtarzac w kółko tą samą czynność oczekując innych rezultatów
jak sie wygra to i tak nie ucieknie sie z otoczenia
wokol pelno zurow i biedoty nie dobrze sie wyrozniac
wokol pelno zurow i biedoty nie dobrze sie wyrozniac
Nie chodzi mi o procent Twojej pensji - jak to nazwałeś ? / w korpo / to tylko współczuje. Wiem coś o tym hehe . Chodzi mi o wygraną i satysfakcję z tego.
przeprowadze sie na osiedle drogich domkow pod las to bede mial daleko do sklepow i galerii i po co mi to, musze pozostac blisko zurlandii
wizard; jak trafię EP to raczej bogaty nie będę
A jak trafię 10 baksów w L+ to nikomu nie powiem
Można ? Można !!!
A jak trafię 10 baksów w L+ to nikomu nie powiem
Można ? Można !!!
ewa - jak dobrze że są dziewczyny na tej planecie - inaczej życie nie miało by sensu
ewa - masz całkowitą rację - chociaż dziadek Einstein też się mylił. heheh
moj mlodszy brat poszedl do wawki do pwc i tez sobie chwali
dobre hotele po polsce i zarcie
dobre hotele po polsce i zarcie
odstawi mnie na kase bo za iles tam pochwal zarobki mu mocno majo skoczyc
w korpo nie ma bardzo dobrych pieniędzy. Jeżeli zarabiasz 30tys/miesiąc to musisz wiedzieć że to jest tylko 45 procent wynagrodzenia Twojego Dyrektora / nie wiem jak branża / ale tak to wygląda.
inaczej wygląda sprawa jeśli pracujesz dla korpo ale na kontrakcie powiedzmy dwa lata - tam jest konkret i dobre pieniądze
prowadzisz swoją firmę - dostajesz zlecenie - robisz to dwa lata i wtedy są pieniądze
ale w korpo
mnie nie wezmo bo najpierw testy iq online a pozniej 4 levele jeszcze egz
wizard ale jak jeździsz komunikacją to przynajmniej kobiety możesz poznać; w korpo to same pieniężne sucze
za pozno na kariere w wawce, pozostaje tylko zloty strzal w zloty pociag multi
no powiem ci ze jestem krotkowidzem i sie dlugo wpatruje i laska mysli ze ja podrywam
i sie gapimy tak cala droge i smiejemy
i sie gapimy tak cala droge i smiejemy
no nie pozniej trzeba juz zagadac jak widzisz ze dobry grunt na podryw
no właśnie, a jak jade do robo bryką i chcę po drodze jakąś zabrać to one sie bojo
przykład z życia - mój kolega / ja studia w bankowości i finansach - on w ekonometrię i statystykę / pracuje już 5 lat dla korpo. Ma swoją firmę nikogo nie zatrudnia pracuje sam.Dostaje zlecenia na zrobienie aplikacji na różne pierdoły Androidy i takie tam - zna klika języków programowania C++ Cobole i inne śmiecie i co?. Dostaje 30 tys/miesiąc przez góra 3-5 miesięcy potem zmiana i od nowa .Takie życie teraz korpo mają zamówienia na takie bzdury bo to się sprzedaje - za 2-3 lata to się mieni i będzie coś innego
Tego nie zmienisz tak będzie dalej - takie jest zapotrzebowanie na produkt i tyle.
te dziewki to blachary, nawet spotkalem bogata eks co jej tata zawsze mial nowe bmki
a ona mnie sie pyta czym teraz jezdze, a masz a masz co masz
a ona mnie sie pyta czym teraz jezdze, a masz a masz co masz
wizard; no właśnie; to co powinienem zacząć jeździć komunikacją ?
wizard - dziewki nie mają "taty' nie wiesz jeszcze o tym ?
tylko babcie sie pchajo na siedzenia, teraz jak bylem to nie ustapilem ani razu
udalo mi sie
udalo mi sie
najlepszy bajer ze nastolatka mi ustapila miejsca
podskoczyla ale pozniej sie zawstydzila i ja mowie siadaj sobie dziewczyno
ja ide na koniec, ale stala dzielnie do samego konca przy pustym miejscu
podskoczyla ale pozniej sie zawstydzila i ja mowie siadaj sobie dziewczyno
ja ide na koniec, ale stala dzielnie do samego konca przy pustym miejscu
podskoczyla z siedzenia moze chciala mi laske zrobic a nie ustapic
cos jej sie pomieszalo
cos jej sie pomieszalo
raz wsiadl taki kryminal tango widac ze typ z pod ciemnej gwiazdy
ale tez podrywal, wysiadla panienka z walizko on podszedl i mowi
moge pomoc? zaniose do domu bo pewnei ciezkie
ale tez podrywal, wysiadla panienka z walizko on podszedl i mowi
moge pomoc? zaniose do domu bo pewnei ciezkie