Wpisy 278 234 – 278 333
24 kwietnia 2011 20:26 → 24 kwietnia 2011 21:38, 100 wpisów
maxwelka...no nie muszę wiedzieć twoich pewniaków,mam obstawione już dawno swoje.
kosmaty...zależy jakie jajeczka masz na myśli,na twardo czy na miękko.
maxwelka.....już nigdy więcej nie zapytam Cię o żadnego z Twoich pewniaków.
Pani mówi: Jasiu wymień zdanie z ptakiem.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
Pani: Teraz z dwoma ptakami.
Jasiu: Tata przyszedł nawalony jak szpak i wywinął orła.
Pani: A jak wymienisz z pięcioma dostaniesz szóstkę.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wywinął orła po czym wyleciały mu dwa gile, puścił pawia i poszedł dalej nawalać na sępa.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
Pani: Teraz z dwoma ptakami.
Jasiu: Tata przyszedł nawalony jak szpak i wywinął orła.
Pani: A jak wymienisz z pięcioma dostaniesz szóstkę.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wywinął orła po czym wyleciały mu dwa gile, puścił pawia i poszedł dalej nawalać na sępa.

Przed Wielkanocą facet pyta przyjaciela:
â Poradź mi, co kupić żonie na zajączka. Ona już wszystko ma!
â Wiesz co â mówi po chwili namysłu przyjaciel â kup jej małego zajączka z czekolady i dodaj do niego pisemną zgodę na dwie godziny szalonego seksu, takiego jakiego tylko zapragnie!
Po świętach kumple spotykają się ponownie.
â Co masz taką skwaszoną minę? Żonie nie spodobał się prezent?
â Bardzo się jej spodobał!
â To o co chodzi? Jak zareagowała?
â Przeczytała, wskoczyła do samochodu i zawołała: "Dzięki, kochanie! Wrócę za dwie godzinki!"
â Poradź mi, co kupić żonie na zajączka. Ona już wszystko ma!
â Wiesz co â mówi po chwili namysłu przyjaciel â kup jej małego zajączka z czekolady i dodaj do niego pisemną zgodę na dwie godziny szalonego seksu, takiego jakiego tylko zapragnie!
Po świętach kumple spotykają się ponownie.
â Co masz taką skwaszoną minę? Żonie nie spodobał się prezent?
â Bardzo się jej spodobał!
â To o co chodzi? Jak zareagowała?
â Przeczytała, wskoczyła do samochodu i zawołała: "Dzięki, kochanie! Wrócę za dwie godzinki!"
hanusia alkohol to puste kalorie
a ja piję dęba mojego ukochanego
i nic do niego

a ja piję dęba mojego ukochanego

i nic do niego

belcia ale ja nie lubie piwa,wolę
,drinka,albo czystą,przezroczystą
,drinka,albo czystą,przezroczystą
kosmaty,,,mamy już tyle zakąski w sobie,że starczyło by na konkretną imprezę suto zakrapianą i podejrzewam,że nic by nam nie było.
lila,bella34,a następna impreza suto zakrapiana już za kilka dni;MAJÓWKA



uuu lila przykro mi,ja mam wolne od soboty,w środe dopiero do pracy

maxwelka...no szkoda ale muszę a poza tym do swojej pracy chodzę z miłą przyjemnością.
ale napisałam,Z Miłą Przyjemnością ha ha ha,miało być z miłą chęcią.
ja do pracy we wtorek
zaczyna mnie swędzieć lewa łapka-czyżby 10/10



zaczyna mnie swędzieć lewa łapka-czyżby 10/10



noooo to po szklaneczce wódki na początek pod te jajeczka 

hanusia76 ja mam na myśli surowe jajka jak do tego doda się szklankę wódeczki to aierkoniaczek gotowy

normalnie w przepisie jest spirytus ale ja bym nie pociągnął całej szklany

hanusia76.....teraz jak się tak zastanowię to nie mam miejsca,ale jak jutro wstanę to miejsce się znajdzie.

hanusia76...mówię,że jak waga zatrzyma się na 80kg to będzie dobrze.
Dwie babcie oglądają walkę bokserską w tv. Po serii ciosów jeden z zawodników pada na deski. Sędzia zaczyna liczyć, tłum szaleje! Wstanie!?! Nie wstanie!?! Wstanie!?! Nie wstanie!?!
- Nie wstanie! - komentuje jedna z babć - Znam chama z tramwa
- Nie wstanie! - komentuje jedna z babć - Znam chama z tramwa
pochwalę się ,że spadłem poniżej 100 , ale są święta i strach się bać.pa ,pa
torsan głodnemu chleb na myśli
boguś w święta nie wolno niczego sobie odmawiać

boguś w święta nie wolno niczego sobie odmawiać

dla panów ku przestrodze:
Trzy fazy otyłości męskiej:
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto c...e.
Trzy fazy otyłości męskiej:
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto c...e.
Przychodzi pijak do lekarza:
- panie doktorze sikam wódką
-nie wierze
- to daj pan szklankę
Lekarz spróbował:
- no wódka! Nalej pan jeszcze raz! I jeszcze raz!
- o kochany, teraz to tylko z gwinta!
- panie doktorze sikam wódką
-nie wierze
- to daj pan szklankę
Lekarz spróbował:
- no wódka! Nalej pan jeszcze raz! I jeszcze raz!
- o kochany, teraz to tylko z gwinta!
witam

w świąteczny wieczór


w świąteczny wieczór
kogo widzę to pozdrawiam





zdrowie

dla kogo te serduszko co?
tyle na raz
lila,no to po jednym